-
Posts
8774 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bico
-
[quote name='muzzy'] A sąsiadka pewnie padłaby na zawał. Hmmm, może pożyczyłabyś Małego na parę godzin? :evil_lol:[/QUOTE] jasne, że pożyczę - by to "użyczenie" na szczytny cel:razz::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Miłośnik kotów podrzuci dodatkowo Myszę, ja także i Kleksiorem służę:evil_lol::D choć może z nim być niebezpiecznie:evil_lol: no ale ten dreszczyk emocji:D no i może Energy wesprze nas swymi 3 pudliszonami:cool3: .....także nie ma dobrych wieści dla sąsiadki:evil_lol:
-
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
bico replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
eeeech....jak wszędzie:( -
Misza nadal w potrzebie!!!kazdy grosz na wagę złota!!!!
bico replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania+Milva i Ulver']TAK, TAK - PASTUCHA ROZCIĄGNĄĆ:diabloti::evil_lol::evil_lol: Na razie Misza sobie odpuscił i siedzi na miejscu, ale rzeczywiście burze zapowiadają...kupie mu taką wielką kośc wołową aby miał zajęcie-mam nadzieje ,że łakomstwo przezwycięzy strach:roll:[/QUOTE] hehe, pastuch to do głowy mi nie przyszedł:evil_lol::D z tymi burzami i deszczem, to już można się załamać...klęska dosłownie, powódź, ludzkie i zwierzęce nieszczęście:shake::roll: -
[quote name='Marinkaa'] Witaj Bico :loveu:...jestem tylko ciekawa jak pojętną uczennicą podczas tresury będzie babcia[/QUOTE] jak będzie oporna to...:razz:złamiemy ten opór...parasolką:evil_lol::evil_lol::D:D;) musi być więcej fotek suni do ogłoszeń, tak żeby było widać ja całą i pyszczek z bliska:roll:
-
dziś poszło ogłoszenie w gazecie "papierowej", wieczorem zrobię fotkę ogłoszenia i wrzucę na wątek. oby ktoś sensowny zadzwonił....
-
[quote name='zuzlikowa'] I jeszcze jedno...błagam,zdejmijcie mu łańcuch z szyi...zróbcie pętelkę ruchomą ze smyczy i nałóżcie na spacer...ew.z bardzo grubego powrozu...ale dla Fafluna ten łańcuch-nie mówiąc o tym,że jest ciężki, jest także wskazaniem,że nic się nie zmieniło w oczekiwaniach człowieka...nie jest to wymysł-brak tego ciężaru,postawi go w innej pozycji...może też nieco uspokoić.Przemyślcie to proszę. [/QUOTE] No zdecydowanie ja sobie tego nie wyobrażam - spotkanie z nowym, potencjalnym właścicielem i Faflun z łańcuchem na szyi:-o:shake: - dla niego to sygnał do trwania w postawie obronnej:roll: Poza tym łańcuch, to ciężar obcierający psu szyję. Pies nawet przy budzie czy w kojcu ma mieć porządną szeroką obrożę i linkę, a podczas spaceru czy spotkań z kimkolwiek, ma mieć również tą obrożę i smycz. Jeśli smycz jest "za słaba" by psa na niej utrzymać, polecam obroże szeroką, półzaciskową i np. kupioną w sklepie motoryzacyjnym linkę holowniczą. Oby ta Pani co zna się na beniach zechciała obejrzeć Fafluna i dać mu dom....eeech...
-
[quote name='viola005'] Po pierwsze trzeba wyjsc poza dogo. Trzeba narobic ogloszen na roznych portalach (nk, facebook,etc) i wyjsc do calego spoleczenstwa, do 38 milionow, prosic o wsparcie cala ludnosc Polski i polonie zagraniczna, bo dogomania,zeby nie wiem jak chciala, nie da rady sprostac ogromnej i stale rosnacej ilosci potrzebujacych zwierzat. słuszne słowa. ja od siebie mogę dać dla Satyrka 100 zł jednorazowo albo na badania i leki, albo na hotel - dajcie znać co zadecydujecie i ofiaruję jedynie 10 zł miesięcznie. proszę o konto na pw.
-
Misza nadal w potrzebie!!!kazdy grosz na wagę złota!!!!
bico replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
hehe, ja też się wystraszyłam, że w Miszkę coś wstąpiło i pogryzł psa o imieniu Alf:-o:evil_lol::D ale na szczęście wzmianka o gąbeczkach mnie wyprowadziła na prostą:D Misza już nie podejmuje prób teleportacji?:cool3: może te pręty jakoś chwycić ze sobą taką równoległą belką/prętem/drutem? kurde, nie znam się na tym:oops::evil_lol: -
[quote name='koczis78']Witam, witam. U Haluśka wszystko w porządku. Jest takim psiakiem, który podbija serce prawie każdego, kto go zobaczy:cool1:.[/QUOTE] oby więcej takich wspaniałych domków dla psiaków jak Wasz:) i oby więcej takich szczęśliwych psiaków, jak Haluś teraz:)
-
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
bico replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='agada']szkoda gadać, ja to bym była wdzięczna za wysterylizowaną sukę, już gotową....:cool3:[/QUOTE] popieram. ale psełduchy to chciwe buraki:mad: ostatnio wszędzie tylko same palanty dzwonią:shake::roll: -
_DIEGO_Roczny bernardyn_ZBYT DŁUGO CZEKAŁ,ale MA JUŻ SWÓJ DOM!
bico replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Madallena'] Byly dwa telefony ale slowo kastracja spowodowala, ze jeden machnal sluchawka (chamstwo spod Wyszkowa) a drugi chcial placici, zby jej nie bylo.[/QUOTE] co za cholerna palanty! buraki jakieś:angryy: oby tan pies wreszcie normalny ds znalazł... -
[quote name='Malwi']no po takim zapoznaniu jeśli nowa rodzinka to przejdzie to myslę że już niepotrzebna wizyta przed i poadopcyjna :lol: żartuję oczywiście - ale rodzinka która to przejdzie będzie idealna :lol:[/QUOTE] Pisząc to, właśnie o takiej idealnej rodzince myślałam, o rodzince zdeterminowanej by mieć Fafluna jako domownika. Pomysł Agata.z zamieszkaniem też jest dobry i to właściwy trop. Innych pomysłów i "wątkoporad"...brak...:roll:
-
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
bico replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Bambulca, a tu widzą akcja na całego:cool3::multi: dzięki za nowy numer konta, od nowego miesiąca(czerwiec) tam będę kasiorkę przelewać, a tymczasem wcześniej wpłaciłam już na konto Piranii łącznie 60 zł - 50 zł jednorazowo i 10 zł za DT maj;) -
Czy ta Pani nadal jest Faflunem zainteresowana? Czy po tej pierwszej wizycie definitywnie już nie chce psa? Zkim Faflun jest bardziej związany - z Tobą Agata. czy z Twoim mężem - osoby, z którą Faflun jest bardziej związany, raczej w ogóle nie powinno być przy takim zapoznawczym spotkaniu - powinny być dwie osoby - ktoś od Was, ta Pani i pies. Mimo, że się staraliście zachować spokój, Faflun i tak myśli, że ktoś(tutaj ta Pani) zagraża Wam obojgu i jemu - w jego mniemaniu Was broni, warczy ostrzegawczo, zapędzony tzw. "kozi róg", może ugryźć... Wymyśliłam pewien..."schemat" takiego spotkania zapoznawczego...:roll: Jeśli nie zastosujecie go wobec tej Pani, przyda się na spotkania z nowymi ludźmi, którzy przyjadą obejrzeć Fafluna..."Schemat" może się wydać dziwaczny i Wam i osobie, która przybędzie...Wymaga on wysiłku, cierpliwości, mnóstwa determinacji i dobrej woli, otwartości, także nie wiem czy nie będzie to utopia...ale...ja wiem, że takie sposoby są skuteczne, tylko pracochłonne:roll: Schemat: - na spotkanie idzie tylko jedno z Was - to, z którym Faflun jest mniej związany emocjonalnie. - najlepiej spotkać się na zupełnie neutralnym gruncie - tzn - Faflun nigdy wcześniej by tam nie był, nawet jeśli odbędzie się to za cenę jazdy na to miejsce autem. - na tym miejscu już powinna czekać na Was umówiona wcześniej osoba. - osoba nie stoi na wprost Was, nie rusza w Waszym kierunku na powitanie, nie patrzy w oczy psu, zachowuje cisze, nie wykonuje gwałtownych ruchów - osoba jedynie siedzi na ziemi(może na karimacie z wiadomych względów:evil_lol:). - w tym czasie, to Wy podchodzicie do tej siedzącej na ziemi osoby - Faflun na solidnej smyczy, ale nie na smyczy napiętej, mówicie do Fafluna spokojnym głosem "Wszystko w porządku", ale nie non stop, co pewien czas. - gdy podchodzicie do tej osoby, ona wcześniej o tym pouczona, cały czas siedząc odkręca się powoli w ten sposób, by zawsze, gdy idziecie w jej kierunku, być do Was bokiem, nie patrzy w oczy psa, patrzy w bok, może się nawet znacznie w bok odchylić cała lub głowę. - Faflun może się ekscytować, uspakajacie go głosem. - gdy już dojdziecie do tej osoby, ona nie zmienia pozycji, siedzi bokiem do psa, patrzy w bok, odchyla się w bok i powoli kładzie obok siebie jakieś psie pyszności, najlepiej aromatyczne - parówki pokrojone na kawałki itp. - Faflun ma to zjeść, uspakajanie głosem i jeśli jest grzeczny można podjąć próbę podania mu z otwartej dłoni smakołyka, osoba siedzi bokiem i go karmi, pies jest na smyczy ale nie napiętej, Wy w tym czasie nie stoicie nad psem i tą osobą tylko kucacie obok nich. - takie karmienie może być przerywane co chwilę, by sprawdzić jak się pies zachowa, gdy nie dostaje jedzenia na bieżąco, osoba, która go karmi mówi do niego spokojnym głosem, chwali, ale nie próbuje np. głaskać go na siłę po głowie, karku itp. To pies ma chcieć sam nawiązać dłuższy, intensywniejszy kontakt z człowiekiem, a nie być od razu głasnakny, tulony; nie należy się do psa "czaić", ośmielony i uspokojony, sam podejdzie, zapragnie głasków w odpowiednim czasie. - po kilkudziesięciu/kilkunastu minutach, zależnie od tego jak rozwinie się sytuacja, osoba ta może spokojnie powoli wstać, robiąc to bokiem do Was. - pies oczywiście jest na smyczy i razem w trójkę ruszacie przed siebie, idąc obok siebie, osoba ma w ręce smakołyki i daje je psu tak, że ten idzie za jej ręką lub ewentualnie siada przed tą osobą. - takie chodzenie z karmieniem też odbywa się bez zbędnych słów, wybuchów śmiechu, cisza, skupienie, chwalenie psa, spokojny głos. - zależnie od tego jak zachowuje się w tym czasie pies można tej osobie spróbować dać smycz i znowu chodzenie z karmieniem i uspokajanie. - i tak dalej, można spróbować tej osobie i psu oddalić się na paręnaście metrów od Was, wrócić, znów odejść dalej, znów wrócić, znów odejść dalej jeszcze itp. - może takich spotkań być kilka zanim Faflun taką osobę zaakceptuje. - taka osoba absolutnie nie może wejść do was na podwórko a nawet kręcić się obok ogrodzenia, tak żeby Faflun ją widział, chyba, że zastosujecie też Wasz dobry pomysł- o tym by ta osoba zamieszkała z Wami na parę dni i "weszła" wg. Fafluna do rodziny. Może chcecie poczytać fajną, bo dość krótką, zwięzłą i napisaną przystępnym językiem, książkę znanej psiej behawiorystki pt. [B]"Sygnały uspakajające, czyli jak psy unikają konfliktów" [/B]??? To by Wam pozwoliło lepiej zrozumieć gwałtowne zachowanie Fafluna i tym samych bardziej moglibyście kontrolować sytuację. Mogę książkę skserować i Wam wysłać pocztą:cool3: Zuzlikowa już w taki sposób ma tą książkę. [B]Co o tym wszystkim sądzicie???[/B]
-
Boże! Ja nic nie wiedziałam o tym! Jestem w szoku! Poczułam jak mi krew z głowy odpływa w nogi:-( Dawno już tak nie wyłam, jak teraz:placz::placz::placz: Jeszcze nie mogę się z tym pogodzić:shake::-(:-(:-( Coś strasznego....:-( Berciku [*] biegaj wiecznie szczęśliwy ze swoimi kumplami po niebiańskich łąkach... Roma...trzymaj się...brak mi słów dosłownie...:shake::-(
-
[quote name='zuzlikowa'] Bico...na moim koncie są z pewnością wpłaty dla Negro...już w sobotę ubiegłą widziałam...nie miałam jednak kiedy przysiąść spisać i przesłać- w sobotę mama przyjechała i odłożyłam na niedzielę...w niedzielę przyszedł kryzys Bercika.Postaram się wszystko uporządkować jeszcze dzisiaj...ale jeśli będę miała poślizg-wybaczcie...[/QUOTE] no jakże byśmy mogli Ci nie wybaczyć....:)
-
[quote name='muzzy']Dropkowi do dziś nie udało się przekonać jego pana, że łóżko należy wyłącznie do psa, więc Drop musi w nocy znosić pana na swoim łóżku[/QUOTE] mnie też Kleksior musi znosić w swoim "łożu" i czasem z tego powodu jest średnio zadowolony:D:D:evil_lol: choć w sumie ja zawsze myślałam, że to łóżko jest moje...:hmmmm: :crazyeye: Dziś Muzzy, Afera i Drop mi uświadomili, że tak nie jest i korzystam jedynie z gościnności mojego psa:D:D:D Muzzy - słodko wyglądasz z Dropciem i Aferą na tym łóżeczku:evil_lol: a jeszcze jakby tam Mały wlazł, to...łózko by chyba wpadło do naszej ulubionej sąsiadki piętro niżej:knuje::megagrin::eek2::D:evil_lol: