:-( ja nie wiem gdzie sie wychowal taki temperament, "bede lapala do worka... i zakopie na polu..." moja tesciowa, w sumie wiecie jak tesciowa, ale zaskoczyla mnie strasznie tez mieszkaja na wsi i do niedawna chodowali kury, oczywiscie zabijali je jak to na wsi bywa, ale teraz gdy stadko juz sie postarzalo, tescowa nie chce zabijac tylko chodowac do tad az nie padna, normalnei w szoku bylam :crazyeye: mam nadziej ze to nie jest chwilowy przeblysk czlowieczenstwa...
Cos wiadomo co z tymi golebiami?