-
Posts
5244 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bros
-
kochane poprosiłam ostatnio naszą znajomą behawiorystkę o wyjątkowe zapoznanie się z tematem Browarka przez internet, podesłałam link do wątku. Asia szkoliła mojego brosa od małego, pomaga wielu osobom i ja dziś nie wyobrażam sobie swojej podstawowej wiedzy bez jej udziału, mam pełne zaufanie dla Asi, a dokładam "szczególne" w pracy z chorymi (niestety jest to częsty problem rasy) spanielami. Asia przeczytała cały wątek szczegółowo i dziś dostałam odpowiedź. CYTUJĘ: Moja diagnoza i sugestie mogą być nietrafne gdyż kieruję się wyłącznie wątkiem na forum, nie znam psa i polegam tylko na opiniach osób wypowiadających się. (nie powinnam tego robić z w ogóle, ale próbuje wam pomóc drogą wyjątku) Z opisu przypadku spaniela Browarka tudzież Jacksona wnioskuję, że może on cierpieć na chorobę psychiczną zwaną "Epizody utraty samokontroli lub zaburzenie okresowe z napadami wściekłości". Słusznie więc doszukujecie się tam elementów "rage syndrom" czy zachowań charakterystycznych dla osobowości "dr Jekyll i Mr Hyde". Pies, żeby wpadał w te gupę zaburzeń i de facto był określony jako "chory" nie musi prezentować wszystkich zachowań wymienianych przy opisie choroby, nie musi to też być nasilone do tego stopnia byśmy uważali go ze skrajnie agresywnego i nieprzewidywalnego. Jedno jest pewne jego mózg nie pracuje prawidłowo i w układzie nerwowym dochodzi do nieprzewidywalnych wyładowań prawdopodobnie na skutek niewystarczającego dopływu serotoniny odpowiedzialnej za stabilizację nastroju. Takiego psa nie można traktować normalnie, nie do końca podlega on typowym mechanizmom szkoleniowym, czy modyfikacji zachowania, on jest chory psychicznie więc już zawsze w pewnym stopniu nieprzewidywalny - smutna prawda. Jest jednak kilka sposobów aby nauczyć się z tym psem w miarę stabilnie żyć. zadziałąć jednak trzeba kompleksowa na wiele rzeczy jednocześnie, a nie wybiórczo realizować jeden z punktów. 1. Moim zdaniem pies powinien stale przyjmować leki i nie bójcie się tego przedsięwziąć. Jakość życia osób, które zdecydowały się na farmakologie w podobnych przypadkach, znacznie wzrosła. To nie znaczy, że lek załatwia sprawę. Jest zupełnie odwrotnie. Nawet gdy nie chcecie aby brał dożywotnio małe acz stabilizujące go dawki należy spełnić pozostałe punkty programu, bo one są nawet bardziej istotne w codziennym życiu psa. (proponuję Fevarin - dawkowanie moge podac gdy bedzie zainteresowanie) 2. Należy zapewnić psu jak najspokojniejsze i stabilne miejsce do życia. Tu właśnie odpada bezwzględnie dom z dziećmi czy innymi psami (chyba że bardzo stabilnymi), bo takie środowisko z założenia dostarcza co dzień nowych wrażeń, sytuacji wyzwalających nagłe ataki, potęguje stres i dalsze zaburzenia w funkcjonowaniu ośrodkowego układu nerwowego, prowadzące do agresywnych ataków, czasem agresji dystansującej, czasem zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych itp. Pies ma mieć stabilne, przewidywalne, bezpieczne warunki, swoją budę/kenel, w którym może się schronić. I pewnego siebie ale nie rozpieszczającego właściciela. Bezwzględnie obowiązuje też zasada, że psa się woła do siebie w celu głaskania, na spokojnie dając mu się przyjrzeć zamiarom. Nigdy do psa sie gwałtownie nie podchodzi w miejscach jego spoczynku, nie wyciąga gwałtownie rąk i nie głaska impulsywnie. Powtarzam, nigdy! W ten sposób zaburzone psy z reguły są dość przewrażliwione na dotyk, czasem w sekundzie dotyk akceptują a w następnej coś się nie podoba. Trzeba działać stanowczo ale nie osaczająco. 3. Bardzo często psy te obsesyjnie bronia czegoś i stąd też mogą brać się ataki, wydawałoby się nieprzewidywalne, a jednak on broni dostępu do siebie, rzeczy, posłania, jedzenia itp. Zdarza się, że broni czegoś wyimaginowanego, miewa halucynacje dlatego nie zawsze da się czytelnie ocenić sytuacje. Stąd propozycja postępowania wg zasady opisanej punkt wcześniej. Dobrym pomysłem jest karmienie z ręki lub tez zapewnienie spokoju na czas posiłku aby nie musiał rywalizowąć czy bronić miski. Można też odczulać miskę i dorzucać do niej co jakiś czas smakowite kąski w czasie jedzenia ale to nalezy indywidualnie ocenić i jesli nasze zbliżanie się powoduje niepokój, nalezy zapenić psu spokój w czasie jedzenia. Jesli coś złapie, i chce tego bronić, najlepiej bardzo dobrze nauczyć psa komendy "oddaj", zawsze na wyminkę za coś lepszego. Jeśli to nie działą, nalezy psa zignorować, czy wybic ze schematu np udając się na spacer, kombinować tak aby zadziałąć pozytywnie a nie na silę wyrywać psu przedmiot. 4. Pies powinien spacerować przy użyciu specjalnych narzędzi: koniecznie szelki (jak najgrubsze np. mam mat typu guard), do tego gruba obroża i smycz długa z dwoma karabinczykami, przypiętymi do szelek i obrozy jednocześnie. (jeszcze lepszym pomysłem byłaby owijka lub kamizelka na niepokój). Takie rozwiązanie daje dużo wiekszą stabilność i wycisza psa. Oczywiscie mówimy o prowadzeniu psa blisko cywilizacji, poza nia powinien biegac swobodnie na 20 m lince. Takiemu psu raczej nie rzucamy aportów, wszelkie rzucanie potęguje nakręcanie się psa, wyzwala kortyzol i prowadzi do nadmiernego stresu i aktywnosci, z której trudno jest zejsć. Jest to pies, który powinien spalać swą energię poprzez: wąchanie, eksplorowanie, szukanie, podazanie po śladzie, dogtrekking czy plywanie. Wszelkie "wspólne" z czlowiekiem aktywności, wyciszające umysł a nie podkręcające. Wg zasady spokoje ciało, spokojny umysł. 5. Bardzo istotna jest też dieta psa. Ogolnie jest nawet taka karma specjalistyczna z Royala i nazywa się Calm. Jeśli nie to rozwiazanie to na pewno dieta wysokojakościowa, bogata w węglowodany, których źródłem nie powinna być kukurydza ale raczej ryż, słodkie ziemniaki, owies albo jęczmień. Dieta bogata w węglowodany może zwiekszość ilość tryptofanu potrzebnego do syntezy serotoniny. Inaczej jeszcze rzecz nazywając dieta ma być niskobiałkowa ale bogata w węglowodany. 6. Właścicielowi proponuje się zapoznanie się z technikami masażu np Ttouch i codzienne, stopniowe przyzwyczajanie psa do relaksu poprzez masaż. Gdy znajdziecie już docelowego właściciela, służę pomocą w nauczeniu tej techniki. Póki co, każdy delikatny i spokojny masaż będzie dobry. Na masowanie nalezy wybrać stan, w którym pies juz naturalnie jest w nastroju spokojnym, gotowy do snu. Codziennie pomalutku wprowadza się dalsze elementy masażu aż do uzyskania efektu całkowitego wyciszenia. W przyszłości, gdy pies wpadnie nam w nagłe pobudzenie, a jest nauczony relaksu, można to wykorzystać do uspokojenia jego mózgu. 7. Oczywiście szkolenie i warunkowanie psa na komendy: bezwzeględnie "do mnie", "patrz", "siad i waruj zostań", "daj" kolejne, oczywiście mile widziane. Psu stale trzeba przypominać te komendy poprzez pozytywny terning, bo im lepeij utrwalone, tym wieksza szansa, że zadziałają gdy sytuacja będzie trudna i gdy dojdzie do wyładowania w mózgu. 8. Najważniejsze to zbudować relacje opartą na zaufaniu. To jest pies, który NIGDY nie powinien byc brutalnie karcony, poprzez szarpnięcia. Ważne aby to zrozumieć, że brak pewności w otoczeniu może tylko potęgować zaburzoną pracę mózgu i wyzwalać agresję. Powtarzam jeszcze raz, ten pies nie reaguje normalnie, wiec karcenie również nie działa na niego jak korekta, której trzeba się podporządkować a jedynie przynosi strach i reakcje przerzutową, nawet na osobę, która użyła przemocy, czyli na przewodnika. Nie tędy droga. Jesli dzieje się coś co normalnie byśmy chciały skorygować, należy jedynie zablokować niepożądane skutki i jak najszybciej próbować wyciszyć psa, uspokoić jego umysł. Wiem, że brzmi to dla Was jak poddanie się psu i jego reakcjom ale to jedyna skuteczna droga. Pamietajcie, że on jest chory psychicznie. Musi mieć zaufanie do przewodnika. Przewodnik ma być pewny siebie ale dający wyciszenie i schronienie, a nie szarpiący wściekle drugi koniec smyczy. 9. Należy dużo bawić się w zabawy węchowe. Proponuję u mnie na stronie dogfield.pl zajrzeć do zakładki Strefa dla klienta - Propozycje zabaw węchowych i artykuł "Węszyć każdy może". 10. Po przybyciu do nowego domu, na czas adaptacyjny najlepiej włączyć feromony kojące DAP (to już dodatek do wszystkiego co powyżej) Jeszcze na podsumowanie: pewność siebie, spokój, charyzma przewodnika, zaufanie psa do przewodnika, stabilne, przewidywalne i pełne rutyny warunki życia, spożytkowany umysł poprzez pracę węchową, elementy warunkowania na komendy, ruch na powietrzu nie podkręcający aktywności, wysiłek fizyczny typu dogtrekking, brak karcenia, odpowiednie narzędzia do spaceru, elementy masażu i leki stabilizujące nastrój - to klucz do sukcesu z psem chorym psychicznie. -- Joanna Ciarkowska DOGFIELD
-
Melciu kochaniusia - zdrowiej a my tu będziemy robić wszystko byś znalazla się w swoim własnym domku
-
Hugo daj radę pieseczku proszę..............walcz
-
Emir-terier prawie irlandzki ;) DT zostaje DS!
bros replied to terierfanka's topic in Już w nowym domu
:) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Wf5iEpKXCY8/Tm3vtQ4BQPI/AAAAAAAAA3M/UkZt5BkTZyA/s720/DSC_0074.jpg[/IMG] -
Hugus, zagladam do Ciebie biedaku, trzymaj się .........jeszcze troszkę...........kochane psisko
-
VIGO - sznaucer miniaturka w DT we Wrocławiu do końca swoich dni...
bros replied to Luna_wro's topic in Już w nowym domu
a ja widzialam wczoraj Vigusia i powiem Wam że to nie ten sam pies. [B]Jest cudny[/B], pięknie obrośnięty, taki bardziej dziarski, pilnował auta Lunki :) Domowa opieka i serce robi swoje :) -
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
bros replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
aparat troche przeostrzył kolory ale wyglada to bardzo podobnie :) najważniejsze ze są czytelne :) oj bedzie Was widac :) [B]njangu[/B] koszulek zrobiłam sztuk 5 :) ostatnia właśnie jest w fazie koncowej :) -
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
bros replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
ciotka brosowa ostatnio pada na twarz, w pracy młyn, wciąż dodatkowe zmiany, rzadko juz sypiam w domu, a gdzie dzieciaki, gotowanie, porządki, spacery, jakaś makabra, dzis wkońcu miałam prawdziwie wolny dzień , wypusciliśmy sie na cudowny spacer, nogi weszły mi w zadek :) koszulki prawie gotowe, jeszcze pozostała jedna, w czwartek wysyłam, powinny bez problemu dojść :) [IMG]http://i52.tinypic.com/xbkznc.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/105qyzc.jpg[/IMG] napisy są po obu stronach -
Emir-terier prawie irlandzki ;) DT zostaje DS!
bros replied to terierfanka's topic in Już w nowym domu
Pierwsze koty za ploty :) [url]https://picasaweb.google.com/115009895026842236542/SpacerZSerdelem?authkey=Gv1sRgCPTb59D_yf3NFQ[/url] -
piękny ! już zainstalowany
-
odetkałam :oops:
-
Emir-terier prawie irlandzki ;) DT zostaje DS!
bros replied to terierfanka's topic in Już w nowym domu
niezle nieżle , Teraz trzeba nasze towarzystwo zapoznać :) -
Bari, Gero, Semi.............. edit: KALIF (uwielbiam, pies mojej coici, za TM, przemądry psiak ze schronu, mój psi idol)
-
na razie mogę jedynie obiecać bazarek dla Niunia, jestem bez pieniązków po rozpoczęciu roku szkolnego :(
-
Uru prosiła o fotkę tego psiska [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-egBL8pqhFDU/TmtUOqd1aeI/AAAAAAAAA1I/85A58q4ZA0s/s512/D3.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-5y3c1bWpCuU/TmtUOygxvbI/AAAAAAAAA1A/4GsiOzxX9Mw/s512/D4.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Ysp6Ct-JPr0/TmtUMxmPFsI/AAAAAAAAA08/8JL7egHEgWI/s512/D2.JPG[/IMG]
-
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-A_wFanXTCpk/TmtUU_bJPhI/AAAAAAAAA0s/J-QnYssamIg/s720/J1.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-gZdrTLUxoaA/TmtUU0wyRVI/AAAAAAAAA0o/XC05XJdBRYE/s720/J2.JPG[/IMG]
-
słuchajcie a mnie tak naszło , może by wydrukować trochę ulotek typu: " jeśli zastanawiasz sie nad kupnem psa, przemyśl adopcję ze schroniska, wiele psów czeka na swój dom - czeka na Ciebie" i porozklejać po przystankach ? jeśli choćby jednej osobie to zwróci uwagę ze mozna inaczej niz przez kupno to już samo będzie sukcesem. Koło mnie co raz to więcej osób mających psiaki schroniskowe, wydaje mi się ze to warte zachodu.
-
Macho przystojny sznaucer POJECHAŁ DO DOMU Z OGRODEM!!!
bros replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
przedwczoraj zaglądnełam do chłopaka, akurat trafilam na człowieka który przymierzał sie do adopcji Macho na teren firmy do pilnowania, poprosiłam aby najpierw ustalił czy pies sie do tego nadaje, jaki ma charakter, dziś Basia dzwoniła ze schronu ze jednak sie rozmyslił i zabrał innego psiaka. Macho choć szczekał na mnie zza krat to przygladał sie z wielkim zaciekawieniem, wydawał mi się być psem, który dobrze poprowadzony mógłby dać z siebie wiele. -
Do wrocławskiego schroniska trafiła[B] Pelasia[/B] 2,5 miesiąca, 450 gram [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-3fvwnavAHbQ/TmkMjFjCYUI/AAAAAAAAAz0/bUJRl0WFTBQ/s720/1.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-TJxaVy_O7Gk/TmkMkE46gzI/AAAAAAAAAz4/pwSdZUsM9sI/s720/2.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-e66BBKbCseY/TmkMkGd8CNI/AAAAAAAAAz8/bKCeFmiNjMs/s720/3.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-S1shCNsQhxU/TmkMlSak3RI/AAAAAAAAA0A/UGkuXRwk8yc/s720/4.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-zeNq8h0tIgk/TmkMmOz0WQI/AAAAAAAAA0I/m03s7EOMb4Q/s720/5.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-y5aLKsLAnsg/TmkMl7nW12I/AAAAAAAAA0E/rRX-7ePKykw/s720/6.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Z9VNvb4qt28/TmkMp9KvhgI/AAAAAAAAA0M/lKRf0JRumvY/s720/7.JPG[/IMG]
-
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-PczC961TlpY/Tmi6j-QoXRI/AAAAAAAAAzQ/gFlYrP8_BKA/1R.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-m0DFkgzTD18/Tmi6kjeVMlI/AAAAAAAAAzY/stWvlp3NwFM/s720/2R.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-GYkVvRhFB4Q/Tmi6kH1tU_I/AAAAAAAAAzU/xx8EJlEXIn4/s720/3R.JPG[/IMG]
-
KASTA [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-URhaAEIpnco/Tmi6VloancI/AAAAAAAAAy8/5h953wzhAr4/s720/K1.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-GNTwP7xy0Gw/Tmi6d0U4NCI/AAAAAAAAAzI/wMuO2M--e6U/s720/K3.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-LN-ups0zBk8/Tmi6dpX6axI/AAAAAAAAAzE/1zgYpbe88XQ/s720/K4.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-2EPSGNN5-GM/Tmi6d5wdd4I/AAAAAAAAAzM/_sU6CObevJ8/s720/K5.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-AoVvZG1P3D8/Tmi6Vx_TbYI/AAAAAAAAAzw/MV8d-wYsjco/s512/K2.JPG[/IMG]
-
jak najbardziej :) po 19 wrzucę dosłownie 5 fotek , dziewczynka jest śliczna, pomimo uszu w fatalnym stanie.