-
Posts
2694 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by iwona213
-
[quote name='Mysia_'] Iwonka postarm się w nocy napisać te ogłoszenia... A może nadal ogłaszać te ostatnie? bo z naszych żadne domków nie znalały[/quote] Mysiu z tego co wiem to te ostatnie zostały, nowe zostały dodane. W czwartek wraca Krystyna, więc wszystkiego się dowie, ja tylko na zastępstwo ;) tak więc proszę o nowe psiaki, jeśli dasz rade napisz 15, na wypadek jakby ktoś nawalił, żeby nie stracić miejsca.
-
to Ty wyciągnełas ją ze schronu i jesteś dla niej najważniejsza. Kiedyś też miałam psiaka (bardzo podobnego do Kajki, niestety odeszła na zawał) który zawsze rzucał się z zębami na mojego tatę jak wchodził do mojego pokoju. Broni swoją panią i tyle... będzie dobrze...
-
Znaleziony na ulicy - teraz Ogi ma juz SWÓJ DOM w Pile !!!
iwona213 replied to Maszaberla's topic in Już w nowym domu
też rozesłałam wątekm, może ktoś wpadnie... byle nie schron!!! -
Znaleziony na ulicy - teraz Ogi ma juz SWÓJ DOM w Pile !!!
iwona213 replied to Maszaberla's topic in Już w nowym domu
dobrze Ci idzie to rozsyłanie ;) jestem i ja 10 zł na miesiąc jakoś dam rade ;) -
Morwi- coraz gorzej z nim ;( ma wspaniały dom! :) ZA TM
iwona213 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzisiejszy mail ;) Przesylam zdjecia Morwika ze spacerku :) Slodki jest, sika tylko jak najety :( Juz mi cale mieszkanie smierdzi potwornie :( On wie, ze nalezy na dworze sikac, ale on ma taki lek, ktory pomaga mu sciagnac wode z organizmu, wiec podsikuje w domu. A na dworze sie nie cyrtoli, sika i kupka na samym srodku chodnika :) Kupki zbieram, ale reszte mam gdzies, niech mi tylko jakis straznik miejski podskoczy, to mu wypomne, ze w przeciagu paru ostatnich miesiecy okradli mi 2 razy samochod na mojej ulicy, wiec niech sie lepiej powaznymi sprawami zajmuja, a nie siczkami malego pieska hahaha. Buzka!!! Mysiu jak się umówiłaś z Ulą w sprawie leków?? podobno na te leki potrzebna jest recepta?? -
tak mi troszke smutno, gdyby jednak Zamiś pojechał z Ulą, dziś byłby bezpieczny... a zastanawiała nad Zamim i Morwisiem, jednak powiedziałam jej że Morwik jest w gorszej sytuacji (tak zostałam poinformowna) i zdecydowała że wezmie Morwika... gdyby można było przewidzieć... tylko biedny Morwik siedział by teraz w schronie, eh nie ma dobrych rozwiązań...
-
[FONT=Arial]wieści mam codziennie ;) no dziś pierwszy raz nie dostałam maila, ponieważ Pani Magda wyjechała na tydzień ze swoją córeczką do sanatorium. Jutro pomęcze Pana Marcina hehe[/FONT] [FONT=Arial]z Kirunią wszystko wporządku, raz zakochana w Pani Magdzie, a raz w Panu Marcinie. Jak Pan Marcin zabiera ją na poranne bieganie, chodzi za nim później krok w krok. Jest bezproblemowa, tylko strasznie się sypie z niej sierść. Ogrodzenie od strony sąsiada skończone, zastała jeszcze ta luka pod bramą. Państwo dali do zrobienia stolarzowi zabezpieczenie i napięcie siatki, żeby była sztywna. Tak więc jestem spokojna. Tęskni mi się bardzo za nią, ale cóż wiedziałam że tak będzie. Jednak jeśli kiedykolwiek stało by się coś że Kira miała wrócić z adopcji, będę walczyła z mężem zeby została u nas na stałe. Wiem że juz nigdy nie wezme psa na tymczas, za dużo mnie to kosztowało nerwów, stresu i płaczu. Jednak mam nadzieje ze Kira będzie z nimi bardzo szczęśliwa :loveu: bardzo się cieszę że dokonałam takiego wyboru, były 3 domki chętne i naprawde nie wiedziałam co robić, strasznie trudno było podjąć decyzje. Teraz wiem że decyzja była słuszna, musze tylko kontrolować, czy nie śpi na dworze, albo w domku gospodarczym ;) jagienka ma wpadać na wizyty poadopcyjne, tak więc wszystko będzie pod kontrolą :)[/FONT]
-
aż trudno uwierzyc ze to ten sam psiak który pokazywał na każdego zęby, jak bardzo musiała się wtedy bać... rok wycięty z życia, ale za to jaka nagroda teraz... cięzko mi sobie wyobrazić tylko Wasze rozstanie ;)
-
o matko, po telefonie do misiek ostatniego posta napisalam o 18 a teraz 10 stron do przerobienia. Przeleciałam szybko, ale posty tak poprzeskakiwały że trochę się pogubiłam w tym wszystkim. Na czym sprawy psiaka staneły?? trzeba go przewiezc tak?? jesli nic sie nie znajdzie do niedzieli, to postaram się w niedziele go przewiezc, tylko czy ktoś wie gdzie on przebywa?? jak rozmawiałm dziś z misieek to mówiła ze sie gdzieś błąka i trzeba go szukać. Szkoda troche czekać do niedzieli, ale wczesniej nie dam rady. prosze tez o nr. konta przeleje na niego 50 zł
-
Pilne: Cudem uratowany jamnik trafi do schronu . ma dom!
iwona213 replied to amalena's topic in Już w nowym domu
wysłałam chłopaka do gazety gliwickiej, ukaze sie w przyszłą środe, troche kiespka jakość zdjęcia, ale trudno, ważne że jest. -
Pilne: Cudem uratowany jamnik trafi do schronu . ma dom!
iwona213 replied to amalena's topic in Już w nowym domu
super że z gazetą jednak wypali. Krystyna też dała do gazety (nie wiem jakiej) ze zdjęciem, zrobiła to jeszcze przed wyjazdem. Co do szczepien. Marzena narazie dała mu tabletke na odrobaczenie, trzeba powtórzyć za 2 tyg. Dopiero szczepienie. W każdym bądź razie trzeba jej oddać kase. Troche załuje ze tak wyszło, mam jednak nadzieje ze nasz tymczas (mój i Krystyny) u Marzeny będzie nadal aktualny, jednak mamy nauczke że już nigdy nie weźniemy psiaka od kogoś, tym bardziej z dogo. Po tym jak jamnik trafił do Marzeny, ja znalazłam psa (juz w nowym domu na szczęście) jednak zostałam na lodzie i psiak był u mnie, mimo iz na początku myślałam że będe miała rozwód z tego powodu. Dlatego jestem taka wściekła, ja swoje znajdy opłacam, więc liczyłam na to że ta osoba czuje się za psa odpowiedzialna, a teraz spłyneła odpowiedzialność na mnie i Krystyne. Nie pozwolimy żeby Marzena miała jamnika na głowie i martw się sama!!! ok, nieważne, trzeba mu znalezc dom. Co do tej babki, dziwna sprawa, ale też raczej nie ufałabym tej osobie. dzieki że chociaż Ty tu jesteś ;) ja jamniora dam jeszcze do Nowin, ale mam kolejke i najcześniej może lecieć za 3 tyg (jak nikt nie wykupi ostatniej strony i ogłoszenia polecą w każdym tygodniu) co z tą akcją adopcyjna w Bytomiu, czy jest ktoś kto mógłby zabrać tam jamniora?? -
[quote name='piechcia15']słuchajcie,zapytam jedną panią czy by go nie przyjęła do siebie tylko powiedzcie mi: 1.czy toleruje inne psy? 2.wiadomo co ma z tą skóra,czy to zaraźliwe?żeby innych psów nie zaraził:( 3.czy byłaby jakaś pomoc finansowa ewentualnie dla tej osoby?[/quote] piechcia15 czy jeśli sie okaże że to nie jest zaraźliwa choroba ta osoba weźmie psa na 100%?? oraz gdzie się znajduje ewentualne dt?? czy osoby które deklaryją swoją pomoc finansową, deklarują stałe kwoty czy jednorazowe, ile ewentualnie byłoby stałych kwot?? trzeba znać odpowiedź na te pytania żeby ruszyć dalej... pies się błąka, nie wiadomo gdzie przebywa, więc trzeba go szukać. Schronisko podobno już powiadomione, więc jak znajdą psa, nie chce myśleć co z nim będzie...
-
Pilne: Cudem uratowany jamnik trafi do schronu . ma dom!
iwona213 replied to amalena's topic in Już w nowym domu
[quote name='Daria_13']I może warto byłoby zabrać Cudaka na akcję adopcyjną w Bytomiu dn. 30,05,09r? może znalazł by domek...[/quote] a czy dałabys rade go tam zabrać??