Witam! ja również jestem właścicielką wpaniałego shih tzu! Nasze maleństwo nazywa ma 4,5 miesiąca i nie sposób go nie kochać! Jest poprostu uroczy! Na początku mieliśmy troche problemu bo bardzo gryzł wszystko co popadło - kwiaty, buty, dywan, nogi, ręce ale powoli go oduczyliśmy! potem znów zaczął warczec (np, jak go się brało na ręce albo czesało), ale nigdy nie ugryzł. Troche się przestraszyliśmy ze taki złośnik z niego bedzie! Ale szybko mu przeszło, bo nikt nie bał sie tego jego warczenia i dalej robił to co zamierzał (np. nie przerywał czesania).
Teraz zostaje na całe przedpołudnie sam bo my pracujemy a jak wracamy to poprostu szaleje z radości i wydaje mi się ze bardzo docenia to ze jest potem z nami bo się zrobił taki grzeczny ze szok! Jest to piesek bardzo żywiołowy trzeba mu poświęcić sporo czasu na zabawę, no i oczywiście na pielęgnację, ale naprawdę lepszego psiaka wymażyć sobie nie mogliśmy!
No i jazgotliwy to napewno nie jest! szczekał dosłownie pare razy jak do tej pory! naprawde trzeba sie natrudzic zeby wydał z siebie jakis odgłos
jedyne co mnie dziwi to to ze ten malutki piesek (waży ok 3 kg.) strasznie dużo je! i właściwie wszystko co mu kto da! czy wasze szczeniaki też tyle jedzą??? wydaje się ze cały czas chodzi głodny! a dostaje tyle karmy (daje mu royal) ze nie powinien być głodny! i potem rodzice się nad nim "litują" i dają jakieś domowe przysmaki! i w sumie to on zjada bardzo dużo!