-
Posts
277 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mistwalker1006
-
bardo brakuje sniegu na igrzyska, mysle ze na igrzyska dowioza, ale ja mam do BC jakis 7000 km:P wiec troszke daleko i mnie wcale nie brakuje:):)
-
sztrasznie...... [COLOR=black][U]nie ma sniegu[/U][/COLOR], :shake:jest bardzo zimno,malo slonca, minus 15 to norma a ten weekend to od minus 20 dzien sie zaczyna, i jeszcze zimny wiatr z polnocy wieje, :angryy:juz niemoge sie doczekac wiosny...:)
-
chcialbym.... jeszcze zima To bylo z czerwca zeszlego roku,
-
Czy mój dom będzie dobry dla husky? Proszę o radę!
mistwalker1006 replied to Afryka's topic in Siberian Husky
witaj, lepsze pytanie jest ,czy Ty i twoj maz nadajecie sie do posiadania husky?. Jezeli jedno z was jest pedantem albo przeszkadza mu ze cos jest nie na swoim miejscu to husky nie jest dla was, napewno czytalas tu na forum wypowiedzi ludzi co do warunkow posiadania huski, ze pies potrzebuje 20 km dziennie biegac :shake:albo trzeba miec ogrod :shake:itp... ale moim zdanie to nie najwazniejsze, posiadajac huski badz przygotowana na SIERSC na odkurzanie codzienne( i tak nawet jak odkurzysz to po godzinie i tak wyglada tak samo:evil_lol:) husky zrzuca siersc dwa razy do roku ale mieszkajac w bloku moze zrzuczc przez caly rok( wiem bo ja mam 75 metrowe mieszkanie) i jezeli nie bedzie Ci to przeszkadzalo to husky moze byc dla Ciebie. Husky sa bardzo inteligetne, ciekawskie, towarzyskie psy wiec potrzebujesz mu poswiecic duzo czasu( nie mam na mysli tylko biegania) tylko poswiecania czasu dla psa nawet w domu po spacerze, wiec niewazne ze masz nienormowany czas pracy, moj pies tez czasami zostaje dluzej niz 8 godzin sam, wazne zeby pies sie byl czlonkiem Twojego "stada" to zostawianie samemu nie bedzie takie tragiczne w skodkach. Bieganie i husky:lol: temat rzeka. Husky potrzebuje byc aktywny ALE to wcale nie musi byc bieganie po kilka kilometrow. Nie kazdy husky lubie biegac i nie kazdy husky lubi ciagnac sanie, (to tak samo jezeli sie powie ze majac psa mysliwskiego musi koniecznie polowac) Ja jestem osoba srednio aktywna:eviltong:, nie znosza z pasja biegania, dla mnie bieganie to najnudniejsza forma aktywnosci,wiec staram sie zapewnic inna forme aktywnosci mojemu psu, np rolki, dlugie spacery, calodniowe wycieczki, wyprawy do psiego parku. Najwazniejsze zeby pies spedzal jak najwiecej czasu z Toba ( my zabieramy go wszedzie gdzie mozemy, np idziemy na zakupy, czy do banku cos zalatwic i jak tylko pogoda pozwoli ( nie za goraco ) to jedzie z nami i siedzi w samochodzie - mozesz sobie wyobrazic jak czesto musze odkurzac samochod:shake:, Husky i kot, no to to moze byc najwiekszy problem, husky maja bardzo duzy instynkt lowiecki ( prey drive)- moj ma na sumieniu wiewiorke i chipmunk bedac na smyczy:shake:, wiec najlepiej jezeli wychowa sie huski od szczeniaka z kotami, z doroslym psem nie ma co ryzykowac jezeli nie znasz jego histori. Wiec masz do wyboru dwa wyjscia, wziasc szczeniaka od hodowcy - radzilbym z papierami, albo adoptowac husky z tymczasowego domu w ktorym byly koty i pies nie mial z nimi problemu. Mam nadzieje ze moja odpowiez Ci pomoze, i przepraszam za bledy ( z moja dysleksja i brakiem polskich zbakow na compie ) byc moze ciezko bedzie to czytac. -
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=icSJP8W05-g[/URL]
-
[URL="http://www.youtube.com/watch?v=icSJP8W05-g"][video=youtube;icSJP8W05-g]http://www.youtube.com/watch?v=icSJP8W05-g[/URL][/video] [url]http://www.youtube.com/watch?v=icSJP8W05-g[/url]
-
[quote name='sunshine']Jest piękny:) Miał szczęście że na Ciebie trafił:loveu:.[/QUOTE] dzieki ja raczej uwazam ze to my mielismy szczescie trafiajac na niego
-
[quote name='pustelnik1']To jest na 100% alaskan husky?? czy taki domysł? po czym poznaliście? pytam tak z ciekawości:)[/QUOTE] nie nie jestem pewny na 100 % tylko na 98%, wiemy ze nie jest 100% Syberianem, Yuka jest troszke wiekszy niz typowy husky ( 75 lbs wagi) wyzszy i dluzszy, nie jestesmy w 100 % pewni bo nie znamy jego rodzicow, i z jego wszystkimi znakami, zachowaniem i wiedzac z jakiej czesci kraju on pochodzi, tylko dwie rasy pasowaly do niego, Alaskan Husky albo Wschodnio Syberyjska Lajka, a ze w polnocnej ameryce jest tylko troszke ponad 100 zarejstriwanych Lajek szanse ze on jest z tej rasy sa naprawde male... wiec albo jest mieszancem ,albo Alaskanem co na to samo wychodzi:)
-
[quote name='djkahoney']to dac mu koszyk i niech zbiera na konfitury.;d[/quote] oj zebys wiedzial:crazyeye:, jak "odkurzacz" podchodzi do krzaka i borowki znikaja:evil_lol:... nauczyl sie jak mysmy zbierali borowki i byl z nami, wiec dalem mu kilka do jedzenia, i tak sie zaczelo, teraz to juz nawet technike wypracowal... podchodzi do krzaka bierze caly do pyska i wargami delikatnie zbiera wycafujac sie, ze widac jak krzak caly zostal obrany... szkoda tylko ze nieoddaje:cool3: bo naprawde byloby ma konfitury,
-
[quote name='an1a']Co do posiadania psa z "takim problemem jak wy" to nie mam - mój pies nie ma zębów i nie gryzie :diabloti: Zapraszam do walki o kość z 45kg pieskiem. To, że ja mogę swojemu psu włożyć rękę po łokieć do pyska i zabrać wszystko, nie znaczy, że muszę to powtarzać wszystkim z podobnym problemem.[/quote] oh nie chodzi o "walke", chodzi o to zeby psu ktory jest agresywny i nie oddaje kosci czy cos innego mozna bezpiecznie ja zabierac,i raczej jak pies ma kosc to raczej ciezko znalec cos bardziej "smakowitego" zeby ja oddal, chodzi o to zeby spokojnie i bezpieczni to zrobic... moj pies dalej warczy i probuje "bronic" kosci ale ( wielkie ALE) juz nie klapie zebami i sam oddaje jak biore, i wcale nie "wkladam swojemu psu lape po lokiec do pyska", a udalo mi sie to osiagnac poprzez odpowiednie podejscie do problemu bez stosowania przemocy, sily, zlosci czy bicia psa, i bez narazania siebie i psa na urazy fizyczne, wiec z wlasnego doswiadczenia wiem ze metoda jest skuteczna i jak juz raz mowilem Ty znasz swojego psa i wiesz czy mozesz ja urzyc czy nie i czy ci odpowiada , wiec jezeli Ci pomoze to dobrze a jezeli nieodpowiada to przeciesz nikt Cie nie zmusza zeby to robic..... poprostu masz opcje [quote name='an1a'] Prośba - trzymaj poziom bez takich wycieczek :p[/quote] sorry ,masz racje, bylem troszke zirytowany,
-
[quote name='karjo2']A tak w ogole, to co wszyscy sie uparli na to dawanie i odbieranie jedzenia, karuzela jakas czy co :shake:? No i w koncu te psy nerwicy (zoladka tez ) dostana.. W normalnym ukladzie pies ufajacy czlowiekowi odda wszystko, niezaleznie czy to kosc, zabawka, czy pampers dziecka. Ale to trzeba wypracowac na codzien, zabawa i szkoleniem, wspolnie spedzanym czasem, no i nigdy nie zostawiac dziecka samego z psem. Swoja droga Mist, skoro masz psa polujacego i zbierajacego smieci, to zasadnicza jest linka i brak biegania luzem +kaganiec.[/quote] Nie to nie jest karuzela tylko uczenie psa ze ja to jestem "alfa w naszym stadzie" a nie on, i to uczenie metada ktora nie jest fizyczna ale psychologiczna, masz racje " w normalnym ukladzie pies ufajacy czlowiekowi odda wszystko, niezaleznie czy to kosc, zabawka, czy pampers dziecka." ale to nie sa normalne uklady, moj pies idealny wszedzie, chodzi przy nodze, slucha kazdej komedy, nie agresywny ( bardzo:eviltong:) z innymi psami a jezeli jest to mozna go latwo kontrolowac, wraca jak biega luzem, wspanialy z ludzmi dziecie wrecz uwielbia, i tylko z koscmi jest problem, i co mam ignorowac?? a co do linki i kaganca, niechce miec psa w kagancu, poprostu nieuznaje kagancow jako metody wychowawczej tylko dlatego ze pies moze cos zebraz z ziemi , wole nauczyc"wychowac" psa zeby tego nie robil, i tez caly czas na lince :shake:.. jakie to zycie dla psa? wole poswiecic wiecej czasu, wysilku i checi zeby pies mogl biegac swobodnie. Dla mnie to czysta przyjemnosc jak widze biegajace, bawiace sie psy.
-
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/69425.html"][B][SIZE=3][COLOR=#000000]an1a[/COLOR][/SIZE][/B][/URL] Cytat: Napisał [B]mistwalker1006[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f412/zabieranie-jedzenia-132151/index4.html#post11902292"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]jezeli uzna ze trzeba bronic to sie niesprawdzilas jako leader, ( przewodnik, alfa) i pies slucha cie kiedy mu jest wygodnie, to powiedz mi jezeli pies by sie rzucil na kogos to jak mozesz go powstrzymac jezeli cie nie slucha??[/I] Tak do tej pory puszczał tych których gryzł, a co do psów - chciałabym zobaczyć jak Twój pies odpuszcza przy psie, który go gryzie. Stoi jak posąg, bo nie może się bronić? :razz: [FONT=Courier New]oh myslisz ze to smieszne ze pies pusci jak kogos ugryzie??? [/FONT] [FONT=Courier New]a bronienie sie przed innym gryzacym psem a sluchanie wlasciciela to dwie rozne sprawy, jezeli Moj pies atakuje innego psa to co? wedlog Ciebe mam poczekac jak go zagryzie? albo wskoczyc miedzy nie i sila rozdzielac??[/FONT] [FONT=Courier New]powinnas wiedziec ze jako odpowiedzialny wolasciciel powinnas miec kontrole nad swoim psem, [/FONT] Cytat: Napisał [B]mistwalker1006[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f412/zabieranie-jedzenia-132151/index4.html#post11902292"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]czyli jak moj pies na mnie warczy mam mu pozwolic???:shake:... przeciesz niemowie zeby osoba szla do jakiegos obcego psa tylko do SWOJEGO, a jezeli boisz sie swojego psa...:shake:... to zadne porady stad Ci niepomoga...[/I] Jeśli osoba nie jest na tyle pewna, żeby nie odpuścić to lepiej nie dawać, bo może się skończyć się to tragedią :p Np. moi rodzice przy warczącym psie w pewnym momencie wpadali w panikę. Im bym nie poleciła na pewno Twojej metody. [FONT=Courier New]no mozesz niedawac, ale jak sam znajdzie cos starego z jakimis brudami to pozwolisz zjesc?? [/FONT] [FONT=Courier New]a twoji rodzice to wcale nie taki wspanialy przyklad nie kazdy nadaje sie na posiadanie psa i jezeli juz masz psa to powinienes nad nim panowac a nie panikowac jak warczy....[/FONT] Cytat: Napisał [B]mistwalker1006[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f412/zabieranie-jedzenia-132151/index4.html#post11902292"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]bo jak Ty powiedzialas wczesniej tylko Ty znasz swojego psa) i wiesz co moze dzialac a co nie...[/I] Noszzz... a Twój 2 cytat to co jest? :lol: Bawienie się w jasnowidztwo? Nie znasz - nie zagłębiaj się w temat, bo cienko Ci to wychodzi :p [FONT=Courier New]jezeli nie masz psa z takimi problemami jak my mamy to nie masz pojecia jaki to problem,i co sie z tym wiaze, i ze jest sytuacja w ktorej wlasny pies mogl by Ciebie albo kogos ugrysc.Ta metoda nie jest w 100% dzialajaca, czasami dziala czasami nie , zreszta jak kazda inna metoda, wiec jezeli masz problem z psem to probujesz znalesc cos co bedzie dzialalo. [/FONT] [FONT=Courier New]to raczej z twoich wypowiedzi widac ze Ty niezabardzo znasz sie na temacie,i Tobie to Cienko wychodzi... [/FONT] [FONT=Courier New][/FONT] [FONT=Courier New]z twoich wypowiedzi wynika ze jak mam problem z psem to powinienem unikac sytuacji w ktorych problem sie pojawia?[/FONT] [FONT=Courier New]oh widac jakie Ty masz pojecia o psach z poblemami:eviltong:[/FONT] [FONT=Courier New] nie wiem dlaczego zabralas glos w tej dyskusji? niemasz nic konkretnego do dodania , krytykujesz metody o ktorych nie masz zielonego pojecia, chodzi Ci moze o troling??[/FONT] __________________
-
[quote name='djkahoney']Chciałam się dowiedzieć jakie pies może jeść owoce i warzywa. Moja sunia bardzo lubi marchewkę i jabłko. Wiem że nie wolno dawać cebuli. Wybiszcie co wolno, a co nie.;)[/quote] z tego co slyszalem, wiem ze nie wolno: winogron rodzynek, kiszonecy ogorkow kiszonej kapusty ziemniakow ( ale z tym to chyba niewszystkie rasy psow, bo np husky ktore biega w zaprzegu czesto dostaje ziemniaki ( mushed) w karmie a reszta owocow i warzyw to chyba jak lubi... moj lubi jeszcze arbuzy , gruszki, maliny i borowki( ktore sam potrafi zbierac:lol:)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
mistwalker1006 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='sleepingbyday'][B][SIZE=3][COLOR=purple]uprzejmie informuję, ze właśnie sobie piję kawusię od [/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=purple]starbucks'a [/COLOR][/SIZE][/B]:eviltong::eviltong::eviltong:[/quote] ehhh Starbucks jest przereklamowany... niedobra kawa i do tego droga:diabloti: najlepsza kawa to z Tim Hortons -
oh chyba sobie sama odpowiedzialas... oczywiscie ze szkodza i tak samo szkodza psam tak jak ludziom, jezeli ktos pali w pomieszczeniu i jest w nim osoba niepalaca....
-
[quote name='pawelek']Mamy 6-metrowy łańcuch z kołkiem (łańcuch i śledź taki jak od krowy tylko lżejszy). Łańcuch ulegnie przedłużeniu ale powoli :) (dokupuje moduły 2m).[/quote] czemu nie.. moze byc ja mam stalowa linke, chodzi o to zeby pies z nudow nieprzegryzl sznura czy smyczy... ( moj w ciagu ostatnich dwoch miesiecy dwie nowe smycze przegryzl:evil_lol: bedac w samochodzi z tylu... niezapiety bo niedaleko jechalem:) [quote name='pawelek'] Zastanawiam się nad zamontowaniem dodatkowych wentylatorów tylko niestety pies boi się zbyt głośnego szumu. Zastanawiam się nad bagażnikiem, bo może się tam wygodnie położyć, jak trzeba to jest niewidoczny dla "władz". Moja siostra i mama woza swoje collie w bagażnikach i ogólnie jest im ok, ale towarzyski Delphi lata po całym samochodzie. Z tego co słyszałem pies najbezpieczniejszy jest z tyłu na dywanikach (pod nogami pasażerów). Chyba nauczę go tam leżeć podczas podróży. Nie wiem jak działają te pasy, ale jak dla mnie to nie wyglądają zbyt dobrze. Pies nie lata na boki na zakrętach jak usiądzie na siedzeniu?).[/quote] nie mam doswiadczenia z psami w bagazniku, Ale pies niepowinien latac po samochodzie... chodzi o to ze moze kierowcy przeszkodzic albo w czasie hamowania albo wypadku moze poleciec jak pocisk przez przednia szybe, pasy dzialaja tak samo jak pasy dla czlowieka wiec albo masz specjalna uprzez przez ktora zapinasz pas do sprzaczki albo bezposrednie zapiecie od szelek do sprzaczki ( taka nieduza smycz) i wtedy masz mozliwosc ograniczenia ruchu psa.. bedzie sie mogl poruszac tylko po tylnym siedzeniu, nie lata na zakretach itp.. i najwazniejsze jak otworzysz tyllne dzwii to masz pewnosc ze niewyskoczy z samochodu jak szalony i gdzies pobiegnie... moj samochod ma klime ale najczesciej tylne okna otware, pies w oknie zadowolony:p, i ze jest przypiety to wiem ze niewyskoczy przez okno, Chyba pomyśle nad bagażnikiem dachowym na autko... wtedy całą przestrzeń w aucie wolna :)[/quote]
-
nareszcie dostalem psie buty!!!!!!!:multi:... :shake: ale zima znow wrocila.. spadl snieg i jest zimno.. brrr nie moge wyjsc na rolki ... czekam tylko na nowe szelki i jazda...
-
[quote name='pawelek']Witam! Od stycznia posiadamy pięknego psa husky :) A że bardzo lubimy podróże, spacery po górach, nad morzem i w ogóle spacery...:cool3: I co do podróży pytania: 1. gdzie sadowicie psiaka (nasz leży albo pod nogami pasażera z przodu/tyłu lub na tylnej kanapie- docelowo chciałbym go przeprowadzić do bagażnika :cool3: )[/quote] gratuluje pieska:lol: Ja mam mojego na tylnym siedzeniu ale przypietego do pasow w szelkach... w bagazniku mozna ale powinienes go przypiac zeby nielatal na zakretach albo w klatce.... ale jak ja jade na dlugie podroze w lecie to i tak caly bagaznik zapakowany wiec nie zabardzo miejsce jest.... [quote name='pawelek'] 2. Nie mam klimy w aucie, a nowe zapowiada się raczej dopiero k. grudnia - mam nadzieje JEEP :cool1: - więc co robić w upały, bo Delphi ziajaniem robi za dodatkowy nawiew :crazyeye: [/quote] nic tylko okno otwierac... na calosc :p [quote name='pawelek'] 3. Na razie problem sierści bagatelizuje, ale jest biało - i to jak :lol: Używacie jakichś pokrowców lub coś?[/quote] tak ja mam "specjalny" hamak zapinany do tylnego siedzenia ze pies niespadnie miedzy siedzenia, jak ma brudne lapy to niezabrudzi siedzen i siersc latwiej wytrzepac, ale Ci powiem ze zwykly koc na siedzeniu pomaga . A co do siersci:mad:.... poczekaj jak zacznie sie robic cieplo i i pies zacznie zrzucac... wtedy zobaczysz.... a tak naprawde to nic zabardzo nieporadzisz, masz husky bedziesz mial siersc wszedzie... [quote name='pawelek'] Nasz pies "generalnie" (8/10 przypadków) śpi sobie podczas podróży, był już w Sandomierzu kilka razy (250 km podróży), w Lublinie (300 km podróży), Łodzi - wiele razy (100 km podróży) i ogólnie zabieram go zawsze ze sobą jak gdzieś jadę. Ale w planach mamy objazd po europie. ok 7.000 km, spanie pod namiotem. Jak to zrobić, żeby było miło, przyjemnie i bezpiecznie dla wszystkich? Może ktoś już zrobił taką podróż? Może ktoś może polecić jakieś przewodniki z campingami ( a może ktoś spał w "polu"?)... Za wszystkie odpowiedzi z góry dzięki :multi:[/quote] hmm bezpiecznie.... ja jezdze po 340 km ale zawsze pies zapiety w pasach, zatrzymuje sie dwa razy zeby wyszedl zalatwic sie i wody napic, a co do namiotu to "spraw" sobie dluga linke( 15 metrow) i kolek do wbicia w ziemie zeby mozna bylo psa przywiazac na czyms dluzszym niz 2 metrowa smycz.......
-
[quote name='ARGIS']Planuje też tak spróbowac z Argisem :diabloti: Zobaczymy co z tego wyjdzie, oby nic bolesnego :lol:[/quote] oh ziemia nie jest twarda:eviltong:... prawie jak materac:evil_lol:.... moj mnie raz juz zdolal wywalic ale nic sie nie stalo ( w ochraniaczach jestem caly czas:p)
-
troszke spaceru z jesieni:p [URL="http://img14.imageshack.us/my.php?image=may24weekendfrenchrivergs0.jpg"][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/4514/may24weekendfrenchrivergs0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img19.imageshack.us/my.php?image=may24weekendfrenchriveryh3.jpg"][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/5673/may24weekendfrenchriveryh3.jpg[/IMG][/URL] w biegu!!!!!! [URL="http://img10.imageshack.us/my.php?image=046zi3.jpg"][IMG]http://img10.imageshack.us/img10/1640/046zi3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img6.imageshack.us/my.php?image=047ga2.jpg"][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/5608/047ga2.jpg[/IMG][/URL]
-
[U][COLOR=#0066cc][COLOR=#800080]troszke wiecej zimy:)[/COLOR][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][COLOR=#800080][COLOR=#0066cc][URL="http://img16.imageshack.us/my.php?image=north004hx3.jpg"][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/2435/north004hx3.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][/COLOR][/U]
-
[quote name='mortikia']Piękny piesek :) Wygląda trochę jak mieszanka husky z onkiem :loveu:[/quote] dzieki:) moze ma cos z onka:p, mieszaniec jest przeciez:eviltong:, ale jak juz to bardziej do wschodniosyberyjskiej lajki podobny:) oh i wiem ze juz wiosna ale ostatnie zdjecia z zimy:) [URL="http://img21.imageshack.us/my.php?image=north005qw9.jpg"][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/7629/north005qw9.jpg[/IMG][/URL]
-
Zaczolem "biegac" z moim psem!!!!!! To znaczy ja na rolkach a on ma biegnac , ale nic z tego , goopek ciagnie. Jest wspaniale!!!!!!!!! Szybko. Yuka biegnie jak " w zaprzegu", nie zwraca uwagi na inne psy, koty czy nawet wiewiorki!!!:multi:, wspaniala "zabawa" dla nas obu:p, trwa to od dwoch tygodni ale widze niesamowite zmiany( na lepsze) w zachowaniu psa, bardziej sie slucha , na normalnych spacerach spokojniejszy, spokojniej reaguje na spodkane psy, Polecam to dla kazdego kto lubi "rolki" i chce zeby pies sie wybiegal:)
-
[quote name='an1a']Oczywiście :evil_lol: Tylko często zapomina na początku, a nie mam jak codziennie z nim ćwiczyć, bo by chyba się zapchał ;).[/quote] oh cwiczysz tylko jak dajesz kosci....:eviltong: [quote name='an1a'] A jak uzna, że jednak trzeba bronić? .[/quote] jezeli uzna ze trzeba bronic to sie niesprawdzilas jako leader, ( przewodnik, alfa) i pies slucha cie kiedy mu jest wygodnie, to powiedz mi jezeli pies by sie rzucil na kogos to jak mozesz go powstrzymac jezeli cie nie slucha?? [quote name='an1a'] :razz: Nidy bym nie polecała osobie, na którą warczy pies, żeby wchodziła z nim w tak bezpośredni kontakt, bo nie wiem jaka to jest osoba, jaki pies i jakie są między nimi relacje..[/quote] czyli jak moj pies na mnie warczy mam mu pozwolic???:shake:... przeciesz niemowie zeby osoba szla do jakiegos obcego psa tylko do SWOJEGO, a jezeli boisz sie swojego psa...:shake:... to zadne porady stad Ci niepomoga... [quote name='an1a'] Zmuszać nie zmusza, zachęcam do większej odpowiedzialności za pisane tutaj rady.[/quote] jeszcze raz mowie, to jest metoda ktora dziala, w moim przypadku, i mozesz ale nie musisz jej stosowac ( bo jak Ty powiedzialas wczesniej tylko Ty znasz swojego psa) i wiesz co moze dzialac a co nie... ale ja wole to niz np straszenie lancuchami.... prawda,
-
[quote name='Mrzewinska'] nie polecalabym nikomu go nasladowac na podstawie ogladanych filmow. Bo jesli sie tego nie umie zrobic tak dobrze jak on, skutek moze byc dramatyczny. Zofia[/quote] nie tylko filmy.................. ale seminar............... i zauwarzylem duze zmiany u mojego psa odkad zaczolem cwiczyc jego metodami...