Jump to content
Dogomania

Diora

Members
  • Posts

    2397
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Diora

  1. Diora

    Zuza i koty

    Kasieńko, nie martw się. Wszystko się ułoży. Przyszły mąż Asi (za miesiąc ślub) nie chciał się zgodzic na psa, ale po tych wszystkich przejściach Hoovera, powiedział, że mogą go wziąć. Więc będzie miał dobry dom :) Niebawem się przeprowadzają i dostaniecie wraz z Riką zaproszenie do nich :p
  2. Diora

    Zuza i koty

    Strasznie mi przykro. Mam nadzieję,że kotce się nic nie stało przez jego niedelikatne zabawy :-( Zgodnie z moimi wczesniejszymi obietnicami zabiorę go z powrotem. Nie martw się. Przyjadę po niego najprawdopodobniej jutro, bo dziś idę do pracy na 18:15 (na noc) i raczej bym nie zdążyła. Teraz już wiemy,że najlepszym czworonogiem do Twojego domu, jest psiak, który mieszka z kotem, a nie taki, który widział go na oczy przez 15 min.
  3. Diora

    Zuza i koty

    [LEFT]Bo to psi aniołek w diabelskim wcieleniu :evil_lol: Cieszę się,że u Was OK. Niepokoi mnie tylko problem z Mią :shake: Oby się do siebie przyzwyczaili. Obserwujmy ;)[/LEFT]
  4. Diora

    Zuza i koty

    [quote name='Kasia&Rika']A ja umiem! Ha:multi: Światło się świeci a on od pół godziny śpi w najlepsze:loveu:[/quote] No tak, ale jak wstaniesz, to pójdzie za Tobą :evil_lol: On teraz tylko udaje:eviltong: Kurczę, może mały trochę odpuści kotce... Czas pokaże
  5. Diora

    Zuza i koty

    [quote name='Kasia&Rika'] A kotka pogonił:roll:[/quote] A jak to Mia znosi?? Bardzo jej to przeszkadza? Jak reagowała wcześniej na Rikę?
  6. Diora

    Zuza i koty

    [quote name='Marta_Ares']Kasia trzymam kciuki żeby Wam sie w końcu udało;) a może spróbuj go na maksa zmęczyć na spacerach zeby nie miał w domu ochoty na zabawe, chociaz znowu z drugiej strony takiego malucha nie mozna jeszcze za bardzo przeciążać:roll:[/quote] Ale właśnie problem w tym,że jego się nie da wymęczyć... Hoover jest niezniszczalny ;) Wcale nie żartuję. On by się non stop bawił. Spać kłądzie się dopiero wtedy, gdy ostatni domownik zgasi światło.
  7. Diora

    Zuza i koty

    Nie pytałam ile Fionka ma, ale na oko to już dorosła kotka. Jak spotkam sąsiadkę, to ją zapytam, to będziemy dokładnie wiedziały. Scorpio, spałam dobrze. Gdybyś poznałą Kasię,to byś wiedziała dlaczego. Bardzo odpowiedzialna dziewczyna.
  8. Diora

    Zuza i koty

    Ups... A są przynajmniej minimalne postępy?? Mogłyśmy od razu sprawdzić relacje z kotką... Poznałaś już trochę temperament Hooverka. Obawiam się,że może cały czas chciec się bawić w ten sposób. To oczywiście nie jest ani trochę złośliwe, z moja Mimi właśnie tak się bawił, ale na kota sąsiadki zareagował spokojnie, więc myślałam,że będzie OK. Może się jeszcze polubią????
  9. Diora

    Zuza i koty

    Ja to czasem miałam wrażenie,że on po porstu boi się być głodny. I chce zjeść wszystko, byle w brzuszku było coś "na zapas". Los go nie rozpieszczał, co tu dużo mówić :-( Kurczę, jutro idę na cały dzień do pracy i nie będę mogła śledzić wątku. Chyba umrę z ciekawości :cool3:
  10. Diora

    Zuza i koty

    Wiem, wiem, ma w tyłeczku kołowrotek :evil_lol: Hooverek :loveu: Jak ja tego psiaka uwielbiam... Musi być dobrze, przyzwyczai się. Trochę żałuję,że nie wzięłaś małego do domu żeby zobaczyć reakcję na kota. My z Asią przecież mogłyśmy poczekać na dole, skoro Twoja babcia jest chora. Jest bardzo łakomy... Ostrzegałam Cię. On swoją miskę zjadał zawsze w expresowym tempie. I zawsze jest mu mało. W drugi dzień po znalezieniu ukradł nam ze stołu duży kawałek pizzy.
  11. Hooverek jest już u Kasi. Z wstępnych relacji wynika,że maleństwo za mną tęskni :-( Trochę goni kotkę Mię. Jestem bardzo zdziwiona, u mojej sąsiadki bardzo ładnie potraktował kota :shake: Mam nadzieję,że wszystko się ułoży. Musimy dać mu trochę czasu na oswojenie się. Nigdy nie mieszkał z kotem. Już oczywiście powiedziałam Kasi,że jakby za bardzo dokuczał kotce, to go zabiorę spowrotem. Tak mi go żal, tyle przeszedł... Schronisko, lichy dom, ulica, DT, a teraz znów inna właścicielka... Na pewno czuje się zagubiony
  12. Diora

    Zuza i koty

    Cioteczki, dałam mu na imię Hoover, bo to po ang. odkurzacz, a on je dosłownie wszystko ;) Niedawno wróciłam do domu. Trochę się martwę, bo jak wracałam z Ostrowa to Kasia napisała mi smsa,że mały piszczy i tęskni :-( Jak to przeczytałam,musiałam, aż zatrzymać samochód, bo nie widziałam gdzie jadę :-( Był u mnie w DT tylko 2 tyg. a przywiązałam się do niego niesamowicie. Jak już się oswoi to Kasia będzie miała z niego wiele radości. Jestem pewna, że będzie wzorową pańcią... Sporawy raczej nie będzie. Już nie urośnie, albo urośnie minimalnie.
  13. Skoro już wszystko ustalone, to ja wyłączam komputer. Do zobaczenia jutro :p
  14. Myślę, że smycz i obrożę dobierzesz mu jak już będzie u Ciebie. Hooverek przyjedzie w obroży, w której go znalazłam, a smyczkę dam Ci taką, którą kiedyś dostałam w gratisie do karmy (juz ją trochę zmaltretował :evil_lol: ). Na początek wystarczy, a potem sama mu coś wybierzesz. Smakołyki? - co mu dasz, to zje, bo to worek bez dna :lol: Uprzedzam,że będzie Cię za każdym razem próbował urobić na dodatkowe jedzonko :p Zabawki - może jakiś sznur, albo piszczący pluszak (moja sunia ma takie zabawki i mu się podobają). Dziś na spacerku oswajał się z patyczkami :) Karma- może taką dla szczeniaków? On jest jeszcze młodziutki, więc myślę,że warto. Tak jak mówiłam, odsypię Hooverkowi trochę Josery, którą je teraz. Stopniowo ją pomieszasz z nową karmą i będzie OK :)
  15. Z tego co mi się udało zmierzyć to w kłębie ma coś około 40-42 cm. Kręci się i wierci, więc ciężko powiedzieć :evil_lol: Wczoraj go zważyłam u weta i waży 8 kg. Hooverek będzie miał flexi :lol: A pod jakim kątem chcesz mu wyprawkę robić?
  16. Aaaa, i zapomniałam o istotnej rzeczy :) Hoover dziś pierwszy raz podniósł do siusiania nogę jak prawdziwy facet :lol: Reasumując- jutro wyjedziemy około 8, jak będziemy się zbliżać do Kalisza, to dam Ci znać, żebyś się po mału zaczęła szykować :p Biorę też ze sobą moją sunię :) Wszyscy się poznają
  17. Sytuacja z brzusiem trochę się unormowała, więc ogłaszam wszem i wobec,ze Hooverek jutro około godzinki 8 wyruszy z Łodzi do Ostrowa Wielkopolskiego :multi: Kasiu, miałam powiedzieć Ci dopiero jutro, ale jednak napiszę teraz. Dzisiaj Hooverek został ugryziony przez innego psa :angryy: Nad oczkiem ma draśnięcie, a pod - dziurkę od zęba. Oczyściłam mu rankę i mam nadzieję,że szybko się zagoi. Był na smyczy i zbliżył się do suni, która miała cieczkę. Koło tamtej stał inny pies (bez smyczy i kagańca) i od razu go zaatakował :-( Na szczęście nic poważnego się nie stało, uffff. Mały bardzo się wystraszył i piszczał,ale później poszliśmy z nim na dłuuuugi spacerek no i humorek mu powrócił. Nie ma urazu do psów, bo bawił się ładnie. Szykuję już wszystkie rzeczy Hooverka :)
  18. Diora

    Zuza i koty

    Dobra, chyba trafię ;) Jakbym gdzieś zabłądziła, to najwyżej będę do Ciebie dzwonić. Hoover ma w szyjce około 30 cm.
  19. Diora

    Zuza i koty

    [url=http://www.zumi.pl/trasa.html?loc1=%A3%F3d%BC&loc2=Ostr%F3w+Wielkopolski%2C+&byCar=on&cId1=&sId1=&cId2=&sId2=&x=32&y=17]Łódź - Ostrów Wielkopolski, - Zumi.pl Lokalizator internetowy[/url] Chyba tą, ale myślę jeszcze nad tą drugą, czyli przez Pabianice i Sieradz. Od której str. Ostrowa jest to Tesco??
  20. Diora

    Zuza i koty

    A czy to czasem nie Ty trzymasz Rice kija na zdjęciach?? :cool3: Bo ta dziewczyna też ma koszulkę dogo ;) Czyw Ostrowie macie jedno Tesco??
  21. Diora

    Zuza i koty

    Kasia, która to Ty jesteś na zdjęciach?? :cool3: Muszę wiedzieć kogo jutro wypatrywać :eviltong: Albo przed kim uciekać, jak się nie będę mogła rozstać z Hooverem :evil_lol:
  22. Dobrze, w takim razie będziemy spacerować :p Weź Rikę, żeby od razu się poznali ;)
  23. [quote name='Kasia&Rika']jestem 24h w domu, więc nie będzie problemu z częstym wychodzeniem, nawet gdyby miał rozwolnienie:) Rano mi pasuje:loveu: PS [B]przyznaj się, że nie chcesz go oddać[/B]:diabloti:[/quote] Upsss :oops: :oops: :oops: Rozszyfrowałaś mnie :oops: :oops: :oops: :evil_lol: A tak na poważnie, to zaproponowałam to,żeby potem nie było,że "wcisnęłam" Ci "chorego" psa. Skoro mówisz, że dasz sobie radę, to OK :p Umawiamy się wstępnie na jutro rano, wieczorem ustalimy dokładne miejsce. Ja zerknę na trasę. Wspólny spacerek jak najbardziej :multi: Gdyby do wieczora działo się z nim (tfu tfu) cos niepokojącego, to na pewno Ci to napiszę i ustalimy inny termin. Nie martw się, Hooverek jest już dla Ciebie zaklepany ;)
  24. [quote name='Kasia&Rika']To czekam na wieści jak z przyjazdem małego:) O której mniej więcej miałabyś być? Mam nadzieję na pierwszy spacer przy zapoznaniu:) A o fotki się nie martwcie, dostanie galerię razem z resztą mojego stada :)[/quote] A czy możemy to ustalić bliżej wieczorkiem?? Bo nie wiem co teraz wyszło z tym rozwolnieniem... Przed 7 jeszcze się z niego lało, ale około 10.30 już nic nie zrobił, więc po powrocie dostał śniadanko. To jest straszny głodomorek :evil_lol: Więc efekty trzeba będzie jeszcze obserwować. Tabletkę na odrobaczenie ma jeszcze na jutro i pojutrze, więc możliwe,że jeszcze robiłby na luźno. Ja mogę go przetrzymać jeszcze parę dni zanim "sytuacja" się nie unormuje,albo przywieźć Ci go jutro, zgodnie z umową. Wybór należy do Ciebie. Jeżeli zdecydowałabyś się na dzień jutrzejszy, to mnie by pasowało przyjechać od rana, tzn. wyjechałabym od siebie około 7-8.
  25. Dzięki Danusiu :loveu: To juz we dwie będziemy męczyły Kasię o zdjecia :cool3: Mam tylko cichą nadzieję,że adopcja się nie przesunie w czasie przez problemy z Hooverkowym brzuszkiem. Możliwe,że ten rozstrój żołądka to jest po prostu reakcja organizmu po wczorajszych szczepieniach, ale będę go obserwować też pod innym kątem. Te tabletki na odrobaczenie są podobno rewelacyjne w działaniu. Potem jeszcze ten Metronidazol będzie dostawał. Jestem dobrej myśli :p
×
×
  • Create New...