Jump to content
Dogomania

yuki

Members
  • Posts

    2981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yuki

  1. Może jeszcze jakieś ogłoszenia by się jej przydały...takie piękności , domki powinny się o nią zabijać !!!!
  2. Dobrze dobrze , tylko małe zamieszanie było, ale najważniejsze, że odpoczywa w domu pod czujnym okiem Mamy Moniki ;)
  3. Zdjęcia zrobiłam i wkleję dziś jeszcze tylko czekam na kabelek do kompa .
  4. Byłam w schronie, udało mi się go wyciągnąć z boksu. Pani Małgosia powiedziała ,żeby go nie obcinać. Słuchajcie jemu pięknie się tą sierść wyciąga szczotka. Chyba się zrobił o połowę lżejszy :) był bardzo grzeczny, chociaż trzeba było zrobić parę przerw na spacery, bo się trochę niecierpliwił. Nie udało mi się wyczesać brzucha, tyłka i łap, bo nie bardzo chciał na to pozwolić. Mimo wszystko trochę go podcięłam na plecach. Strasznie lubi mizianko, w ogóle to inny pies jak jest poza boksem, to kompletna zmiana, cały czas mordkę cieszył i miał uśmiech od ucha do ucha :loveu: ale niestety więcej chyba go nie pozwolą wyciągnąć , bo go od razu do niego psy doskoczyły jak wrócił do boksu i pani Małgosia powiedziała , że już raczej się na to nie zgodzi :-( miał chwilę spokoju a w boksie piekło, trzeba go szybko wyciągnąć.
  5. Jeśli się jeszcze jednak Pan odezwie, to można mu przekazać , że sunia ma się dobrze, widziałam ją dzisiaj na spacerze, ładnie sobie chodziła, spokojna, chyba się po zabiegu czuje ok:) ale chyba bardziej pisze to dla Was niż dlatego pana, skoro stwierdził nagle, że chyba za granice jedzie :shake:
  6. Dzwoniłam do Mamy Moniki. Suńka ma się dobrze, była już na pierwszym spacerze, była cytuje "śliczną koopkę";) jest grzeczna, zwiedziła już całe mieszkanie, a na końcu wybrała sobie dywanik w łazience do leżenia:) pod koniec tygodnia pojedziemy jeszcze razem do weta na kontrolę. A jutro albo pojutrze pojadę, żeby odwiedzić maleńką. A i jeszcze co do jedzenia. Dzis ma nic nie jeść a od jutra przez trzy dni tylko i wyłącznie mokre lub gotowane w żadnym wypadku suche. Pytałam weta czy może jeść kurczaka ugotowanego z warzywami i jak najbardziej może:) już wszystko przekazałam Mamie i jutro jej coś upichci:)
  7. Widziałam dziś tego dobka z rozwalona głową. Był na spacerze, łapy mu się już tak nie rozjeżdżają, jest łagodny, ma lekki obłęd w oczach, ale chyba już z nim lepiej. Chudy jest dość, w ogóle bida taka ze serce się kraja :( Chodził sobie powolutku, do innych psów ok. Ale na razie to tak wygląda, ze on chyba jeszcze jest lekko w szoku , w swoim świecie.
  8. Weszłam do schronu i usłyszałam ze spanielka ma za chwilę sterylkę. Nie wiem czy ustalała to Kikou czy ktoś inny. Ja i tak nic nie mogłam zrobić,bo i tak nikt by mnie nie słuchał, ktoś podjął decyzję o sterylce i tyle. Ja myślałam tylko o tym , żeby nie trafiła po zabiegu znów do szczeniakarni. Zawiozłam małą do Mamy Moniki, była lekko jeszcze otumaniona po znieczuleniu, ale ogólnie nie było z nią źle. Umowa spisana została na mnie, bo tak przekazała mi Tuska.
  9. Piękna :loveu::loveu::loveu:
  10. Wróciłam do Wrocławia, idziemy jutro z Tuską i pudliczkę obetniemy, nie wiem co z tego wyjdzie,ale mam nadzieję , że będzie wyglądać jako tako. kurde psy pomyliłam , wydawało mi się , że skołtuniona kupka nieszczęscia to ta pudliczka. A ona już wyczesana:oops: więc juz jej obcinać nie będziemy, a obetniemy tego co miałyśmy obciąć.
  11. Ehhh no widać , że ja humanistka jestem :p , ale nadal wydaje mi się, że dla niewidomoego psa bycie w takiej właśnie szczeniakarni to katorga. Ciemność plus ciągle jęki współcierpiących to jakaś masakra. No nie wiem , już dziewczyny muszą to ustalić faktycznie między sobą, my tu możemy tylko swoje zdanie wyrazić :)
  12. Nie zdawałam sobie sprawy, że po pogryzieniu, rany tak szybko ulegają infekcji. A wracając do pana od Kamy, to mimo wszystko jak ten pan chce udowodnić, że pies został pogryziony akurat w schronie, rónie dobrze mogło się to zdarzyć dzień wcześniej.
  13. Może jakoś uzbiera się te 300 zł na jeden miesiąc tylko co dalej :shake: żal staruszka, dobrze by było by na te ostatnie dni znalazł jakiś ciepły kąt.
  14. Moim zdaniem, nie każdy musi wiedzieć te same/podobne metody mogą posłużyć przy różnych rodzajach szczekania w różnych sytuacjach. Dla każdego , wlasny pies jest wyjątkowy , inny. Szczekanie notoryczne jest inne od np. szczekania, gdy ktoś przechodzi na klatce schodowej albo jedzie na rowerze po chodniku. Stąd być może zakładanie nowych wątków przez nowych forumowiczów. Nie wiem, dlaczego od razu to całe oburzenie, pisanie o bólu podczas czytania, albo teksty Pani z drugiego postu.
  15. Rula i jeszcze jedno , nie z domu , tylko z parku.
  16. Puli rozumiem regulamin, ale każdy na początku ma prawo się pomylić , co innego, jesli ktoś po raz kolejny, znając zasady,zakłada ten sam temat. Nie wiem po co tekst czytanie nie boli, mnie nie boli, Ty za to nie masz za grosz wyrozumiałości, za to dużo złośliwości. Nie każdy widać jest taki zdolny jak Ty i wie od razu co do czego na tym forum służy.
  17. Rula nikt tu nadgorliwie nikomu psa nie chce sprzątnąć sprzed nosa, więc się tak nie unoś. Tu ludzie psom pomagają. Po prostu zapytałam , bo to naprawdę duży zbieg okoliczności, że akurat Ty która szukałaś westa , widziałaś jakiegoś właśnie w tym akurat parku i trafiłaś właśnie na to forum . I tyle. Nie zmienię zdania w kwestii bezmyślności posiadaczy tego westa. Szkoda psa. I nie odbieraj tego jako nadgorliwość, bo to nie jest normalne ani legalne puszczać psa luzem , żeby biegal gdzie popadnie :angryy:
  18. :multi::multi::multi: huraaaaa!!!! jak cudownie :loveu: nauczy się niemieckiego raz dwa !!! Ale na pierwszym zdjęciu ma minę boską :diabloti:
  19. Ja też tak uważam , w szczeniakarni jest non stop głośno, psy szczekają, piszczą , ujadają, nie wiem jak one to znoszą , w klatce w której mogą się co najwyżej obrócić:shake: lepiej jej będzie w domu nawet jeśłi miałaby być przerzucana te dwa razy.
  20. Dawaj dawaj :cool3:
  21. No wierzyć mi się nie chce, żeby tak psa w samopas puszczać :angryy: prędzej czy później może się coś złego zdarzyć, albo ho ktoś weźmie, albo może wpaść pod samochód, co gorsza, może brzydko mówiąc płodzić potomstwo z bezpańskimi sukami, może porozmawiaj z tymi ludźmi i przemów im do rozsądku. Swoją drogą jak to się stało , że trafiłaś/eś na ten wątek.... przecież nikt psa nie szukał...
  22. Ulvhedin naprawdę proces gnilny postępuje tak szybko:crazyeye: może tak z dnia na dzień, bo mnie się aż wierzyć nie chce , szkoda psiaka w tym wszystkim najbardziej.
  23. No właśnie do lunaddino numeru nie miałam. Trzeba się powymieniać, bo to faktycznie głupio, ktoś przyszedł chciał pomóc a tu nikogo nie ma :oops: .
  24. Jednorazowo mogę wpłacić 30 zł, na razie więcej nie mam :oops:
  25. Tak jak pisała Tuska , nie mogłam przyjechać , musiałam wyjechać z Wrocławia ;/ wracam jutro wieczorem. Jeśli ma zabieg w pn to nie wiem czy w ogóle nam go dadzą z boksu...
×
×
  • Create New...