Jump to content
Dogomania

piechcia15

Members
  • Posts

    10875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piechcia15

  1. hehe moje oko jest sokole, aż czasem mnie przeraża. Sam fakt, że wypatrzyłam jadąc szybko obwodnicą 'mojego' Fuksa śpiącego w polu świadczy o tym, że...jak to mówią jestem szurnięta :P
  2. Agatko oczywiście, że o was pamiętam:) ale ten tydzień miałam mocno napięty bo z Fuksem miałam dużo zawirowań i pracowałam do 17, ale od pn jestem na rano i wychodzę o 14 to planuję wizytkę u was:) gdyby była ładna słoneczna pogoda to śliczne zdjęcia by wyszły w śniegu:) a jak zielona trawka wyjdzie to tez przyjadę na sesję :) zgadamy się po weekendzie.Muszę sobie zapisać żeby do tego weta zadzwonić zapytać jak przyjmuje
  3. oczywiście że tak, tylko musimy najpierw ją zobaczyć, foto zrobić i poznać aby móc coś o niej napisać a karton to nie taki zły pomysł. to ja czegoś za w czasu poszukam, ale w sumie powinno być troszkę wyższe, bo one będą już za te 2tyg całkiem żwawe :)
  4. narazie żadnych nowych wieści nie ma,bo póki co wszystko ustalone, a nie dzwoniłam do hotelu nie pytałam o termin badań.Zadzwonię w weekend bo jutro cały dzień mnie nie ma.
  5. a takie maluchy mogą już jeśc takie rzeczy? spoko, każdy maluch dostanie mleczko na tyle ile nam zostanie. Zastanawiam się tylko jak Dominiki mama da sobie z nimi radę w podróży?długo sie do was jedzie?będzie musiała zrobić przystanek na karmienie czy nie?Proszę napisz też co z transporterkiem, bo jeśli twoja mama nie ma to trzeba będzie cos kombinować. promocja bazarku to ciężka robota. Ja każdemu z osobna wysyłam zaproszenia, ale mam wrażenie że ludzie mają juz mnie dosyć :evil_lol:
  6. do Zgierza to nam trochę daleko :( jakieś 40km no może 30, zależy jaką drogą chyba. Ale jest tu chyba ktoś ze zgierza, tyle że nie wiem czy aktywny. Albo Łódź Radogoszcz jest chyba przy Zgierzu. Nie wiem czy 'kari" nie była ze Zgierza?
  7. eeee ja na pupie widzę jedno źdźbło :) :D:D:evil_lol:
  8. byłam i odwiedziłam bazarek:) fajny pomysł :)
  9. jeszcze nie mam nic konkretnego bo dopiero wróciłam do domu, ale zaraz idę spać:( nie ma pośpiechu skoro adopcja na marzec. postaram się napisac do kilku osób może jutro, ale wy też jeśli kogoś znacie to piszcie, nie musze tylko ja:)
  10. oj to ja bardzo chętnie bo nie bardzo mam czas na prowadzenie bazarku aktualnie.Róbcie jak chcecie, nazywajcie jak chcecie :) tzn u nas też są ciągle szczeniaki ale powiedzmy takie og 6tyg wzwyż, ale takie noworodki to rzadkość na szczęście.
  11. ja juz zgłupiałam, nie wiem kogo słuchać :( napiszę do niego może maila jak chwilę ochłonę od tych wszystkich nazw chorób i leków:(
  12. tak tak Pani Ewa prosiła aby Dosia przyjechała do niej w szelkach aby jej nie uciekła. Aniu czy macie jakieś w hoteliku aby pożyczyć Dosi, bo jeśli nie to może masz możliwość kupienia jej jakichś wygodnych a my ci oddamy kasę?
  13. no mówiłam o tym Pani Ewie ale jest pewna swojego sukcesu. Jeszcze spróbuję ją poprosić aby chociaż stopniowo przechodziła z suchej na gotowane. Ponoć Dosia nie miewa już biegunek, ale jeszcze chyba nie była tak całkiem na gotowanym jedzeniu. Zobaczymy. O wszystkich historiach jelitowych powiedziałam. Dosia jest teraz już różne karmy, kurczaka, jagnięcinę ostatnio łososia.
  14. nie nie, absolutnie. Kurza łapka chyba mu się przyjęła. Fuks ma niestety problem z trawieniem, a dzisiejsza wizyta u weta załamała mnie kompletnie! zmieniłam lekarza, z najbliższego na "dalszego" ale zaufanego. Trudno...Fuks fatalnie jeździ autem,ponieważ nie może usiąść to cały czas stoi i sie przewraca.Lata po aucie jak piłka. Zrobiliśmy powtórne badania, po miesiącu leków i co... kapota:( wątroba nie zareagowała na leki i niestety ALT (cokolwiek to znaczy) wzrosło z 70 na 92 (norma 50).Trzeba było zmienić ten lek. Lekarz stwierdził, że niestety ale żeby postawić go na nogi najlepsze byłyby zastrzyki z Ornipularu, który jest cholernie drogi:( bo miesięczna kuracja to ok 112zł :( Narazie wzięliśmy dawkę na 7dni, później jest 7dni przerwy i trzeba skołować pieniądze na kolejne 7dni:( Stwierdził, że to bardzo dobry lek, rzadki w Polsce, ale bardzo skuteczny. Ma też brać Hepatiale Forte który też jest nie tani :( potwierdziła się wersja złej pracy trzustki i złego wchłaniania:( dlatego też musi łykać AmylaDol. Stąd te kupy w różnych kolorach i konsystencji. Serce: okazuje się, że lek który brał był do bani:( Serce pracuje za wolno i są problemy z krążeniem, stąd to wieczne dyszenie bo pies jest niewydolny krążeniowo. Narazie ma brać Lotensin i Furosemid. Zobaczymy czy zaskoczy, jeśli nie to trzeba będzie wziąć Vetmedin, którego cena też wiele pozostawia do życzenia :( do tego dochodzą tabletki przeciw bólowe, które Fuks musi dostawać, bo go kręgosłup i tyle łapy bardzo bolą. Bez nich ciężko się porusza i ma problemy z wejściem na schody i z kładzeniem się. Ma zwyrodnienia w kręgosłupie i te zrosty:( a ponieważ ma chorą wątrobę pole manewru jest mocno ograniczone i zostaje nam praktycznie 1 lek, który oszczędza wątrobę a jest to Cimalgex 6,20zł/tabl. :( to policzcie ile to wyjdzie przy miesięcznym używaniu:( do tego wszystkiego MUSI jeść specjalistyczna karmę na wątrobę, bo leki to niestety nie wszystko. A taka karma to koszt 200-250zł:( najlepiej opłaca się kupić Purinę EN bo jako jedyna ma 14kg i kosztuje 220zł, a reszta karm ma 12kg jestem załamana :placz::placz::placz: ja rozumiem, że leczenie wątroby jest chyba najdroższe ze wszystkich schorzeń, ale skąd wziąć na to pieniądze :( błagam podpowiedzcie coś:( w takim układzie miesięczny koszt utrzymania Fuksa to ok 500zł :( skąd na to brać? może ktoś zrobiłby jakiś bazarek?? nie mamy już pieniędzy na naszej Skarpecie:( POMOCY
  15. Pani Ewa to wogóle obiecujący domek:) mówi, że już nawiązała kontakt z jakąś behawiorystką, która pomoże jej wydobyć z Dosi psią radość i dodać jej pewności siebie. Mówiła też coś o kursie psa towarzyszącego :) ma zamiar gotować Dosi kurczaczka z ryżem i warzywkami, skoro do suchej nie jest DOsia przekonana :)
  16. ooo właśnie, biedne psy...muszą polować bo ciotka im za mało jedzenia daje :evil_lol: Wera wygląda nawet na taką cwaną bestię, więc spryt w polowaniu jakoś szczególnie mnie nie zadziwił :)
  17. Magda poradź się tego Piotrka co dałam ci namiar, może podpowie ci coś sensownego.Nie może tak być że on tu rządzi. Wogóle to zachowanie zupełnie mi do niego nie pasuje :( to musi być dla niego niesamowity stres...
  18. noo moje drogie panie, chyba możemy kciuki zacisnąć jeszcze mocniej gdyż dziś odbyło się jednak spotkanie zapoznawcze które wypadło bardzo owocnie :) !! :multi: Dosia przymilała się jak mogła, a Pani Ewa nagotowała kurczaka z warzywami, więc wszystkie psy w sobie rozkochała:) Pani Ewa bardzo pozytywnie wypowiadała się o całym hotelu i o każdym psie, przez moment nawet się wystraszyłam bo mówiła z zachwytem o jakiejś innej suni Loli czy Lali nie pamiętam. Ale na szczęście dodała, że zdecyduje się na Dosię, a temtą poleci komuś innemu :) z adopcją jednak wstrzyma się do pewniejszej pogody ok 11-15marca. Za badania zapłaciła Teraz trzeba znaleźc kogoś do wizyty p/a w okolicy ul.Ząbkowskiej na Pradze Pn. (na przeciwko Konesera) Znacie kogoś z tej okolicy?
  19. no NIEEE to my tu mamy takie zawodowe mamki i nic o tym wcześniej nie wiedziałyśmy??? no to wpadłyście po uszy skoro już was namierzyłam :evil_lol: nie no żarcik. Na szczęście takich "cudownych" ludzi co porzucają noworodki w krzakach nie jest dużo więc bardzo rzadko mamy takie akcje. Ostatnie odchowane szczyle mają już chyba 2lata o ile dobrze pamiętam:) hmm albo rok?:)
  20. z tym autem to jest jakoś tak, że narzeczony tej Pani :) ma auto ale wyjechał chwilowo za granicę, stąd brak auta i miała poszukać kierowcy, ale ponieważ w godzinach dopołudniowych większość ludzi pracuje to chyba jedzie pociągiem/autobusem.
  21. wow ale super!!! maluszki mamy zabezpieczone fajowo !! czyli dziś śpie spokojnie!! ja wiedziałam, że co jak co ale dogomania zawsze pomoże :) ale na wszelki wypadek zrobiłam wydarzenie, może domki by sie trafiły od razu :) [url]http://www.facebook.com/events/128340164009943/?context=create[/url] a wy obie w Kielcach mieszkacie? mrs.ka odpowiada ci taki układ, że przez chwilę dostaniesz 4 sztuki:) ? zapytaj mamę:) a czy mama twoja ma jakiś transporterek?bo ten, w którym są pożyczyłam ze schroniska to nie mogę oddać :( jasne, że każdy dostanie wyprawkę:) mleczko+witaminki, a co zostanie to podamy dalej:)
  22. dziś doszło 40zł od cioci benkowej bardzo dziękuję w imieniu Fuksika. a dziadek Fuksik dostał dziś kurzą łapkę, taką suszoną z przysmaków i zeżarł ją może w 30sek. nawet chyba nie zdążył smaku załapać...nic zero wdzięczności :) jutro będą wyniki biochemii, jedziemy do pana doktora ustalać nowe leki
  23. no to już nie trzymajcie kciuków :( plan był całkiem dobry, ale ciężki w realizacji gdyż mrs.ka planowała że jej mama z Łodzi wzięłaby sunię i maluchy na odkarmienie na 2 tyg ale po tych 2 tyg trzeba by było zabrać 2 maluchy i sunię do innego miejsca,bo jej mama jedzie do niej. A to duże ryzyko, bo o ile maluszki może jeszcze się gdzieś umieść tak sunię kto weźmie? wykorzystamy ją do wykarmienia maluchów i oddamy do schronu?to nie ludzkie :( trudno...niech maluchy pobędą tu gdzie są jeszcze te 2 tyg. później mama mrs.ka zabierze 2 ze sobą do domku, a dla jeszcze 2 musimy znaleźć miejsce:) najlepiej gdyby trafiły razem póki co, będą się do siebie przytulać i są sobie bliskie :( a zatem szybciutko szukajmy dt dla 2 maluchów. dostaliśmy dziś witaminki dla maluchów od bea100:)dziękujemy bardzo również za zabaweczki:) biorąc pod uwagę, że maluchy pewnie nie ważą więcej niż z 500g to te witaminy starczą im chyba na dożywocie:) skoro 10g vit. jest na 8kg to dla nich trzeba miliszczyptę :) dostaliśmy też mleczko royal ale też po terminie od maja, ale pytałam weta, powiedział ze nie powinno się nic dziać. Spróbujemy trudno, nie ma innego wyjścia
  24. chyba bardzo realna:) Pani pojedzie tam chyba nawet jutro jeśli wszystko dobrze się ułoży, aczkolwiek nie sądzę biorąc pod uwagę dzisiejszy śnieg. Przynajmniej u nas :( a mówiła coś o tym, że boi się poślizgu. oby tylko Dosieńka się dobrze zaprezentowała:loveu:
×
×
  • Create New...