Jump to content
Dogomania

Miła od Gucia

Members
  • Posts

    1020
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Miła od Gucia

  1. [quote name='sonikowa']Jak miło czytać takie wieści! Przy okazji można nabrac wiary, że rzeczywiście sa jeszcze takie domy dla psów...[/QUOTE] tak masz rację, i jak sobie czytam, to myślę, że tak chyba musiało być, żeby pobyła Sandi z nami, żeby ten domek się znalazł. Ja wierzę, że on na nią czekał, i że okoliczności wszystkie sprawiły, że tak sie stało. Powodzenia nowe Pańcie Bartuni iSandusi. Trzymam za Was kciuki. Tęsknię za Sandi i łezka mi się kręci w oku, jak przypomnę sobie jak razem spałyśmy. Ale tam na tych ogrodach jest jej lepiej.
  2. Ucałujcie ją ode mnie. I zawsze pamiętajcie, że macie bassety "po przejściach". Ja bardzo się cieszę, że Sandusia trafiła do cudnego domku. Bardzo. Jej tylko trzeba czasu.
  3. Cieszę się razem z Wami. Berta całus dla Ciebie. Joasia zobaczysz jak ona Was pokocha.
  4. [quote name='Cudak']Fajnie, że Sandi już w nowym domku. Faktycznie wygląda dużo lepiej, jakby młodziej ;)[/QUOTE] Tak, zaokrągliła się. Zapomniałam Wam napisać, że ta plamka, która miała na nosie, na wcześniejszych zdjęciach widoczna - powoli jej zanika, z czego bardzo się ucieszyłam. Widać wyraźnie nowe włoski i skóra nabiera normalnego koloru. Cudaczku - Justynko, jutro Ci wyślę umowę adopcyjną.
  5. [quote name='lucySxy']Naprawde rozczulajace sa te zdjecia! Sandi wyglada pieknie! wcale nie widac na niej tych strasznych przejsc... A wogole co to za zajazd? Moze warto zrobic mape zajazdow ktore sa nieprzyjazne psom?[/QUOTE] To jest "Zajazd u Beaty i Violetty" Kawice - Parking. Na trasie Prochowice - Kawice.
  6. Dziękuję Wam, Tak Sandi sobie poradzi, i wiem, że będzie dobrze. W domu faktycznie pusto i cicho, brakuje jej miłego pyszczka. Już nie płaczę, bo wiem, że tak miało być. Trzymam się i mam już wieści poranne wieści od Olgi. Sandi spała w nocy jak Aniołek. Rano o 5 siusiu i dalej spać. Olga mówi, że Sandi ze swego legowiska wypchała noskiem, wszystko co nie było jej. Niesamowite. Jest już po porannym spacerku, i dalej śpi. Bardzo polubiła dzieci. A to parę fotek z naszej podróży. jedziemy, jedziemy a Sandusia śpi [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/219/28e2cfee7b1b73b4med.jpg[/IMG][/URL] Pora na przerwę, coś zjemy, napijemy się [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/214/6b8820a5280d33e7med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/218/016d1a8f0108bb90med.jpg[/IMG][/URL] W oczekiwaniu na Olgę i jej rodzinę zatrzymaliśmy się przy zajeździe, niestety Sandusi nie chcieli wpuścić. Więc Pańcia sobie wzięła obiad na wynos i razem zjadłyśmy równo na pół, było sprawiedliwie. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/218/b4def939b8222cc2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/215/3060037513440adbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/215/a691b9dd71785b1emed.jpg[/IMG][/URL]
  7. Wróciliśmy przed chwilą. Sandi, jak pisałam bardzo lgnie do ludzi. Przyjaźnie powitała nowych opiekunów. Chwilę porozmawialiśmy, podpisaliśmy umowę, Sandi miała czas na przekupienie od nowych Pańciostwa. Przenieśliśmy jej legowisko, więc chętnie się w nim położyła i pojechała. Ja sobie popłakałam wracając. Zrobiliśmy prawie 450 km, ale warto, jeśli to ten prawdziwy domek Sandusi. Ola będzie pisała co i jak, prześle też zdjęcia.
  8. Asia - szerokiej drogi. A Sandusia też jest najpiękniejsza i będzie u Oli - hi hi hi Dwie śliczne bassetunie.
  9. Tak i ja się przyłączam do podziękowań. Dziękuję, wszystkim, którzy się zaangażowali w poszukiwania domku dla Sandi. Dziękuję za zaakceptowanie i zrozumienie mojej decyzji. Ten czas spędzony z Sandi to dla mnie duże doświadczenie, i pomimo, że przeżywałam chwile grozy jak Gustaw kłapał, nie żałuję ani przez moment, że mogłam choć troszkę miłości i opieki dać cudnej bassetce jak Sandi. Dziękuję Tobie Lucy, za pomoc, za koordynowanie "akcji" dom dla Sandi. Dziękuję Joasice, że wskazała ten prawdziwy dom dla Sandi. Wszystkim, którzy w tym temacie uczestniczyli i przezywali losy Sandusi. Około 13 ruszamy w drogę. Psy czują, czują, że coś się dzieje, szczególnie Guciol, chodzi, węszy, sprawdza torby, legowiska.
  10. Super, i ja jestem podenerwowana i smutna, ale widać tak musiało być. Wiem i czuję, że Sandi u Oli będzie miała dobrze. Czekamy na wieści o Bertuni.
  11. Godzinkę temu wróciliśmy od doktora, Sandi dostała jeszcze antybiotyk. Teraz psiaki układają się powoli do snu.
  12. Następna porcja fotek i opowieści [url]http://forum.bassety.net/viewtopic.php?p=43500#43500[/url]
  13. A ja, a ja mogę wieźć Sandunię :placz::placz:
  14. Szczęścia Bona, wiem, że Bob przyjął Cię serdecznie, z czego ja bardzo się cieszę. Miziajcie się i kochajcie
  15. Zajrzyjcie, jak miło, aż mi się serce raduje [url]http://forum.bassety.net/viewtopic.php?p=43375#43375[/url]
  16. Świeże fotki Sandi [URL=http://img408.imageshack.us/i/zdjcie000qj.jpg/][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/3907/zdjcie000qj.jpg[/IMG][/URL] Tak leżą, dupskami do siebie, pierwszy Gustaw dalej Sandi [URL=http://img18.imageshack.us/i/zdjcie001id.jpg/][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/7776/zdjcie001id.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img12.imageshack.us/i/zdjcie002fe.jpg/][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/6122/zdjcie002fe.jpg[/IMG][/URL] Odparzenie na brzuszku, pięknie zagojone, ani śladu [URL=http://img44.imageshack.us/i/zdjcie003qo.jpg/][IMG]http://img44.imageshack.us/img44/8785/zdjcie003qo.jpg[/IMG][/URL] Przytyła, brzuszek się zaokrąglił, ale jej nie zapasłam Sandra, hi hi [URL=http://img12.imageshack.us/i/zdjcie004ix.jpg/][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/2927/zdjcie004ix.jpg[/IMG][/URL]
  17. Alex - i ja się przyłączam do podziękowań
  18. To cudowne wieści, trzymam kciuki za Bertę. To jak wszystko pójdzie dobrze, to i Berta i Sandi w sobotę pojadą na Śląsk. Coś w tym jest
  19. O 9.oo Marzenka z Krzysiem z Dąbrowy Górniczej jadą do Warszawy po Daisy. Powodzenia kochani, życzymy Wam wspaniałego spotkania zapoznania i szczęśliwej drogi. To już docelowy domek Daisy. Z tego co wiem, w domu czeka na nią już nowa kanapa, worek karmy, smakoszki, smyczki i inne akcesoria. Bardzo się cieszę.
  20. Może to jakiś wyróżnienie ten podpis. Sama jestem ciekawa. Lucynko, ja wiem, że bardzo mi pomagasz, i w sumie załatwiasz najważniejsze sprawy. Ale gdybym miała wieźć Sandi to byłaby to sobota, bo i Oli tak pasuje. To dobrze by było do tego czasu sprawdzić.
  21. Mysza, chciałabym naprawdę. Ale pomyśl co lepsze dla Sandi, domek, ogród czy mieszkanie w bloku i warczący Gucio na każdym kroku. Rozważałam różnie. I z obserwacji widzę, że nie jest coraz lepiej z dnia na dzień, jakby się wydawało ma być. Tylko gorzej. Wczoraj Gustaw zaczął kuleć i stał się znowu bardziej agresywny. Nawet ja jak chciałam mu pomasować kręgosłup to powarkiwał. Tak będzie lepiej dla jednego i drugiego. Patrząc na zachowanie, nie wydaje mi się aby Gustaw się zmienił. I mnie serce boli.
  22. Joasika, super Lucy wiem, że działaw sprawie sprawdzania domków. Dziękuję Ci Lucy
  23. A gdyby tak ? to ja bardzo bym chciała z tym państwem rozmawiać. Wszystko powiedzieć o Sani i o jej wymaganiach. Proszę wyślij mi sygnał na komórkę a ja do ciebie oddzwonię . Ale pamiętaj nic nie goni, a dom musi Sandi mieć już do końca swych dni szczęśliwy Bardzo Ci dziękuję
×
×
  • Create New...