-
Posts
7483 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Emigrantka
-
Naprawde mam serdecznie dosyc i nie bede po 100 razy tlumaczyc ze co innego zobowiazania ktorych sie swiadomie podejmuje wiedzac za mnie na to stac a co innego stawianie mnie w pozycji "zdecydowalysmy bez uzgodnienia z toba tak i tak a ty masz teraz dlugi do splacenia". Psow na czesciowym utrzymaniu mam kilkanascie i nie moge ich zostawic zeby latac dziury budzetowe ktoryc sama nie stworzylam. Utrzymywalam Bube u Anna tak jak sie umowilysmy, po kosztach - na to mnie bylo stac. Cokolwiek innego musialabym przemyslec i ZAPLANOWAC. Tyle ode mnie na temat finansow. I tyle mojego tlumaczenia sie.
-
[QUOTE]Droga Emigrantko! Zacznij troszeczkę przewidywac konsekwencje swoich decyzji. Najpierw wyciągasz psa ze schronu nie wiedząc czy będziesz mogła go trzymac w domu a teraz piszesz mi elaborat, że naraziłam Cię na wydatki których z Tobą nie uzgodniłam. Te wydatki musiałyby zostac poniesione czy byłoby to teraz czy za dwa miesiące[/QUOTE] Aniu - ja wlasnie przewiduje konsekwencje i dlatego nie podejmuje sie wydatkow na ktore mnie nie stac w danym momencie. Teraz to nie to samo co za 2 miesiace wiec prosze nie robic ze mnie tutaj nie wiadomo kogo. Ze wszystkich moich "psich" zobowiazan (a mam ich na dogo sporo) wywiazuje sie na czas ale wlasnie na zasadzie planowania a nie inaczej. Do tej pory utrzymywalam Bube zgodnie z tym jak sie umowilysmy - gdy potrzebne bylo cos extra dawalas mi znac mailem z gory i nie bylo problemu. Tych naglych spraw/decyzji nikt ze mna nie uzgadnial w sensie prostego pytania czy mnie na to stac. Nie wiem dlaczego probuje to tlumaczyc - moze wszyscy tutaj maja tyle kasy ze moga kilkaset zlotych wyciagnac w portfela tak kiedykolwiek i tego nie poczuja - ja niestety nie jestem w takiej komfortowej sytuacji i zawsze sprawe stawialam jasno. Aniu, wiesz ze jestem Ci i ja i reszta osob z tego watku niesamowicie wdzieczna z to jak sie opiekowalas Buba przez te kilka miesiecy i to nie podlega zadnej dyskusji. Ja po prostu szczerze pisze o tym ze nie stac mnie na nie uzgodnione wczesniej, nagle, spore (jak dla mnie) wydatki. ********************************* Ulka - absolutnie nie Twoja wina, prosze podaj mi na PW swoje konto, jak tylko bede miala pieniazki jakies to zaraz Ci te 200 zl przesle. W tej chwili naprawde nie mam NIC ********************************* Dzika Figa - wieta racja z tym "uwaga na przekarmienie Buby" - Ana wlozyla niesamowicie duzo pracy w odchudzenie psicy, szkoda zeby to sie teraz zmarnowalao. Wiadomo ze Buba zje ile sie jej da ale wlasnie do tego nie mozna dopuscic. Anna jak pisze dala karteczke z instrukcjami ile i co ma Buba jesc - inaczej znowu psica przytyje. ********************************* Nie wiem co wiecej moge napisac...
-
[QUOTE]Zechcesz to oddasz nie zechcesz to nie oddasz. Dogomania oparta jest na wzajemnym zaufaniu a fakt, że tego z Tobą nie uzgodniłam; tak jak podjęłam rozmowy w sprawie adopcji Buby do Niemiec nie uprzedzając Cię o tym. Jeżeli uważasz, że zrobienie zbiórki na Bubę da jakiś efekt to próbuj.[/QUOTE] Anna - to nie jest kwestia tego czy ja "zechce" czy nie - ja po prostu tych dodatkowych, nie planowanych z gory i nie uzgadnianych ze mna wydatkow nie mialam w planach i nie jestem w stanie ich teraz tak niespodziankowo na szybko pokryc bo extra pieniedzy po prostu nie mam a z pustego to i Salomon nie naleje. Po prostu pisze jak jest. Wyslalam na utrzymanie Buby na 2 miesiace, tak jak wysylalam odkad o Ciebie byla - miala jechac za 2 miesiace, cos sie pozmienialo, cos nie wyszlo, decyzje podjete a na mnie obowiazek finansowy w formie niespodzianki. Po prostu nie dam rady, niestety. Mam swoje zobowiazania i tutaj i tam i pewnych spraw nie przeskocze - ja finanse musze planowac z gory. Nie pisze tego na priv, piesz na watku zeby nie bylo niedomowien. Nie wykrecam sie z nieczego do czego sie osobiscie zobowiazalam ale nie podejmuje sie niczego o co z gory nie bylam zapytana i na co z gory sie nie zgodzilam. Po prostu nie jestem w komfortowej finasowej sytuacji zeby soebie na finansowe niespodzianki pozwolic wiec planuje co moge a czego nie moge i zobowiazuje sie tylko do tego na co wiem ze mnie stac w danym momencie. Fakt, w tym wszystkim utknela Buba ale miejmy nadzieje ze sie da wszystko jakos poukladac. Najwazniejsze jest zeby Bubson mial ten staly dom i na tym sie skupmy. To ze dzisiaj cos nie wyszlo to nie jest wina nikgo z tego watku, pech po prostu, mam nadzieje ze da sie to odkrecic jakos - dla dobra Buby....
-
Do konca wrzesnia nie mam ani grosza a i od pazdziernika nie wiem jaka bedzie sytuacja - nie mam budzetu na extra sprawy, zyje pod olowek ostatnio wiec nie wiem czy faktycznie jakiejs zbiorki nie trzeba bedzie zorganizowac jezeli koszta wyjda poza to co normalnie miesiecznie wysylalam na utrzymanie Buby bo wiecej po prostu nie dam rady. Za weta zaplacilas rozumiem z tych 100zl ktore wyslalam w sierpniu na utrzymanie Buby na 2 miesiace do konca wrzesnia? czyli teraz nie ma na to? Sie cholera narobilo..... No nic, trudno - trzeba myslec jak to najlepiej wlasnie dla Buby rozwiazac, te 600 km w obie strony to masakra, cociaz rozne psy roznie podroze znosza i moze martwimy sie tutaj a Buba ma wszystko w nosie bo sobie Polske zwiedza i jest zadowolona? Byle tylko tamten domek nie odpadl, na uszach trzeba bedzie stanac zeby ja tam jakos dostarczyc. Dobrze ze jestescie z domkiem w kontakcie, zeby tylko nie odpadli i zeby przez blad w administracji Buba szansy na swojego ludzia nie stracila... :(
-
[quote name='Kamila']Ja nigdzie jutro nie dojade bo mam 6 psow wiec odpada :oops:[/QUOTE] To jedziemy do Ciebie.. zeby Ci zycie ulatwic hehehe Dahme - na jakiej lini jest Jubilee Park - Kingsbury bo patrze i znalezc nie moge.....tam metro jezdzi?
-
Oj wypada halcia, wypada - w tym momencie... Ulka, jak wyzej nie przeskoczysz - tylko mozna kombinowac co dalej? Maly problem w tym ze przelalam na Buby utrzymanie do konca wrzesnia i zadnej innej kasy do konca wrzesnie w budzecieniestety nie mam .... Cholera jak pod gorke.... Bubson, trzymaj sie tam... :(
-
Carmen-piekna ONka . Odeszła za TM. (*)
Emigrantka replied to bela51's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzeba je bedzie do Afryki wyadoptowac - tam okragle kobitki sie licza, chudych nich nie chce ;) -
NO chyba ze na jutro (29go) jakies szybkie spacerowe spotkanie sie zorganizuje? Jutro moge dojechac gdzies z moja krowica.... Dajcie znac.. :D
-
[quote name='Reno2001']Cholercia, moze uda sie wykombinowac jakiś transport juz do nowego domu? Do Anny ok 300km, więc może podobnie będzie do nowego domu?[/QUOTE] Wlasnei ot ym myslalam - Ulka, ne da sie tak cos pokombinowac? Zamiast te 300 do Any to prosto do nowego domu d netki? Jaka to odleglosc?
-
LO matko jakie fajne zdjecia..... :) 4-11 jestem w Pololandzie ale jakbyscie sie umawiali jakos 18-19 to bys sie doklepala do tego Peckham czy jak to tam sie zwie.... Do London Bridge mam Jubilee ze Stratford to bym sobie dojechala - do Stratford autobused, z London Bridge do peckham pociagiem i reszte na oklep na Zarze chyba.... Zara dzisiaj nie smierdzi - wczoraj byla u groomerki heheh
-
Ulka - nie wiem kto ma jakie watpliwosci i z jakiej racji. Buba jest wyadoptowana na mnie, ja ja utrzymywalam finansowo przez dosc dlugi okres czasu - ja jestem za. Buba mieszkala u Anny - Anna jest za. Wy opiekowalyscie sie Buba w schronie i tez jestescie za. Ktos inny ma cos a tym temacie do powiedzanie? To ja chce wiedziec z jakiej racji.... Bubson - szerokiej drogi, dobrego zarelka, miekkiej trwaki do biegania, duzo rak do myziania w nowym domku.... Buba - tylko wyslij jakies zdjecie chociaz raz.... nam tutaj Psico piekna - wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia.
-
Bubson, szerokiej drogi pieknosci , ciotka Talcot bedzie Cie po drodze do nowego domku pilnowac... Zdrowko Ci panienko dopisuje dzieki wielu osobom ktore w opieke nad Toba byly "wmieszane" na tyle roznych sposobow. Dziekuje wszystkim za pomoc Bubie i czapka z glowy dla Anny za opieke. Mam nadzieje ze bedzie chociaz jedno zdjecie Bubsona z jej nowego domku... :D
-
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
Emigrantka replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
Co tak cicho u chlopaka? Mam nadzieje ze wszystko ok u niego? -
Carmen-piekna ONka . Odeszła za TM. (*)
Emigrantka replied to bela51's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bela nie krzycz, wiem, pisalas ze wyjezdzasz ale ja mam skleroze galopujaca... ni.. nie krzycz na mnie :(