Jump to content
Dogomania

REMICZEK

Members
  • Posts

    62
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by REMICZEK

  1. [quote name='saganka']Bo skoro wspomaga regeneracje watroby poprzez dodatkowa produkcje mocznika, czyli wydalanie produktow przemiany materii przez mocz, to sila rzeczy obciaza nerki i tak juz chore.. W leczeniu i wspomaganiu pracy nerek celem jest doprowadzanie do tego, zeby tych zlych produktow bylo jak najmniej, zeby nerki byly jak najbardziej odciazone. Oczywiscie dzieje sie to kosztem diety i tego, ze organizm nie dostaje jednak wszystkiego az w takich ilosciach jak organizm zdrowy..[/QUOTE] Acha, to tym bardziej zostanę przy EF, bo Remik miał trochę podwyższony mocznik. Lepiej dmuchać na zimne. Dzięki za wszystkie informacje :)
  2. [quote name='saganka']Jezeli nie jest nerkowcem, mozesz podawac hepatil jak najbardziej. U nas ze wzgledu na nerki dr Neska odrzucila hepatil. Ale Bruno i tak dostaje 3 leki wspomagajace watrobe z roznymi substancjami czynnymi - nie nakladaja sie, a wspomagaja. Co do posiewu -on byl robiony po punkcji? Jelsi tak, to twoj wet ma racje - bakterie pochodza z dolnej czesci.[/QUOTE] A czemu hepatil nie jest dobry dla nerkowców? Tak z ciekawości pytam. Chyba jednak zostanę przy Essentiale. Będę podawała jeszcze przez 3 tyg. i zrobię ponowne badanie krwi. Trochę bezmyślnie wzięłam ten Hepatiale. Tylko kasę dwa razy wydałam. :/ Tak, posiew był robiony z moczu pobranego przez punkcję.
  3. [quote name='ewtos']... Ja mam taką zasadę albo leczę sama albo idę do wet-a, jak idę to stosuję się do jego zaleceń od początku do końca , jak mam wątpliwości - idę do innego wet-a. Zyczę cierpliwości i zdrowia.[/QUOTE] Dziękuję za informacje :) PS. Względem zasady... To ten sam wet zaproponował mi podawanie Essentiale F. (i podawałam ten lek przez tydzień już), dziś dał mi inny lek, dlatego się zastanawiam, czy nie lepiej jednak kontynuować EF, skoro już brał przez tydzień... Ech.
  4. Już mamy wyniki badania moczu po punkcji. W badaniu ogólnym stwierdzono dość liczne bakterie, a na posiewie wyszły bakteriuria ujemne... Dziwne. Czy 1-2 dni to wystarczający czas na zrobienie wiarygodnego posiewu? W każdym razie wet stwierdził, że zapalenie musi mieć miejsce na poziomie dolnym i zalecił płukanie sisiaka... Względem wątroby, przez ostatni tydzień podawałam mu Essentiale Forte, ale dziś wet dał mi Hepatile Forte dla zwierząt. Nie wiem, co lepsze... Nie wiem, czy kontynuować jednak to Essentiale, czy zacząć ten nowy. Prawdę mówiąc, dałam mu dziś nowy lek, ale może powinnam zostać przy EF. Sama nie wiem. Do jedzenia ostaje gotowany ryż z kurczakiem + warzywa, do smaku dodaję trochę animondy. Dzis dostaliśmy też próbki karmy dla "wątrobowców" RC i nawet mu zasmakowało, może kupię. Chociaż jestem zdania, że jednak jak człowiek sam przygotuje jedzenie, to najlepiej..., ale może się mylę.
  5. PS. Wkurza mnie to, że robię badania profilaktyczne, a i tak nic z tego nie wynika, bo pies nie jest leczony tylko zaleczany, w efekcie czego wszystko wraca, i tylko wątrobę ma teraz dodatkowo rozwaloną pewnie przez podawanie antybiotyków "na oko" i bez leków osłonowych...! Krew mnie zalewa. Teraz też muszę czekać na te wyniki moczu, i tylko szlag mnie trafia, kiedy widzę jak mój pies podnosi nogę i ledwie sika! Boję się,ze znów zaczną mu się robić kryształy, a może i kamienie... Do poniedziałku dostanę chyba załamania nerwowego.
  6. Nie mam tych wyników przed sobą, odbiorę dopiero w poniedziałek... Rozmawiałam z wetem tylko przez telefon, z tego co w nerwach zrozumiałam to to, że norma watrobowa (tu podał jakies specjalistyczne nazwy, których rzecz jasna nie zapamiętałam), wynosi: 50 | 37, a moje wyniki to: 80 | 116 (!)
  7. Już po punkcji. Wyniki powinny być w poniedziałek. Zrobiłam mu tez badanie krwi... niestety wyszły podwyższone wyniki wątrobowe. Nie mam pojęcia dlaczego! Jestem załamana. Karmię go dobrymi karmami, ostatnio je gotowanego kurczaka z ryżem i warzywami, ewentualnie dodaję animodny dla smaku... Czy takie wyniki wątrobowe mogą wynikac stąd, ze wcześniej przy antybiotykach nie dostawał żadnych leków osłonowych? :( Jestem zła, że wczesniej nie zaproponowano mi punkcji. Badanie krwi też było z mojej inicjatywy (...) Teraz muszę czekać do poniedziałku na wyniki moczu by wreszcie rozpocząć leczenie. Minął już prawie miesiąc jak robię badania, a pies nie jest leczony! Sika już coraz mniej... mam taki nerw, że nie jestem w stanie wyrazic tego słowami. Czuję się ignorowana przez weta. A ta wątroba mnie dobiła. Efekt wszystkiego jest taki, że mam coraz chudszy portfel, a pies jest bez faktycznej pomocy. Jeszcze bym cos powiedziała, ale się powstrzymam...
  8. PS. Mam nadzieję, że jednak lekarze zdążą mu pomóc, i nie doprowadzą mi psa do niewydolności nerek! Nie podaruję im tego! On miał robione badania profilaktyczne, więc nie jest to wina mojego zaniedbania.
  9. [quote name='pisklakos']no tak sie tylko upewniam, bo przecież magików nie brakuje. Zreszta saganka przytoczyla powyzej opinie specjalisty na temat cystocentezy - jest to czynnosc bardzo bezpieczna (o ile wet ma pojecie o tym co robi). jesli zwierzak ma jakies problemy z nerkami to badanie moczu wraz z posiewem wchodzi w skład tzw triady obowiazkowych badań, a najwłasciwsza metoda pozyskania moczu jest w tym wypadku punkcja. powodzenia, zycze duzo zdrowia psiakowi.[/QUOTE] No, chyba nie sądzisz, że sama będę kłuła swojego psa! O_O
  10. [quote name='saganka']Nawracajace zapelenia dolnych drog moczowych to nic dobrego, bo bardzo czesto prowadza do chorob gornwgo odcinka, czyli nerek,a w konsekwencji do ich niewydolnosci. A to juz nie jest fajne. Podajecie zurawine? O punkcji i cewnikowaniu pisalam juz w innym watku.[/QUOTE] No właśnie brał Urinovet (talbetki żurawionowe) przez ostatnie dwa tyg., ale one nie wpłynęły na poprawę wyników, bo te były gorsze niż wcześniej. Więcej sikał, to cały efekt. Jemu też pojawia się taka żółtawa wydzielina z sisiaka (taka kropelka u wylotu, nie dużo), może to jest źródłem nawracających infekcji???
  11. [quote name='saganka']Pies lezy na grzbiecie, weterynarz odkaza mu brzuch, jedna reka monitoruje go poprzez usg, w ten sposob namierza pecherz, a druga wkluwa sie poprzez powloki brzuszne do niego i strzykawka wyciaga mocz. Tyle. Trwa to moment, po calosci, jak po zastrzyku odkaza miejsce wklucia. Nic wiecej[/QUOTE] Dziękuję bardzo, Saganko! A może wiesz, czy i jak często zdarzają się powikłania po takich zabiegach? Czy (te zabiegi) są bardzo niebezpieczne, czy raczej rutynowe? Czy to bardzo bolesne, potrzebne jest znieczulenie? Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i wiedza moja jest zerowa. Boję się, że wet mógłby się wkłuć (niechcący) w inne miejsce i wciągnąć do strzykawki kawałek jakiegoś narządu! :-o Mam w głowie wizje makabryczne... Tym bardziej, że moje psisko mało sika. I nawet jak miał niedawno robione USG (niewysikany po nocy) moczu było bardzo mało w pęcherzu... Ech.
  12. Boję się tej punkcji, bo nie wiem, jak takie badanie wygląda, czy jest trudne do przeprowadzenia...? Zaraz wyobrażam sobie, że wet może wkłuć się tam, gdzie nie trzeba i wyssie mu kawałek jakiegoś narządu! Przeraża mnie to wszystko... To zwierze jest dla mnie bardzo ważne, bardzo boję się o niego i bardziej to przeżywam, niż gdybym sama miała mieć jakąś operację.
  13. [quote name='pisklakos']Każdy weterynarz który wykonuje punkcje, wie jak to zrobić. Po co Tobie ta wiedza? Mam nadzieję że sam nie chcesz próbować?![/QUOTE] A po to właśnie mi ta wiedza, żeby wiedzieć, czy ów wet wykona ją poprawnie. To chyba OCZYWISTE! :roll: Co jest złego, dziwnego w tym, że chcę się dowiedzieć czegoś na ten temat? Martwię się, po prostu. Brak wiedzy wprowadza najwięcej paniki. To Forum jest chyba po to, żeby dzielić się doświadczeniami.
  14. A czy możecie mi powiedzieć, jak prawidłowo powinien wyglądać ten zabieg? Jak pies powinien być przygotowany przez weta, itp.?
  15. Mój pies właśnie ma mieć przeprowadzony ten... zabieg. Bardzo się boję, bo to jednak metoda inwazyjna. Boję się, że to może być niebezpieczne. Byliście w takiej sytuacji? Co możecie powiedzieć o tej metodzie? Podzielcie się, proszę, swoimi doświadczeniami! Z góry dziękuję!
  16. O nie! To na cewnikowanie nigdy się nie zgodzę! Tyle co o tym złego słyszałam, nigdy mojego psa na to nie narażę!
  17. Po Urinovecie zaczął sikać więcej, po dwóch tyg. (czyli wczoraj) zrobiłam ponowne badanie moczu, żeby zobaczyc efekty. Niestety, okazało się, że są gorsze od poprzednich. Nie wiem, co jest grane. Pies nie ma zupełnie żadnych objawów chorobowych. Je teraz gotowanego kurczaka z ryżem i warzywami + czasem trochę suchej karmy. Wet zaproponował mi badanie moczu przez punkcję - strasznie mnie to przeraziło, bo to jednak działanie inwazyjne, i w dodatku istnieje możliwość, że trzeba mu będzie dać narkozę, co już kompletnie mnie załamało. Nie wiem, czy się na to decydować... Od wczoraj mam potworny ból głowy, strasznie to przeżywam. Boję się, żeby mu sie gorsza krzywda nie stała.
  18. I jeszcze dziś zaczął zwracać... Świetnie! Cały proces po raz trzeci zaczyna się powtarzać! Dąsanie na jedzenie i zwroty... Nie mam siły! Czy naprawdę weterynarze są takimi fiu**mi, ktorym zalezy tylko na kasie i nie są w stanie mi pomóc?! No przecież jak to się będzie tak powtarzać to mi psa zmarnują! Jestem załamana. :placz:
  19. @ewtos: Posłanie ma ciepłe. Przeziębień brak. Żadnych niepokojących objawów zewnętrznych, fizycznych nie ma (poza tym, że sika mało i czasem pokazuje się żółto-biała kropelka czegoś na sisiaku, ale tak jak napisałam, dziś był oglądany i nic nie stwierdzono). Nie wiem, czy na podstawie antybiogramu, nic takiego wet nie mówił... @dzoanna: Pierwszy antybiotyk miał podawany (o ile pamiętam), ok. 3 tyg., teraz ten drugi - 2 tyg. Nie wiem, co to jest badanie paskiem. Badanie było robione w laboratorium pod mikroskopem.
  20. [quote name='ewtos']No i ja bym zmieniła wet-a, świeże spojrzenie czasem daje dobry efekt.[/QUOTE] Ja z nim chodzę do takiej mini kliniki i tam jest kilku lekarzy... Na moje pyt. dlaczego zapalenie nawraca, słyszę odp.: "niektóre psy tak mają" (...) - no dla mnie to jest nienormalne. Ech...
  21. [quote name='dzoanna']1. czym psiak byl leczony ? jakas nazwe leku pamietasz? i JAK dlugo? i w jaki sposob iniekcje/tabletki? 2. robiliscie bakteriologie i antybiogram z moczu? 3. w jaki sposob lekarz bada mocz?[/QUOTE] Najpierw dostawał kefavet tabletki, potem za drugim razem nie pamiętam jaki antybiotyk (też tabletki), dziś byłam u weta i powiedział, że nie chce mu znów dawać antybiotyku, więc zalecił UrinoVet i ImmunoDol, ma to brać i po dwóch tyg. znów powtórzyć badanie moczu. Pytałam się, czy nie powinnam zrobić jakiegoś dodatkowego badania, uznano, że to niekonieczne... Wet oglądał mu dzisiaj sisiaka i też niczego niepokojącego nie zobaczył. W poniedziałkowym badaniu moczu flora bakteryjna wyszła skąpa, za to bardzo liczne nabłonki. Nie mam już siły!
  22. Pierwsze zapalenie było pod koniec grudnia. Wyleczone antybiotykiem. Po 3 m-cach zrobiłam badanie kontrolne moczu - wynik był fatalny, bo nie dość, że był nawrót zapalenia, to jeszcze pokazały się liczne kryształy. Miał robione usg, które wyszło bez zastrzeżeń, przeszedł na dietę i brał antybiotyk przez dwa tyg. (dieta ponad miesiąc) - jeszcze w trakcie końcowej fazy leczenia zrobiłam badanie moczu - wyszło IDEALNE. Po miesiącu zrobiłam badanie kontrolne - kryształy zniknęły, ale znów wyniki wskazują na zapalenie! Jestem w szoku! I nie mam już do tego siły! To znaczy, co?! Pies zostaje wyleczony na miesiąc po czym musi znów brać antybiotyki?! Czy to normalne?!!!!? Błagam o jakąś pomoc. Pies ma dopiero 2 lata, chcę go wyleczyć raz a dobrze, a nie faszerować non stop chemią, bo kiedy przyplącze mu się coś naprawdę poważnego, wtedy żaden lek juz nie zadziała! On nie ma żadnych niepokojących objawów, po prostu sika małymi ilościami, ale trzyma mocz, sisiakiem za bardzo się nie interesuje, żeby mnie to miało zaniepokoić. Dąsa się tylko na karmę (purina pro plan), ale puszki je ze smakiem. Może mi ktoś wyjaśnić, co może być przyczyną tych nawrotów? BŁAGAM O POMOC!
  23. [quote name='Ula_brooklyn']mysle ze musisz isc do veta w tym przypadku a nie na wlasna reke...[/QUOTE] Już ciut lepiej, tzn to żólte coś z siusiaka już jakby zanikało. On sika, ale tak jakby mu ciśnienia brakowało... nie jest tak, że w ogóle nie sika (pod koniec spaceru podnosi nogę i tylko kropelki polecą). Pije normalnie. W piatek mam nadzieję, że uda mi się złapać trochę moczu do ponownego badania, żeby zobaczyć czy wyniki się poprawiły. Nie chcę mu dawać nic na sikanie, bo nie chcę nadwyrężać nerek niepotrzebnie. Zobaczę w piątek jakie będą wyniki, i pogadam jeszcze z wetem. PS. "Zdechnąć" to może jakiś bandzior, bandyta, cham..., a nie pies, którego kocham i który jest moim przyjacielem. Nie mówi się o przyjaciołach, że zdychają, prawda? Strasznie denerwuje mnie ta poniżająca nomenklatura w stosunku do zwierząt, tylko dlatego, że są zwierzętami. Kompletnie tego nie rozumiem. W/g mnie to brak szacunku. Miałam wspaniałą sunię, była ze mną 17 lat. Pięć lat temu odeszła... Przez gardło by mi nie przeszło powiedzieć to słowo na "z", nawet trudno mi to napisać.
  24. No, a ja mam wrażenie, że mój Remik sikał dobrze, a od kilku tyg. zaczął sikać mniej, a teraz to już całkiem mało, często podnosi nogę i w ogóle nic nie wysikuje. Wydaje mi się, że Furaginum nie pomaga... i jeszcze ten wyciek żółty z siusiaka poprostu mnie załamuje. Skąd to się do cholery wzięło!???
  25. Bardzo prosze o jakąś odpowiedź... A może robił ktoś z was płukanie rywanolem? Jak to robić? Bardzo proszę o pomoc! PROSZĘ!
×
×
  • Create New...