Jump to content
Dogomania

kaskadaffik

Members
  • Posts

    9631
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaskadaffik

  1. Bim Bam, Bambi odwiedzam Cię i zapraszam do nas na bazarek [url]http://www.dogomania.pl/threads/201889-Wszystko!Szelki-obr%C3%B3%C5%BCki-miski-karty-bi%C5%BCu-ksi%C4%85%C5%BCki!!20.02[/url]
  2. Super mózg ;) Ewa na mieleckim schroniskowym forum napisałam trochę ...
  3. Decyzja mi się podoba, Lori nieco bogaty men, a u Rufika ciężko .. zapraszam do nas na bazarek [url]http://www.dogomania.pl/threads/201889-Wszystko!Szelki-obr%C3%B3%C5%BCki-miski-karty-bi%C5%BCu-ksi%C4%85%C5%BCki!!20.02[/url]
  4. Grubciu ja też Cię podglądam i zapraszam do nas na bazarek http://www.dogomania.pl/threads/201889-Wszystko!Szelki-obr%C3%B3%C5%BCki-miski-karty-bi%C5%BCu-ksi%C4%85%C5%BCki!!20.02
  5. Filmik cudny!! Ewa dajesz ikonke obok tej do zdjęć i tam wklejasz link do filmu i już :) A my już mamy nowy bazar, zapraszamy : [url]http://www.dogomania.pl/threads/201889-Wszystko!Szelki-obr%C3%B3%C5%BCki-miski-karty-bi%C5%BCu-ksi%C4%85%C5%BCki!!20.02?p=16280958#post16280958[/url]
  6. Pan, który zgłosił, że poznał psa w rowie z plakatu mówił, że leżał tam od ponad tygodnia, czyli, że Dixie zginęła niedługo po ucieczce.....
  7. Nie spodziewałam się, że tyle osób tutaj potrafi tak ziać jadem... oskarżanie o nie szukanie, o nie założenie szelek, o to że generalnie mieliśmy Dixie w dupie.... miałam się już tutaj nie odzywać, ale niedobrze się robi czytając, co tu jest wypisane, a już o Magdy nieumiejętnym jeżdżeniu nadaje się do kabaretu, stukajcie dalej w klawiatury, niech zabawa trwa !!!!
  8. Ile psów już przeżyłam uciekinierów to moje, szukanie, pogonie, ale słowa niektórych osób tutaj podcinają skrzydła.... Co by człowiek nie zrobił będzie i tak żle.. Dixie jesteś teraz nauczką dla nas wszystkich, czemu nie dałaś się odnaleźć ? :( Dzisiaj chociażby rano u mnie za płotem w polach biegał piękny, rasowy basset, bez obroży, bez niczego, poleciałam, szukałam po krzakach, zwiał przez tory i tyle go widziałam.....a z drugiej strony nocami śpi pod tirem piękny kudłaty ON, ile razy chcę powoli zajść do niego zwiewa i to w strone głównej ulicy, wysypuję jedzenie, próbuje go do miejsca przyzwyczaić, a to juz tak długo trwa.. Łatwo jest pouczać...
  9. Aresek to nie jest tylko Magdy obserwacja, ja pracowałam długo w hotelu dla psów i też napatrzyłam się na różne cuda, trudne do uwierzenia... szelki + obroża i dwie smycze to minimum przy strachulcach niestety.. Zreszta spójrz na mojego Lobo w avatarku... ma dwie pary szelek założone, do tego chodził na 2 smyczach na początku, bo też potrafił sobie z nimi poradzić..
  10. Ale super!! wszystkieog dobrego Toffiku na nowej drodze życia!!! Kubusiu a Tobie tyle szczęścia co Toffikowi !!!
  11. Dla tych, którzy nie wiedzą, Padykuły to ulica na terenach, gdzie Dixie szukaliśmy, wzdłuż torów... Dixus bardzo mi przykto, że sie nie udało Cię odnaleźć wcześniej zagim zginęłaś, śpij psinko ..(*)(*)(*) :(:(
  12. Ja oczywiście wyślę pieniązki na Rufiego z bazarków przy najbliższym przelewie :) Kochany trzymaj się zdrowiutko, nie zamartwiaj Ciotek ...
  13. To źle pamiętasz.... Zacytuję siebie , a przejrzałam raptem 10 stron do tyłu:już nie mówiąc o zdjęciach, których obie sunie mają pełno i filmiki ... W piątek robiłam Koni testy na ludzi, bo była Pani od karm, psiara, ona się Koni nie bała. Koniś jak ją zobaczyła pobiegła pod drzwi, żeby się skryć u siebie w budce, ale nie wpuściłam jej, tylko głaskałam, Pani podeszła, Koni sztywna była, ale nie zwiewała w krzaki, tylko bacznie obserwowała, agresji nie było, czujność, dała się dotknąć, ale nie cieszyła się. Potem był dobry znak, bo jak poszłyśmy na tyły, to Koni wyszła z kąta i dreptała za nami, co prawda w bezpiecznej odległości, ale kiedyś było to wogóle niemożliwe :smile: jak Pani sie na chwilę odwróciła, to Koniś myk, 10 kroków odskoczyła :smile: Potem byli dwaj panowie budowlańcy i oni obaj boidupy niestety, nawet szopena sie bali ;-) ;-) wzięłam Koni na smycz i do nich podeszłam, jeden zwiał za bramkę :smile:, drugiego poprosiłam, żeby szedł w nasza stronę, Koni się cofnęła, za mną stanęła, zaczęła szczekać ale bardziej ostrzegawczo, nie zjeżyła się ani nic, myślę że po kilku chwilach byłoby dobrze :smile: A teraz proszę wyciągnąć chusteczki na chwilę wzruszenia :smile: Koni czesałam w piątek, głaskałyśmy się i drapałyśmy i zawołałam Marsa na jego kolej, zajęłam się nim, a Koniś podeszła do mnie. położyła się i położyła mi łapkę na kolanach, żebym ją dalej obłaskawiała, mówię Wam łzy mi pociekły :smile: A sunie czekają, Koni jest kochana, przychodzi do głaskania, siada i patrzy sie na człowieka, lubi być czesana :smile: Elza jak zawsze szalona i wpatrzona w człowieka jak w obraz, dałaby sobie łapę uciąć, żeby tylko ktoś ją pokochał na zawsze... Jeszcze o Koni: przyjechała Julia z Piotrem na tydzień do hotelu, osoby, których Koni nie ma możliwości pamiętać raczej, a teraz Piotr może już spokojnie koło niej stać i nie ucieka, trzyma lekki dystans :smile: a Julia może głaskać i miaziać do woli ;-) także kilka dni z Sunią i wszystko będzie dobrze, gdyby tylko udało sie domek znaleźć :smile: Elza ma opis super, miziasta przytulaśna nic dodac nic ująć. Suczki, psy , dzieci , wszystkolubna :smile: Koni nam się robi pewniejsza sebie, jak widzi kogoś obcego to szczeka strasznie groźnie i podskakuje do siatki al eto tylko na ogrodzonym terenie, naprawdę może wystraszyć !!! a jak już ktos obcy wejdzie to ucieka i obserwuje z daleka ;-) taka odważna, mnie i Asię lubi i jej córki też, Pan Jan przychodził co budy robi, to wogóle do niego nie podchodziła, żadnego wrażenia nie zrobił na niej, jest coraz bardziej przytulaśna, wywala koła do góry i czeka na głaskanie i mizianie, napewno z nową osobą chwilke by zesżło, al enapewno by się szybko do dobrego człowieka przekonała, nie wiem jak do dzieci , ciężko okreslić ...
  14. HAha ale uśmiechnięty pychol na pierwszym zdjeciu, superaśny :)
  15. Bardzo się cieszę i gratulacje za akcję, super robota!!!!
  16. No to mam nadzieję Irenaka, że się doczekasz ....nigdy na wątku nie ma nikogo kto jest za psy odpowiedzialny, to samo jest u Szopena, Elzy i Koni, psy mają duże długi a nawet nie wiemy czy je ktoś ogłasza....
  17. O ogłoszeniach ja niestety nic nie wiem.... A konto do wpłat powinno być to samo, tylko, że ja nie wiem, czy pieniążki wpłacane były na konto "Zwierzaka" czy od razu do Asi do hotelu, Asia raczej konta nie zmieniła.Jeśli potrzeba komus to mogę na pw numer do niej podać i zapytajcie u źródła..
  18. Hmmmm, cisza, bo nie ma kto napisać..... ja już niestety nie mam wieści, ale się z Asia widziałam w tym tygodniu, wszystko ok, Pan Bogdan, który się zajmuje psami bardzo Mocka lubi i z tego względu piesio ma fory na bieganie i mizianie podobno :)
  19. Ja też cały czas jestem i zaciskam kciuki za Was!!
  20. Zdrowiej pisku,, Dziewczyny trzeba z podawaniem karmy trochę poczekać, u nas w hotelu też psy po zmianie czesto miały rewolucje, ale po jakimś czasie organizm się przyzwyczajał i było ok. Wiem, że Donka przerobiła mnóstwo psów, nie chodzi mi o wymadrzanie się ;)
  21. Cześć malutki, Ciocia Ci coś próbuje załatwić Kochanie :)
  22. Schronisko jest u nas, ona własnie z niego była, w okolicy to jest dopiero w Rzeszowie, napewno tam by nie dotarła, straż miejska jak Aga pisze jest zawiaamiana o bezdomniakach i wywozi je do naszego schronu, organizacji, hycli u nas zero...
  23. Ale świetne wieści i do tego jak malizna nasza podrosła, super !!!
  24. to nie będzie wiadomo, co i jak się dalej z psami stanie?
×
×
  • Create New...