Jump to content
Dogomania

teacherka

Members
  • Posts

    313
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by teacherka

  1. [IMG]http://images42.fotosik.pl/98/bfe86320c0addd1fm.gif[/IMG]:multi: [IMG]http://images45.fotosik.pl/102/7424c5ceaaa812b8m.gif[/IMG] :multi:
  2. [CENTER][B][COLOR=black][FONT=Arial][SIZE=6][IMG]http://images50.fotosik.pl/101/7ae86bff250aff0fm.gif[/IMG][/SIZE][/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=black][FONT=Arial][SIZE=6]Wesołych, pogodnych Świąt [/SIZE][/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][FONT=Arial][SIZE=6]w prawdziwie wiosennym nastroju[/SIZE][/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [FONT=Arial][COLOR=black][B][B][COLOR=black][FONT=Arial][SIZE=6]życzy Beata z Tinką [/SIZE][/FONT][/COLOR][/B][/B] [CENTER][B][B][COLOR=black][FONT=Arial][SIZE=6]i rodzinką.[/SIZE][/FONT][/COLOR][/B][/B][/CENTER] [LEFT][B][B][COLOR=black][FONT=Arial][SIZE=6][IMG]http://images44.fotosik.pl/102/9c5fdf517dbdd0d6m.gif[/IMG][/SIZE][/FONT][/COLOR][/B][/B][/LEFT] [/COLOR][/FONT]
  3. Tinka odwiedza ze mną grobik Aury. [B]Auruniu nie przestałam Cię kochać[/B] :-( Tu spoczywa moja Aurunia: [IMG]http://images45.fotosik.pl/100/f8200ce344246008med.jpg[/IMG]
  4. Tinka pozdrawia wszystkie pieski i ich szlachetnych opiekunów. Tinka mieszkała właśnie w Rudzie Śląskiej. Teraz ma domek na peryferiach Warszawy. Tak było: [IMG]http://images50.fotosik.pl/100/e9b70841894058ed.jpg[/IMG] TAK JEST: [IMG]http://images36.fotosik.pl/96/1f258f409eccbdb9.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/97/bacef0325aaebee1med.jpg[/IMG] Tinka prosi o domki dla innych piesków!
  5. Witamy ;) Tinka łobuzuje. Na swoim koncie (codziennie się powiększa) ma: [LIST] [*]połamane kwiatki (w domu i w ogródku) [*]pogryzioną w drobiazgi smycz [*]rozerwany dywanik [*]poszarpane/rozerwane posłanie [*]pogryziona/zdrapana framuga ( nowa :shake: ) [/LIST]Długo na nas czeka i szaleje. Cały dzień się boję, żeby nie dobrała się do mebli i foteli (nowych). Daję zabawki, ręczniki, gryzaki etc. No, ale tak to ze szczylkami jest. :roll: Łobuziak wczoraj miał zdjete szwy a dzisiaj Ją wykąpałam. Łatwo nie było. Jest silna. A teraz mała galeryjka: 1. Wiosenny dzień (ten cień to ja ;)) [IMG]http://images47.fotosik.pl/100/0acec20baa23b288.jpg[/IMG] 2. Tinka na włościach ;) [IMG]http://images36.fotosik.pl/96/1f258f409eccbdb9.jpg[/IMG] 3. Razem (ja i Tinka) ;) [IMG]http://images39.fotosik.pl/96/36d452d61b0371fa.jpg[/IMG]
  6. Tinka dzisiaj jest naprawdę zadowolona. :multi: [IMG]http://images43.fotosik.pl/97/bacef0325aaebee1med.jpg[/IMG]
  7. Czekając na potomstwo Fabioli i Bo uczymy się kochać Tinkę. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f639/tinka-moja-100-jamnicza-coreczka-134694/[/URL]
  8. Uczę się tej miłości każdego dnia. :oops: W niedzielę zdejmujemy szwy po sterylce i czeka nas kąpiel, frontline i ponowne szczepienie (na wszelki wypadek). Zaraz potem zajmiemy się oczkami, bo są czerwonawe. Tinka jakoś znosi długie czekanie, ale płacze i szczeka (głośno). Siedzi i czeka na parapecie. Codziennie kupuję Jej ucho lub kostkę i po 30 sekundach nie ma po tym śladu. Gdzieś to chowa. Śpi w łóżku (zawaliłam sprawę posłanka, a była szansa :oops:). No i uczymy się toalety na dworze (z różnym powodzeniem). Teraz śpi z mężem (a mówił; "[I]PIES NIE ŚPI W ŁÓŻKU").[/I] [B]AMIŚKA[/B] ten wierszyk nie pozostawil suchych oczek [B]:-(.[/B] Dziękuję wszystkim za miłe słowa.
  9. Powiem tak: Moja Aura odeszła 16 lutego 2009. Tak naprawdę odchodzić zaczęła pod koniec stycznia. Nagle, bez uprzedzenia zaatakował rak śledziony. W październiku miała usuwanego raka (raczka) sutka. :-( Do odejścia mojeje miłości "nie miałam" pojęcia, że psy umierają a ich pańcie (ja nazywałam się sama mamunią) tak cierpią. Od 29.03.09 jest ze mną Tinka. Przyzwyczajamy się do siebie, ale ból nie minął! Łzy leją mi się z oczu. Nie wiem czy kiedykolwiek pokocham Tinkę, jak Aurusię :oops:. BĘDĘ O NIĄ DABAŁA, JAK TYLKO UMIEM NAJLEPIEJ. Serce moje jednak spoczywa chyba w grobiku z Aurusią. Tak bardzo pragnę mieć przy sobie długowłosą Lady i tak bardzo boję się mieć w domku 2 pieski. Nie chodzi o opiekę, karmę, weterynarza etc. Chodzi o to czy pokocham obie? Czy jedna nie zabierze miłości drugiej? Tak bardzo chciałabym ujrzeć Aurę we śnie i zobaczyć, że jest szczęśliwa i cieszy się z obecności Tinki (która depcze Jej grobik). [I]"Na wszystko w życiu człowieka przychodzi czas przyjdzie i na następnego pieska ..."[/I] Mam nadzieję, że Tinka pojawiła się w odpowiednim czasie. Od sąsiadów same pochwały ;).
  10. Powiem tak: Moja Aura odeszła 16 lutego 2009. Tak naprawdę odchodzić zaczęła pod koniec stycznia. Nagle, bez uprzedzenia zaatakował rak śledziony. W październiku miała usuwanego raka (raczka) sutka. :-( Do odejścia mojeje miłości "nie miałam" pojęcia, że psy umierają a ich pańcie (ja nazywałam się sama mamunią) tak cierpią. Jak wiesz od 29.03.09 jest ze mną Tinka. Przyzwyczajamy się do siebie, ale ból nie minął! Gdy czytałam o Bursztynku (i teraz gdy piszę) łzy leją mi się z oczu. Nie wiem czy kiedykolwiek pokocham Tinkę, jak Aurusię :oops:. BĘDĘ O NIĄ DABAŁA, JAK TYLKO UMIEM NAJLEPIEJ. Serce moje jednak spoczywa w grobiku z Aurusią. Tak bardzo pragnę mieć przy sobie długowłosą Lady i tak bardzo boję się mieć w domku 2 pieski. Nie chodzi o opiekę, karmę, weterynarza etc. Chodzi o to czy pokocham obie? Czy jedna nie zabierze miłości drugiej? Może Bursztynek bawi sie teraz z Aurusią? Tak bardzo chciałabym ujrzeć ją we śnie i zobaczyć, że jest szczęśliwa i cieszy się z obecności Tinki (która depcze Jej grobik). "Na wszystko w życiu człowieka przychodzi czas przyjdzie i na następnego pieska ..." Mam nadzieję, że Tinka pojawiła się w odpowiednim czasie. Kiedy łzy po Aurze znowu polecą mi po twarzy, będą wśród nich łezki dla Bursztynka.
  11. Pierwszy dzień, kiedy Tinka czekała na nas ponad 8 godzin, zrobiła przemeblowanie na parapetach (wszystkich). Pozrzucała kwiatki skacząc od okna do okna. Ziemia była WSZĘDZIE. :cool3: Dzisiaj było lepiej (ale zdjęłam kwiatki :eviltong: ) Tinka bardzo na nas skacze, a NIE SKACZ nie działa :shake:. Mąż przytargał książkę, JAK WYCHOWAĆ SZCZENIAKIA i zobaczymy, jakim okaże się wychowawcą. :loveu: Fotelik i łóżko zdobyte ;). Prace w ogródku trwają, ale nie tam gdzie bym chciała. Mamy trochę różne koncepcje ;). Adaptacja trwa i .....szczekanie się rooooooooooooooooozwija :roll:. [IMG]http://images48.fotosik.pl/96/d81c3d12b0c7b4d2.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/96/52b411f7a1dbba38.jpg[/IMG] Tak sypiała Aurusia: [IMG]http://images49.fotosik.pl/96/bafc9ed9230f211e.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/95/f8e8455440aaddcb.jpg[/IMG] A życie toczy się dalej :-( Tinko pomóż mi odzyskać spokój :oops:
  12. Oczywiście, że Tinka to 100% jamnika :oops:. Te 99% to chyba ze zmęczenia ;). A kocham ją bezprocentowo, bo nie znam takiej miary! Dzisiaj pierwszy dzień samotnego pobytu w domku i to około 8 godzin :crazyeye:. Bardzo się o nią boję (i o mieszkanko trochę też :oops:).
  13. Witamy się z innymi jamniczkami. Nie mamy rodowodu, ale mamy siebie i będziemy sie tu Wam prezentować. [B]Nazywam sie Tina[/B] i pochodzę z Rudy Śląskiej. [B]Od 29 marca 2009 mieszkam na peryferiach Warszawy.[/B] [B]Tak było:[/B] [IMG]http://images50.fotosik.pl/100/e9b70841894058ed.jpg[/IMG] 1. Tak opuszczałam schronisko: [IMG]http://images40.fotosik.pl/90/18432cd40015eae9.jpg[/IMG] 2.Tak jechałam do domku: [IMG]http://images43.fotosik.pl/94/c0835d60768d8adc.jpg[/IMG] 3. To moje 2 siostrzyczki Klaudia i Daria: [IMG]http://images47.fotosik.pl/94/e71afb5b23674de5.jpg[/IMG] 4. Rodzinne pieszczotki: [IMG]http://images46.fotosik.pl/94/ec48448f72176ab1med.jpg[/IMG] 5. Mój, jeszcze mało wiosenny ogródek (już trochę w nim kopałam, poddobno nie w tym, co potrzeba miejscu): [IMG]http://images39.fotosik.pl/91/29be27668285735d.jpg[/IMG] Teraz śpię. Jutro 8 godzin czekania na siostrzyczki. ALE NIC NIE POGRYZĘ. Przynajmniej taką mają nadzieję ;) Pa
  14. [IMG]http://images40.fotosik.pl/90/18432cd40015eae9.jpg[/IMG] Pierwsze chwile po opuszczeniu schroniska. [IMG]http://images43.fotosik.pl/94/c0835d60768d8adc.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/94/3204b7a39e4e814a.jpg[/IMG] Jazda pociągiem do nowego domku.
  15. Chciałam zamieścić zdjęcia, ale nie wyszło :oops:
  16. No i emocje wzięły górę:oops:. Tina jamniczka z Rudy Śląskiej już w nowym domku ;) Dużo emocji, strachu, długa podróż tam i spowrotem. I teraz zobaczymy, jak będzie wyglądał nasz dzień codzienny. Moja druga psia córeczka jest śliczna, ale tak naprawdę mało trochę jamnicza:roll:. Przypomina małego "dobermanka". Podróż pociągiem trochę nadruszyła jej posterylizacyjną rankę. Jutro weterynarz. No i Tina (miła być Tinka - ale jest za duża na Tinkę) trochę warczy na moje gryzonia a gryzonie (świnka i królik w szoku).
  17. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Prawie adoptowałam jamniczkę. Przepraszam, że jednak nie zdecydowałam się na tę adopcję.:shake:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Czuję się podle, że zawiodłam tę sunię i ludzi, którzy się nią opiekują.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie radzę sobie z żałobą po Aurze.:-([/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pragnę mieć jedną długowłosą sunię, którą będę mogła kochać i rozpieszczać.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zdałam sobie sprawę, że ten adoptowany piesek umiliłby mi i skrócił czas oczekiwania na tę naprawdę wymarzoną sunię. A to nie może być powodem adoptowania pieska. Gdy zamykam oczy widzę jamniczkę długowłosą. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Gdyby los zrządził i taka jamnicza córeczka już by była u mnie w domku to myśl o adopcji chyba by się nie urodziła.:oops:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przepraszam za rozczarowanie moją osobą.[/SIZE][/FONT]
  18. Czas oczekiwania juz się dłuży:oops:. A za 4 tygodnie to dopiero będzie wiadomo czy coś w brzuszku Fabioli rośnie:oops:. Ja czekam na jamniczą córcię. A jak sie urodzą same chłopaki? I jeszcze te wyrzuty sumienia:shake: Tyle jest biednych piesków a ja marzę o RASOWYM :oops:. Boję się adopcji, ponieważ boję się, że adoptowany piesek nie zaakceptuje szczeniaczka? I co wtedy?
  19. Jamnicza randka udała się.:multi: Za 4 - 5 tygodni okaże się, co dalej :oops:. Auruniu, Ty i tak zawsze będziesz numerem 1. Potencjalni rodzice:loveu: Matka Fabiola Słodki Urwis Ojciec Bo of Ivy's Hill - Dagi Dog.
  20. Przenoszę wątek do Grupa 4 Jamniki krótko-, długo- i szorstkowłose. Tu jest jego miejsce. Przepraszam :oops:
  21. [B]Miłość do jamników.[/B] [COLOR=black][FONT=Verdana]16 lutego 2009 odeszła ode mnie za TM moja ukochana, jedyna, cudna [B][FONT=Verdana]Aurusia[/FONT][/B]. Kochałam Ją bardzo. Gdy umierała powtarzałam: NIGDY WIĘCEJ! Ale tak tęsknię do zapachu Jej ciałka, do dotyku Jej nóżek, do obecności długowłosej piękności jamniczej w domku, że NIGDY WIĘCEJ zmieniło się w NATYCHMIAST DRUGA JAMNICZA MIŁOŚĆ. Przeszukałam każdą chyba hodowlę jamniczą w Polsce (i nie tylko). Za radą mądrych ludzi z Dogomanii brałam pod uwagę tylko zarejestrowane hodowle. Byłam nawet w związku kynologicznym. Nie było łatwo, bo poszukiwałam [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana](i poszukuję) jamniczki długowłosej standard. I oto z nadzieją dla mnie pojawiła się hodowla DAGI DOG. [B][FONT=Verdana]I właśnie dzisiaj (22.03.09) jest randka potencjalnych przyszłych rodziców mojej psiej córeczki (oby się poczęła[/FONT][/B][B] :oops:[B][FONT=Verdana]), BO JA JUŻ JĄ KOCHAM:oops:[/FONT][/B][B][FONT=Verdana].[/FONT][/B][/B][/FONT][/COLOR] [B]Ogród Psiej Szczęśliwości[/B] [URL]http://www.dognet.pl/flower.php?fid=9162[/URL]
  22. Jamnicza randka udała się.:multi: Za 4 - 5 tygodni okaże się, co dalej :oops:. Auruniu, Ty i tak zawsze będziesz numerem 1. Ptencjalni rodzice:loveu: Matka Fabiola Słodki Urwis Ojciec Bo of Ivy's Hill - Dagi Dog.
  23. Ja nic "innego" nie robię od ponad miesiąca tylko kilka razy dziennie zaglądam i czytam o tych nieszczęściach. Mając przez ponad 10 lat pieska, nie miałam pojęcia, że sa takie psie dramaty!:angryy: Czekam właśnie na długowłosą jamniczą piękność. :oops:Dzisiaj właśnie ma się począć. :oops:Ale Dogomania wiele mnie nauczyła. Wiem, co to pseudohodowla i znaczenie sterylizacji. Jestem nauczycielem i opwiadam dzieciom o tych problemach i tragediach w szkole. Może zaszczepię w nich miłość do zwierząt.
  24. Wysłałam grosik. Podziwiam Was! Oprocz ludzkich bestii są jeszcze Anioły.
  25. 16 lutego 2009 odeszła ode mnie za TM moja ukochana, jedyna, cudna Aurusia. Kochałam Ją bardzo. Gdy umierała powtarzałam: NIGDY WIĘCEJ! Ale tak tęsknię do zapachu Jej ciałka, do dotyku Jej nóżek, do obecności długowłosej piękności jamniczej w domku, że NIGDY WIĘCEJ zmieniło się w NATYCHMIAST DRUGA JAMNICZA MIŁOŚĆ. Przeszukałam każdą chyba hodowlę jamniczą w Polsce (i nie tylko). Za radą mądrych ludzi z Dogomanii brałam pod uwagę tylko zarejestrowane hodowle. Byłam nawet w związku kynologicznym. Nie było łatwo, bo poszukiwałam (i poszukuję) jamniczki długowłosej standard. I oto z nadzieją dla mnie pojawiła się hodowla DAGI DOG. I właśnie dzisiaj (22.03.09) jest randka potencjalnych przyszłych rodziców mojej psiej córeczki (oby się poczęła :oops:), BO JA JUŻ JĄ KOCHAM:oops:.
×
×
  • Create New...