Mój Maks wystrzałów boi się panicznie, kiedyś w sylwesra to tak nie wiedziała gdzie się schować, że aż weszedł do garażu i cały się pocharatał, rozwalił sobie cały pyszczek a na ścianie było pełno krwii :( ale za to Koki wogóle nie boi się huków, strzałów:multi: