Jump to content
Dogomania

sdal2

Members
  • Posts

    688
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sdal2

  1. :multi:[quote name='Agata69']A jest jakiś odzew? W skarbonce już coś brzęczy? Sylwia, Śniezka musi koniecznie być odrobaczona, moze nawet 2 razy i odpchlona, umyta. Dobrze by było gdyby wet ocenił jej stan ogólny: skóra, uszy, itd. Dopiero mozna robić sterylke. Potem szczepienia i mozna zacząć ogłaszać. I niech pani W. ja oswaja: karmić jak najczęściej z ręki, przyzwyczajać do widoku smyczy, mówić, nie zmuszać broń boze do kontaktu. Policz ile będa kosztowały srodki dla tej suni.[/quote] :multi: Brzęczy 10.00 złotych, 5.00 od jednego hodowcy psów, a drugie 5.00 od pani Ani, no i nie moge pominac żółciaków od mojego syna dał całą zawartośc skarbonki( myslałby że taki chętny do pomocy, a swoje psy tak męczy nadmieniam że ma 3 lata i nie możemy go oduczyc tego żeby nie dokuczał zwierzątką.):oops: Śnieżka jest juz wykąpana, odrobaczona i odpchlona, pokryłam to z własnej kasy, do pani W. już sie przyzwyczaiła, ale nadal próbuje uciekac przez ogrodzenie do sąsiadów , nie tyle do poprzednich włascicieli tylko na wolnośc, zawsze te psy lataja luzem i teraz im cieżko w ogrodzonym terenie. Smycz próbowała jej założyc, ale stała w miejscu lub sie cofała, nie wie do czego to służy:eviltong: Sterylka jest ustalona na wtorek.
  2. A jak tam Koruncia , czy poszła do nowego domku. Agato czy przeslesz mi plakacik tej suni jamnikowatej.:razz::razz::multi:
  3. :oops::oops:[quote name='Saphira']Dziewczyny ! Skopiujcie banerki do sygnatury bo takie gołe chodzicie :evil_lol::evil_lol:[/quote] :eviltong::eviltong: co to są te banerki i jak to się robi, domyślam się że to są takie reklamy psiaków pod kazdym tekstem, ale niestety nie wiem jak to sie robi może ktos by mi zrobił, ja chciałabym Fokusia bo to mój faworytek, a tak pozatym to Burys ma charakterek, wczoraj warczał na panią W. bo chciała go wprowadzc do komórki żeby wypuścic Fokusa, coraz czesciej myslę że to był dobry pomysł z pozostawieniem go tam, cholernie ciężko by było go wadoptowac.:evil_lol: Co do szeryfiaków to nie zrobiłam wszystkim zdjęc, bo nie wszystkie chodza po wsi , częśc siedzi w domu, a poztym to dużo pracy nas czeka z nimi, gdyż kazdy załatwia sie w domu , nikt ich tego nie uczył, są bardzo płoche lub wręcz dzikie, a niekiedy agresywne, oczywiscie o chodzeniu na smyczy nie ma mowy
  4. Może by znalazł jakis kochający domek u emerytki lub emeryta, a jak wiadomo w Polsce wysokie te zasiłki to nie sa, a jak by był całkiem zdrowy to co innego.
  5. ja tez powiesiłam w lecznicy i w sklepie plakacik Amisia, jest taki śliczny że to tylko kwestia czasu i na pewno znajdzie wspaniały dom, musi tak długo poczekac, gdyz Bozia przebiera, wybiera i nic jej nie pasuje dla Amisia, wkoncu Bozia cos cudownego znajdzie, tylko zadbajcie o jego zdrowie, bo jak się domek znajdzie to kogoś może odstraszyc to że będzie musiał chodzic po wetach i go leczyc.
  6. sprostowanie dla kossa; Fokus jest psem który siega raczej półdupków przy wzroscie 1,54 cm.
  7. Trzymam kciuki za psiaka i za was, sama mam na moim terenie kupe psów potrzebujących pomocy, ale jestem z wami.
  8. Ja tez sie bardzo ciesze że kora ma juz prawie dom , a ja dzisiaj wywiesiłam jej plakaty w lecznicy i w sklepie z kosmetykami , bo na słupach jest za mokro i sie nie trzymało. Może za parę dni sciągnę jej plakat, a w to miejsce wywieszę tej jamniczkowatej suni jak mi Agata podeśle.
  9. [quote name='zachary']A jak łapka Fokusa?????[/quote] :oops: Łapka Fokusa sie zrasta, może troszkę krzywo i będzie grubsza, ale coraz częsciej jej używa do podrapania się czy też do podpierania, rany już praktycznie nie widac, bo się zrosła. Cały czas je witaminy i kurze łapki na lepsze kostnienie.:multi:
  10. :multi:[quote name='Nona']od rana dzień pełen wrażen- Diana, teraz Kora.. Drgnęło coś w naszych tematach-boję się cieszyć Sylwio- jak żyje Buryś? Od niego wszystko się zaczęło, to on skupił nas wszystkie a teraz gdy temat rozrósł się Burynio spowszedniał. Wiem, ze ten domek jest na zawsze ale jak on radzi sobie z przestrzenia podwórka. z FoKusem? Ten pies z poderżnietym gardłem to miejscowy? To jest sprawa karna- wiesz o tym. Sylwio- jeśli będziesz miała coś więcej na temat tego psa to pisz proszę. On zapewne też wymaga pomocy ale tylko Ty okteslić możesz jakiej i co robić.[/quote]:multi::multi::multi: Burys ma sie jak najlepiej, teraz jak jest ogrodzony teren ostroznie chodzi po podwórku tym swoim kaczym chodem i po mału wszystko bada, nie to co Fokus który lata tam i z powrotem. Niestety razem nie biegają gdyż sa to duże psy i pani W. boi sie czy by sie nie gryzły, pół dnia lata jeden, a pół dnia drugi. Co do psa z poderżniętym gardłem to ja go nie widziałam tylko moje panie, jedna kobitka mówi że to miejscowy jakiegoś pijaczka , ale nie była pewna, jak na razie to od 2- ch dni go nie widac.
  11. [quote name='Agata69']sylwia, obiecałaś zdjęcia Śnieżki.[/quote] zdjęcia śniezki i szeryfiaków przeslę Ci mejlem , bo nie umiem ich wstawic na watek, może by ktoś przyjechał i mnie nauczył.
  12. z proboszczem nie mam co gadac , bo on jest tego samego zdania, że nieraz ludzie interesują się psami a ludzie umierają z głodu, wiele księzy tak myśli . A ja się nie zrażam i jak nie dzisiaj, ani jutro to może za miesiąc lub za 3 miesiące ktoś do pomocy się znajdzie.:oops:
  13. :multi:[quote name='Nona']niepokoją mnie 2 worki kości dla zglodniałych psów- nic im nie grozi? Sylwio? krojeniem skór moznaby zainteresować wolontariuszy- najlepsze wydaja mi się dzieciaki w wieku, w którym nie obetną sobie palców. Dobrze sprzedana hostoria moze byc dla nich swietną okazją do zabawy i działania ku dobru. trzeba uważać, żeby ktoś boku nie miał okazji obśmiać przedsiewziecia- dzieciaki dobrze i chętnie będa pracowały pod okiem dorosłego. Doda im to wartości:)Wszystkie dzieci lubią byc potrzebne tylko nie wszyscy dorośli o tym pamietają. Wierzę, że znaleziony wilczur jest przy Was bezpieczny- odłowienie go to tylko kwestia czasu a karmy troche pomoże. moje skromne dośwaidczenie z łapania pokazuje, ze zamiast kawałka karmy lepiej rozrzucić wiecej mniejszych- pies zbierając je jest daje więcej czasu ekipie łapiącej go. ten manewr zastosowano z powodzeniem w Sochaczewie i dziewczyny kupiły metodę na pniu[/quote]:oops: myślę że nic po kościacz im nie będzie, bo nie dadzą rady połknąc dużej kosci, a skóry by mogły, ale Agata nie załatwiła skór. Pozatym na razie żaden wolontariusz się nie znalazł, tylko są docinki że ludzie bardziej cierpią niż psy i nikt tym się nie interesuje, albo że w Szczecinie jest dziecko do adopcji.
  14. [quote name='Agata69']Sylwia, musicie szukać domów tymczasowych gdzies blisko was, to podstawa. Ski od szeryfowej musza być wysterylizowane w krótkim czasie, nie można czekać, aż się wyda jedną, to pójdzie druga.[/quote] :angryy: ale po sterylce jak one tam wrócą to będzie je ciężko wydac, bo znowu będą dzikie, zapchlone i brudne, a panim W. nie może czymac wszystkich
  15. [quote name='Saphira']Agatko ! Weź jej tyle ile udźwigniesz. :diabloti: Skóry są wysokokaloryczne więc na mrozy dobre:evil_lol: a i sporo mają kolagenu i elastyny więc i stawy wzmocnią :evil_lol: Lepsze to niz suchy chleb :lol: Ogrodzenie się robi. :lol:Karma dotarła :lol: Tydzień powinien zakończyć się dobrze :lol: Resztę zostawiam Sylwi na głowie :diabloti::diabloti::diabloti:[/quote] :multi::multi::multi: ogrodzenie jest super, troszkę się namęczyli bo nie dokońca wszystko pasowało, ale teraz psy je testują.
  16. :crazyeye:[quote name='Agata69']Jutro odbieram z hurtowni skóry wieprzowe "ile mi potrzeba". Nie wiem czy do czegoś to sie zda, ale ponoć ludzie to dla psów kupują. Sylwia ile ci tego wziąć? To chyba sie gotuje... Mysle, ze dla szeryfiaków to i tak bedzie rarytas, skoro nawet suchy chleb jedzą...[/quote] :loveu: parę kilo możesz wziąsc, ale z tym może byc problem, bo one pewnie nie są pokrojone, a ona im nie pokroi, więc jest obawa że psy z głodu będą łykac całe i mogą się zadławic.:lol: o 18.00 miała szeryfowa przyprowadzic do pani W. jedną suczkę więc pod koniec przyszłego tyg. można by ciachnąc, a dzisiaj zaniosłam im 2 worki kości z dzika od saphiry więc mają ucztę.:mad: Agata dasz rade podejśc jutro pod tesko , czy mamy z mężem gdzieś podjechac.:lol: wpadłam na pomysł że na naszym marnym forum też dam ogłoszenie o adopcjach piesków, jak ktoś będzie zainteresowany to pokaże im korę, amisia, Fokusa, może się znajdą chętni, ale zaznaczę że życie takiego psiaka będzie monitorowane. :shake: Mamy jeszcze jeden problem dzisiaj moje "panie", zauważyły wilczurka chudego, wystraszonego i prawdopodobnie z poderżniętym gardłem. Niewiadomo czy ktoś próbował go pozbawic życia poprzez podcięcie, czy go gdzieś powiesił, a pies się urwał, normalnie jest to głęboka rana, ale ciężko ją ocenic bo pies na 5m. nie pozwoli do siebie podejc.
  17. [quote name='Nona']czytając Was śmieje się do siebie. Saphira zajęta wątrobami z wątrobami z dzika, Sylwia skupiona na łapkach kurzych a Agata z rozwianym włosem taszczy skóry wieprzowe. Cudne kobiety:) Mnie saphita wybiła z glowy wozenie odpadów do osi,ecin- przyjmuje jej argumenty. lepiej dołozyc sie do lapek- będzie więcej. Szkoda, ze nie można zrobić lapek z ryżem- byłoby ciepło i pozywniej. Sylwio- troszke boje sie przesyłania na konto chyba, ze deklarowali sie internauci.? poczta potrafi pozbawić człowieka chęci do działania. Budujace są deklaracje juz pierwswzego dnia. Ta psia historia ma szanse stać się ważna dla ludzi. Sylwio- zgubiłam sie nieco w kwestii schronienia dla tej psiny na polu. Mówiłaś, ze bierzesz to na siebie ale potem wspomniałaś, że potrzebna jest pomoc?[/quote] :-( LOs Tropika na razie się nie zmienił, rozmawiałam z facetem od budy i miał zrobic z desek prowizorkę , żeby nie spał w kartonie, a koszty miałam wziąśc na siebie, jeśc dostaje tak jak dostawał , więc głodny nie jest, od saphiry ma karmę która wzmacnia stawy.
  18. co do Fokusa to mozna jeszcze sie wstrzymac z 2-3 tyg. , może z tą łapą będzie dobrze, a jak sie jeszcze nie zrosnie to może kogoś chwici za serce jego kalectwo, ja jak miałabym wybierac to wolałabym psa kalekiego bo wiem że mu ciężej by było znaleźc dom. Dużej nie ma co czekac , bo u pani W. może byc potrzebne miejsce dla innych czworonogów, co innego jak by miała wieksze podwórko.
  19. konta oczywiscie nie podam tylko napiszę że jak ktos ma ochotę nas wesprzec to niech przyniesie kasę do lecznicy , lub wyslę na lecznice. O której jutro będą chłopaki z ogrodzeniem, i czy pani W. o tym wie.:angryy: do Agaty; jak podjedziemy do włocławka to dam Ci znac, prawdopodobnie będzie to sobota od 14- 16.00 w tesko, bedziesz mogła podejśc, czy mamy gdzies podjechac.
  20. a jeszcze zapomniałam wam dodac że z tą szeryfową to się ciężko gada nam powiedziała zę ma 10 psów , a innym że 16, na swój teren nie wpusci wiec zobaczyc nie można, zobaczymy czy jutro przyprowadzi jedną suczkę do pani W. :p:p:p wczoraj napisałam ogłoszenie u nas na forum osięcińskim że potrzebujemy młodych i starszych do pomocy , którzy kochają zwierzęta, przy dokarmiani , wyprowadzaniu na spacer i ble ble... i na razie odzew jest pozytywny, nawet proszą o numer konta, ale do fizycznej pracy na razie nie ma nikogo, ale to przecież dopiero jeden dzień.
  21. plakacik zawsze można powiesic ze zdjęciem psiny, ale tym ludziom za bardzo bym nie ufała i należało by dokładnie ich sprawdzac i kontrolowac.Szef powiedział że za sterylkę może policzyc po 130.00, bo co innego jakby to było codziennie coś do usunięcia, a tak te suki będa przynoszone w odstępach może miesięcznych, albo i lepiej, natomiast za uspienie tych szczeniaczków policzył 15.00 od łebka, bo on nie usypia tak że od razu do sercowo sie wbija bo to psy czują i boli, tylko daje narkozę jak do operacj i dopiero, więc leków idzie więcej.:loveu: odpady pewnie są ale to ze 3 km. do rzeźni trzeba by było podjechac, a nie ma kto,ale gadałam z kolezanką której siostra pracuje w rzeźni drobiu i ona dla swoich psów przywozi te łapki kurze i ma taniej niż w sklepie, może się z nią dogadam.:multi: Byłam dzisiaj u pani W. bo zaniosłam jej 3 kg. łapek , 2 kg. kosci schabowych , 2 kg. kaszy i słoninę to na parę dni będzie miec dla Fokusa i Burysia, myślałam że Fokus będzie na mnie warczał na swoim terenie , ale nie , machał ogonkiem i był bardzo miły, może wtedy sie wystraszył bo było za dużo ludzi. NIelubi chyba małych psów bo jednegopsa pani W. zatakował, ale może dlatego że tamten na niego warczał, a on sobie nie da w kaszę dmuchac.:shake:
  22. do Włocławka może pojadę w sobotę lub niedzielę jak mąz przyniesie kasę to pojadę na zakupy, jak nie w wekend to w tygodniu napewno bo nie mamy co jeśc chyba że sie wezmę za odpady rzeźnickie. mam prośbę myślcie cały czas o domku dla Fokusa , bo jak już teraz pozostawiamy pani W. wszystkie psy to nie będzie miała miejsca na następne.:mad:
  23. do saphiry; odpady rzeźnickie sie przydadzą, pod warunkiem że nie sa one zdatne dla ludzi , bo oni je zjedzą , te psy nigdy nie miały takiej uczty jaką [COLOR=Red]WY[COLOR=Black] im zgotujecie. :-o:-o:-o ze dwa pieski ona chce sobie zostawic, i namówimy ją żeby zostawiła takie trudne do adopcji z racji agresywnosci.Zrobiłam na razie zdjęcie 3 pieskom, jak ędę miec więcej to je prześlę, może to byc jednak trudne, bo niektóre sądzikuskami i bardzo płochliwę, ale będę czatowac z aparatem.Z panią Anią wpadłyśmy na pomysł żeby poszukac wolontariuszy na forum Osięcińskim, może ktoś zechce pomóc czy finansowo czy fizycznie, poprzez dostarczanie karmy, spacery na smyczy , aby odciążyc panią Walczak. zobaczymy , czy ktoś się zgłosi :multi::multi::multi: do Agaty69; ta sunia jest bardzo płochliwa tyle czasu przychodzi do mnie do przcy daję jej jedzonko, ale dotknąc się nie dała , jest biało- ruda i wielkości troszkę większego jamnika.co do uśpienia miotu to muszę pogadac z szefem za ile i uprzedzic ją bo tak to je pozabijają. [/COLOR][/COLOR]
  24. witam wszystkich, dzisiaj byłyśmy u "szeryfiaków" i okazuje sie że ta pani ma 6 psów i 4 suki, ale sama nie jest pewna, bo troszke sie z nia trudno rozmawia bo chyba nie jest całkiem sprawna umysłowo, powiedziałam że jej pomożemy wydac te psy, ale musi z nami współpracowac jedna suka na dniach ma rodzic i zabieg jest ryzykowny więc doktor nie chce sie tego podjąc. jedną sukę ma w piątek dostarczyc do pani W. ona ją przez parę dni podkarmi i pójdzie na ciachnięcie , a potem do adopcji, i tak musimy robic pokolei . Kupiłam tej pani 10 kg. suchej najtańszej karmy, ale nie dajemy całego worka bo by sprzedała tylko codziennie po trochu , jutro mają byc kurze łapki to też się kupi parę kilo . Najlepsze by były porcje rosołowe z kaszą, ale nikt nie ma czasu tego gotowac, a jak sie im to zostawi to oni zjedzą, więc chyba najlepsze będą te łapki i sucha karma, bo puszki sa drogie , a na tyle psów to ze 3 dziennie to mało. do Agaty 69 , szef się pyta ile miało by byc tej zniżki , bo sa tylko 4 suczki do nony; z twoich pieniążków na razie opłaciłam wizyte u weta Fokusa, kupiłam na pare dni jedzenia Tropikowi i sucha karmę dla tamtych psiaków, jutro kupię cos dla ślepka i fokusa bo na razie mieli wie nie było potrzeba, myślę że póki jest zimno i można jedzenie trzymac na dworze to szkoda kasy na puszki bo za to mozna nakupowac porcji rosołowych 1,40 za kg , ogonów wieprzowych 2,50 lub tych łapek 1,50 , więcej tego będzie za tą kase.
  25. i jeszcze jedno do Nony Fokusik jeszcze domu nie znalazł , mysle że to zawcześnie, ja go dopiero tydzien temu znalazłam, niech troszkę ciała nabierze i niech ta nóżka mu sie zagoi, choc za długo to tez niedobrze bo on traktuje już to podwórko jak swoje i zaczyna je bronic, w lecznicy był łagodny, bo na obcym terenie
×
×
  • Create New...