-
Posts
9631 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaskadaffik
-
Rudy jest tam cały czas, ale we cztery osoby nie mieliśmy pomysłu jak dziada złapać... Panowie z cpnu już dwa psy z drogi zdejmowali, a mówią że te psy ludzie wyrzucaja tutaj i one pod barem koczują po jedzenie bo ktos czasem rzuci coś. Tam sa lasy, jak się ciemno zrobiło, to nie było szans psów zobaczyć między drzewami i krzakami, jak się gwizdało to tez nie wyszły ...
-
Drapaty się nie boi, nawet machał ogonkiem, dla mnie pasuje mu Drops na imię :) Na początku stanęliśmy i były dwa w polach, wysypałyśmy karmę i przyszły, to była suczka czarna, dla mnie ciężarna, a u góry na grzbiecie szkielecik :( Podchodziła pod rękę łapała parówkę i zwiewała, raz nawet zarzuciłam koc, ale uciekła, była z drugim takim ślicznym terierkowatym czarnym z białym krawatem Śliczny ale wiał tak jak ona, generalnie najadły się i poszły w strone lasu i tyle ich widzieliśmy :( Szedł Pan żul na początku i te psy tak jakby za nim szły, ale pytałam czy jego, to wybełkotał, że bezdomne ... Jeszcze szedł z nim taki większy szczeniak wilczurka ze stojącymi uszami, ale zniknął....
-
Hmmm, no nie mam dobrych wieści... ale nie mam też złych, po prostu stoimy w miejscu. W schronisku, odpchlony, ma trzy miseczki, mięsko, suche, woda do wyboru :) Kocyk cieplutki pod dupką i jest przemilutki, przytulaśny, dlatego tylko dał się złapać... Rudy śliczny, ale nie było szans, a gonic nie dało rady, bo co chwila tiry. Generalnie gość był cały czas koło nas, ale nieuchwytny, taki gnojek latający, ręką się ruszyło to wiał, kocami próba, nie ma szans, klatki z karma , nie ma szans, nie mam pojęcia jak :( a panowie z cpnu pomocni, al eteż nie dali rady złapać .....
-
Sylwia mozna bez, ale jak złapiemy jednego to bedzie zamotka, bo w aucie nie usiedzi jak nie zna, a z kontenerem będzie spokój i można łapać następnego jakby był problem z łapanką, no jak o 14 wyjedziemy to jak wszystko dobrze pójdzie wrócimy pewnie koło wpółdo 6, takie sa moje obliczenia, a i krócej jest promem w Połańcu, myślę że hula, nie mam numeru żeby zadzwonić...
-
Sylwia dopiero z Sanoka wróciłam, byłam z towarem, sprawa wygląda tak, że jak masz auto to możemy jechać jutro tylko o 14, bo mój z ludźmi jedzie do W-wy o 14 , a nie może wiedzieć że znowu jadę w sprawie psów :( a się nie sczai jak do W-wy wyjedzie już ;) Kontenerki wezmę od Kierownika pożyczę, jakby trzeba albo razem pojedziemy pożyczyć jak chcesz, czyli sa trzy psiaki czy więcej, bo trochę mam zamotanie ostatnio i nie ogarniam :)
-
Haluś-młode rude cudo już we WŁASNYM DOMU :)
kaskadaffik replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Oj nieładnie Pani Edyto a my tu wyczekujemy ... -
Ale ona malutka sie w tym bagażniku wydaje :) Nie wie że do domku jedzie i taka wystraszona :) Dobrze że Pan zapłacił to znaczy że musiał głębiej nam Erka pomyśleć, trzymamy mocno kciuki, a Lindusia powala smutkiem, ale jeszcze zawołana podchodzi pod siatkę, także nie jest najgorzej, ale juz nich jak najszybciej pojedzie po tym tygodniu jak Era się przyjmie, bo taka bida....
-
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
kaskadaffik replied to Murka's topic in Już w nowym domu
No to Filip też ma przerób ;) Jarusiu coś u kolegów rusza, może u Ciebie też zacznie :) -
Haluś-młode rude cudo już we WŁASNYM DOMU :)
kaskadaffik replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Oby przed burzą dla Rudzileca :) -
Dobermany z Mielca. Wszystkie w SWOICH DOMACH!!!
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Biedne psisko, ale miał tyle miłości na koniec życia, może przykre to co napiszę, ale dobrze że zabił się na miejscu... Znam przypadek huskiego, który walnął w ścianę z impetem w zabawie i pół roku był w śpiączce, wybudził się, ale kaleka... Zeusku tam u góry biegaj, bo nie ma tam przeszkód :) -
Haluś-młode rude cudo już we WŁASNYM DOMU :)
kaskadaffik replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Faktycznie Pani Edyta wydaje się bardzo konkretna i to nie ona daje warunki, jakie musi spełniać psiak, tylko ona pyta o swoje :) Miejmy nadzieję, że coś z tego dla rudaska wyjdzie dobrego :) -
BRONEK - 4-letni MALAMUT za TM...
kaskadaffik replied to Reno2001's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciekawe jak wielkopies na innych ludzi niz Jamora zareaguje, nie wiem czego się można w takiej sytuacji spodziewać, ale chyba zapoznanie musi chwilę potrwać, obustronna akceptacja :) -
BRAWURKA jak border collie z Mielca - W KOŃCU DOCZEKAŁA SIĘ DOMU :-)
kaskadaffik replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Hmm pewnie tak , tylko żeby sie ktos skusił, bo nie łatwa sztuka .. -
To sobie co innego polize hehe... ja też jestem za kastracją, sama mam w otoczeniu samce, żadnej suki, ale wcale mi ich jajek nie szkoda, a poza tym nie miałyby prostaty później :) Dobrze że Redzik bezjajeczny już ;)