Jump to content
Dogomania

Diora

Members
  • Posts

    2397
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Diora

  1. OK, postaram się podrzucać :)
  2. [quote name='Onomato-Peja']bull - nie znalazłeś, bo to Twój sklep ...[/QUOTE] Czepiasz się :P Znalazł w swoim sklepie :D
  3. U mnie też można kupić Rogza w zoologicznym, nie ma za to nigdzie RD. A szkoda. Mam skalę porównawczą i dochodzę do wniosku, że Rogz bardzo niekorzystnie wypada przy RD - przy codziennym użytkowaniu mechaci się i strzępi. RD wciąż wygląda jak nowe (jedyne ślady użytkowania to ryski na klipsach i klamerkach). Ja już raczej zrezygnuję z zakupów czegokolwiek z Rogza. Jestem zachwycona Wozą :)
  4. OK, dam Ci taką instrukcję jak poprzednio ;) Póki co umiem tylko linki dodawać, nie wiem czy to kwestia dogo czy mi się nie chcą załadować. Coż... Będę próbować :D
  5. Nie trzymaj nas w niepewności? :)
  6. [quote name='chi23']A jaką wozę, Diora?[/QUOTE] Exclusive Sirius. Zakochałam się w niej po uszy :D Chcę czarną
  7. Przytył, przytył. Waży teraz chyba 12 czy 13 kg ;) Ale nadal jest szczuplutki - poszło mu w mięśnie. Ma bardzo ładne mięśnie ud i przednich łap. Śmiejemy się,że taki mały amstaff z niego :) W środę od rana będzie u mnie przez cały dzień to go obfotkuję i Wam pokażę. Mój szwagier nauczył go sztuczki "na kanapę" (oczywiście swoją kanapę). Dostał tą: [URL]http://designgirl.blox.pl/resource/54134_PE158167_S4.jpg[/URL] Biegnie aż mu się łapy plączą i wskakuje na nią :) Jest bardzo słodki
  8. [quote name='Martens'] Ja przede wszystkim staram się miec ją na oku i za każdym razem, kiedy zabiera sie do łap, odwracam uwagę np. zabawkami, przekierowuję uwagę na coś innego. Generalnie zmęczenie psa fizycznie i psychicznie [B]wycisza[/B] takie objawy.[/QUOTE] Wiem, ale u nas to działa tylko doraźnie... Odwrócę jej uwagę na moment, potem znów jesto to samo. Myślę nad psychologiem dla psów. Może uda nam się całkowicie to wyeliminować. Brdzo bym chciała. Najgorsze jest to, że jeden palant z drugim kompletnie się nie przejmują,że zwierzaki umieraja ze strachu przez petardy.
  9. Cieszymy się bardzo :) W linku jest zdjęcie, nie mogę go wstawić, nie wchodzi mi, nie wiem dlaczego...
  10. [URL]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/9148.jpg[/URL]
  11. Hooveriusz miewa się świetnie. Dziś byłam u niego z wizytą :) Przywitał mnie na schodach, później nosiłam go (ciężarek już z niego niezły) przez długi czas, a on nie przestawał się przytulać. Kochany jest :) Porównuję go z fotkami sprzed paru miesięcy i jest duża różnica. Bardzo zmężniał. Zaraz poszukam zdjęć, może się coś znajdzie, bo dziś zabrałam Asi aprat
  12. A ja kupię Wozę :) Już mam upatrzoną :) :) :)
  13. Scorpio :) Witamy serdecznie i mikołajkowo :) Co u Was słychać? Jak się miewa Ogi??
  14. [quote name='Martens'] wystarczy petarda rzucona pół km dalej, a pies warczy i chowa się do kąta, na spacerze ciągnie w stronę domu, wpada dosłownie w trans, a [B]później mamy 2-3 dni obgryzania łap z nerwów[/B] :( [/QUOTE] Skąd ja to znam... Z moją mam to samo. Co robisz jak gryzie łapki? Moja od tygodnia chodzi w kołnierzu, bo już prawie rany ma rozlizane :(
  15. Gaz pieprzowy niewiele pomoże... Moja suczka jako szczeniak wyjęła mi z kieszeni kurtki takowy i przegryzła opakowanie. Jak się zorientowałam, że coś się dzieje i wybiegłam do przedpokoju - zobaczyłam szczeniora w "oparach". Oczywiście dumna z siebie biegała koło "syczącego" pojemniczka i chiałą się bawić. Ja prawie się udusiłam i zapłakałam na śmierć. Futrzaka w ogóle zaistniała sytuacja nie obeszła. Nawet nie kichnęła. Ja pomio kilkakrotnego wyprania chodnika miałam kaszel przez tydzień podczas sznurowania butów...
  16. Moim zdaniem silverado. City light kojarzy mi się ze sweterkiem Kononowicza :)
  17. Nie zapoznałam się nawet z trzema ostatnimi Waszymi postami przez superdziałające dogo... Nadrobiłam zaległości i mam nadzieję,że teraz już wszystko się wyjaśni w 100%. Ufffff
  18. [quote name='Temida']Lecznica ,,Cztery łapy'' Zresztą to, że był leczony w lecznicy nie jest dowodem na to, że nie zniknął ze schroniska.[/QUOTE] Jeżeli ktoś leczy psa w lecznicy, to znaczy,że mu na nim zalezy, prawda? Suczka "zniknęła", bo została adoptowana. Nie wierzę w to,że ona uciekła, potem ktoś ją znalazł, leczył i dał ogłoszenie do prasy dot. adopcji. Może w "czterech łapach" chodziło o kontynuację leczenia rozpoczętego w schronisku, ale tego przeciez nikt nie wie. Twoje PW będzie puste, bo żadna z nas nie ma takich informacji. Podajemy Ci rozwiązania, ale Ciebie one "nie obchodzą". O które "panie" konkretnie Ci chodzi? Przez internet można naprawdę wszystko. Nie mamy pojęcia kim jesteś. Dlaczego więc jeżeli ktoś zdobędzie adres nowej właścicielki na własne nazwisko miałby go przekazywać dalej zupełnie obcej osobie? To nie byoby fair. Jeżeli więc jesteś przekonana,że Twój informator mówił prawdę to zdobądź namiary na własny rachunek.
  19. [quote name='nika28']Diora, wiem. Ale w takim razie od kogo Temida chce informacji ??? Bo my raczej takich nie mamy...[/QUOTE] Fakt, my nie mamy. Dlatego myślę, że po nitce do kłębka -> Pani Ela i lecznica "cztery łapy"... Chyba innej możliwości nie ma :(
  20. W takim razie na zdjęciu z prasy jest sobowtór suni? Ta sprawa naprawdę jest do załatwienia jeżeli się niepokoisz. W artykułach było napisane, że z panią Elą kontaktowały się dwa chętne domki. Ona na pewno ma numer tel. do nowej właścicielki. Lecznica też na bank udzieli informacji czy taki pies (w końcu bardzo charakterystyczny ) w ogóle u nich był. Jeżeli tak, to znaczy, że wcale nie uciekl ze schronu...
  21. [quote name='nika28']Temida, w takim razie musisz pojechać do schroniska i poprosić o adres, bo nikt z nas nie posiada takich informacji, pies był wyadoptowany ze schroniska.[/QUOTE] Nikt nie udzieli informacji na temat adresu tej pani z uwagi na ustawę o ochronie danych osobowych...
×
×
  • Create New...