-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piechcia15
-
Iga uciekła z DT! Pomocy-Suchy Bór, Opole ratujcie!
piechcia15 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
a ile kasy brakuje? -
Iga uciekła z DT! Pomocy-Suchy Bór, Opole ratujcie!
piechcia15 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
a na jakiej trasie jest potrzebny transport bo nie mogę znaleźc, a nie mam czasu szukać:( -
nie no nie przesadzajmy z owczarkiem belgijskim, one należą do ras dużych. Dosia jest zdecydowanie średnia i zawsze to powtarzałam. Spojrzałam teraz u siebie na kompie na stare zdjęcia z czasów schroniska kiedy miała zdjęcia ze mną, więc Dosia ma 45cm w kłębie oczywiście (bez głowy, którą nosi wysoko):) i ok 15kg, bo przecież nie będziemy się kłócić o pół kg. Rozumiem, że dla ludzi waga może być waż na bo jest to jakiś wyznacznik wielkości. Więc skoro w czasach chudości ważyła 11-12kg to teraz max 15kg bo jakoś tłuszcz się z niej nie wylewa:) myślę że właśnie whippet to odpowiednie porównanie wielkości
-
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
no z filmem to nie głupi pomysł tylko z tego co pamiętam to ciężki w realizacji, bo stonki aparat chyba nie nakręca filmów albo baaardzo kiepskie. Na początku jakiś wstawiała to ledwo co widać:( chyba, ze coś pomyliłam -
on jest niesamowity:) nawet po mordzie widać że to szczęśliwy spełniony pies! :) przekichane maja psy, które nie potrafią odmówić głaskania. 2 tyg temu mieliśmy akcję promująca schronisko i poszłam ze swoją sunią ONka chorą na raka, ale ponieważ bardzo lubi ludzi to ją wzięłam to po pewnym czasie musiałam ją wsadzić do bagażnika i tam sobie spała bo ludzie zagłaskali by ja na śmierć, a co najgorsze...bez pytania łapy jej wszędzie wsadzają, od tyłu zachodzą, nawet do bagażnika łby wsadzali...bez wyobraźni ludzie !! masakra i nawet nie dziwiło ich że pies juz nawet nie reaguje na ich głaski :(
-
do wydarzenia dołączyłam:) deklaracje zapisałam. Tak sobie myślę że Dosia to będzie miała już chyba ok 6-7 lat?bo czas w hotelu leci a my z wiekiem ciągle stoimy:) skoro 2 lata jest w hotelu. Ale mniejsza o to skoro wygląda i czuje się jak młody Bóg:) ale miałabym prośbę Aniu lub Czorcik (obojętnie) gdybyście byli w hotelu rzućcie okiem na Dosi zęby, jak tam sprawa wygląda, czy faktycznie ona miałaby ok 7lat?
-
List do premiera RP w sprawie odwoł. Głów. Lek.Wet.oraz wywózek psów do Niemiec
piechcia15 replied to AgaG's topic in Akcje
[quote name='zula131']Czy wiadomo, co z sunią?[/QUOTE] zulo sunia po wielkiej burzy została wydana fundacji i z tego co wiem po kilku dniach trafiła do nowego polskiego domu. -
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
nie wiem jak te które wystawia się jednorazowo ale te co maja aktualizację to ja odnawiam. Czyli gratka, tablica, gumtree, cafeanimal, słoń, ogłoszenia24 i coś tam jeszcze -
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
nic, ani pół telefonu:( nawet głupich zapytań ani pół zero :( ale spokojnie zobaczymy, nie oddawajmy się:) -
Kajusza weź proszę tekst z 1 postu lub z ogłoszeń Akrum. Jutro zadzwonię do pani Gosi i poproszę o zmierzenie Dosi. Ja myślę że Dosia waży ok 15kg, ale zobaczymy. Wstrzymajmy się jeszcze chwilę. Akrum dziękuję za pakiet! doszły do mnie maila z aktywacjami:)
-
wydarzenia chyba nie ma. Ja nie robiłam bo moje wydarzenia coś brania nie mają a później jakoś znikają. Ja nadal tego fb do końca nie kumam:(
-
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
ja odwiedzam codziennie ale jestem tak styrana, że siły nie mam pisać na klawiaturze:( -
boję się dać takie maluchy do skupiska aby nie podłapały chorób:( nie wiem jak u was, ale u nas szczeniaki to jest szybka piłka :(...
-
wow jak ona się świeci:) ta Purinka jej tak służy? Czorcik ładną ma Dosia sierść w dotyku czy tylko tu tak ładnie wygląda?:) pytam z ciekawości:)
-
tzn można je zabrać, ale nie chciałabym aby one trafiły do schroniska, bo co prawda nie wiem jakie warunki masz na myśli ale chyba nawet takie mieszkanie na szrocie jest lepsze od schronu?? gdzie psy jadą z takie Punktu przetrzymań?dalej do jakiegoś schroniska?
-
no tak nie od dziś wiemy że Dosieńka nie lubi szczeniactwa :) dziś opłaciłam hotel
-
miejscowość w której są to Chełmno. Teraz doczytałam na pieczątce. Nie wiemy nawet jak umaszczone są maluchy ani jakich płci. Bo do tej pory siedziały schowane w tej norze i teraz zaczynają wychodzić, ale tylko jeden jest taki odważny ze przychodzi na żebry na grochówkę:) ten co przychodzi jest czarny ale płeć nieznana:( Więc ciężko będzie nam znaleźc jakikolwiek dom jak nie wiemy nic o maluchach. Najlepiej byłoby zabrać całą rodzinę i wtedy wziąć się za to jak należy. Z kiepskiego zdjęcia w telefonie widzę że są bardzo zarobaczone bo widziałam tylko czarną plamkę czyli psa i wielki brzuch:(
-
no nie powinna:( Pan nawet wspomniał że kiedyś potrąciło ją auto (niegroźnie) i sam na rękach ją zniósł z ulicy i wylizała się sama:( to nie miejsce do wychowywania dzieci:(
-
rozmawiałam właśnie z tym panem co karmi psią rodzinkę. Jeśli wierzyć mu na słowo to faktycznie o nie dba i krzywdy nie da im zrobić. Mówi, że sunia ma ok 6lat i jest już w tym miejscu od kilku lat. Wybrała sobie mieszkanie na szrocie w sąsiedztwie, a do Niego przychodzi na jedzenie. Twierdzi, że maluchy nie mają zagrożenia od aut, ale w to bym za bardzo nie wierzyła, bo wiadomo, że ciekawość szczeniaka nie raz zgubiła:( Już jeden szczeniak jest wydany czyli zostało 5 (chyba) a może 6?:( w każdym razie za każdym razem gdy sunia miała małe to on rozdawał je ludziom i nigdy nie zostawały. Teraz też obiecał, że je rozda i nie ma potrzeby zawożenia ich do schroniska. Powiedział też, że myślał o sterylizacji i zrobi to gdy wyda maluchy, ale coś w to nie wierzę (nie wiem czemu, chyba za pięknie brzmi) Pan co rano suni daje jakieś kości i mięso, a ona zanosi to maluchom. Poprosiłam, aby kupił karmę dla szczeniąt i zaczął je dokarmiać, bo matka ma ich dosyć. Więc niby dramatu niema, ale i tak spokojna nie jestem:( gdyby nagle trafił sie ktoś cudowny co by wziął szczeniaki do siebie na dt i najlepiej sunię to byłoby wspaniale. Jej tez nie można zostawić tam na tym szrocie:( trzeba jej dom znaleźć. Muszę zlecić bratowej aby zrobiła fotki całej rodzince. Ma jakąś fotkę szczeniaka w telefonie to postaram sie na dniach ją zdobyć.
-
dziś niestety nie dałam rady nic załatwić:( ani nigdzie dzwonić:( pracuję od 7 rano i mam zawrót głowy, nie myślę logicznie wtedy:( a jak mi sie o tym przypomniało to juz było za późno na jakiekolwiek dzwonienie:(
-
milion pytań i wątpliwości i zero wyjaśnień:( przecież nie tonie się w sekundę:( nawet będąc pod woda ileś sekund/ minut można odratować człowieka/zwierzę... nie rozumiem.... Gdyby było tak jak powinno czyli idzie Vivka i opiekun obok, Vivka w pada do wody a za nią wskakuje opiekun to nie utonęła by... nie rozumiem...
-
dzwoniłam do toruńskiego schroniska niestety mnie spławili że to nie ich teren:( kazali poszukać sobie telefonu do schroniska w świeciu bądź do gminy ale takiego schroniska chyba nie ma bo znaleźc nie mogę:(
-
nie mogę znaleźc takiego użytkownika, a ilon nie jest z Torunia:( schronisko w Toruniu niestety mnie spławiło:(