-
Posts
186 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dream*
-
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
Mam olbrzymi problem, bo napisała do mnie nasza forumowa koleżanka z Warszawy więc odpadłyby mi wszelkie wątpliwości pt co będzie jak się nie pogodzi z innym szylem, długi transport latem itp itd. dlatego chciałabym poznać zdanie Agnieszki na ten temat, czy dalej jest pewna itp -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
w poniedziałek pracuję także. do 21 myślę, że uda się załatwić transport kogoś zaszynszylowanego by w razie co wiedział jak sie zachować - ew ja podjade z nim i tyle :) -
kosie niby żyją do 15 lat jednak w polsce są tak "zinbredowane", że nie ma co się łudzić... 7-8 to taka średnia...
-
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
Ja w każdej chwili, poza dniami pracującymi mogę go podrzucić do Krakowa lub Katowic. Jest też możliwość transportu do Żywca przy okazji szynszylowej trasy kolegi, jednak to sprawa do dogrania z większą iloscią osób i z tego względu póki co, nie mogę nic konkretniej powiedzieć. -
w sumie bez tragedii... czyli tym samym co 3/4 koszat... więc pewnie dodatkowo był rozpieszczany smakołykami.. zboża same w sobie mają dużo węglowodanów, ale, że w postaci skrobi to raczej nie wywołają cukrzycy ale pod warunkiem rygorystycznej diety jeśli chodzi o dodatki żywieniowe - u dzieci zapewne o to ciężko.
-
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Anashar']No rozumiem :( Ja nie wiem jak zwierazaki w PKP transportują, ale z tego co wiem napewno nie jak zwykłe paczki bo tak bym nikomu tego nie polecił ;) [/quote] dokładnie tak samo, tyle, że pakujesz tak by nie było wiadomo, że to zwierze, oficjalnie pkp nie przyjmuje zywych zwierząt więc wszystkie paczki traktuje jednakowo. Przejrzę wątki, ale dziś już raczej trochę późno, w dodatku dziś mam gości i nie wyrwę się zeby przekazać szynszylę - zresztą myślę, że dla osoby niewkręconej w szynszyle mógłby to być kłopot - ale za to, gościem jest własnie ten kolega który sie wybiera w tamte okolice więc porozmawiam z nim i może będzie wiadomo coś konkretniej. -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
tez, pracuje do poniedziałku, 11h więc nawet po pracy nie bardzo jest jak. a wysyłanie przesyłką konduktorską - trochę ryzykowne :( ostatnio przegrzała mi się koszata którą wiozłam autobusem - nie zaryzykuję ponownie, bo kolejnej straty chyba bym nie przebolała a nie ma co się łudzić, że ktoś chociaż próbowałby mu udzielić kompetentnej pomocy jakby co - i że miałby przewiewne warunki transportu w sytuacji gdy wymóg każe tak pakować paczki by nie było widać, że zawierają zwierzaka. po prostu się boję, za bardzo jestem z nim emocjonalnie związana. ale to nic, może wykombinuję transport jakiś, ten kolega z forum jedzie w góry na urlop... może w okolice/do Żywca, może mógłby nagiąć nieco trasę... jak nie on to kto inny.. mi się nie pali, nie wiem jak Agnieszcze - bo wiadomo, urlopowo-wakacyjny czas sprzyja i łączeniu i socjalizacji z rodzinką... ale nie przeskoczę tego - ledwo skonczyłam urlop i nawet nie przysługuje mi na ządanie. -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Anashar']dream* - dasz radę jutro przywieźć szylka? My transport dalej załatwiamy, auto już mam :)[/quote] nie dam, pracuję. :( -
a nie ma sprawy, nie paliło się:) dzięki :)
-
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
napewno nie przekładać tuptusia do klatki szarego bo on troche dominujący jest i wydaje mi się, że może być sieczka jeśli tuptuś też jest dominujący lub nazbyt ciapowaty i wpadający w panikę. osobiście wrzuciłabym ich do tej klatki co ma małe drzwiczki. w ogóle ostatnio na 3 zażartych samicach testowałam metodę łączenia na kocimiętkę. spryskuje się doszczętnie dwa łączone szyle - kocimiętką w spreju - nie zostawia tłustego fluidu i jest naturalna. obie kule maja byc mokre aż. później pare psiknięć do klatki. w klatce koniecznie jakieś kompielisko, jesli klatka mała to kuwete piachem wypełnic. myk tu polega na tym, że oba szyle pachną tak samo a w dodatku chęć pozbycia się mokrego z futerka jest większa niż chęć zagryzienia przeciwnika więc oba tarzają się w piachu. a później nie ma sensu już rzucać się z zębami na kolegę przed którym tarzało się brzuchem do góry - u zwierząt odsłoniecie brzucha i brak ataku ze strony przeciwnika buduje zaufanie. Ale tych metod łączenia jest wiele, wiele :) jak dla mnie, długofalowe łączenie pt dwie klatki, wspólne wybiegi i tak miesiącami - to ostateczność, bo męczy i zwierzaki i własciciela ;) - ale wiadomo, każda metoda ma swoich zwolenników. Ja mam ten komfort, że wiem na co moge sobie pozwolić bo już znam swoje kule. :) no a z obcymi nie mam problemu bo są nie u siebie więc są zdezorientowane i nie podskakują :p Psica z dogo ma swój wątek :) tj wątek adopcyjny, ale od czasu do czasu aktualizowany o jakieś fotki i njusy bo może kogoś jeszcze ciekawi co tam u niej :) niestety niezbyt często bo dogo chodzi jak chodzi :p [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/blue-zostaje-z-mareczkiem-nowa-pancia-juz-na-zawsze-126705/[/URL] [Pan Marek to nasz kot :)] -
nie chcę pisać za nikogo, ale sądząc po sygnaturze to mała mi ma problemy z netem i chyba lepiej się z nią kontaktowac telefonicznie.
-
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Agnieszka Co.']Świetne zdjęcia - Twój pies jest zjawiskowy a mozaika ciekawie umaszczona, a maluszki szylkowe przeurocze.[/quote] psinka jest z dogomanii :)niestety jej zjawiskowość jest genetycznie sprzężona z licznymi jej chorobami, podobnie jak u mozai z genetyczną cukrzycą. ech. [quote]Filmik obejrzałam - mam nadzieję, że u nas też tak gładko pójdzie, ale wiem, że trzeba zachować należyta ostrożność i najpierw przyzwyczajać je do siebie stawiając w pobliżu obie klatki.[/quote] osobiście mam inny pogląd na ten temat, jestem za łączeniem ekspresowym - pokazanym na filmie, często gęsto bywa, że dwie klatki powodują tylko, ze zwierzeta sie na siebie nakręcają i agresja rośnie - no ale zrobisz jak uważasz i jak będziesz czuła, że będzie lepiej. [quote]Na razie stoi pod wielkim znakiem zapytania nasz wyjazd do Krakowa. Kuzynka do której sie wybieraliśmy musi wyjechać i chyba z naszych planów wyjazdowych nici. :shake:[/quote] Może kolega Anashar [nie przekręciłam? jesli tak to sorry] nas poratuje? :) Kropcia, ale rozkoszni panowie :) Kto by pomyslał, ze takie zadziory :> -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
[url=http://www.garnek.pl/dream89/a]dream89 - archiwum - Garnek.pl[/url] tu są zdjecia moich kuli i moich tymczasów niektórych :) wiec nie wszystkie sa moje. -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki za utęperowanie ich męskich charakterków :diabloti: też miałam króliczka, ale w czasach kiedy dostępna wiedza o zwierzętach była, lekko mówiąc, zdawkowa, więc żył samotnie [znacie ten stereotyp, że SAMIEC zawsze będzie się żarł z 2gim samcem, a z samicą to tylko dzieci? <sciana>] -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
jasne, że nie da się przewidzieć i czasem potrzeba dużo czasu żeby zwierzeta się zaakceptowały :) przykładem tego był nasz pies, z naszm kotem - kot panicznie się go bał, nie wychodził zza naroznika, nawet wymiotował ze stresu, a teraz razem spią choć jeszcze niedawno szczytem naszych marzeń było żeby chociaż umiały wspólnie egzystowac w jednym mieszkaniu. Nie mniej, czasem przychodzi taki moment, że już widać, że nic z tego... pewniej bym się czuła gdybym mogła wtedy poszukać kuleczce innego domku - np z bardziej zgodną kulką. no ale nie można mieć wszystkiego ;) Być może mój kolega będzie się wybierał do Krakowa, bo ma do odebrania dwie kuleczki w tamtych okolicach a także planuje wypoczynek w górach i po drodze może zahaczyć, jednak, to jeszcze nic na 100% pewnego, więc możemy się umówić, że gdyby do 15 sprawa nie była nadal pewna, to ja wsiadam z nimi w pociąg i jadę? A jeśli sprawa okazałaby się pewna to kula pojedzie z nim samochodem :) no, kulasy są przekochane :) w terrarium rezydują tymczasowo - no chyba, że je bardziej polubią i wymyślę jak domontować półki. -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
pyłek pszczeli kupuje się w sklepach z żywnoscią - albo w hipermarketach, albo w sklepach ze zdrową żywnością lub na allegrp. zarodki pszenne tak samo. nie są to kiełki. kosztują jakąś złotówkę :) > [url=http://szynszyle.info/forum/index.php?topic=8555.0]Zarodki pszenne stabilizowane[/url] > [url=http://szynszyle.info/forum/index.php?topic=11508.msg47955#msg47955]Pyłek pszczeli, pyłek kwiatowy[/url] 15 sierpnia w Krakowie mi pasuje, mam wolne :) a tu film z "łączenia" [url=http://www.youtube.com/watch?v=E21pMZp1Wjg]YouTube - IMGP7727[/url] Co z niego można wywnioskować? Że "Szary" ma tendencje do dominacji co widać po wdrapywaniu się na grzbiet Filipa [też standarda], nie atakuje i nie przejawia agresji póki sam nie zostanie zaatakowany, jest ufny i lekko naiwny co widać po tym, że kąpie się wywalając brzuch przed zupełnie obcym szynszylem :) daje sie poiskać i sam też iska co pokazuje, że nie miałby nic przeciwko życia we 2jkę - i w zasadzie tyle, bo moje Filipy to słaby papierek lacmusowy jesli o łączenie chodzi - do wszelkiego stworzenia są nastawione przyjaźnie i ogólnie łączenie wygląda tak jak na filmie - wrzucenie nowego do klatki i tyle. to popiskiwanie na filmie to 'mrauczenie' kociaka kolegi, nie odgłosy szynszylowe :) -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Agnieszka Co.'] To na 100% samczyk - mam go od byłej moderatorki z Forum Gryzonie. [/quote] [EMAIL="M@liny"]M@liny[/EMAIL]? no to faktycznie smaczyk :) [quote] Tuptuś dotąd żył samotnie i byc może wcale nie tęskni za towarzystwem. Podejrzewam, że przyzwyczajanie ich nawzajem do siebie moze trochę potrwać. My za ten czas napewno przywiążemy sie do zwierzaka i oddanie go po kilku tygodniach, gdyby sie nie zaakceptowały, byłoby dla nas a zwlaszcza dzieci bardzo trudne. Dlatego pisałam, że mamy taką mozliwość aby zajmowały osobne pokoje. Proszę przemyśl sprawę, bo zwrot nie wchodzi w grę.[/quote] kurcze, to jest dla mnie największy problem, chodzi o to, że bardzo się już z nim zżyłam i traktuję niemalże jak swojego, bardzo bym chciała żeby po tych pięciu latach poznał radość życia z kolegą... to ich naturalna potrzeba, nawet jeśli czasem wydaje nam się, że nie... [sama też zaczynałam od jednej kuli] Przemyślę to, nie mam najmniejszych wątpliwości, że przychyliłabyś mu nieba, i że Twój dom jest dobrym domem. [quote]Co do moich pytań - interesuje mnie jak był żywiony do tej pory, czy ma jakieś szczególne wymagania, dlaczego szuka nowego domu. A dzieci dopytują jakie ma imię.[/quote] byl żywiony fatalnie - karmą podstawową megan i tropifit dla szynszyli, do tego szyszki, gałązki i własnoręcznie zebrane zioła - dieta obfitująca w tłuszcze i cukry bo "on nic innego nie chce jeść, wyrzuca z miski i się obraża... nawet tydzień potrafi nic nie tknąć" - Ja przerzuciłam go na granulaty: Chinchilla Complete Versele Laga, Chinchilla Degu PRO Versele Laga i Chinchilla Care Plus Beapharu - jednak nie martw się, napewno dostaniesz z wyprawką woreczek tej mieszanki granulatów żeby później móc go przestawić bezpiecznie na inną - ja co prawda przestawiałam z dnia na dzień bo po poprzedniej diecie zwierze sikało na czerwono co oznacza dość intensywne przecukrzenie organizmu a często początki cukrzycy - dlatego karmy z bananami, suszone morele są raczej na nie w jego przypadku. Lepsze są zarodki pszenne podawane z ręki czy pyłek pszczeli - za ten dałby się zabić. co prawda też jest slodki, ale bogaty w witaminy, minerały i aminokwasy endo i egzogenne. zreszta w razie najmniejszych wątpliwosci mogłabys do mnie pisac, nie ma z tym zadnego problemu. To w zasadzie jedyne szczególne wymagania - po prostu zeby go nie zatłuszczać i nie przecukrzać bo rozwinie sie u niego cukrzyca. Szuka domu bo poprzednia włascicielka miała astme a futro szynszyli idealnie chłonie alergeny i doszło do sytuacji kiedy już nie mogli wspólnie obcować w jednym pokoju. Imienia nie ma, nie nadawałam mu żeby się jeszcze bardziej nie przywiązać, poza tym uważam, że każdy własciciel powinien sobie sam wymyślić jakieś które mu się miło i fajnie kojarzy :) Kropcia, moją jedyną obawą jest to, że może się okazać, że oba szyle będą żyły w samotności a chciałabym uniknąć takiej sytuacji :( dlatego to ciężka decyzja.. gdybym transportowała zwierze w październiku np byłoby dużo taniej bo miałabym już legitymacje studencką, ale to jeszcze kupa czasu. no cóż, wydaje mi się, że dla dobrego domku warto zaryzykować nawet życie w samotności, w takim razie czy masz do mnie jeszcze jakieś pytania co do szylka? Możemy się wstępnie zacząć umawiać na jakiś transport. ew jeszcze zapytam kolegi z forum czy się nie wybiera właśnie w tamte strony. polecam też: [url=http://szynszyle.info/forum/index.php]Szynszyle.Info :: Forum Szylek - Indeks[/url] jeśli chcesz, mogę sprawdzić i Ci nagrać jak ten szyl reaguje na inne szyle - troche to może ułatwić podjęcie nam decyzji i dać pogląd czego możesz się po nim spodziewać. -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
Anashar, znam SPS, jednak po akcji z koszatniczką spokojniejsza byłabym wioząc go osobiście, bo z całym szacunkiem, szczurki to nieco inne zwierzątka niż szynszyle - nie mają tak izotermicznej okrywy włosowej :P Nie chcę po prostu kogoś zostawiać samego z problemem gdyby coś się działo... Inna kwestia to taka, że chętnie poznalabym Agnieszkę. no tak, przepraszam za zmianę płci :) póki co czekam na maila od Agnieszki :) koniecznie ze zdjęciem podwozia - jako, że wiele osób myli samczyki z samiczkami, nawet weterynarzom się to zdarza. -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
super, dom z rekomendacją... to cieszy, bo dogomaniaków nie znam w ogóle. Agnieszko, czy mogłabyś mi na maila wysłać zdjęcie podwozia Twojego szylka, krótki opis warunków jakie posiadasz? klatka, wyżywienie itp? :) Czy interesuje Cie adopcja razem z klatką czy bez i co Ci jeszcze przyjdzie do głowy a może być istotne dla sprawy :P Czy mogłabym zastrzec, że jeśli nie polubi się z Twoim kulkiem, to by do mnie wrócił? Uważam, że nie ma co skazywać 2ch zwierząt na samotność, zawsze służę wówczas pomocą co do znalezienia innego, np młodego, uległego kolegi dla Twojego facecika. Z tym nie byłoby najmniejszego problemu. W zasadzie największy problem to ta odległość, bo właśnie... w razie jakiś komplikacji czy niepowodzeń to nie takie proste hop-siup. a i transport latem, po ostatnich doświadczeniach, trochę mnie przeraża, choć szyle znoszą go zwykle dobrze - śpiąc. Czy w grę wchodziłoby ewentualne pokrycie kosztów transportu zwierzęcia do Krakowa do Anashar? [jakieś 80zł w sumie - pkp] i czy Anashar ewentualnie dalej byłaby zainteresowana przerzuceniem go dalej, do Agnieszki? Lub czy Agnieszce byłoby na rękę odebrać go w Krakowie? :) bądź w Katowicach, bo to chyba też dogodne połączenie. ? mój mail: [email]dream@szynszyle.info[/email] -
wypraszam sobie ubliżanie temu kołowrotkowi :P Wielu koszomaniaków chciałoby mieć taki :P
-
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
z Warszawy co pisze w temacie :) to nie jest zwierze do pilnego wyadoptowania czy tzw "w potrzebie" - więc dziękuję za pomoc ale sprawa nie jest pilna, jedyne co, to się przywiązuję i z czasem coraz ciężej będzie mi go oddać. -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
taaaaaaaaaaaaaaaaaki jestem ufny i oswojony. i sypiam na żarełku bo po co miałoby leżeć w misce? :P [img]http://x.garnek.pl/ga4227/e51a582d920aaca6510275a3/6510275.jpg[/img] [img]http://x.garnek.pl/ga7653/1357e340227cf4a6510274a3/6510274.jpg[/img] [img]http://x.garnek.pl/ga893/9b1f1b3153f77ca6510273a3/6510273.jpg[/img] nikt nie chce słodziaka? -
samczyk, szynszylek - tylko w BARDZO dobre ręce. - już u Agnieszki Co.
dream* replied to dream*'s topic in Już w nowym domu
dziękuję za jakiekolwiek zainteresowanie. Dziś chłopak został odrobaczony, gdyż w przeszłości jadał własnoręcznie suszone listki - i profilaktycznie - bo nigdy nie wiadomo co to na liściach siedzi. Wakacje nie są jednak najlepszym momentem adopcyjnym. Osobiście dziwię się brakowi zainteresowanych, bo charakter tego zwierzęcia jest wyjątkowy jak na specyfikę tego gatunku. (zwierząt nieśmiałych, płochliwych i pedantycznie nastawionych do swojego futra - nie lubiących zazwyczaj, gdy ktoś je mierzwi paluchami) no ale nie pali się :) -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
dream* replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
w złym oświetleniu więc brzydkie: [img]http://x.garnek.pl/ga5370/d26266d5bc9374a6463305a3/6463305.jpg[/img] prawie jak aport [img]http://x.garnek.pl/ga7906/ca301176f0d629a6463295a3/6463295.jpg[/img] migowe "siad" :) [img]http://x.garnek.pl/ga6201/dda1bcc17e148ca6463297a3/6463297.jpg[/img] [img]http://x.garnek.pl/ga621/16b81442864304a6463296a3/6463296.jpg[/img] ave 666! :diabloti: -
klatka jest świetna :))))