Ja właśnie dokładnie tak samo...
Jeszcze moja mama zauważyła pewną rzecz, która może trochę mi przeszkadzać..., ale jak nie spróbuję to się nie dowiem.
A chcę spróbować.
Nad wyborem LO, profilu i tak dalej zastanawiałam się tyle czasu, że szok...
A weterynarz chodzi za mną od dłuższego czasu...
I doszłam do wniosku, że to chyba to.
Że do niczego się nie nadaję.
Wiem już gdzie chcę iść do LO, na jaki profil, co potem...