-
Posts
6863 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by magdola
-
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
magdola replied to Tola's topic in Już w nowym domu
No dobra cioteczki... prosze o krotkie info : konkretnie charakter, jak z czystoscia u niej, ile ma lat (pi razy oko), sterylka, i inne wazne info i kontakt do kogos. Zasponsoruje jej ogloszenie :) Przyda sie? -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
magdola replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lekarza nie przekona... Od tego jest własnie endokrynolog. Co do testu TSH to on podstawowym badaniem ale najlepiej z dodatkowymi hormonami trzeba prosic. Moja mama chwilowo ma ograniczone fundusze w telefonie, a ja sie za bardzo nie znam....nie wiem czy to bylby dobry pomysl...:) a gdzie p.irenka mieszka? Poza tym sa inne badania, np."kontrast" -z badan izototopowych. Jonogram to inne badanie niz tsh. -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
magdola replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciotki żaden endokrynolog z przychodni!!! Prywatnie tez odradzam...koszty sa powalajace! Moja mama choruje kilkanascie laat, w tym min. niewydolnosc serca, niedomykalnosc zastawki, itd... Miala operacje, i chyba juz wszystkich endokrynologow 'przerobila' w Sz-nie. Szkoda, ze tak pozno tu trafilam. Gdyby ktos chcial to podam do siebie, albo do mamy nr tel, bo na necie jestem bardzo rzadko. Moze i prywatny jest dobry, ale lekko woła;100-150 zł a gdzie badania? Najlepiej zarejestrowac sie do poradni przyszpitalnej na Unii Lubelskiej. Tam sie czeka ok 4 mies. w przychodni "budowlance" ok 2-3 tygodni, ale mama mowila, ze nie warto... -
Hmmm...jesli rzeczywiscie operacja to ostatecznosc, to nie ma wyjscia. W kazdym razie trzeba wykorzystac wszystko co sie da. Jesli macie zaufanie do weta to dobrze, powinno byc wszystko ok... Czekam na wiesci...
- 78403 replies
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
magdola replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza'] Generalnie spacer z dwoma futrzakami jest o niebo przyjemniejszy od spaceru z jednym egzemplarzem..no, może trochę glowa boli z ciąglego odwracania się na wszystkie fronty...[/QUOTE] Fajnie co??? :))) Bardzo sie ciesze z Waszego szczęścia... -
**NAGI GRZYWACZ CHIŃSKI już w nowym kochającym domku:)
magdola replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
W koncu mam net...:) Tofis juz po kastracji:) W sobote wstepnie jestesmy umowione zeby podpisac umowe... Szczesciarz... -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
magdola replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
baaaaardzo sie ciesze:D -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
magdola replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
a ja skrobne: Jaszko PŁACZ! płacz przy kazdej rozmowie, przytulj, wspominaj trudne dziecinstwo ...jakiekolwiek by nie bylo... ja tak przekonalam na tymczas, ktory mial byc na miejscu Lizi... ale znalazl domek...i teraz tez bede 'płakac'... ale ja prawie 30 lat czekalam na psa..... -
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
magdola replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
50 zl doszlo :) kana dopisz na koncu w rozliczeniu: zdrowie maleńkiej - bezcenne ;) pan dr zakochany w Lizi :) - nie dziwie sie i go nie poznaje :D taki dyplomata mowiacy: czesc skarbie...:D Az mnie zamurowalo...dzisiaj kolejna sesja w lecznicy...zdjeciowa:) P. Agatka potwierdzila, ze kilka razy stracha im napedzila...reanimowali ja... Poza tym to straszna panikara! Dzisiaj jako tako zniosla kroplowke, ale przy zastrzykach panika :) I oczywiscie w domu obrazona na mnie na smierc...haha... typowa grzywka... dopiero ja gotwanym kurczaczkiem udobruchalam... poza tym p. agata opowiadala jak Lizi "wzywala pomocy" jak przychodzili pacejnci, a jak nikogo nie bylo to wolala i spiewala... poza tym probuje skakac, dzisiaj pol nocy nie spalam bo probowala na lozko wejsc a to niebezpieczne bo ona w nogach pod koldra sypia, wiec biegala i prosila...glosno... nawet p. agata powiedziala, ze nie widac po niej, ze byla wczoraj 3x ciachnieta...:) aha...macica w stanie tragicznym, dzieki Bogu juz usunieta bo ropomacicze na dniach, tygodniach, miesacach...pewne na 100% ide chyba w koncu odespac... Buziaki dla Wszystkich ciotek, wojkow, babciow, dziadkow, i innych przyjaznych osob..... -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
magdola replied to Energy's topic in Już w nowym domu
super wadomosc z ostatniej chwili: sunia nr2 ze Szczecina znalazla odpowiednich wlascicieli...nic wiecej nie wiem...:) -
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
magdola replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='LAZY']Cudowne wieści!!! A jaką narkozę miała sunia?[/QUOTE] wziewna oczywiscie...zreszta nie wiem...dr mowil, ale zapomnialam... na zwyklej by jej nie bylo juz... -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
magdola replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
bedzie dobrze...ja to wiem;p -
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
magdola replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ojoj... dzisiaj jestem po dwoch kawach bo nic innego nie przechodzi mi przez gardlo... p. dr byl dumny z lizi i powiedzial, ze nie wyobraza sobie zeby zmienila dom ;) powiedzial, ze jest super, grzeczna i wogule, i jej zdjecie zrobil :) na pamiatke.:D wspomnial o agizie, ze juz wszyscy na forum wiedza ;) gdyby byla w normalnej narkozie to by nie prezyla bo serducho w stanie tragicznym... i tak im kilka razy tracila oddech :( moze jesc ,i dalam jej centymetr kabanosa drobiowego...;) jutro dostanie pasztecik animondy bo jej kupilam i kupie dobra kawe dla wetow. jutro idziemy na kroplowkei antybiotyk. w domu jak ja postawilam na moment to probowala dojsc do swojego legowiska na rozjezdzajacych nozkach...wiec ja zanioslam i sobie lezy... moja aira po naszym wyjsciu rano dostala szalu... pisk, szczek, wycie, i drapanie w drzwi...nie moglam jej uspokoic, a jak wrocilysmy to pisk radosci...do tejpory caly czas probuje do niej podejsc z delikatnym 'piii' szok! na razie nie pozwalam, a Liza warczy...bidusia. pewnie ja wszystko boli...ma 3 rany po cieciach... reste napisze jutro bo w sumie to nie wiem o czym pisze;) sorki za chaotyczna relacje...jestem w szoku...szczesliwa :D mam nadzieje ze cos zrozumiecie...bo ja ze szkolenia dzisiejszego nie pamietam nic...:) prezent zostatniej chwili: http://img534.imageshack.us/img534/4876/baka128.jpg -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
magdola replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']no to albo obie jesteśmy wariatki albo takie cóś jest normalne bo mam tak samo zawsze ;) może w tym szaleństwie jest metoda - przeczekać... trzymam za Was :kciuki:[/QUOTE] przeczekanie ma przyszlosc... tz ją pokocha... zobaczysz:) -
[quote name='Sasinka']Piesek sam chodzi po dworzu, psiarze z tamtej okolicy mówią, że to norma:angryy:, co zreszta potwierdzila wlaścicielka. Ma więc szanse ta powtórki:shake:[/QUOTE] szlag jasny...:(
-
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
magdola replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
doszly.... -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
magdola replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki, u nas poniedzialek tez nerwowy bedzie... -
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
magdola replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='agnieszka32']Magdola, nie martw się, dr Agatka na pewno się nią dobrze zaopiekuje... zobaczysz, wszystko będzie dobrze i w tygodniu (jeśli masz czas) się do Ciebie wprosimy z LAZY na kawkę, aby pomiziać niunię...[/QUOTE] pewnie dla Was zawsze znajde chwilke... -
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
magdola replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
niunia juz wie, ze jutro wieczorem wraca do nas...do domu...:( a teraz sie caly czas przytulamy.... jest silna...boje sie tylko jak sie poczuje jak ja rano zostawie tam sama....bo operacja dopiero po 13... nie dopuszczam zlych mysli do siebie... -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
magdola replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara'] Ja jestem jak najbardziej za domem u Jaszy.[/QUOTE] Wszystko uklada sie samo...a co na to TZ ?????? -
[quote name='Sasinka']Psinka chyba znajdzie swoich właścicieli! Czekamy na kontakt, może sie wszystko dobrze skończy.[/QUOTE] dopiero czytam... Sasinka czyli piesk byl zgubiony? Napisalam Ci meila.