Pierwszy częściowy "podopieczny" z mojej przygody z dogo wędruje do domku. Mimo że ręki do tego nie przyłożyłam:diabloti:, jakąś taką satysfakcję mam i radość ogromną:multi::multi::multi:.
Tabsik, pakuj się!!!
Historia z butem mnie rozczuliła, wspaniały mądry pies. Jak można tak nie mieć sumienia i oddać psa jak przedmiot. :shake:
Całe szczęście, że trafił do Murki. Zasługuje na fantastyczny dom. I na pewno taki znajdzie.
Do końca nie wierzyłam, że tak się to zakończy.
Jakim trzeba być potworem, by zrobić coś takiego, nie jestem w stanie tego zrozumieć.
Biedny Amigo :placz:.
[quote name='Reno2001']Domek sprawdzony. Adopcja przez nas ;).[/quote]
Byłam ciekawa czy w tak krótkim czasie wątku ktoś przez dogo znalazł czy to Wasza cicha robota:diabloti:.
Niezły prezent ma sunia od Was, zajączki wielkanocne :loveu:.