Pani już dzwoniła, umówiłam się z nią dziś na wieczór. Podjadę z Szarisiem, zobaczymy, jak będą się z sunią dogadywać.
Trzymajcie kciuki :)))
A wiecie co najlepsze? Ja o tej Pani słyszałam juz wcześniej wiele dobrego od mojego ojca, który pomagał jej w budowie domu. I okazało się, że ona o mnie również. Mały ten świat, oj mały ... :cool3:
Łoj, umowa adopcyjna :smhair2:. Nigdy w praktyce nie miałam z tym do czynienia. Wyłozycie mi prosze na szybko jakies zasady dla opornych?