-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piechcia15
-
[P-ce] Puchatek-niewidomy szczeniak. Ma swój własny domek :)
piechcia15 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
nooo dobra przekonałaś mnie:)...trochę:D -
[P-ce] Puchatek-niewidomy szczeniak. Ma swój własny domek :)
piechcia15 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
takk?? a to widocznie innym okiem na nią patrzę :evil_lol::diabloti: -
tam jest blisko park, może była z kimś? albo domki sa może uciekła, burze były wtedy...tylko jak można nie szukac swojego psa???? wiele razy jak ktoś mi opowiada że zaginął mu pies ileś tam czasu temu i pytam czy był w schronisku to jest reakcja " eee nie w schronisku?chyba tam go nie ma" i mnie krew zalewa w tym momencie.... JA GDYBY MI ZAGINĄŁ PIES O JUŻ O 7 RANO BYM TAM KOCZOWAŁA POD BRAMĄ....
-
patrzcie ktoś ją najpierw znalazł i chyba oddał do schroniska, ale z ogłoszenia wynika że obróżkę miała:( [URL]http://www.schronisko-pabianice.eu/index.php?option=com_adsmanager&page=show_ad&adid=370&catid=2&Itemid=13[/URL] Malawaszko a tak poza sznupkami zapytam cię....GŁOSOWAŁAS W SONDZIE NA SONIĘ MODLISZKI?????? JEŚLI NIE TO DO ROBOTY:)[URL]http://nowezyciepabianic.pl/wp/[/URL]
-
Kumpel miał być prezentem na dzień matki...
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
przypominam Kumpla który nadal siedzi i fiksuje z nerwów w schronisku:( -
mix Amstaffka porzucona na stacji benzynowej!!
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
podrzucę do góry Rudzinke naszą poczciwa babulkę:( -
*Pabianice* 5 szczeniaków żyły w nędzy i ubóstwie JUŻ W DS :):)
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
przypominam maluchy!! dwa znalazły domki ale 3 nadal czekają:( -
[P-ce] Puchatek-niewidomy szczeniak. Ma swój własny domek :)
piechcia15 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
chciałam powiedzieć że dodałyśmy Puchatka na naszą stronę schroniska psów w nowych domach:) wybrałam kilka zdań tu z forum:) oto on:) [url]http://www.schronisko-pabianice.eu/index.php?option=com_rsgallery2&gid=886&Itemid=3[/url] -
tak max jest średni taki do kolana, z tym futrem jest potężniejszy, tylko on ma sierść taką bardziej miękką niż sznupki dowiem sie o kwarantannę tak ta obroża wygląda na nową:( u nas nikt nie szukał, a ni nie zgłaszał zaginięcia:( to smutne ale niektórzy u nas w mieście jeszcze nie wiedzą że jest schronisko ok 11 czy więcej lat:(
-
sunia toleruje inne psy bo jest z jednym w boksie, ale nie wiem jak z sukami. Wydaje się być bardzo przybita. Kwarantanna napewno jeszcze nie minęła. Myślę że w tym tyg powinna minąć, bo tydzień to ona jest już napewno. A max podobno dwa razy ugryzł niemowlaka w twarz:( za pierwszym razem nic nie zrobili (o zgrozo!) Psu się nie dziwię, od zawsze był oczkiem w głowie a nagle pojawiło się dziecko. trzeba naprawdę dużej wiedzy i umiejętności aby umieć to pogodzić. Do dziś jest w swoich szelkach z czerwoną kokardką aby go nie zauroczyć, w której chodził w domu.... Jak to zobaczyłam w sobotę to mało się nie rozpłakałam:( Z tego co wiem to grzeczny ułożony pies, toleruje inne psy. Napewno znowuż po schronisku i takich przejściach będzie znerwicowany
-
niestety mamy nowego sznupka:( malawaszka będzie załamana:( sunia została określona no ok 7-8lat, ma ładną obróżkę, ponoć nie jest zaczipowana i nikt jej nie szuka:( jest chyba załamana pobytem w schronisku bo nawet nie szczekała gdy podeszłam do krat:( [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/9297/p1040993v.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/8749/p1040994i.jpg[/IMG] [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/5999/p1040995d.jpg[/IMG] [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/2571/p1040996.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/222/p1040998i.jpg[/IMG]
-
czy ktoś pamięta tą gromadkę??:) oto Loluś i wieści z domku "Problemy były, bo niszczył troche w domu. Zjadł troche kanapy i czasem zdaży mu się jeszcze coś pogryść ale jak rozmawiałam z bechawiorystką to powiedziała że on w ten sposób odreagowuje strach przed pozostawieniem go gdzies samego. Zrobił też postępy w kontaktach z ludzmi bo jest nieufny w szczególności do mężczyzn. Jak widzi kogoś pierwszy raz to szczeka z podkulonym ogonem ale wystarczy 5 min i sie przytula. Wcześniej to potrzebował więcej czasu.Widocznie ma jakieś przykre wspomnienia z dzieciństwa. W mieście już też sie nie boi natężenia ruchu samochodowego więc da się z nim spokojnie iść na spacer:) Ale takto jest bardzo kochanym i oddanym psem:) Nie wyobrażam sobie jego nieobecności w moim życiu:)Wychowuje się z 3 kotami więc ma czasem jakieś takie kocie zachowania ale to jest raczej urocze. Ma dużo energii która rozładowuje na wsi podczas długich spacerów. Czasem nawet za zającem pogoni co dowodzi o jego genach teriera:)Oczywiście śpi w łóżku nawet pod kołdrą, bo mój tata go tak rozpieszcza. Na spacerach sie pilnuje i słucha, czasem tylko zdaży mu się zachorować na chwilową głuchote ale dość szybko sie opanowuje i przychodzi:)Wiem że nie wygląda na takiego ale apetyt mai nawet czasem wyjada kotom z misek:)muszą przez to stać wyżej poza jego zasięgiem:) załączam też parę jego zdjęć, ale przyznam się, że trudno mi było wybrać:)ale jest ich za dużo żeby mejlem wysłać:)" [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/6489/sam0207m.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/9553/sam0201s.jpg[/IMG] [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/6066/sam0077s.jpg[/IMG] [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/9285/sam0220b.jpg[/IMG]
-
dziś była w schronisku Pani - idealny dom dla Dosi:) reklamowałam jak mogłam i chyba jest nutka nadziei:) Pani młoda, chłopczyk ok 5lat i bardzo boi się zwierząt. Chciałaby ale się boi. Sam chciał przyjść do schroniska obejrzeć pieski ale na widok kota stanął jak wryty. W związku z tym potrzebują psa spokojnego, nie szczeniaka, nie nachalnego, nie szczekliwego, tolerującego dzieci...czy to nie jest opis Dosi?:) Chcieliby psa poznać stopniowo a tu przecież jest taka możliwość. Powiedzieli że wizyta w Sochaczewie to nie problem w związku z tym dałam im telefon do p.Gosi aby mogła odpowiedzieć na ich pytania co do mieszkania z Dosią i mam nadzieję że umówią się na jakąś wizytę. Na początku chcieli takiego psa aby spał np. w garażu ale nie widzi mi się pies spokojny mały/średni delikatny w stosunku do dziecka mieszkający w garażu. Dlatego powiedziałam od razu że Dosi miejsce jest pod kołdrą i wyrazili zgodę:) trzymajmy kciuki wysłałam wszystkie zdjęcia jakie miałam i czekamy...