Jump to content
Dogomania

Romina_74

Members
  • Posts

    3188
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Romina_74

  1. Dotarłam :) Dzięki za fotkę prawie, że artystyczną :) I za pozostałe ... Pozwolę sobie wrzucić kilka na wątek Parówkożercy Stulecia!!! Choć Reks i Renia również nie próżnują w tym zakresie - nie mówiąc już o podstępach jakie stosuje Reks
  2. Biedna Punia moja :( Co za grubianin! ;)
  3. No no pięknie ... Ucz mi psa skakać po ludziach!!!! Poczekaj, poczekaj! Zobaczysz tylko przyjadę do schronu w sobotę! Ale za spacerek i piękne zdjęcia bardzo dziękuję :) Niecodzienne zachowanie, bo rekwizyt niecodzienny i pora wyjścia ;) Niestety nadal nie ma wyników badań Puni :( Laboratorium nie przesłało. Coś mi się wydaje, że gdzieś zaginęły w akcji wyniki lub też - NIE DAJ BÓG - materiał do badania :(
  4. Przed sobotnim wolontariatem zabrałam Punię do weterynarza. Pani Doktor zrobiła jej porządny przegląd i pobrała 6 cm krwi na badania – profil geriatryczny podstawowy (nerki, wątroba, trzustka, tarczyca, poziom cukru we krwi itd. itp.). Wg Pani doktor Punia ma przynajmniej 8 lat, być może nieco więcej, ale 10 jeszcze nie ma. W trakcie osłuchu i dotyku nic niepokojącego nie wykryła w zakresie pracy serca, powiększonej wątroby czy węzłów chłonnych. Niestety zęby Puni są w strasznym, strasznym stanie :lookarou: Ma niektóre połamane, pościerane, tony kamienia i uwstecznione dziąsła. W uszach nie ma stanu zapalnego ale głęboko w kanałach usznych Pani Doktor dojrzała jakieś masy – być może są to polipy lub ciała obce. Lewe ucho ma bardzo bolesne.No i jeszcze przytkane kanaliki łzowe. Wyniki badania krwi będą we wtorek. Jeśli nie wykażą przeciwskazań do zabiegu, to muszę jeszcze Puni złapać mocz do badania. Jeśli wyniki badania moczu będą OK, wówczas mam przyjechać z Punią ponownie – wówczas zostanie uspokojona i Państwo zajmą się: - porządkiem z zębami – być może tylko usunięcie kamienia, a być może usunięcie łamacza i ułamanego kła, - pooglądają dokładnie uszy, pobiorą wycinek z tych narośli, być może podziałają coś więcej, - udrożnią kanaliki łzowe, o ile nie są zarośnięte. Koszt wczorajszej wizyty wraz z pobraniem krwi do badania i samym badaniem wyniósł 139 zł (Punia miała w skarpecie 360 zł). Gdzie też to oni mnie wiozą? Zaczynam się powoli denerwować :nonono2: Tak się rozglądam, ale - hmmm, czy ja czasem nie jestem u weterynarza?!!! :look3: No i oczywiście, że u doktora. Wiedziałam ... No rany, czego Ty tam szukasz kobieto? No nie :look3: Tam też chcą coś znaleźć? Czuję się dość niekomfortowo Romina ja Cię proszę niech już to będzie koniec :lookarou: Mam dosyć. Niech sobie robią co chcą - zalegnę troszeczkę, odpocznę bo zaś coś szykują :nonono2: No i wymyśliły wampirzyska jedne :(
  5. No brzmi nieźle :) Oby się krejzolce dobrze trafiło :) POWODZENIA!!!! Trzymam kciuki :kiss_2:
  6. No słów brak! W kwestii sprawdzenia chipa. Nie wiem, czy trzeba procedurę opracować czy jak? Ciekawe ile jeszcze psów z chipami jest w schronisku a my o tym nie wiemy :lmaa:
  7. Jesteśmy w kontakcie z Hotelikiem. To, że nic nie piszemy to tylko oznaka ograniczonego czasu. U Pokera wszystko dobrze. Wyniki krwi wyszły dobrze, weterynarz potwierdziły, że choć serce Pokera jest słabsze niż powinno być, ale zdecydowanie nie jest to moment na rozpoczęcie przyjmowania leków. Pani Ewa go obserwuje, a gwarantuje Wam, że ma czujne i wprawne oko. Jej hotelik to taki dom staruszka. Jest tam tyle starych psiaków chorych na serce, trzustkę, wątrobę itd. itp., którymi Państwo się opiekują od lat, że z pewnością zdobyli doświadczenie w rozpoznawaniu psich dolegliwości. Psiaki są również pod stałą kontrolą weterynaryjną więc na prawdę nie ma się o co martwić. Nadejdzie czas na przyjmowanie leków - będą mu podawane, za późno nie będzie. Poker je już normalnie, jako pozostałe psiaki w hoteliku, które nie wymagają specjalistycznej karmy. Lubi przebywać w domu, leżeć przy kominku i wpatrywać się w jego płomienie. Pani Ewa śmieje się, że stary z Pokera romantyk :) Nie wdaje się w konflikty z innymi psami, jest zrównoważony, spokojny. Jak to Pani Ewa mówi - KOCHANY Z NIEGO DZIADEK :)
  8. Jestem u Tadeuszka mikrusia.
  9. Zanim się ciotka Patrycja do swojego podopiecznego dotarabani i relację z wczorajszego dzionka zda okraszoną fotorelacją, migusiem wrzucę kilka ulubionych przeze mnie fotek z wczoraj :) Choć trudno któreś bardziej lubić, a któreś mniej bo model wspaniały :) :) :) :)
  10. Oj tak, tak w czwartki na razie nie jestem w stanie docierać do schroniska, tylko w soboty. Ale jestem dobrej myśli, że sytuacja się unormuje i w czwartki również będę odwiedzać Punię. Obiecałam również zabrać ją na badania szczegółowe i kompletne i słowa dotrzymam. Mam nadzieję, że tym razem w sobotę mi się uda ta sztuka. Wczoraj spacerek wspólny z Reksiem Punia odbyła. Pobiegały psiaki, parówek powchrzaniały, komendy powykonywały i do zdjęć doskonale nam pozowały :) Na koniec spotkania jeszcze porządek we wspólnym Państwa Bałaganiarstwa boksie uczyniłyśmy z Patrycją i nakarmiłyśmy towarzystwo. Punia na sam koniec ułożyła się w legowisku i pozwoliła mi się wygłaskać i wytulić :) Może coś z tego będzie ... Potwierdzam za to fakt, że Punia nie słyszy. Jest nawet - powiedziałabym - głucha jak pień :) Doskonale za to porozumiewamy się na migi ;) No i troszkę zdjęć z wczoraj :) Motywem przewodnim są oczywiście PARÓWKI ;) z ciocią Patrycją sam na sam i z Reksem :) KONCERT, KONCERT, KONCERT jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie :)
  11. Dziękuję pięknie za opiekę nad Punią w czwartek :-) No prowadzić Punie z Reksem - szacuneczek :-P
  12. kciuki kciuki zaciskam już mocno mocno :)
  13. To Reks :) jego wątek: http://www.dogomania.com/forum/topic/142812-reks-czeka-w-schronisku-na-swojego-cz%C5%82owieka/page-3#entry15927457
  14. Poznajecie? :) To Andzia weekendująca :) Państwo zabierają Andzię na każdy weekend do domku w Bielsku, w którym mieszka ich córka z mężem, wnuczki oraz niespełna roczny Korek widoczny tu oto na zdjęciu :) Państwo nigdy nie zostawiają Andzi w domu samej. Gdy pewnego dnia wyszli na ok. 5 minut aby sprawdzić jak zareaguje, po powrocie zastali lekki bałaganik ... Andzia wskoczyła na stół i pozrzucała z niego dokładnie wszystko co się tam znajdowało :siara: Państwo ją kochają bardzo pomimo tego lęku Andziowego :) Aaaaaa! No i jeszcze imię! Teraz Andzia jest Azą :)
  15. Na fb przekazałam bieżące informacje nt. Darmolci, podziękowałam kochanym ciotkom za wpłaty a tu nie - fe niedobra ja :nonono2: Nadrabiam zatem pędem. Od ostatniego mego postu tutaj aktualizującego stan konta Darmoszki tj. nr 667 z 14 listopada wpłynęły lub też otrzymałam informację potwierdzoną z pay pal, następujące wpłaty - UWAGA, BO ZATRZĘSIENIE ;) 150,00 zł 14.11.14 Patrycja K. 20,00 zł 14.11.14 Bożena S. 15,00 zł 14.11.14 Aleksander B. 10,00 zł 14.11.14 Małgorzata M. P. 100,00 zł 17.11.14 Hanna G. 10,00 zł 17.11.14 Lara 5,00 zł 17.11.14 Ania H. 20,00 zł 18.11.14 Monika M. 20,00 zł 18.11.14 Dorota Ewa K. 50,00 zł 18.11.14 Agnieszka C. 20,00 zł 18.11.14 Joanna Ś. 10,00 zł 19.11.14 Martyna B. 20,00 zł 01.11.14 Kasia K. pay pal za XI i XII 25,00 zł 19.11.14 Izabela R. :) :) :) BAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAARDZO BAAAAAAAAAAAAAAAAARDZO WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ!!!!! Dzięki tym kochanym osobom Darmolka na dziś ściska w skarpecinie 376, 51 zł :) Jutro już 250 zł ubędzie bo fakturka za pobyt Darmy w hoteliku w grudniu właśnie wpadła do mej skrzynki. A Darmci zostanie na Nowy Rok 126,51 zł :) Mam nadzieję, że miesięcznymi deklaracjami za grudzień osiągniemy kwotę, która pozwoli uregulować kolejną fakturę ;) DZIĘKI WAM MOGĘ SPOKOJNIE SPAĆ, DARMA
  16. BAAAAAAAAAAAAAAAAARDZO dziękujemy z Puniolką za banerki :) Wybiorę zatem inny, niż ciocia Elisabeta ;)
  17. Ech ... Dzięki PatrycjU ciociu za słowa otuchy :-)
  18. Bardzo Tobie dziękuję za chęć wsparcia staruszeczki :) Grosz do badań się przyda bardzo!!! Bardzo pięknie dziękuję w imieniu Puniolka i swoim :)
  19. Anna powiadacie :-) Domyślam się chyba, kto jest pomysłodawcą imienia :-)) Ania koniecznie, gdy dostaniecie pod opiekę psa psa nazwij go Marcinem :-D
  20. Być lepszym niż parówki - oto życzenie każdego wolontariusza :-D
  21. 100% poparcia dla nudnych wykładów :) Dziękuję!
  22. No i może jeszcze zestawik zdjęć, o którym mowa:
  23. Kopiuję dzisiejszy post z fb Schroniskowego który Patrycja napisała: ABRA W SCHRONISKU OD SZCZENIAKA! PROSIMY O UDOSTĘPNIANIE! Sunia trafiła do katowickiego schroniska jako szczeniak. Na zdjęciu po lewej widzicie Abrę właśnie w tym okresie. Wiemy, że sunia wcześniej była też w innym schronisku. Możemy podejrzewać, że ludzie, którzy ją zaadoptowali nie podołali i skazali Abrę ponownie na schroniskowy los. Zdjęcie po prawej pokazuje Abrę taką, jaka jest teraz. Niebawem skończy rok. Już nie jest to szczenię, ale też nie dorosły pies – czyli najlepszy moment do ułożenia psiaka. A jaka jest sama Abra? Sympatyczna i łagodna! Ma około 40 cm w kłębie. Pozytywnie nastawiona do ludzi i innych psów. Jest energiczna i radosna - będzie potrzebowała domu gdzie zostanie zapewnione jej dużo ruchu. Boi się samochodów i gwałtownych ruchów. Bardzo lubi wodę, zabawę piłką i dzieci. Często kładzie się na grzbiecie w oczekiwaniu na pieszczoty. Potrafi komendy takie jak : siad i podaj łapę, a nad resztą pracujemy. Trochę ciągnie na smyczy ale po utracie nadmiaru energii idzie spokojnie koło nogi. Nie nadaje się na podwórko ani do pilnowania terenu - jest pieszczochem, potrzebuje jak najwięcej kontaktu z człowiekiem! Kontakt w sprawie adopcji: 881 550 454
  24. A mnie ta BrOnIeTka tuKej podobuje się :) Kochana jest, a te łapetki tylne jak podrzuca nimi to mnie rozbawiają niemiłosiernie :)
×
×
  • Create New...