Jump to content
Dogomania

sdal2

Members
  • Posts

    688
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sdal2

  1. te dwa szczeniaczki tj. suczka bezowa i w plamki piesek sa od innych ludzi, ale nie boję sie kontaktu z człowiekiem, teraz maja ok. 4 mies. i sa wielkości pinczera miniaturki , tego co mam w awatarze, myśle że będą to średnie pieski , bo matka jest wielkości sznaucera średniego, a co do pozostałych psiaków , szczeniąt , które wszystkie wyglądają prawie tak samo ,, to one sa troszkę dzikie, bo nie podejda i nie dadza sie pogłaskac, ale jak by ktos dawał jedzenie z ręki to kto wie. Cajus zdjęcia Grosika , nie musisz już wstawiac, bo nie zyje, myśle że albo coś go zjadało od środka jakies raczysko, albo zabił go głód, bardzo go żałuję, bo nic dobrego w życiu to psisko nie zaznało.
  2. a co do szczeniaków to w domu tej patologi jest 2 letnie dziecko, właścicielki wnuk, także kontakt z dziecmi miały, ale ogólnie to sa to troszke dzikie psiaki, jeszcze jaki mieszkali ci ludzie w osięcinach to niektóre pieski przychodziły do mnie do lecznicy na jedzenie, i to trwało ze 2 lata, ale mimo że je karmiłam to pogłaskac sie nie dały, teraz kiedy wójt ich wysiedlił do wioski 5 km. dalej to psiaki juz do mnie nie przychodzą , maja jeszcze mniejszy kontakt z ludzmi, więc są pewnie wiekszymi dzikuskami.
  3. co do naszego wójta, to twierdzi że żadne schronisko od nas psów nie przyjmie bo jest przepełnienie, a prawda jest taka że wójt nie chce za to zapłacic a płacił by kolosalne sumy, z naszym wójtem ja i jeszcze 2 panie mamy wiele kłopotów, nieraz prosiłysmy go o cos to sie wykręcał kłamał, wiele bezdomnych psiaków z naszej gminy zostało wywiezionych do innej, lub otrutych, nikogo za reke nie złapałyśmy, ale wiemy czyja to sprawka i wiele ludzi podejrzewa nasze władze. Teraz niby chce współpracowac z Tozem,tak dla niepoznaki, ale tak jak pisałam wczesniej to wszystko trwa zbyt długo. Nieufała bym naszemu wójtowi , bo tak naprawde niby pomoże 2-3 szt., a 10 psiaków zaginie w niewyjasnionych okolicznościach.
  4. Witam na wątku moich znajomych, mam na imię sylwia i jestem tech. weterynari i pracuje w lecznicy,mam nadzieje że cos sie ruszy w ich sprawie, bo te psiaki naprawdę zasłużyły na cos lepszego, a nie na wieczny głód, chłód i zaniedbanie. jak na razie wszystkie zaszczepiliśmy, odrobaczyli, odpchlili, ale na cito potrzebna jest karma, bo ja z własnych pieniędzy nie jestem w stanie stale im pomagac, a wójt robi problemy, bo to niby nie sa bezdomne psiaki , tylko maja właścicieli i nie może takim pieskom zasponsorowac karmy, może jedynie wysłac do Tozu , a Toz dopiero do nas, ale taka procedura już sie ciągnie od połowy stycznia , a karmy jak nie ma tak nie ma , a psy głodują. Rodzina jest patologiczna, a to alkochol, a to więzienie a to żółte papiery, nieraz cięzko się z nimi dogadac, ale cos trzeba zrobic, liczę na wasza pomoc. Rozliczenie dotychczasowe: -ovathena wpłaciła 37,50- zaszczepione za to zostały 2 szczeniaczki na wirusówkę - Sonia1974 wpłaciła 20.00 - zaszczepiony został Puszek na wirusówkę. - Pucka69- 2 x 15 kg. karmy chappi , starczy na 2 tyg. -Annaa4 przelała 160.00 na karme i kupię taką:[URL="http://allegro.pl/karma-psismak-2x10kg-wolowina-kurczak-jak-chappi-i2175532047.html"]http://allegro.pl/karma-psismak-2x10...175532047.html[/URL], i [URL="http://allegro.pl/karma-dla-psa-psismak-30kg-z-wolowina-jak-chappi-i2175533077.html"]http://allegro.pl/karma-dla-psa-psis...175533077.html[/URL], dołoże 14.00 i na 3-4 tyg. powinno im wystarczyc. -ovathena wpłaciła 57.00 za to kupię 10 kg. perigry pal
  5. Może pare wieści o Achillesie. Dziecko ma sie cudownie, jest zdrowy, ma regularnie 2 spacerki dziennie i cały dzień jest na ogrodzie, bardzo lubi pływać w jeziorze, gonić kaczki, jeść ludzkie kupki, i uwielbia sie bawić z psiakami, nie tylko suczkami, nie jest wobec nich agresywny, tylko czasami mama go zapina na smycz jak widzi małego pieska , bo boi sie żeby go zgniótł, ale jest przyjaznie nastawiony do zwierząt, jedynie konia sie boi i mocno na niego szczeka, nie wiem jak by sie zachował jak by jakiś piesek wszedł na jego terytorium, ale poza ogrodzeniem jest bardzo przyjazny, za mamą wprost przepada, a moja bratanicę 8 letnia bardzo lubi ciągnąc na rolkach, mama wysłała do schroniska jakieś zdjęcie Achila , to można go zobaczyć, pozdrawiam wszystkich i zapraszam do odwiedzenia go.
  6. Nie dokońca mogę powiedziec że polubił, bo nieraz przez ogrodzenie szczeka na inne, ale miał takie dwa spotkania z psami że im nic nie zrobił, może akurat one mu przypadły do gustu, a może pomału zaczyna akceptowac psi gatunek zobaczymy, w każdym razie mama nadal zachowuje dużo czujności jak widzi innego psa.
  7. nie wiem czy to była sunia , bo mama z balkonu tego nie widziała, ale on przeciez jest kastratem więc nie powinny robic na nim wrażenia dziewczyny, może w schronisku czuł sie zagrozony i nie tolerował psów, może z czasem sie przekonuje że nie warto sie denerwowac, z tym psem przez ogrodzenie naprawde sie lizał i mionczał jak by chciał sie z nim pobawic, kiedys mama była na spacerze i zauważyła że idzie dziewczyna ze średnim psem , nie zdążyła go zawołac , a on już do niego poleciał, myślała że nic z psa nie zostanie, a o dziwo ta dziewczyna- kobieta chyba umiała postępować z psami bo Achilles przy niej usiadł i tylko sie z tamtym psem wąchali, nie wim jak by zareagował na psa który sam go zaczepia, pewnie nie był by taki miły, ale może pomału sie na uczy
  8. Chłopak świetnie sobie daje rade, 2-3 razy dziennie chodzi na spacery, mama puszcza go w ustronnym miejscu i nawet lubi sie kapac w jeziorze, ostatnio mamę obudziło w nocy , dziwne mruczenie, jak wyszła na balkon , okazało sie że jakiś pies wcisnął głowe przez ogrodzenie do ogrodu, a Achilles go lizał po pyszczku, a to był dosyc duży pies w typie onka. Mama codziennie go wyczesuje, bawi sie z nim , także chyba jest szczęśliwy.
  9. dziękuję za rady, przekażę mamie
  10. moja mama nie ma komputera, ona nie umie sms wysłac, a co dopiero inne takie sprawy, dałam jej ostatnio w prezencie cyfrówkę bo robiła zdjęcia na klisze to nie umie się tym aparatem posługiwac
  11. Już pisałam że ja zdjęcia moge zrobic dopiero na zimę, chyba że tata do mnie przyjedzie wcześniej to go poprosze żeby przywiózł zdjęcia, a jak nie to pewnie któraś z was będzie tam wcześniej to może porobic zdjęcia
  12. na pewno przekażę, ale ja mam nadzieje że niedługo ktoś sie do niego wybierze w odwiedziny
  13. Zdjęcia na pewno porobię , ale ja do mamy jade dopiero na Boże narodzenie , bo nie dawno byłam, a dzieli nas 400 m., więc mysle że któraś z was wcześniej tam będzie, natomiast mama ma aparat, ale nie jest tak obcykana żeby mi przesłać zdjęcia, więc skazana jest na mnie lub na Was ze zdjęciami.
  14. Dzieki Wilczyca że sie za mna ujełaś, owszem miał pilnowac posesji, i swoja posturą odstraszać włamywaczy, ale jest tez psem do towarzystwa domaga sie pieszczoch i je dostaje, na razie nie chce korzystać z budy, śpi , gdzie akurat mu pasuje, z miski wody tez nie pije , raz z basenu , raz z fontanny, także ma dużo luzu i robi co chce, a jak będa wielkie mrozy to oczywiście że mama go nie zostawi na zewnątrz, cały czas mam ręke na pulsie będę mamie dostarczać leki profilaktyczne bo jestem tech. weterynarii i pracuje w lecznicy, także jeszcze raz mówię żebyście sie nie martwiły, pojechać na wizyte poadopcyjna zawsze możecie, tylko zadzwoncie do mamy w przeciągu jakiego okresu będziecie żeby ją zastać, nie okreslajcie dokładnej daty żeby nie było że sie mama przygotowała
  15. moja mama ma 50 lat więc nie jest jakąs starsza osobą, co wekend do niej dojeżdza tata z krakowa bo tam pracuje, jak na razie chodzi z nim na spacery i nie spotkało ja nic nie przyjemnego, wody sie boi więc do jeziora nie chce wchodzić, można umówic sie z mama i go odwiedzic, ale jeszcze raz gwarantuje że jest szczęśliwy i nic złego mu sie nie dzieje.
  16. Oj cos widzę że nie ma sensu wam wszystkiego tłumaczyć, ja i mama chcemy dobrze, a wy i tak na mnie siadacie i co bym nie powiedziała to i tak będzie źle. Z tego co wiem to mama brała psa ze schroniska i jak podpisywała jakąś umowę to właśnie z nimi , więc chyba pracownicy tylko maja prawo doglądać psa , a nie wolontariuszki, skoro tak stawiacie sprawę i będziecie mamę molestować tym że sobie nie poradzi to tylko pracownicy schroniska będą mogli go odwiedzić, jak mama nie będzie mogła sobie dać z nim rady to pierwsze sie o tym dowiecie.
  17. Muszę troszkę zaprotestowac, owszem mama chciała psa dużego żeby odstraszył troszke ludzi, ale nie wzieła go tylko dlatego, kocha psy i naprawdę jest traktowany jak członek rodziny, kupiła mu mama juz wcześniej budę, ale z tego co wiem to ani razu jeszcze w niej nie spał, a to śpi sobie na ganku, a to tarasie, co noc gdzie indziej, lata po całej działce, a jak dzwonię do mamy to rozmowa się toczy tylko na temat Dziecka co zrobił dzisiaj co wczoraj, mama nie może sie nim nacieszyc, martwi sie jak się naje i od razu po jedzeniu chce się bawic bo powiedzieli jej w schronisku że powinien po posiłku odpocząc, bo może dostac skrętu jelit lub żołądka. Co do pilnowania posesji to on się nie nadaje bo każdy przez ogrodzenie go głaska, ale jest doskonałym towarzyszem dla mamy , i zdążyła go już pokochac. Zawsze można się z mamą umówic i go odwiedzic, ale daję swoją głowe że ma dobrze i jest szczęśliwy, sama nie pozwoliłabym żeby mu się coś złego działo, chociaż nie znam go osobiście, bo bardzo kocham psy , mam 3 szt. , w tym dwie przybłędy, także proszę się nie obawiac i zapraszam do odwiedzin. Pozdrawiam Sylwia
  18. Achillesa adoptowała moja mama która bardzo kocha psy , wczesniej 14 lat miała dobermana, i będzie miał tam super , działka duża do jeziora 200 m, może sie kąpać jak lubi kąpiele , a i lasów pełno , także spacerki gwarantowane. Trzymajcie tylko kciuki żeby szybko sie zaklimatyzował.
  19. witam wszystkich , dawno mnie na dogo nie było, cięzko mi się tutaj poruszac , cokolwiek znaleźc itp., bardzo sie ciesze że tyle psiaków znajduje domek, gratulacje dla wszystkich,ja sama mam kupe problemów w mojej miejscowosci z bezdomniaczkami , a największe problemy z wójtem który wywozi przybłędy do innej gminy lub truje żeby tylko nie płacić za schronisko. Może kiedys znajde rozwiązanie na te problemy, na razie nikt mi nie chce pomóc bo juz pisałam do animalsów do strazy dla zwierząt , ale cisza nikt nie odpowiada, chyba tylko telewizja by cos zrobiła, ale nie mam dowodów. Nie moge wystawiać ogłoszeń waszym pieskom bo sie na tym nie znam , ale może od czasu do czasu wspomoge finansowo, pozdrawiam wszystkich.
  20. [quote name='birma74']Wygląda że się chłopak zadomowił,bardzo się cieszę[/QUOTE] czy ten domek dla Reksa jest aby na pewno dobry i już ostatni, żeby po jakims czasie nie znudził im sie bo juz bidoczek tyle przeszedł, a ludzie z wejherowa powinni ponies jakies konsekwencje, bo zadoptowali Reksa , podpisali papiery i chcieli go oddac nie informując nikogo, nie wiadomo co by sie stało gdyby nie intuicja agaty, dzięki dziewczyny
  21. Agatko az wlos sie jezy na glowie jak to czytam, dobrze że weszłam na ta stronę, a ty mialas instynkt zadzwonic do pani od Reksa . Co ona by zrobiła z psem jak ty bys do niej nie zadzwoniła, czy wyżucila w lesie, czy oddała do schroniska, niech sie wytłumaczy , wkońcu podpisała papiery adopcyjne , a to do czegos zobowiązuje, skoro miała problem od października dlaczego wczeniej tego nie zgłosiła. Jednak warto czasami zadzwonic do DS bo może nasze psy nie maja tak różowo jak miało byc na poczatku
  22. tak się cieszę że zobaczyłam jej zdjęcia, bardzo za to dziękuję , a tak wogóle to bym jej nie poznała tak wydoroślała, ucałowania dla Gajuchny
  23. pozdrowionka dla Barego i koleżanki
  24. cieszę się że Gajusia jest szczęsliwa, ale chętnie bym ja zobaczyła na zdjęciach w nowym domku
  25. cicho nic sie nie dzieje, po zatym , że nie mamy nowych przyblęd, tylko cały czas dokarmiamy 14 szeryfiaków, a suki z nowu pewnie w ciązy
×
×
  • Create New...