Jump to content
Dogomania

marsi66

Members
  • Posts

    365
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marsi66

  1. Zdrowiej pieseczku !
  2. Na tym pierwszym zdjęciu pies wygląda jakoś tak belgowo,a nie jak coli. W każdym razie trzymam kciuki za jego zdrowie, bo taki jest biedniutki:placz:
  3. Wyślę Ci 50zł.Podaj nr konta
  4. Zdjęcie otrzymane dzisiaj od Joanny: [URL=http://img442.imageshack.us/i/dsc00054r.jpg/][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/7922/dsc00054r.th.jpg[/IMG][/URL] Zwierzęta znalazły się w odpowiednim (miękkim i wygodnym) miejscu :)
  5. "Byłam wczoraj na weterynarii z goldkiem.Potwierdziły się szmery i wykonaliśmy badanie usg,a przyokazji ekg(to okazało się w porządku),ale usg wykazało nieprawidłowości w budowie przedsionka. Ponoć u spanieli ta przypadłość częściej i szybciej ujawnia się niż w przypadku innych psów. Dobrze się stało ,że tak wcześnie zostało zdiagnozowane, bo można ustawić leczenie i opóźnić rozwój choroby- niestety nieunikniony.W tej chwili nie jest źle, to początki, dostał leki,które ma przyjmować po jednej tabletce dziennie i tak przez rok ,a potem do kontroli( no chyba ,żeby coś się niepokojącego działo to wcześniej).Goldek zjadł dzisiaj rano tabletkę, pewnie zjadłby i konia z kopytami i jest mi strasznie jak on tak o to jedzenie popiskuje. Dziuńka sobie powolutku mamla swoją karmę ,a ten bidak cap, cap swoje zjada i patrzy jak ona wcina (robiąc sobie przerwy i upominając o mizianie) W końcu położyłam go sobie na kolanach głaskałam i jakoś się usokoił,a dziuńka była tuż tuż obok. Psiak jest cudowny i krótko mówiąc nie oddam go nikomu na świecie.Wielkie dzięki osobom, które go wyciągnęły ze schroniska.( przy okazji pytanie ,czy wiadomo jak on długo przebywał w schronisku?)" Tego maila dostałam dziś od Joanny Jak dobrze ,że do niej trafił "nasz" Goldi. Czy ktoś wie jak długo Goldi był w schronie?
  6. Trzymam kciuki za pieska. Co do finansów, dostałam 40 zł na weterynarza. Zapłaciłam 75, ale nie ma potrzeby, żeby zwracać mi pieniądze, również za utrzymanie psa. W związku z tym, pieniądze, które były przeznaczone dla mnie, pozostawiam do dyspozycji moniki55. Jeśli trzeba będzie pomóc Goldiemu i jego właścicielce, to oczywiście się zgadzam. Jeśli nie będzie takiej potrzeby, to proszę przeznaczyć te pieniądze na innego psiaka w potrzebie :) To zdjęcia z ostatniego, pożegnalnego dnia Goldusia u mnie: [URL=http://img442.imageshack.us/i/1006897.jpg/][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/7473/1006897.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img519.imageshack.us/i/1006863.jpg/][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/2756/1006863.th.jpg[/IMG][/URL]
  7. I znowu problem:shake:. Goldi ma szmery w sercu.Na spacerach czasami przywiera do ziemi i nie idzie dalej i to skłoniło p.Joannę do porady weterynaryjnej.Ja tylko zauważyłam,że nie jest bardzo energiczny.Sądziłam,że to osłabienie po niedożywieniu.Na spacery ze mną nie chodził poza mój teren ,gdyż był nieszczepiony.I teraz coś wylazło:-( Dobrze, że jest we Wrocławiu i będzie diagnozowany. Zobaczymy co mu dolega.
  8. Kotka ma14 lat więc o dokuczaniu nie ma mowy.to raczej Goldi jest energiczniejszy. Ważne,że dają radę:p
  9. Pani Joanna wraz z synem i kiciunią okazali się odpowiedzialnymi właścicielami Goldusia. Po naszej wczorajszej rozmowie wynika,że zwierzaki zaczynają się tolerować.Oczywiście na razie pod kontrolą.Chociaż już miały okazję pobyć sam na sam przez godzinę.Są w całości czyli można wnioskować , że idzie ku lepszemu. Co do samego pieska to czuje się dobrze.Miał problem z biegunką ,był u weta dostał karmę poprawiającą florę bakteryjną,znowu miał czyszczone gruczoły okołoodbytowe.Trochę problemu jest też ze skórą w okolicy odbytu,gdyż pies rozlizywał sobie rankę,ma wygolony zadek:crazyeye:.Dostał na to zastrzyki i kołnierz:razz: Na szczęście jest poprawa i z kołnierza nie korzysta.Dziś idzie na kontrolę. Pani Joanna czyta nasz wątek i jak jej czas pozwoli to się odezwie, a na razie to ja będę pisać. Jeszcze raz wielkie podziękowania dla nowej rodziny Goldusia za danie mu szansy:Rose:
  10. Wysłałam 100zł dla piesia.Jeśli się okaże że domku nie znajdzie w ciągu miesiąca to po 20.11 wyślę kolejne 100zł. Ale mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby;)
  11. Wszyscy odetchnijcie z ulgą i cieszcie się z nowego domku dla Goldusia:multi::multi::multi:
  12. Jeśli będzie wiadomo na czyje konto wpłacać to proszę o nr na PW, ponieważ wątki mi się gubią i nie mogę odnaleźć moich deklaracji;)
  13. To ja dorzucę jeszcze 100zł + to co zadeklarowałam wcześniej=150zł jednorazowo. Może znajdzie szybko domek
  14. Goldusiowi krzywda się nie dzieje ani fizyczna ,ani psychiczna. Problem tkwi tylko we wzajemnych układach kotka-piesek. W tym wypadku każda decyzja była nie do końca dobra.Z jednej strony po co przedłużać nadzieję psa na dom, jeśli po jakimś czasie musiałby do mnie wracać.Z drugiej strony pani Joanna stwierdziła, że po dwóch dniach odsyłać psa z powrotem (nie dając szansy obu zwierzakom na akceptację) to też nie jest w porządku wobec Goldusia.Pies byłby narażony na dodatkowy stres. Ale zobaczymy jak się sprawy potoczą.Na pewno jest to praca dla człowieka ,aby zwierzaki zaczęły się tolerować.Ja należę do tych co wierzą w cuda ;), a przede wszystkim w inteligencję zwierząt. Dla kochającego właściciela są w stanie zrobić bardzo wiele :p.
  15. Jeśli można to poczekajmy z tymi rozliczeniami. Sądzę, że jak wszystko się ułoży to będziemy rozmawiać o finansach. Na razie to właściwie żyję ze ściskiem w żołądku i cały czas myślę o Goldusiu.
  16. Nie martwcie się na zapas.Tak jak mówiłam podczas nieobecności domowników zwierzaki są rozdzielane, a po powrocie są uczone wzajemnej tolerancji. Tyle na razie.Trzeba dać kotce więcej czasu, bo Goldi dosyć szybko się zaaklimatyzował ,nawet zaczął wybrzydzać w jedzeniu:cool3:
  17. Wyślę link na maila do p.Joanny -dzięki za podpowiedź
  18. Mogę jednorazowo przesłać 50zł. Proszę o nr konta
  19. Sytuacja wygląda następująco.Pani Joanna robi wszystko, aby dać szansę Goldiemu.Dzisiaj miała zapaść decyzja czy pies będzie mógł zostać. Jednak po wieczornej rozmowie sytuacja nie jest pewna.P.Joanna rozumie, że dwa dni to zbyt mało aby psa skreślić i fundować mu podróż z powrotem, tym bardziej, że jest minimalnie lepiej.Ustaliłyśmy, że przez kolejne dni pies podczas nieobecności właścicieli będzie odizolowany od kotki. Czyli kotka zostaje na swoim terytorium, gdzie czuje się bezpieczna.Natomiast Goldi, który poznaje nową rodzinę od razu musi się uczyć, że nie wszędzie może wejść. Myślę, że to jest najlepsze rozwiązanie w tej sytuacji. Po powrocie właścicieli do domu ma się odbywać nauka tolerancji. Jutro w pracy pani Joanna będzie miała możliwość przeczytania całego wątku pieska i być może zaloguje się na dogo. Na pewno potrzeba całej ludzko- kocio-psiej rodzinie dużo wsparcia jak również pomocy bardziej doświadczonych w tej kwestii.
  20. Już jestem. Nie było mnie wczoraj ,dlatego nic nie pisałam, ale jestem w kontakcie z właścicielką psa. Sytuacja nie wygląda najlepiej nie z winy Goldusia, raczej kotka nie może zaakceptować nowej sytuacji.Piesek ponoć już nie szczeka przynajmniej w domu.Na dworze pogonił kota na drzewo.To myślę ,że da się rozwiązać tak, aby nie wychodziły razem.Kot jest bardzo zestresowany i z powodu nowej sytuacji stał się więźniem parapetu. Pani bardzo chwali psa,że jest bardzo pojętny i można wiele od niego wyegzekwować.Sama jest pozytywnie zaskoczona karnością pieska. Naprawdę nie wiem co dalej robić,pewne jest to ,że ja w każdej, złej dla psa sytuacji przyjmuję go z powrotem.Tylko szkoda w tym wszystkim Goldusia.
  21. Goldi od 2 godz. w nowym domu.Na razie nic optymistycznego.Oszczekał kota,a ten oprychał psa.Jest bardzo zdenerwowany i na razie zamknięty wraz z synem i wtedy leży spokojnie.Poradziłam im ,aby jutro postawili transporter z kotem na podłodze i wtedy dali mu go obwąchać i nie pozwolili oszczekiwać. Zobaczymy co przyniesie kolejny dzień.
  22. Goldi odjechał ze swoją panią. Przez większą część dnia chodził za mną i cały czas patrzył w oczy, jakby chciał zapytać, o co chodzi, skąd to zdenerwowanie. Wieczorem będę dzwonić z pytaniem o pierwsze wrażenia. Kochany piesek zaprezentował się wspaniale, pokazał wszystko, co umie. Nawet kamyk przyniósł do rzucania...
  23. Ja wysłałam 100zł, tak jak obiecałam,na adres hotelu z adnotacją, że to na Karmela:crazyeye:
×
×
  • Create New...