Jump to content
Dogomania

majuska

Members
  • Posts

    14680
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by majuska

  1. gdyby była jakaś jazda, to myśle, że juz byłby zwrot, bądźmy dobrej myśli :)
  2. Ja myślę, że w nowym domu to juz wogóle miałby piorunujące tempo w socjalizacji ....ale z tej budy go wydrzeć to faktycznie jest mordęga...
  3. Beciu, ale Kasia mi mówiła, że często rozkłada sobie koc na trawie, Bella do niej przychodzi na ten koc , leży i się mizia, nie szaleje wtedy, tylko potrafi leżec i czerpać przyjemność...no sama nie wiem, jak zostanie sama to chyba klapa byłaby , ale gdyby to był dom z ludziem w miarę obecnym , to może można spróbować....a daleko to ? :)
  4. Alinko..umarłam :D :D :D Mi sie śni często taki koszmar, że aby mieć uznaną maturę to ją trzeba powtórzyć po latach, no i właśnie mam iść zdawac ,a nic nie pamiętam :D
  5. Andzike se kracze, kracze..to wykracze :D
  6. A Tybetany to na bolechowickim cmentarzu najładniej szczekają :D Mamonabank czyżby jakaś przeprowadzka, nic sie nie chwalisz ???? Tośka boska, czy jest tam w łapce jakas witka do pasienia stadka ?? :D zaraz, zaraz, o co chodzi z tym wrabianiem w kijankę ???
  7. No to ja uświadomię resztę :) Hektor jest od trzech dni w nowym domu, a cała historia jest mocno zakręcona :) .. jak to w Boguchwalskich adopcjach czasem bywa :D ..a więc...taka jedna Pani sie na niego uparła, nie chciałyśmy dawać, bo to ta pani co ma suczkę chorą i umierającą na raka, o której pisałyśmy kiedyś u Hajdi, no ale pani n aprawdę nie odpuściła, mało tego, przyjechała z tą swoją "umierająca na raka" suczką do przytuliska, sprawdzac jak się dogada z Hektorem. W przytulisku dostała porządny ochrzan od takiej naszej jednej dziarskiej wolontariuszki - Becia się nazywa :D - że pies na umierającego wogóle nie wygląda i natychmiast marsz do gabinetu do Justynki, a potem ewentualnie będziemy gadac o jakiś adopcjach :D co sie okazało..sunia, ma owszem 11 lat, ale jest w pełni sił, dziarska i energetyczna, miks ONka z terierem , więc piękna, mądra, zadbana,niestety z wiszącym na brzuchu sporym guzem... tyle, że weci, z którymi pani miała do czynienia nawkładali jej do głowy, że to rak złośliwy, że nie wolno tego ruszac i że pies i tak szybko zdechnie. No i co..i pies tak zdychał od dwóch lat :) Sunia Dora jest juz po badaniach, bierze leki na poprawę krzepliwości krwi i za 2 tygodnie jest umówiona na operację u Justynki, bo guz jest jak najbardziej operacyjny i sunia powinna wrócić do zdrowia. Co do Hektora, nie mogli się go doczekać, nalegali, nalegali, w końcu dobra, stwierdziłyśmy, a niech idzie, raz kozie śmierć. Dom niedaleko, zawsze będzie mógł wrócić. NO ale nie wraca, siedzi tam sobie w najlepsze, sa nim zachwyceni, mądry, posłuszny, Dora troche zazdrosna, ale bawi sie z nim, razem na spacery chodzą, dziś nawet razem spali w nocy. Bo Hektor mieszka w domu, nie żadne tam budy :) Na ogród wychodzi tylko pod nadzorem, jedynie co to niestety znaczy teren trochę w domu, ale pracują nad tym, no i już się w kajecik u Justynki wpisuje termin ciachanka naszego zbója :P mam nadzieję, że dziad doceni, że ma taki fajny dom ;) Trzymajcie!!!!
  8. i jeszcze sisior mu wyszedł :roll::lol:
  9. Ale cudne zdjęcia....wciąż słyszę dźwięk tej piszczałki :D
  10. A w ogóle jakoś tak dziś fajnie w przytulisko było, piękna pogoda jest, taka w sam raz, psiaki spokojne i grzeczne..wszystko by było dobrze gdyby nie Hajdi i jej zabawka - piszczałka , którą od Beci dostała :D ...piszczała jak opętana :D No i Klakier dziś poszedł do kolejnego domu, trzymajmy kciuki, bo jest tam druga kocica, żeby focha jakiegoś nie walnęła :D
  11. a póki co Bella dostała cieczkę ..............
  12. mózg się już lasuje od tego zwyrodnialstwa:shake:
  13. ojej to tylko taka króciutka migawka ?? a ja się tyle opisałam ściągi dla Justynki :D no nic, dobrze, że wogóle cokolwiek i może kilka kolejnych osób się dowie, że w Boguchwale wogóle istnieje przytulisko :)..przepraszam Schronisko, bo mamy status schroniska przecież :)
  14. Szpileczko super, najlepiej zawsze podwać adres gabinetu Justyny czyli ul. Kopernika 3 36-040 Boguchwała
  15. o mosz:shake:..mam nadzieję, że to jednorazowy incydent.....
  16. No to super, taka godzina z burkami na spacerze to luksusy!!!! a o czterech godzinach to juz nawet nie wspomnę :D Moje koty przyzwyczajały się tak : Śruba 10 minut i czuła się od razu jak u siebie :) Rogaś to chyba do tej pory się tu nie czuje ...tak z parę dobrych miesięcy lał mi w taki cudny puszysty fioletowy dywanik w łazience....
  17. Ufff, już z górki, świetne wieści!!!!! NO to teraz Figuś trza na watróbkę pracować :D
  18. Hej dziewczęta ! U nas sraczka panuje :( a poza tym to zapiernicz jest cały czas jakis , stąd weny często brak...no ale jak wiele z Was już pewnie zauważyło, nudno nie jest: [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/5408/t7ro.jpg[/IMG] Mamonabank jestem pod wrażeniem Panny Tośki, toż to kawał baby jest, czy starsze latorośle stanowią jakies odciążenie dla Ciebie w opiece nad nią, czy wręcz przeciwnie?:eviltong: Ciesze sie, że tyle dobra na Was spłyneło wraz z Tośką, oby spływało go coraz coraz więcej;):lol: Heńka mam niedosyt ..i jego starszego brata!!!! Flo, nie bój o ucięte jaja, żaden problem dla kota, mój od maleńkości bez jaj , a poprzednim osiedlem , które zamieszkiwaliśmy trząsł, ważne, żeby pazurów mu nie obcinać, ale nie posądzam Cię o to w nawale innych obowiązków :D Kastracja jest bardzo lajtowym zabiegiem, żadnych kołnierzy nie trzeba, a szwy się rozpuszczają, tylko przegłodzonego kotka do weta dostaczyć:eviltong:..no i portfel naszykować :D
  19. sorki , ale się nadal nie ogarnełam, może jutro :)
  20. Wczoraj wchodzę do kanciapy..a tam tyle dobra :D Ogi siedział i sępił cały czas, to jest taki łakomczuch, że hej... A jak Hektora na chwile z oka spuściłam to się zakradł do kontenera i zwędził tą dużą kość z torby....psiaki szaleją z radości, jak tyle smakołyków mają :D Nie wiem w jakim stanie zostawiałyście w piątek wieczór boks Elvisa, ale rano tam były zgliszcza, nadarte znów drzazg z budy, steropianu i strzępy dwóch piłek, niebieskiej i jakiejś kolorowej:shake: Mieliśmy wczoraj w przytulisku kolejne sympatyczne odwiedziny i wszystko wskazuje na to, że będziemy mieć fajną nową wolontariuszkę, mam nadzieje, że i tutaj do nas zawita:lol:
  21. a wczoraj się okazało, że Bella i łapę podaje i "siad" oraz "waruj" robi...nie kumam, nie kumam tej ciszy....
  22. Figuniu powiedz tylko słowo, a jutro wsiadam z nim do fury i do Wawki jadę :D ...Klakier jest naprawdę niesamowitym kotem :) i jakim pięknym :)
  23. Sesja miłosna Klakiera i Naomi:cool3::lol: ( nie pamiętam , czy pisałam to, ale Klakier niestety wrócił z adopcji, gdyż prał się z kocicami rezydentkami, wciąż szuka domu ) [URL]https://picasaweb.google.com/103708767168284502423/NaomiIKlakcio[/URL]
×
×
  • Create New...