Kawon5
Members-
Posts
457 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kawon5
-
[FONT=Arial][SIZE=3]Miejsce Lenki w hoteliku zajęła Daszka, suczka z działek. Oto Jej historia:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Trzy lata temu w okolicy pewnych ogrodów działkowych we Wrocławiu pojawiła się wilkowata suczka. Początkowo była przeganiana, bo działkowcy nie życzyli sobie Jej obecności. Przylgnęła zatem do mieszkającego w pobliżu działek bezdomnego człowieka, który jako jedyny okazał jej serce. Sam mając już dwa psy, zaopiekował się nią bez zastanowienia. Suczka, mimo ogłoszeń, nie znalazła swojego poprzedniego właściciela - nie wiadomo więc, czy się zgubiła, czy została porzucona.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Arial]Jedynym schronieniem był kawałek wygiętej dykty i rzucone na ziemię resztki odzieży. Z przeprowadzonej jesienią ub. roku zbiórki pieniędzy, udało się zakupić wspaniałą budę z wyposażeniem (materac, koc, miski), którą szybko zaakceptowała; to był Jej azyl i zaciszny zakątek podczas śnieżnej i mroźnej zimy. Daszka, pierwszy raz odkąd "stała się bezdomna", miała w końcu swoje własne miejsce na ziemi. Odwiedzana przeze mnie nie chodziła głodna w zimowe dni, do szczęścia brakowało Jej swojego człowieka na własność ;). Daszka jest przesympatycznym, mądrym psem i zasługuje na wspaniały dom. [/FONT][/SIZE] [FONT=Arial][SIZE=3]Pod koniec stycznia (mróz był tęgi, nad ranem było minus dwadzieścia stopni), jak zwykle pojechałam z siostrą z ciepłym śniadaniem do Daszki. Po krótkiej rozmowie z bezdomnym mieszkającym obok, okazało się, że Daszka miała wypadek samochodowy. Rozdygotana Daszka natychmiast została zabrana do schroniska, gdzie szczegółowe RTG wykazało zwichnięcie stawu skokowego; pęknięta była torebka stawowa oraz naderwane ścięgna. Po operacji drutowania nogi suczka przebywała ponad 2 miesiące w ambulatorium na leczeniu. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Daszka jest spokojną, starszą suczką, wyjątkową pieszczochą, spragnioną kontaktów z ludźmi, na widok opiekunów cieszy się jak szczeniak, dzielnie znosiła wszystkie zabiegi weterynaryjne. Bezkonfliktowa w stosunku do innych psów. Od razu podbiła serca pracowników i wolontariuszy schroniskowych. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Niestety Daszka nie będzie już w pełni sprawna - będzie kuśtykała, ale przy cierpliwości i rehabilitacji łapka może wrócić do pewnej sprawności. Ponieważ w takim stanie na działki nie mogła już wrócić, Komitet Pomocy dla Zwierząt zdecydował się pomóc Daszce oraz znaleźć jej odpowiedzialny, kochający dom na spędzenie ostatnich lat swojego życia, bo po latach tułaczki zasługuje na swojego człowieka.. Suczka tymczasowo zamieszkała więc w hoteliku dla psów razem z Murzynkiem ;)[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Proszę o wsparcie finansowe dla Daszki. Za wszelkie wpłaty na konto zbiórkowe [B]KPdZ - 69 1050 1399 1000 0090 7715 1463 [/B]z dopiskiem „dla Daszki” z serca dziękuję. Tym samym Z CAŁEGO SERCA bardzo dziękuję za pomoc Daszce.[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='beka']Jakiej on jest wielkosci? jaka waga?[/QUOTE] Beżyk, wg mojego "informatora" ;) max.waży 10 kg. Więc jest z serii mniejszych psiaków. Przed wydaniem do DT/ DS zostanie odrobaczony i zaczepiony, wet zaloży mu książeczkę zdrowia. [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Straszna z niego przylepa; jak mu się podaje ręke to liże i się przytula - ten widok łapie za serce.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Na razie może przebywać w kojcu, ale gdyby przyszedl jakis pies do kliniki, wtedy kojec musi zostać zwolniony.[/SIZE][/FONT]
-
Wg informacji pozyskanych od ludzi spacerujących z psami w tym rejonie, trop się urywa w piątek-sobota. Pomimo instensywnych poszukiwań Cherries i moich, nie natknęłyśmy się na niego. Do schronu też nie dojechał, bo wczoraj tam byłam. Siedział za to inny biedak czekający na przydział karceru ;(
-
[quote name='cherries']Potrzebna suczka z cieczką ;)[/QUOTE] Moja, cieczki co prawda nie ma, ale zawsze zwabia masę adoratorów:) Nie wiem jak ona to robi:D [B]diuna_wro - [/B]to się cieszę! Mam nadzieję że Graff znajdzie super domek:) dziewczyny w ogóle to nie patrzcie na te błędy me cytatowe itp. ale w pracy mam jakiś dziki komputer...[/QUOTE] Z takim zapleczem, ufam, że się uda poskromić kolegę;)
-
Zobaczę jak zareaguje, ale sama pewnie niewiele zdziałam. No i nie będą za nim ganiała, bo jeszcze mi wpadnie pod samochód. Potrzebna suczka z cieczką ;)
-
[quote name='diuna_wro']wg mnie największym wrogiem odwagi jest wyobraźnia:diabloti: każdy z nas się boi:diabloti: ja np. zgodnie z definicjami Karen Horney "w neurotycznej osobowości naszych czasów" zamieniam widoczny, obiektywny STRACH, na ukryty i subiektywny LĘK:diabloti: Tym sposobem zamykam to cholerstwo w sobie i skupiam się na założeniu najpierw kagańca, co i Tobie proponuję... Pętla ze smyczy też będzie lepsza i szybsza do założenia, niż obroża. Najpierw kaganiec jednak, podaj mu parówkę w kagańcu, ustaw się wygodnie i szybko zapnij paski, zarzuć pętlę na szyję.[/QUOTE] Oglądam zaklinacza psów ;), teoretycznie... Punkt 1. planu już niemożliwy do realizacji - nie mam kagańca. Ze smyczy zrobię petlę, no i mam jakąś puszkę NO NAME, kupioną rano w Tesco.
-
Za 2 godz. będę w okolicy, więc na spokojnie się rozejrzę. Też się boję, bo to amstaff: rasa, której prasa zrobiła szyld "psy - mordercy" :diabloti:. A ja kompletnie nie mam doświadczenia....
-
[quote name='Uru']tymczasu ast raczej nie ma. sami mamy psa z ktorym nie mamy co poczac,Parys,jest obecnie pod opieka fundacji ast.[/QUOTE] czyli w opcji pozostaje nasz niechlubny schron i stosowane tam praktyki regulacji populacji psów niewygodnych...
-
[quote name='cherries'][B]Kawon5- [/B]wysłałam na PW:)[/QUOTE] Odebrałam i wysłałam.
-
Podaj na PW mobilka do siebie. Będę przejeżdżała tamtędy po pracy to możemy się ew. spotkać. Na DT trzeba mieć na pokrycie kosztów pobytu - zagadaj - może akurat się uda.
-
[quote name='cherries']Wysłałam wczoraj na pomorską kuzyna, by go poszukali ale niestety nic nie widzieli:shake: [B]Kawon5 - [/B]powiedz wiesz w jakim psiak jest stanie? Ja też dziś jadę z siostrą go szukać, ale kurcze najgorsze jest to, że złapiemy go i co dalej- schron?:placz:[/QUOTE] Stał na trawniku i wąchał zapachy. Mignął mi kątem oka (siedziałam w autobusie), ale zajarzyłam, że to może być ten nieszczęśnik. Trudno mi powiedzieć konkretnie, w jakim jest stanie.... Za krótko go widziałam
-
[quote name='paniMysza'][B][COLOR=red]BARDZO PROSZE O POMOC WSZYSTKICH Z OKOLIC DUBOIS, POMORSKIEJ, ŁOKIETKA, WYSPY SŁODOWEJ![/COLOR][/B] [COLOR=black]dzisiaj przed godzina 12 na ulicy dubois przy domu kutury i straganach z warzywami i ciuchamidwóch młodych ludzi wyrzuciło z samochodu psa w typie amstaffa (większy niz rasowy, ze stojacymi uszami, bardzo umięśniony, biały w jasno-brazowe łaty, łagodny) i odjechali śmiejąc sie. jest to relacja pani ze straganu z warzywami.[/COLOR] pies ma ewidentnie bolesny kręgosłup, kupę robił na stojąco. zadzwoniłam po schronisko, ale kierowca przestraszył tego ufnego psiaka i biedak uciekł:( bardzo sie o niego martwię, szukałam go długo, ale kierowca nie chciał mi pomóc i chciał jak najszybciej odjechać:| zgłosiłam do strazy miejskiej, zeby mieli na uwadze takiego psiaka i ewentualnie go odłowili. [COLOR=red]dziewczyny, jesli mieszkacie w okolicy rozgladnijcie sie za nim. jest to samiec bez obroży. podejrzewam, że bedzie sie kręcił w okolicy dubois, gdzie został wyrzucony, bo do przyjazdu kierowcy ze schronu nie ruszał sie praktycznie z miejsca.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]boje sie, ze wpadnie pod samochód, nie wiem tez, czy on potrafo przez ten bolesny krego słup usiąść, czy sie położyć:([/COLOR][/QUOTE] Pies był dzisiaj o 7 rano w rejone Drobnera, tam gdzie dochodzi na ślepo Jedności Narodowej. Z pewnością ten, bo odpowiadał opisowi. Mogę się dołączyć do poszukiwań - nawet przed południem z pracy wyskoczyć. Dzwoniłam do Staży Miejskiej na nr 986, ale nic nie wiedzieli i nie odławiają sami psów...
-
[quote name='paniMysza']:( wielka szkoda. dzieki, ze sie porozglądałaś. on dużo sie krecił po tym placyku koło MDKu i budowy. moze jutro sie tam zjawi. tam jest taka ruchliwa ulica:([/QUOTE] Pies był dzisiaj o 7 rano w rejone Drobnera, tam gdzie dochodzi na ślepo Jedności Narodowej. Z pewnością ten, bo odpowiadał opisowi. Mogę się dołączyć do poszukiwań - nawet przed południem z pracy wyskoczyć. Dzwoniłam do Staży Miejskiej na nr 986, ale nic nie wiedzieli i nie odławiają sami psów...
-
[FONT=Arial][SIZE=2]Z powodów losowych odwiedziny w Przystani zostały czasowo wstrzymane i będą możliwe dopiero po Świętach Wielkanocnych. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]KPdZ liczy na zrozumienie sytuacji, i jednocześnie zaprasza wszystkich chętnych w późniejszym terminie.:)[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='malawaszka']czy Mamba sznaucerka/terierka ros. jest w schronisku????[/QUOTE] malawaszko, dzisiaj pojechałam do swojej podopiecznej i w 100% potwiedzam, że tej 8-letniej suki nie ma już w schronie. Została wydana 7-10 dni temu. Jej roczny syn jeszcze jest na boksach.
-
Gadziorki w potrzebie...10 tys. długu w lecznicach :(
Kawon5 replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Budrysku, podaj dane do przelewu na PW to spłacę Blackiego ;) 9.Blacky 123,01zł -
Ogłoszenia zadziałały i suczka jest u swoich właścicieli. Szczegółów niestety nie znam, ale mam nadzieję, że to już się nie powtórzy. Temat do zamknięcia.
-
Pojechałam sprawdzić wspomniane miejsce przebywania suczki. Dochodząc do budynku poczty na ul. Objazdowej natknęłam się na młodą parę wywieszająca ogłoszenia o znalezieniu suczki. Suczka była z nimi na smyczy - została zabrana wczoraj późnym wieczorem, zapewne niedługo po drugim poście Ghia. Może tam przebywać dwa dni, potem, jak nie uda się znaleźć kolejnego DT, schronisko. Telefon do obecnych opiekunów: 792 830 949. Schronisko poinformowane, gdyby ktoś jej szukał. Mam nadzieję, że tymczasowi opiekunowie znajdą wątek na dogo. W razie czego, służę czytnikiem do sprawdzenia chipa ( mam go do niedzieli).
-
[FONT=Arial][SIZE=2]Komitet Pomocy dla Zwierząt jest w stanie zorganizować hotelik dla obydwu psów do czasu znalezienia im DS. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Przeszkodą są niestety wydatki związane z ich transportem na Śląsk, szczepieniami oraz sterylizacją suki, hotelem dla nich. W Przystani brakuje miejsc stąd decyzja o hotelu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Czy uczestnicy tego wątku/ Wasi znajomi/ inni dogomaniacy mogą zadeklarować pomoc finansową dla suki oraz jej podopiecznego? Im szybciej będą deklaracje wpłat i same wpłaty, tym prędzej psiakom zostanie udzielona pomoc. One już dłużej nie mogą czekać....[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]KPdZ nie jest w stanie poradzić sobie z kolejnymi wydatkami - na pomoc czeka następny wyekspolatowany koń z Morskiego Oka. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Rozumiem, że należy liczyć siły na zamiary, ale też wierzę, że z pomocą dogomanii uda się ocalić i psiaki i konia. Decyzji i wyboru komu pomóc zatem nie będzie....[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Wpłaty na konto KPdZ (szczegóły: [URL]http://www.przystanocalenie.pl/kpdz_index_pl.html[/URL]) z dopiskiem "na psy za Szczytna". Każda złotówka będzie na wagę złota. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Co Wy na to? [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]PS. sugeruję też zmianę tytułu na np. "psy ze Szczytna mają szansę na hotel - pomóżmy im finansowo - str.6".[/SIZE][/FONT]
-
Wrocław - znaleziono suczkę. Już z właścicielem.
Kawon5 replied to Kawon5's topic in Już w nowym domu
Bardzo dobre wieści z rana: suczka od wczorajszego wieczora juz w swoim domu. Akcja oblepiania słupów zakończyła sie sukcesem ;) Betina zgubiła sie podczas spaceru. A drugi piesek w tym domu z tęsknoty za nią nie chciał jeść. Pani dostała ode mnie wskazówki dot. żywienia i leczenia suczki - niestety z wiekiem i nadwagą zaczęły wychodzić również problemy ze stawami. Wpadnę kiedyś zobaczyć ją w swoim gniazdku. -
Wrocław - znaleziono suczkę. Już z właścicielem.
Kawon5 replied to Kawon5's topic in Już w nowym domu
Liczę jeszcze na ogłoszenia, które mają sie ukazać w Wyborczej i Wrocławskiej. Hmmm, mam wątpliwości czy znalazła by się chętna osoba - suczka raczej nie jest w typie adopcyjnym. Schron to wyrok dla starszego pieska. Sama nie wiem, co zrobię w wariancie pesymistycznym....