Jump to content
Dogomania

piechcia15

Members
  • Posts

    10875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piechcia15

  1. nie no ale cudaczna rodzinka:) wydaje mi się że Sapcio jest najbardziej podobny do mamy nie?
  2. no to masz złego nosa bo ostatnia dziewuszka pójdzie dopiero w środę:):) Dziś Moli zamieszkała w Łodzi, jutro Daisy w Pabianicach, a Sisi w środę o ile imion nie pomyliłam:) pewnie będa płakały bez siebie na wzajem:( ehh ciężki jest los szczeniaka:(
  3. a jaki ma wybór:( siedzi i płacze:( ja nawet nie chce na niego patrzeć bo chyba by mi serce pękło:( chciałabym dla niego dt z całego serca ale nie możemy sobie pozwolić na kolejnego utrzymanka:( to zbyt ryzykowne:( a deklaracje raz sa a raz ich nie ma:(
  4. ale nie ma rozszczepu podniebienia?tylko te ząbki sa krzywe tak?
  5. a może włączać radio lub tv??znam t akie przypadki co pomagało gdy coś gadało w domu:)
  6. faktycznie dziwne, powinno się tam zrobić aferę:( tylko czy pies się od tego znajdzie?:(
  7. no tak byle nie za długi, a jego historia jest długaaa:( ja nie umiem pisac krótko i treściwie:) nie wiem czy jest sens zakładać nowy watek?czy ten ciągniemy dalej? trzeba by go wrzucić na NK i FB
  8. dziś Rudy niestety wrócił do schronu:( Dostał tylko swój kocyk, aby miec coś swojego. Pani z tej rozpaczy prawie zasłabła w schronisku, a Rudy płakał w boksie jak dziecko:(:(:(
  9. w Tuszynie mieszka nasza wolontariuszka, już wysłałam jej fotki psa. A w jakich okolicznościach pies zaginął? w lesie, w mieście? Musisz zadzwonić do gminy Tuszyn czy odławiali ostatnio jakiegoś psa, powinnas t eż poszukać na Kosodrzewiny w łodzi i u nas w Pabianicach ale nie sądzę
  10. niestety nie:( była okazja ze strony wiosny ale tamta pani była na urlopie:( a więc sprawa nadal aktualna Gdyby co to do mnie tel. 692486565
  11. jeju ależ oni sa różni od siebie:) jeden szaro...niebieski?:) drugi bardziej w brąz/beż, jeden gładkie uszy, drugi kudłate. Sfeterek ma chyba krótszą sierśc i jest drobniejszy. A ten zgryz ...faktycznie śmiesznie krzywy, bo tak nietypowo. Nie zauważyłam tego jak byli mali, ale chyba nikt specjalnie w paszczę im nie zaglądał. Od początku to miał?bo może teraz mu sie zniekształciła, np od jakiejś zabawki, siłowania sie czy coś w tym stylu? co do wycia w mieszkaniu to skontaktujcie się z jakimś szkoleniowcem u was w okolicy. Akurat w dziedzinie wycia nie jestem znawcą:)napewno coś doradzi, bo mailowo to chyba nikt nie będzie chciał się udzielac, chyba że tu na dogo są jakieś mózgi, a napewno jest ich pare:)
  12. ona nadal łudzi sie i wierzy że jednak uratują jej noge, cały czas powtarza że musi go oddać tylko na chwilkę, nie wierzy w to że to koniec...:( nawet powiedziała, że nie wie czy się jutro odważy tam pojechać...
  13. szczęście nie jest pisane Rudemu:(:( jutro po raz 3 wraca do schroniska:( Zadzwoniła do nas właściciela Rudolfa z błaganiem o pomoc. Nie może się już nim dłużej zajmować z powodów zdrowotnych. Mąż po udarze nie doszedł do sprawności, nie mówi, nie słyszy, niesprawna ręka. A ona sama dostała jakiegoś zatoru w żyłach i grozi jej amputacja stopy:(:( Ten Pan wychodzi z nim na spacery ale Rudy jest bardzo silny i już kilka razy go przewrócił, między innymi na schodach!! Pani w pt jedzie do szpitala na badania i zabieg, a mąż zostaje sam i psem zajmować się nie będzie mógł. Ostatnio gdy wyszedł z nim na spacer to przyprowadziła go Straż Miejska, bo taki pies nie może być pod opieką niepełnosprawnej osoby!! Błagam pomóżmy temu psu!! Rudy jest rozpieszczony, śpi na puchowej kołdrze i fotelu, nawet nie cierpi leżeć na podłodze, boi się zimna. Pomyślcie jaką gehennę przejdzie w schronisku!!!! Pani jest gotowa dokładać się do jego wyżywienia byleby się ktoś nim zajął. Próbowałam zorganizować spacery dla niego ale to bez sensu, bo to chwilowe rozwiązanie, a ta sytuacja nie ma pozytywnego zakończenia. Rodziny nie mają, choroby się nie cofną:( Pies mieszka w Łodzi, a od jutra wróci do naszego schroniska ;(;( Jest łagodny do ludzi i małych psów, a większych raczej nie raczej miał kontakt. Błagam o pomoc!! ten pies już był dwa razy w schronie. raz gdy ktoś sie go pozbył, a drugi raz gdy ten Pan dostał udaru i żona musiała być z nim w szpitalu. Pies wiernie czekał na nich w schronisku przez 2 miesiące i widać było w oczach że czekał.....No i sie doczekał...A teraz ...powtórka.... kontakt w sprawie adopcji: 692486565, [email]piechcia15@poczta.onet.pl[/email] a taka była jego mina gdy po raz drugi wrócił ze schroniska: [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/3230/p1190964.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/5557/p1190962u.jpg[/IMG] dziś miał taką samą gdy mówiłyśmy o schronisku...:(:(
  14. ja miałam ostatnio taką dzikuskę w domu, która tylko do mnie podchodziła, a nikomu innemu nie pozwoliła. Teraz poszła do DS i przeszła metamorfozę, w którą aż ciężko uwierzyć. A jej lekarstwem bym drugi pozytywnie zakręcony pies. On jej pokazuje że ludzie nie trzeba się bac bo głaszczą i dają smakołyki:)
  15. jestem i ja witajcie:) cóż to za niespodzianka...Leszek chce wziąć kolejnego ambitnego psa????no nieźle:) moja opinia o tym domku?? KAŻDEMU PSU NA ŚWIECIE ŻYCZĘ TAKIEGO DOMU !!! Cudowni ludzie, złote serca!! co prawda pamietam, że mieszkali wtedy gdzieś w betonowym centrum, ale ponieważ Kofi jest wymagającym psem, to jeździli z nim do jakiegoś parku gdzie jest najszczęsliwszy gdy może wytarzać się w błocie:) Wszędzie z nim podróżują, nawet miał tort na pierwsze urodziny w nowym domu i prezent...50 piłek od tenisa!!! Kofi jest mega pozytywnie zwariownym psem, kocha chyba wszystkie istoty żywe, ma drobne ADHD i tez niełatwo mieli z nim na początku, a teraz po każdym ich mailu ryczę ze szczęscia:) do dnia dzisiejszego potrafią wysłać mi niespodiwnaego MMSa np. jak Kofi zjeżdża na zjeżdżalni z dziećmi:) Tylko proszę im dokładnie wszystko o suni opowiedzieć, wszystkie plusy i minusy, aby byli świadomi. Najlepiej jakby psy wcześniej się poznały. a oto Koficzek:D:) [IMG]http://www.schronisko-pabianice.eu//images/rsgallery/display/Kofi5.jpg.jpg[/IMG] a tu więcej zdjęć z naszej strony.... [url]http://www.schronisko-pabianice.eu/index.php?option=com_rsgallery2&gid=881&Itemid=3[/url] pozdrawiam i życzę udanej adopcji a im powodzenia:) nie mogę się doczekać ich maila z relacją :)
  16. heheh próbuje sobie to wyobrazić ale jakoś nie mogę:) ciotka masz kolejna misje sfotografować to zjawisko:)
  17. nie no jesteście the beściaki:) nie mogę sie na niego napatrzeć. Nic bardziej mnie nie cieszy niż jak pies tak aktywnie spędza życie. Tym bardziej że to szczeniak i tyle rzeczy juz poznał to nic mu w życiu już straszne nie będzie:)
  18. hehehe wow cóż za inteligencja:) a do mnie Pani dzwoniła z Pabianic ale nie zdecydowała sie na żadną sunię bo Tuszyn to jak widać ogromny problem...:)poza tym zadzwoniła do mnie o 7 rano!!! dzwoniła 5 razy pod rząd więc tak mnie wnerwiła że już nawet o możliwości transportu nie mówiłam!! wrr...
  19. widziałam wczoraj tą śmietnikową babcię co Maskocia była u niej na podwórku, z trudem powstrzymałam łzy:( aż bałam się do niej podejść aby znowu o jakimś biedaku się nie dowiedzieć:(
  20. no dwie sunie sa już po zabiegu, wszytko dobrze się zagoiło i jeszcze czekam aż mamuśka odpocznie po porodzie, myślę że we wrześniu się za to wezmę, nie będzie już takich upałów
  21. a ja miałam dzisiaj telefon od fajnej pani z łodzi, która prosiła o rezerwację Moli, bo chyba tez tydzień temu pożegnała swoją sunię po...20latach!! i Moli bardzo ja przypomina. Z tym, że powiedziałam, że skontaktuję się z nia po wizycie u weta, żeby podjęła świadomą decyzję. A więc Gosiu jeśli możesz to zrób to jak najszybciej i trzeba przykleić naklejki od odrobaczania dziewczynom w książeczkach i weź je aby je wet podpisał, bo ja je tylko tak roboczo wpisałam w książeczki a muszą być podstemplowane. Jeśli np. tylko Daisy by została bez "rezerwacji" to w ostateczności mogłabym ją wziąć do siebie ale niestety dopiero za 2 tyg:( wcześniej nie darady, chyba że znajdzie się inna jakaś osoba chętna do opieki nad nią.
  22. JESTEM JAK NAJBARDZIEJ ZA!! gdyby już teraz wziąć się do roboty to można by to polowi jakoś z głową zorganizować.
×
×
  • Create New...