ATyl
Members-
Posts
34 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ATyl
-
Rewelacja:) Kolegę z posterunku odwołam. Jakby coś, on dość często podróżuje do Wrocławia więc psiaki jakies może zabierać. Śmiał się, że zawsze przyjemniej mu będzie podróżować:)
-
Mój kolega z pracy jedzie do Wrocławia 20 marca, czyli za tydzień w piątek. Psiaczka może zabrać za darmo. Jestem z Halinowa, więc malucha mogłabym zabrać. Szczeniaczka musiałabym przemycić jakoś do pracy, a kolega z pracy by go odebrał. Więc jeśli nie wyjdzie ten najbliższy transport, to mozemy spóbować z kolegą za tydzień :).
-
Halinów k/ W-wy! Szczeniak.... Ale jamnik czy owczar?? MA DOM!!!
ATyl replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki:) -
Halinów k/ W-wy! Szczeniak.... Ale jamnik czy owczar?? MA DOM!!!
ATyl replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
DIFuś, ktoś kliknał Lolusia na allegro. Miałaś jakiś kontakt? -
Halinów k/ W-wy! Szczeniak.... Ale jamnik czy owczar?? MA DOM!!!
ATyl replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Dobra, allegro można podmienić. Chłopaczyna wystawiona w ten oto sposób: h[URL="http://www.allegro.pl/item558987357_lolus_przeuroczy_szczeniak_szuka_domu.html"]ttp://www.allegro.pl/item558987357_lolus_przeuroczy_szczeniak_szuka_domu.html[/URL] Tylko o zdjęcia ponawiam prośbę. Bo na zdjęciach wygląda na kruszynkę, a wyrósł na pewno. -
Halinów k/ W-wy! Szczeniak.... Ale jamnik czy owczar?? MA DOM!!!
ATyl replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Dobra, to ja allegro chętnię. Ino zdjęcie pls.... -
Byłam, widziałam, wygłaskałam :razz:. Wszystko w porządku. Szaliś ma się dobrze. Skubany, poznał, przyleciał do bramy, i się strasznie przymilał. Ale kiedy wyszedł gospodarz, to już tylko przy jego nodze siedział i do jego ręki się garnął. A to dobrze. Rządzi tam ponoć na podwórku. Uff! A jaki piękny jest :)...
-
Halinów k/ W-wy! Szczeniak.... Ale jamnik czy owczar?? MA DOM!!!
ATyl replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Ojoj, jestem w szoku, że ten słodziar domku jeszcze nie znalazł. Zgłaszam się na ochotnika do zrobienia kolejnego allegro. Tak nieśmiało oczywiście... Myślę, ze warto by go było po prostu do wyszukiwania z woj, mazowieckiego puścić, jako że chłopaczyna tutaj sobie pomieszkuje i może ewentualny właściciel się ogranicza do szukania w obrębie województwa. Mogę też dopracować jakieś ogłoszonka do rozwieszenia po okolicy. Tylko zdjęcia aktualnego braknie... Zatem ewentualnie w sobotę w ciągu dnia lub w niedzielę do południa skoram do pomocy w obfotografowaniu. -
Ja kojarzę te dwa psy. Większy właśnie taki bokserowaty, brązowo-biały, mniejszy czarny kudłaty. Zwracam na nie często uwagę, kiedy czekam na stacji na pociąg. Mam wrażenie, że mieszkają gdzieś nieopodal. Niestety nie wiem, kto jest właścicielem. A biegają łobuzy samopas, jeszcze wpadną pod pociąg :angryy:.
-
Czekam z niecierpliwością na wieści:)
-
:multi::multi::multi::multi::multi: [B][SIZE=3]Szalik vel Szarik znalazł dom![/SIZE][/B] Szalika zabrali do Sulejówka starsi państwo. Wcześniej mieli przez 6 lat suczkę podobnej wielkości. Wzięli ją ze schroniska. Przez ostatnie miesiące leczyli ją. Jakiś miesiąc temu odeszła, a im pusto bez psa. Szalik będzie rządził na ich podwórku w pięknie ocieplonej budzie. W wyjątkowych sytuacjach będzie umieszczany w kojcu (bez łańcucha). Wcześniejsza suczka w sumie nie była zamykana, więc pozostaje trzymać kciuki, że i Szariś się szybko przyzwyczai i nie będzie sprawiał kłopotów. Umowa podpisana, adres i telefon mam, pani ma zadzwonić jakoś po tygodniu i opowiedzieć, jak się zaadoptował. Swoją drogą i tak pewnie go odwiedzę:loveu:.
-
Szarik ma juz prawie 600 wyświetleń od 2 dni na allegro. I żadnego telefonu nie było w jego sprawie? Żadnego maila :(?
-
Szalik, w górę!
-
Szariś, dlaczego Cię nikt nie chce:( ?
-
Szarikowi skończyło się allegro, wznowiłam.
-
Kolejna wieść... Pani, u której byłam w poniedziałek, równiez się na Szarika nie zdecyduje :placz:.
-
No i powróciłam. Kiszka z tym spotkaniem dzisiejszym. Wyraźnie i dziś, i wczoraj Pani powtarzałam, że dziś będę w domu przed południem, a potem wieczorem. No i jakież było moje zdziwienie, gdy po południu zadzwoniła do mnie sąsiadka i powiedziała, że jacyś ludzie przyjechali, są pod domem, weszli na posesję (:mad:). Pani niestety do mnie nie zadzwoniła, nie poinformowała, że wyjeżdża z domu. Kiedy zaczęłam z nią rozmawiać, była bardzo zdziwiona, że w domu nikogo nie ma. Nie lubię się tak umawiać :angryy: Powiedziała, że jeśli pies się spodoba jej córce, to będzie mogła go zabrać. Dziwnie mi się zrobiło, gdyby Szarik miał trafić do ludzi, których na oczy nie widziałam, więc poprosiłam moją sąsiadkę, żeby do nich wyszła i pogadała, zobaczyła chociaż, co to za ludzie. I od niej dowiedziałam się, co dalej. Dziewczynka, dla której miał być piesek, nie była przekonana, czy chce akurat Szarika. I odjechali. Córeczka miała się chyba jeszcze zastanowić. Myślicie, że zadzwonią i powiedzą chociaż, jaka jest decyzja?
-
Zadzwoniłam ja. Podjedzie albo dzisiaj wieczorem, albo jutro w ciągu dnia. Mam nadzieję, że się nie rozmyśliła, i tylko nie chce tego powiedzieć wprost :roll:.
-
Kontaktowałam się z nią wczoraj, dość długo rozmawiałam. Miała dziś zadzwonić rano ok. 9, czy da radę przyjechać, czy nie. No i Pani nie zadzwoniła jeszcze :(
-
Kumpel pojechał do nowego domu... kto sprawdzi dom w Łodzi??
ATyl replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Już załapałam, ze czasem posty przeskakują ;) Daj spokój, mam akurat samochód, to z niego korzystam. -
Kumpel pojechał do nowego domu... kto sprawdzi dom w Łodzi??
ATyl replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Właśnie wróciłam:(. Pojadę z rana, planuję koło 9-10. Za dnia może łatwiej będzie go znaleźć niż w nocy... -
Kumpel pojechał do nowego domu... kto sprawdzi dom w Łodzi??
ATyl replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Cekinko, będę dziś z pracy w Halinowie dość późno, bo pewnie koło 20.30-21. Mogę wziąć samochód i ewentualnie przejechać koło szkoły w Cisiu. Jeśli chcesz, możesz zabrać się ze mną. Ja chyba widziałam tego psa w środę wieczorem. Przebiegał ul. Warszawską w Hipolitowie, wbiegał w ul. Leśną. Na pewno wiesz, gdzie to jest. Poniekąd obrał kierunek Cisie. Ale myślisz, że pobiegł aż tam, skoro w Hipolitowie był dokarmiany? -
Patent z 2 miskami akurat nie działa - ćwiczę regularnie w domu. Szarik pilnuje dzielnie zarówno swojej miski, jak i mojego psa. Biega regularnie od jednej do drugiej. No i warczy na mojego Kajtka, gdy tylko się zbliży do jedzenia. A ten daje sobą pomiatać, odchodzi na szczęscie, bo wie, że i tak jeść dostanie. Szariś musiał chyba wcześniej mocno walczyć o jedzenie, stąd taka postawa. Bidul.
-
Piesior, w górę!
-
Wróciłam. Z Szalisiem niestety na razie, ale nic nie jest przesądzone. Wręcz może dowodzić roztropności Pani. Pani ma 15-letnią suczkę, która przebywa zwykle w domu, śpi w łóżku i niestety schorowana jest mocno. Bałam się reakcji tych dwojga na siebie, ale okazała się dosyć dobra. Szarik tylko raz warknął, Suńka chciała go klapnąć ząbkiem, ale bez przekonania jakoś. Reagowali w każdym bądź razie lepiej, niż Szarik z moim Kajtkiem. Może dlatego, że to jednak sunia. Jedyna rzecz sporna między psiurami to miska. Sunia pilnowała swojej i nie dopuściła go w pobliże kuchni. Z tego powodu też mogłoby dojść do jakiś zadrażnień w domu, więc Szariś ze mną wrócił. Dziś nie miałby gdzie spać. Ale zachowywał się super grzecznie. Przy nodze, przeważnie się przytulał pieszczoch jeden, na zawołanie wracał od razu. Pod ławą grzecznie leżał podczas rozmowy. Ani razu nie szczeknął. Nawet samochodem spokojnie jechał. Serce mu waliło tylko przy wsiadaniu - może głupol myślał, że chcę go wywieźć jak jego bezduszny ex-właściciel. Stanęło na tym, że Pani ma przemyśleć sprawę na spokojnie, rozejrzeć się za jakąś pięknie ocieploną budą w tygodniu. I z synem porozmawiać. Może w niedzielę podjadą oboje. Myślę, że Szariś miałby tam super. Jednak to nic pewnego. Ale tak czy inaczej, trzymamy kciuki, ale szukamy nadal :shake:.