-
Posts
128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Michal__
-
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
Michal__ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='NaamahsChild']Kasia też chciała ją podpisać. .[/quote] Oczywiscie, ze chciala ale [B]WYRAZNIE POWIEDZIALA, ZE PODPISZE UMOWE BO CHCE MIEC SWIETY SPOKOJ I WIECEJ PSA NIEZOBACZYMY...[/B] -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
Michal__ replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Sluchajcie... Calej tej sytuacji przygladalem sie cicho stojac obok... ...Naaa... - Kasia wyraznie powiedziala ..."Ja mam psa, i po co Wam wiesci o nim"... ..."Ja niezamierzam z Wami gadac o Tosi, niemam na to czasu i ochoty"... Sam TZ Kasi powiedzial: ..." Oddajcie mi za szczepienie i za jedzenie to oddam Wam psa"... poczym po chwili wzial Tosie pod kurtke wychodzac mowiac: ..."Psa nieoddam a kto mnie dotknie to wzywam policje"... [B]...CALA ROZMOWA JEST NAGRANA NA[/B] [B]DYKTAFONIE[/B]... - wiedzielismy na co jedziemy dlatego wolelismy sie zabezpieczyc... Kaska byla obuzona faktem, ze musi sie dostosowac do warunkow umowy i oprocz wulgaryzmow skwitowala to slowami: ..."Kur...a ja przeciesz nieadoptuje dziecka tylko psa - to jest tylko pies"... Reszte skwituje Aga jak wroci ze schroniska i Klaudia... -
Pogryziony Szpic-Edi ma juz swój domek!!! :)
Michal__ replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Przed wczoraj Szpicek byl ze mna na spacerku ;) (zanim BUDRYSEK mi go zabrala:eviltong:) Jest przekochanym psiakiem :cool3::loveu: ..."Witam Wszystkie Cioteczki"... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/72/d0568b580748c995med.jpg[/IMG][/URL] ..."Czyz niefotogeniczny jestem?:cool3:"... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/73/8e65ed25ea4c43efmed.jpg[/IMG][/URL] ..." I dalej naprzod marsz"... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/68/0b4da4cc98c4307cmed.jpg[/IMG][/URL] -
Mikus byl dzis u Wet-a na kontroli dziaselek ;) Dziasla sa w owiele lepszym stanie niz byly wczesniej (choc niestety jeszcze widac sladowe ilosci ropy)... Nasz chlopczyk bardzo dzielnie zniosl sciaganie kamienia nazebnego... :lol: Teraz zabki ma w jak mlodzieniaszek :evil_lol: Ode mnie to tyle Cioteczki Kochane :loveu: Wiecej szczegolow opisze Kaludia bo ona zrobi to zdecydowanie lepiej ode mnie :eviltong: A ja ide teraz na spacerek po placu z Mikulinskim :cool3: I przy okazji popstrykac pare fotek ;):loveu:
-
Mam nadzieje, ze naprawde Drops bedzie tam kochany... Ale tak jak Klaudia napisala wkrotce odwiedzimy go :loveu: Ja ciesze sie ze niebedzie juz musial nocy spedzac w samotnym pokoiku lecznicy tylko bedzie w swoim domku z kolezanka :loveu: Oby zylo mu sie tam wysmienicie... I byl zawsze radosny... Przyznam szczerze, ze zaczynam tesknic za nim...:placz:
-
Mikus wlasnie zjadl wszystkie wieczorne tableteczki :cool3: Lacznie z nielubianym ArthroFos-em i Scanomune :p Ma sie ten dar przekonywania :eviltong: Ale wybredny jest ten nasz chlopczyk... :diabloti: Za 3-cim podejsciem dopiero udalo mi sie go przekonac...:evil_lol: Mielonka tym razem mu zasmakowala :eviltong: Teraz z kolezanka Sara spaceruja ;)
-
Dokladnie tak jak napisala togaa :razz: Bedziemy mieli na uwadze nowy domeczek :razz: Ten urwis zasluguje na wspanialy domek... Tak dlugo na niego czekal... A tu wkoncu taka niespodzianka :loveu: Niech Ci sie spokojnie i zdrowo zyje w nowym domku Dropsiku... Dzis bylem rano pozegnac sie z Dropsikiem :placz: Znowu pozjadal troszke sniegu :eviltong: A tak to jak zawsze pogodny i radosny... Bedzie mi Ciebie urwisie brakowac ale jak sie ztesknie to odwiedze Cie w Krakowie:eviltong:
-
Niema chetnych na sobotni wyjazd :placz: Klaudia pojechalaby ze mna ale wiadomo musi zostac i Mikulcem sie opiekowac bo kazdy wie jak to z naszym staruszkiem jest... Maly diabelek z niego :loveu::diabloti::loveu::diabloti::loveu: Walentynki moga byc przyczyna braku chetnych ale przeciesz w Krakowie calego dnia niespedzimy :roll:... Reszta dnia pozostaje dla zakochanych :loveu::loveu::loveu: W najgorszym przypadku (o ile Klaudia mi pozwoli :loveu:) sam pojade z Dro-psiakiem... Wczoraj bylem u niego rano i wieczorkiem... Po wieczornym dluzszym spacerku (meczacym co prawda) ucieszyl sie ze w koncu wraca do swojego pokoiku w lecznicy i mogl dosadzic sie do miski z karma ale chyba bardziej cieszylby sie gdyby mial wlasny, kochajacy dom... Ja ze swojej strony zrobie wszystko, zeby mogl na stare lata spokojnie odpoczywac u boku kochajacego wlasciciela... I skoro jest szansa w sobote, to trzeba ja wykozystac...