ewa36
Members-
Posts
5201 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ewa36
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
ewa36 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobranoc Saruniu Ciocia Mosii na pewno o ciebie zadba i nie spadaj kochana :multi: -
Posty przeskakują.
-
[quote name='irenaka']Teraz mnie zaskoczyłaś, bo Ares podkurcza lewą. Nie wiem jak to wytłumaczyć:shake:.[/quote] Skoro tak, to na pewno nie z powodu dysplazji. Może się mocno uderzył - wiele na to wskazuje. Obejrzyj też dokładnie poduszeczke i pazury, czy nic się nie wbiło, czy nie są naderwane itp - tu też może być pies pogrzebany :cool3:
-
Irenko, to w takim razie zacznik tylko od Chondrocanu bo to nigdy nie zaszkodzi. I poczekaj po prostu na rozwój wydarzeń, bo młody żywiołowy psiak mógł ganiając gdzieś dobrze łapą przyłozyć i to jest powodem kulawizny. Nasz ś.p. Carlos gonił kunę i w tym celu z takim impetem zeskoczył z budy, że prawie nie chodził na przednie łapy - takl się uderzył o ziemię :crazyeye: Co te konowały nie wymyslały :mad: I oczywiście od razu operacja by ich :mad: A on po prostu mocno się obtłukł i samo przeszło :cool3: Ty też byś kulała jak byś dobrze przyłozyła :evil_lol: I to bardzo prawdopodobne bo ta dysplazja jest naprawdę minimalna - wg mnie nie powinna powodować kulenia
-
Tajguniu, kochane Cioteczki już działają, żeby znależć dla ciebie miejsce w Gaju :loveu: A my cię wspólnie wyleczymy i znajdziemy domek :multi:
-
A co do zastrzyków dostawowych, to steryknie ma być w gabinecie, w którym to się wykonuje - tylko w znieczuleniu. Potem po wydezynfekowaniu miejsca nakłucia psiak może wracać do hotelu, można jeszcze to miejsce potraktować sreberkiem - to nie rana pooperacyjna ;)
-
Irenko, banharen jest dośc drogi - jedna amp. kosztuje ok. 160 zl. - Ciocia Majka50 od Alberta ma namiar na bonharen. Ost kosztuje niewiele taniej, bo też ok. 120 zł. jedna ampułkostrzykawka. Może sprubój najpierw banharen ? Możę to wystarczy ale wejdź od razu z Chondrocanem - to koszt ok. 150 zł. opakowanie półkilogramowe (proszek). Nie znam niestety wetów w Krakowie, u siebie mogłabym to zorganizować.
-
[quote name='paros']Obejrzałam klisze Aresa, kręgosłup ma idealny :lol: sama chciałabym mieć taki. Ale Ewa, to bioderko po prawej stronie kliszy to lewe (jest literka L) :cool3:[/quote] Zapewniam Ciociu Paros że jeszcze nie mylę stron i nie mówię papa na ustawę :diabloti: Nie ma mowy o pomyłce - prawa strona jest na zdj. oznaczona lit. R i otej stronie mowa jako o ciut gorszej.
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
ewa36 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Halo halo, Cioteczki i Wujkowie :loveu: Sarunia w dalszym ciagu potrzebuje naszej pomocy - także finansowej ! Kto jeszcze może pomóc kochanej, skrzywdzonej suńce ? Bardzo pprosimy ! Liczą się wszelkie kwoty, także te najbardziej drobne, dla nas w zasadzie nieodczuwalne - dla suni to duża pomoc :loveu: Ziarnko do ziarnka nie zostawiajcie nas ! -
O matko Goniu :-( W każdym razie dziękujemy za wiadomość. Ona rzeczywiście nie zasługuje na schronisko. Ja na razie nie mam miejsc w Dębogórze - jak się zwolni, to dopiero mogłabym zabrać ją do siebie. Kochana suńka. Ona tyle przeszła, nie wydawajcie jej kochane przypadkowym ludziom. Znajdziemy dogomaniacki domek albo nie dogoamniacki ale na pewno superowy - tak, jak Tosca u Cioci Nutusi. Trzymaj się sunieczko, jesteś u kochanych Cioteczek e Gaju, nic ci nie grozi :loveu:
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
ewa36 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No tak też sobie pomyślałam, że zabiegi fizykoterapeutyczne na pewno by suńce nie zaszkodziły :cool3: -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
ewa36 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zbóju, chodzi o pomoc jeszcze dla innej Oneczki - chorej Tajgi u Cioci Komety w Warsawie. Tajga wymaga leczenia i razem z kochanymi cioteczkami prubójemy umieścić ją w Gaju :loveu: Zrobię oczywiście kompilację na Owczarki dla obu suń, tj. Sary i Tajgi - dziękujemy za pomoc -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
ewa36 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja przekazę swoją część dla Saruni z końcem tego tygodnia lub w następnym :loveu: -
A i oczywiście należy od razu wejść z Chondrocanem jest tu : [URL="http://www.carus.com.pl"]www.carus.com.pl[/URL] i podawać przez najmniej 3-4 miesiące. Ja bym tego najpierw spróbowała, przy dysplazji nie ma takiego pośpiechu z operacją jak przy dysplazji. Nalezy też dokładnie przepytać weta, co i po co chce zrobić w ramach operacji ? Czesto takowy konkretnie zapytany od razu sam nie wie i to jest konkretna odpowiedź :mad: - od razu wszystko jasne. A jeśli już koniecznie operacja dyzplacji, to tylko Dr Janicki z Wawy - Ciocia Czarna Anda załatwi nam najpierw konsultację. Czy psiak kuleje na prawą czy na lewą łapinkę ? Czy się na niej opiera, nie opiera wcale, czy tylko jak stoi czy też jak chodzi to też prubóje ? Jak to wygląda ? Buziaki Ciocia Ewa
-
Witak kochane Cioteczki i psiaczki :loveu: Obejrzałam zdjecia Aresika i stwierdzam, że kręgoslup ma idealny :loveu: Co do stawów biodrowych, to ma lekką dysplazję ale minimalną, przy czym ciut większy ubytek jest w prawym bioderku. Według mnie szkoda ciąc tak mlodego psa, bo on dojdzie do siebie przy odpowidenim postępowaniu nieoperacyjnym. Podałabym mu dożylnie [B]bonharen[/B] dwie amp. czyli 12 ml [B]dożylnie[/B] - 1x w tygpodniu po 2 ml. Można jeszcze podać [B]dostawowo[/B] ([B]i tylko dostawowo - broń Boże dożylnie) preparat OST - to lek niemiecki dostępny w Polsce, to to samo co Bonharen z tym że do podań dostawowych. [/B] I na tym zakończyłabym działania inwazyjne. Trzeba znależć dobrego weta, nie każdy umie podać zastrzyk dostawowo, no i musi to być zrobione idealnie sterylnie. Po takim dostawowym podaniu niemal od razu następuje poprawa a staw (ubytek chrząstki) regeneruje się bardzo szybko i nie ma potrzeby operacji. Niemal - bo to też jest ingerencja, przebity zostaje worek stawowy i musi się wygoić. Po takim prawidłowym i sterylnym dostawowym podaniu normalne jest, że następuje przez kilka dni do tygodnia chwilowy zwiększony bol stawu i jałowy wysięk - to organizm sam załatwi, pod warunkiem że było sterylnie. Warto to rozważyć, naprawdę jest b. Skuteczne. Ściskam Ciocia Ewa
-
Nie stać, Spineczko :shake: Tak jak napisałaś, biedy jest za dużo i nigdy nie zabraknie :-( A Tajgunia wymaga jeszcze leczenia - trzeba to mieć na uwadze. To, co uda się zebrać dla niej, pójdzie na leki. Poza tym w jej stanie w Daju będzie lepiej niż w hoteliku - tam jest naprawdę dobra i dobrze zorganizowana opieka wet. A my po umieszczeniu Suńki w Gaju będziemy organizować zbiórki, bazary i allegra cegiełkowe :loveu: Spineczko, bardzo Ci dziękuję kochana :loveu::Rose::buzi: Tajgunia też :loveu::multi: W Gaju suńka dojdzie do zdrówka całkowicie i poczeka na swój domek bo rzec jasna będziemy go szukać dla niej do skutku :lol:
-
[quote name='kometa']w wymazie z łapek nic nie wyszło. dzis lub jutro zrobimy wymaz z uszu. juz przesyłam link:)[/quote] Dzięki Bogu.
-
[quote name='ewa36']Ciociu Kometo, mam jeszcze prośbę o podesłanie w ramach pw linka do watku Tajguni Cioci SPINCA :loveu: Chyba że mam już sklerozę i Ciocia Spinca już jest na wątku to przepraszam - amoniak po Boguszycach jeszcze mi nie wyparowal :shake:[/quote] Choć i dla ułatwienia życia Cioci Spince, wyślij jednak Kometo wąteczek Cioteczce :cool3: Tyle jest spraw, tyle bid potrzebujących pomocy ..... Lepisj zadbać, żeby się Ciotce nie pomyliło :evil_lol: Przepraszam Ciocia Spinca, ja to z autopsji pisze :eviltong:
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
ewa36 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ano niestety Zbóju :shake: to śliczna, chora dziewczynka. Jest czasowo u Komety w Wawie, ale na cito trzeba ją gdzieś dobrze umieścić i przede wszystkim leczyć. -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
ewa36 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję Spinco :loveu::multi::loveu: -
Ciociu Kometo, mam jeszcze prośbę o podesłanie w ramach pw linka do watku Tajguni Cioci SPINCA :loveu: Chyba że mam już sklerozę i Ciocia Spinca już jest na wątku to przepraszam - amoniak po Boguszycach jeszcze mi nie wyparowal :shake: