-
Posts
688 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sdal2
-
[quote name='maarit']Rozumiem... chociaż miałam nadzieję że chłopak już będzie bezpieczny. Trzeba przecież odpowiednio się przygotować. On sam nie wskoczy do auta.[/QUOTE] Tropik na pewno będzie odłowiony w przyszłym tyg. dlatego nie wiadomo jeszcze kiedy , bo pan kierownik nie może przyjechac sam, zabierze ze soba pomocnika , więc na pewno dobrze sie przygotuje, bedzie miał odpowiedni sprzęt, a ja dostane cynk dzień wczesniej, jak już będzie po to dam znac.
-
[quote name='bakusiowa']Bardzo jestem ciekawa jak będzie z odłowieniem naszego chłopaka. W którym momencie zamierzacie wziąć go do weta. Czy w ramach zebranych 650-ciu złotych będzie też przegląd zdrowia i usunięcie pazurów. Trzeba sprawdzić czy nie trzeba ściągnąć kamienia z zębów i zrobić badanie krwi czy ma zdrowe nerki i wątrobę. Myślę że może potrzebne będzie więcej kasy.[/QUOTE] To wszystko będzie już zrobione po odłowieniu w schronisku przez tamtejszych weterynarzy, cena jest może troszkę zaniżona, ale pan kierownik nie chce nas tez za bardzo obciążac finansowo. Po zabiegach weterynaryjnych których może nie byc mało, bo pies na ulicy był 5 lat i nic przy nim nie było robione, zostanie zresocjalizowany i jak się będzie nadawał to pójdzie do adopcji, a jak nie to ma już emeryture w schronisku.
-
Już moge powiedziec na głos, Tropik będzie zabrany do schroniska w Brodnicy, będzie miał wspaniała opieke, bo ludzie tam pracujący maja wiele serca do zwierzat, będzie odłowiony w ten czwartek lub we wtorek po niedzieli. kaska jaka jest ostatecznie potrzebna na to wszystko to 650.00 z tego co wiem mamy juz 600., potrzeba jeszcze tylko 50.00, także prosze o pomoc.
-
[quote name='maarit'][COLOR=#222222][FONT=Times New Roman][FONT=system][SIZE=3] Nie będziecie kupować karmy? Czyli jak wszystko się ułoży to dopłacam 120. Oby wszystko poszło po naszej myśli. Boję się, że jak zacznę się cieszyć to coś nie wyjdzie:oops:[/SIZE]...[/FONT][/FONT][/COLOR][/QUOTE] czyli mamy 200 z kundelkowej skarbonki , od marit 150 i od soni 40, czyli 390.00 super, jak by ktos jeszcze mógł dozucic pare groszy to super , bo jak na razie to nie wiemy ile to wszystko będzie kosztowac.
-
[quote name='maarit']Ile tu się dzieje :) Fajnie. Wysłałam po pracy 30 zł do karmy. Nie wiedziałam, że już jest omawiany temat odłowienia. Oczywiście sdal, jeżeli będzie trzeba te 150 na odłowienie to ja się nie wycofuję:), ale już w tym tyg. napewno nie zdążę wysłać:oops:. Jutro się nie wyrwę a w sobotę mamy księdza. Czekam na informację.[/QUOTE] Dziękujemy bardzo , te 30.00 przeznaczymy już na całą tą akcje o której pisałam ,a jak wpadnie jeszcze 150.00 od Ciebie to będzie super, dokładnie powiem o co chodzi w przyszłym tyg. bo nie chce zapeszac.
-
Jest promyczek nadziei dla tropika, na 80 % mamy dla niego miejsce, więcej będzie wiadomo w przyszłym tyg.,na razie nic wiecej nie powiem żeby nie zapeszyć, ale teraz potrzebne sa pieniązki na jego odłowienie,paliwo, zabiegi typu kastracja, szczepienia itp. , bardzo prosimy o pomoc. Czy Cioteczka która oferowała 150.00 na strzelbe palmera jest nadal chętna wyłożyc taka kaskę.
-
[quote name='Hałabajówka']Witam, jakoś od banerka do banerka i trafiłam do Was...przeczytałam ostatnią stronę na szybko i mam pytanie czy nie da rady go złapać np do klatki łapki? Dziewczyny gdzieś łapały psiaka też dzikiego z pod mostu nie pamiętam dokładnie szczegółów i się udało. Macie możliwość spróbowania takiej opcji?[/QUOTE] Cięzko powiedzieć czy by sie nie dało złapac do takiej klatki dopóki sie nie spróbuje, ale z drugiej strony takiej klatki nie mamy, a poza tym Tropik jest cały czas na wolności, duże przestrzenie przed nim i czy by sie zgodził wejść do takiego czegoś, musiałby być bardzo głodny i nie dostawać jedzenia przez pare dni, ale jak nie dostanie to sobie znajdzie cos na ulicy i głodny nie będzie, więc może byc cięzko.
-
[quote name='maarit']Chwała tej pani za to że go karmi, ale na dłuższą metę to niewiele da. Pojawią się nowe psy (odpukać) i co wtedy? To nie będzie już jeden, stary pies... Gmina i TOZ muszą zacząć wypełniać swoje obowiązki. Nie wiem, ale jak już zaczęłyście walkę to może warto kontynuować... Czy ta pani zauważyła czy ta nowa rana się goi:-(? Boje się żeby biedak nie cierpiał...[/QUOTE] Rana goi sie ładnie, poprzednim razem było gorzej to do jedzonka dostał antybiotyk w tabletkach i wygoiło mu sie szybciej. Teraz on jest szczęsliwy na swój sposób, ma wolność, suczki, jedzonko ciepłe i budę, codziennie odwiedza go kobietka która go karmi, więc nie jest mu źle , jedynie jest to ryzyko że juz z 6 lat , albo i więcej nie był szczepiony i jest narażony na głupote ludzką.
-
[quote name='maarit']Urzędnik powiedział że nie złapią? A jakby został złapany to mieliby dla niego jakieś suche miejsce? Przeżyć nie mogę że zmarnowaliśmy szansę na DT.[/QUOTE] Nie mają żadnych miejsc na umieszczanie takich psów, jak zaprowadziłam im ta małą suczkę to zamkneli ją w garażu i dopiero za pare dni zrobili kojec , z tropikiem musi już byc gotowe miejsce , bo jak sie obudzi to z garażu nikt do kojca go nie przeprowadzi, a pozatym pan który opiekuje sie tymi psami nie ma do nich serca, jak kiedys gmina kazała mu złapac suczke z połamanymi nogami po wypadku, to chwycił ja za tyle nogi i wrzucił do worka, ludzie to widzieli, ale było to 2-3 lata temu
-
[quote name='maarit'][SIZE=2][COLOR=#222222][FONT=tahoma]My "na odległość" go nie złapiemy, a czasu na gdybanie nie ma, bo psisko jest ranne, a my się "w ciepełku" użalamy. Możemy nie zdążyć jak z Puszkiem, o którym czytałam :([/FONT] [FONT=tahoma]Sunię przyjęli to może zgłoście do gminy czy na policję, niech go zabiorą, bo tak dalej być nie może.[/FONT] [FONT=tahoma]Jesteś na miejscu, byłaś, widziałaś... Ja nie będę wydzwaniać po różnych instytucjach, bo na dobrą sprawę to nie znam szczegółów, ani gdzie to jest. Ile to już trwa... [/FONT] [FONT=tahoma]Nie wiem czemu ten wątek ma służyć, jeżeli nie ma osoby, która by pokierowała tym na miejscu. W kółko ten sam tekst "jak to zrobić, jak złapać? - ja nie wiem, bo mnie tam nie ma. [/FONT] [FONT=tahoma]Mam wrażenie, że Tropik nie był mile widziany na tym wątku od początku, bo więcej osób zainteresował niż bliźniaki. Nie chcę wszczynać kłótni ale milczeć też nie mogę.[/FONT] [/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Gmina tez go nie złapie bo sie on nie da , jedynie moga nafaszerowac kiełbasę trutką, osoba która go karmi 5 lat, ma 60 lat , i go nie złapie bo jej sie nie da dotknąć, a mnie widzi raz na rok, jedynie jest możliwość strzelenia ze strzelby palmera, ma ją jeden wet. 30 km dalej, ale to jest koszt ok. 150.00 i jak już usnie to trzeba go gdzies przetransportować, a nie mamy DT. na miejscu.
-
Własnie sie dowiedziałam że pani która karmi Tropika zauważyła że pies nie wychodzi z budy, jak sie później okazało miał wielka rana na karku, z której zrobił sie jakis ropień , czy krwiak i sączy się z tego płyn surowiczy z krwią, podejrzewała że sie pogryzł z jakims psem, ale mi to wygląda że znowu go ktoś poparzył wrzątkiem lub jakąs substancja żrącą , zwłaszcza że podobno wcześniej przesiadywał pod furtka u ludzi którzy maja suczkę, ale jego juz nie raz pogonili, źle tez traktuja koty, najlepiej by było go jednak zabrac gdzies w bezpieczne miejsce, bo kiedys wyleja mu cos na oczy i go oślepią.
-
[quote name='maarit']Jesteś wielka :Rose: Oni są ... czy tylko udają? A może to ze mną coś nie halo:hmmmm: - bardzo możliwe. Odpisali że nie wiedzieli o Tropiku. Po Waszym piśmie chyba już powinni "wiedzieć" i co? I nic. Dobrze że ma Was...[/QUOTE] Bez przesady nie robie nic nadzwyczajnego , to sonia tak mnie do działani pobudziła, a i tak wiem że same z gmina nie wygramy, potrzebujemy waszej pomocy. Mam dobre wiesci o suczce która znalazłam i zaniosłam do gminy, nie pozbyli sie jej nadal u nich jest zrobili jej kojec obok takiej dużej suczki która tez jest u nich do adopcji. Wiadomo jest zima ma krótką sierśc , a spi w budzie, wypchanej słomą, ale lepsze to niż ulica, czuję że jak my jej domu nie znajdziemy to będzie u nich w nieskończonośc. Życzę Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku, oby z roku na rok bezdomniaczków ubywało, a nie przybywało i ludzi którzy kochają zwierzęta było więcej.
-
[quote name='maarit']Wiem że tylko bliźniaki :) O resztę pytam przy okazji. Może sdal coś będzie wiedziała.[/QUOTE] Z Tropikiem bez zmian, gmina nie odpowiedziała co ma zamiar z nim zrobic, w świeta zanosiłam mu jedzonko , bo pani która go karmi wyjechała, wygląda dobrze, ale to cały czas piesek bezdomny, a co do suni to mam zamiar dzwonic jutro do gminy i dowiedzie sie co mają zamiar z nią zrobic
-
[quote name='mari23']właśnie, że nie odpisali - chyba po prostu zignorowali pismo... pewnie uznali, że taka mała i nieznana organizacja może im......[/QUOTE] To skoro oni was sie nie boja , to nas tym bardziej , nie wiem juz co robic, może jeszcze jakies pismo do nich wysłać, z ostrzeżeniem żeby jednak sie przekonali że jednak coś możecie zrobić.
-
[quote name='Havanka']Czytam i krew się we mnie gotuje... czy nie ma instancji nadrzędnej nad tą gminą? O ile wiem, to gmina ma obowiązek zająć się bezdomnymi zwierzętami na swoim terenie. Te fikcyjne faktury - to jeden wielki przekręt ! Boję się też o tą suczkę, bo jej los może być teraz gorszy od bezdomności. Ci urzędnicy to bezduszni ludzie, pozbawieni odrobiny empatii. Moim zdaniem, trzeba jeszcze gdzieś napisać, kogoś powiadomić... Przydałby się tu jakiś prawnik, żeby podpowiedział, pokierował sprawą.[/QUOTE] Nie jest łatwo cokolwiek załatwic, same nie mamy mocy prawnej, a nasz Włocławski Toz nic nie robi , oni wręcz twierdzą że zawsze im się z wójtem dobrze rozmawiało i nie maja do nich zastrzeżeń. Już pisalismy w rózne miejsca i na razie niewiele to daje , a suczke bedziemy miec na oku, nie damy jej skrzywdzic.
-
Wczoraj znalazłam suczkę jak biedna zmarznieta siedziała pod budynkiem Gs ponad godzine. Suczka malutka, krótko włosa , ala latlerek, nie wiedziałam co z nią zrobic więc po pracy zaniosłam do gminy. Oczywiscie pani która sie tym zajmuje już jej nie było, a pani sekretarz spytała sie dlaczego wczesniej tego nie ustaliłam , czy moge przyprowadzić psa, więc jej powiedziałam że jest to gminy obowiązek, że podobno maja jakies kojce , a znalazłam ja dzisiaj i nie zostawie na mrozie. Zadzwonili do pana który juz nieraz łapał bezdomne psy i nie wiadomo co się z nimi później działo, zadzwonili tez do pana który robi zdjęcia dla gminy i powiedzieli że ja będa ogłaszac, przy robieniu zdjęć schowała się suczka pod biurko, a pan ją wystraszoną dziewczynkę wyciągał za łapy , schował pod pache i miał ja zanieść do garaży które należą do gminy, bo maja tylko jeden kojec i to zajęty przez duża sukę.Nie mogłam w nocy spać bojąc się czy mu nie uciekła, bo mieli by wytłumaczenie, więc kupiłam kość i poszłam tam dzisiaj rano, kiedy sie spytałam gdzie jest suczka to kazał mi zostawic kość że on jej później da, ale ja mu nie uwierzyłam i powiedziałam że chce ja zobaczyć bo wiem co gmina robi z bezdomnymi psami i zaprowadził mnie do tego garażu gdzie stała budka , w niej duzo koców i ona w środku, źle nie miała , ale jest obawa co z nia zrobią dalej, bo nie będzie wiecznie siedzieć w tym garażu a innych kojców nie mają , no i trzeba by ja było wysterylizować, bo ta duża suka która jest w kojcu i jest do adopcji tez nie jest wysterylizowana. Boję się że jak ją gdzies przeniosa to juz adresu nie podadzą , żeby sprawdzić gdzie ją dali i czy tam jest.
-
[quote name='sonia1974']Problem w tym żeby Walczak podpisał to oświadczenie . Wpadłam jeszcze na pomysł żeby schronisko w Brodnicy ( mamy pozwolenie p.Mariusza na ujawnienie :multi:) napisało nam w jakim stanie bliźniaki trafiły do nich tz .bez socjalizacji , bez kastracji , bez książeczek .Podobno ostatni raz odrobaczali je w lutym . Napiszę również że chcę ksero dokumentacji dotyczącej Bliźniaków żeby przekazać do schroniska te informacje . Sdal jeszcze jesteś wolnym człowiekiem czy już policja zapukała do Ciebie za kota którego wyłapałyśmy :evil_lol: Kotecek jest w dt , znów musze pismo napisać[/QUOTE] Jeszcze chodze wolna i policji sie nie boję, a co do psiaków to owszem pan Mariusz do mnie dzwonil i mówił że psychika jest ich strasznie zniszczona, one nie wiedza co to przytulenie, pogłaskanie nie wiedzą że to jest dobre , miłe, na smyczy chodzic nie umia i będzie trudno je nauczy , a Bilbo nawet pokazuje bidoczek ze strachu zabki.
-
[quote name='mari23']wydaje mi się, że to gmina powinna sie wykazać ile i komu zapłaciła za jakie zabiegi, a zapytanie zgodnie z Ustawą o Finansach Publicznych może złożyć nie tylko organizacja, ale i osoba prywatna powołując się na paragrafy z tejże ustawy lecznice w przeciwieństwie do gmin są "kryte", wykonują zlecenia tylko, a nie podlegając pod finanse publiczne mogą nie być zobowiązane do udzielania takich informacji, jednak wykonują te zlecenia za publiczne pieniądze i tu może być szansa na sprawdzenie ich zorientuję się i spróbujemy znaleźć jakiś sposób, by to sprawdzić nasze stowarzyszenie jest nowe i malutkie, największym autorytetem cieszą się TOZ-y, niestety czasem nic nie robią lub niewiele :([/QUOTE] No własnie robia niewiele , to czy wasze stowarzyszenie w takim razie może rządacod gminy sprawozdania co zrobili dla bezdomnych zwierząt w tym roku i niech nie piszą o 4 sterylkach u panstwa madziarskich , bo to załatwiał Toz , i nie sa to psy bezdomne, ani niech nie pisza o 1 kastracji i szczepieniu 5 psów u zmarłej pani Haliny, bo te psy były w domu tymczasowym ,od 2 lat , a nie jakies nowe bezdomniaczki. Pamietam jeszcze jak Pani Halina przyszła do lecznicy w której pracuję , bo podpisała nowa umowę z gminą na leczenie i opieke , więc poprosiła o szczepienie dla tych psów, wykastrowanie jednego i odrobaczenie, to jak to zrobiliśmy i wystawilismy fakture gminie, to była wzywana na dywanik jakim prawem to zrobiła, oni teraz musza ponosic koszty, broniła sie mówiąc że psy nie były 2 lata szczepione , odrobaczane, wkońcu zapłacili ta fakturę, ale ledwo ledwo, więc taka jest ich opieka, byle jak najmniej, jak najtaniej.