Jump to content
Dogomania

Lozik

Members
  • Posts

    58
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lozik

  1. Spokojnie,rozmawiałam właśnie z kierowniczką schroniska-jutro "oficjalnie i urzędowo" skontaktuje się z Ratownikami. Okazuje się ,że ktoś z Inicjatywy Dla Zwierząt ma rodzinę w Częstochowie, więc pewnie zawita do Ciebie "zwiadowczo"-może podaj adres na maila?
  2. Pewnie,że śliczna,a jak pięknie sie porusza-po prostu płynie przez las wystawowym krokiem wodołazów na minimum międzynarodowej wystawie :). Co do transportu-320 km do Częstochowy z Zielonej Góry,i tyleż w drugą stronę. Hm...Ale jeśli wizyta przedadop. i inne formalności będąw pełni "na szóstkę"-coś będziemy wspólnie kombinować. Może dogomaniacy mogliby też pomóc?
  3. Wysłałam również zdjęcia na adres mailowy. Telefon do zielonogórskiego schroniska to 784 90 88 90 .
  4. Już nie cicho :),po prostu póżno wracam ze schroniska. Bardzo się cieszę ,bo faktycznie piękne warunki .Zaraz wyślę na priv. wiadomość do Biedroneczki.
  5. Dziękuję,psi ratownicy już się odezwali,właśnie wysłałam im dziś zrobione zdjęcia ze spaceru Niufki,ma też wątek na molosach.pl ,więc niecierpliwie czekamy. Wiek suni to ok.2-3 lata,jest cudowna,niemal się nie ślini,bardzo ładnie chodzi na smyczy,niemal cały czas szła przy nodze.Co dziwne-zlekceważyła mały potok przy schronisku-czyżby był zbyt mały? Szczeknęła na psy biegające po wybiegu-po chwili przyjażnie je obwąchała,odgłos pociągu jej nie przestraszył,po spacerze spokojnie weszła do boksu. No cud-miód,nie pies ! P.S.Jest w zielonogórskim schronisku,dziwne,że nikt jej nie szuka.
  6. Kilka dni temu do schroniska trafiła rasowa nowofundlandka,niesamowicie wychudzona i skołtuniona. ot,skóra i kości -widoczne mimo bujnej szaty.Ma lekko posiwiały pyszczek,ale ładne,białe zęby.Jest absolutnie urocza,ufna,przyjazna.Cierpliwie znosi czesanie (z oczywistych powodów rozłożone na raty),zaprasza do zabawy-już po chwili znajomości zarzuciła mi łapy na ramiona:lol:.A te łapki oczywiście wielkie są,niufkowe. Apetyt dziewczyna ma,humor dopisuje,ale bardzo potrzebuje odpowiedzialnych opiekunów,idealni byliby ludzie znający się na tej pięknej rasie.Martwię się ,że tak uczuciowy,spragniony kontaktu z człowiekiem psiun, podda się schroniskowej depresji. Bardzo proszę o pomoc dla Niufki,może ktoś zna namiary na odpowiednią fundację. Parę lat temu działała niufkowa stronka przy wodnych ratownikach-teraz nie mogę jej znależć:oops:.A może odnajdzie się właściciel? Ewentualnych amatorów handlu misiowatymi szczeniakami uprzedzam ,że bez sterylizacji Niufki się nie obejdzie,czekamy tylko żeby się wzmocniła i przytyła.
  7. Parę lat temu przeprowadziliśmy się "na własne śmieci" i po wielu przemysleniach zdecydowałam się na pieska ze schroniska-przy pierwszej próbie wydostałam z niego 9-miesięczną cocker spanielkę-wyrzuconą zabawkę dla dzieci,znalazła domek u mojej mamy.A przy następnym podejściu-chorego szczeniaczka "prawie ON-kę".Pani wydająca pieski powiedziała "paniiii,matka uciekła a ojca to wogóle nie widzieli":evil_lol:, Sunia miała wówczas ok.8tyg.,gorączkę,biegunkę i przepuklinę.Dziś jest dorodną,zdrową ,bardzo mądrą i bardzo kochaną psicą.Ma nieliczne wady,np. stara się dogonić i aportować noworoczne race:lol:...
×
×
  • Create New...