Jump to content
Dogomania

anciaahk

Members
  • Posts

    2941
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anciaahk

  1. Skończyła się aukcja i wchodzę sprawdzić czy może akurat sunia ma dom, a tu proszę :multi::multi::multi:. Taka piękność nareszcie w swoim domku!
  2. To 105 lat dziewczyny!!!! :multi::multi::multi:
  3. Pusto :shake: a Depi nadal w schronie :shake:.
  4. Mogę zadeklarować 20 zł, więcej nie dam rady.
  5. Taka cudna a taka bidulka:shake:. Trzymaj się Carmen.
  6. Piękna fotka, bardzo wzruszająca. :-(
  7. Może zdać się na inwencję fryzjerki :evil_lol:...
  8. Figa jest malutka, przynajmniej na zdjęciach, wcześniej wydawała mi się większa. Jak Wanda sobie radzi? Jakie są teraz największe problemy wychowawcze z sunią? Mam nadzieję, że szybko będzie się nadawała do adopcji. Jest przecudna i wierzę, że szybko znajdzie nowy domek :).
  9. Super, że udało się w końcu Figę uratować. Żaden psiak nie zasługuje na życie w oborze. Czekamy na fotki :).
  10. Olsztyńskie psiaki mają z Wami dobrze. Ale i tak potrzebują kochającego domku.
  11. Też się ostatnio zastanawiałam, co mała rozrabiaka porabia.:razz:
  12. Poker pomyśl, że pomogłaś tej bidzie i będzie miała w nowym domku nie gorzej niż u Was ([SIZE=1]na to liczymy[/SIZE]). A pewnie będziecie pomagać kolejnym:razz:.
  13. Rudzia czytałam o Waszych perypetiach z Bianką i szczerze mówiąc troszkę bałam się tego. Ale Karmel był od początku wyluzowany, ogromnie się cieszył z każdego naszego powrotu do domu czy swojego powrotu ze spaceru. Teraz z perspektywy czasu wiem, że trochę był nadpobudliwy, ale to wszystko ewidentnie efekt stresu. Nie wiedział biedaczek dokąd jedzie i jaki go los czeka. Teraz też jeszcze jak się czegoś zlęknie, to przywiera całym ciałem do ziemi ze strachu. Ktoś go musiał bić. No mało tego, ktoś go przecież wyrzucił przez okno :angryy:. Rzeczywiście drapie się coraz mniej, uszka ma cudownie zarośnięte i chyba można wrócić do tematu kastracji :diabloti:. Trochę chorowałam i byłam w rozjazdach, ale mam nadzieję, że 2-3 tygodnie się ze wszystkim uporam i jajeczka malcowi obetniemy. Ajula dzięki za pomysł ze skarpetkami, nigdy bym na to nie wpadła. Spróbujemy. Karmel na weekend zostaje u "babci", bo z mężem musimy wyjechać niestety bez psiaka. Co prawda już nie pierwszy raz, więc jest przyzwyczajony. Babcię ma obcykaną, wie jak ją uprosić na różne smakołyki i częste spacerki :diabloti:.
  14. Śliczności :loveu:, czy mogłabym się takim zarazić? :cool3:
  15. Trzymam kciuki. Dla mnie też to przerażające, że taka cudna rudzinka tak długo szuka domku. :shake:
  16. Też myślę, że to może efekt stresu. Mnie często nie ma i sporo czasu spędza z mężem, może więc to z tęsknoty. Jak mnie nie ma to chodzi z moją poduszką w zębach.:crazyeye:
  17. Super :multi:. I tak raczej na dietę trzeba uważać, by nie dawać solonego i ludzkiego jedzenia, tak by tych nereczek nie obciążać. Allegro się dzisiaj niuni skończyło, to chyba narazie nie wznawiam.
  18. Moja poprzednia sunia też jako 14 latka biegała, szalała i nikt nie wierzył, że ma tyle lat. Ciężko takiemu pieskowi odnaleźć się w schroniskowej rzeczywistości :shake:.
  19. Cudowny rudzielec.
  20. Nie dziwię się, że chce siedzieć na dworze. Tyle lat zamknięta w oborze, teraz ma pełnię szczęścia. Niech nabiera sił i ciałka malizna, będziemy sterylizować. Jestem ciekawa kiedy będzie nadawała się do adopcji, ile pracy jeszcze wymaga i jak szybko będzie się uczyć.
×
×
  • Create New...