[quote name='Jacol123']Bardzo współczuję. :shake: Sam przekonałem się wielokrotnie, że gdy pies człowieka pogryzie, to już nigdy człowiek nie podejdzie do tego psa z takim samym zaufaniem i coraz bardziej przestaje go lubić. Niby nic się nie zmienia, ale instynkt samozachowawczy w człowieku nie da się oszukać i ciągle będzie podpowiadać, że musisz uważać, bo nigdy nie wiadomo czy znowu pies nie wyskoczy.? Czy przewodniczka psa będzie w stanie żyć z tym psem dalej w przekonaniu, że nie wiadomo czy znowu nie zaatakuje? Nie miałbym najmniejszego słowa potępienia gdyby zdecydowała się oddać psa komuś, kto będzie w stanie opanować go i gdzie nie będzie zagrożeniem dla innych ludzi.[/quote]
Mam bokserkę z agresją lękową, jakbym tak podchodził do sprawy to dawno powinienem ją oddać. Nie mogę się zgodzić z taką oceną, nie wiemy w jakiej sytuacji bokser zaatakował (i tak naprawdę kto z całej trójki zaatakował pierwszy). Nie jestem w stanie pojąc jak można chcieć oddać psa, którego się miało 9 lat. Na starość. Przecież ten pies jest bardzo przywiązany do swojej Pani. Jak rozumiem bokser wcześniej takich zachowań nie prezentował...
Krzysztof Eggert