-
Posts
10466 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ageralion
-
Solo - błękitny rodowodowy amstaff juz w domu
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
WLasnie, powstal wczoraj nowy piekny tekst dla Solo :) [B]Witaj człowieku, jestem Solo, a oto moja historia: Przyszedłem na świat 4.01.2004r., byłem malusi i wyglądałem jak niebieska kluseczka. Jak otworzyły mi się oczka zobaczyłem swoje cudne łapki i malusie bielusie skarpeteczki, a jak na chłopaka przystało, mam nawet krawat. Zostałem zabrany do Pana doktora, gdzie dostałem zastrzyki, byłem dzielny i nie bolały mnie wcale. Dostałem książeczkę zdrowia ...i rodowód .. tak rodowód, bo ja jestem z Hodowli Black Power. Przyszedł czas że zostałem zabrany od mojego rodzeństwa. Na początku nie wiedziałem gdzie i dlaczego mnie zabrali ale jak się okazało poszedłem do mojego Domu. Mój Pan nauczył mnie jak się bawić uwielbiam bieganie za kijkami i ich gryzienie. I tak przez te wszystkie lata byłem dla swojego Pana wspaniałym kompanem do zabaw i spacerów. Niestety są czasami pewne problemy, że człowiek musi oddać psa i szuka pomocy i tak właśnie zrobił mój Pan. Nie wywiózł mnie do lasu i nie przywiązał do drzewa, nie uśpił, ani nie oddał do schroniska, wiem że mnie bardzo kocha, dlatego postanowił poszukać pomocy w Nadziei Amstaffa, gdzie bardzo miłe Panie które szukają mi domu. Czuję, że właśnie teraz go znajdę, bo jestem psem bardzo oddanym i w 100% przyjacielski. Ale nie nadaje się do domu gdzie są inne zwierzęta, nie będę się dzielić miską i piesztotami. Chcę być psem, który będzie kochany, a w zamian dam buziaczki i radość, której nie zaznał jeszcze nikt. Mam nadzieję że poruszyłem Twoje serce i zabierzesz mnie do siebie. Jeśli chcesz mnie pokochać i zabrać zadzwoń do Marty 517680264 lub Ania 508226762. Nie mogę doczekać się telefonu z informacją, że zabierasz mnie do mojego nowego, ostatniego już domu.[/B] -
Solo - błękitny rodowodowy amstaff juz w domu
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania z poznania'][url]http://www.dogomania.pl/threads/222479-BAZAREK-OG%C5%81OSZENIOWY!-Do-29.02.2012-r.-do-godz.-21-00?p=18733334#post18733334[/url] post 144 To bazarek ogłoszeniowy Akrum, Marta, wstawisz tekst i zdjęcia Solo?[/QUOTE] Aniu jestes kochana :calus: pedze wstawiac :) -
Solo - błękitny rodowodowy amstaff juz w domu
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
No i wizyta byla, wyszlo super, Pan mial przyjechac ale zlamal reke. Pozniej szukal auta, bo pociagiem ze zlamana nie przyjedzie po psa. Na koniec dowiedzialam sie, ze rezugnuje z Solo, bo u w sobote przywioza dodomu suczke z allegro ze Szczecina. Szukam wiec dalej domu dla Solo :( Martwi mnie to, ze wlasciciel juz ma wszystko pozalatwiane, byl nastawiony ze Solo znalazl fajny dom i nagle taka wiadomosc. Od prawie 3mc zapewniam, ze szukam domu, ale nie wiem jak sie skonczy cala historia :( Moje przeczucie mowi mi, ze nowy dom Solo musi sie spieszyc... -
O Ramzesie uslyszalam po raz pierwszy na poczatku lutego, poprosilam wiec zaprzyjaznione dziewczyny z Kolobrzegu (Edyta, Marta i Kasia), zeby odwiedzily go w schronisku. Jak sie okazalo, Ramzes mieszkal w zewnetrznym boksie w budzie, ciagle podnoszac z zimna jedna lapke do gory. Chudy byl strasznie, kregoslup i zebra na wierzchu, a na pysku paskudna rana. Podobno od siatki. Udalo sie mu ja opatrzyc, znaczy dziewczyny uprosily cos do obmycia, wyciagnely mu powbijana w rane slome, nic wiecej zrobic nie mogly. Zabraly go na spacer, bardzo ciagnal na smycz, ale to nic dziwnego u psa schroniskowego. Probowal sie nieudonie wtulac w dziewczyny, jakby nie do konca wiedzial jak ma to zrobic. Wylecial na niego maly kundelek, ale Ramzes nawet sie nie spial, olal go koncertowo. Bardzo nie chcial wracac do schroniska. Od tego czasu kombinuje jak mu pomoc, gdzie go zabrac. Na poczatku myslalysmy z Edyta i Marta, zeby zabrac go do nich na DT, ale pomimo obserwacji sytuacji z kundelkiem, kierownik zapewnil je, ze amstaff nie nadaje sie do domu z innym psem. Dziewczyny maja za mala wiedze, zeby to ocenic, wiec nie zaryzykowalysmy skrzywdzenia ich suni. Pokombinowalysmy inaczej, ja im zaproponowalam psa, ktory idealnei dogaduje sie z innymi, a w jego miejsce pojedzie Ramzes. I tak oto, dzieki Ramzesowi Adi znalazl dom, a Ramzesa uda sie nam w hoteliku u Fur przygotowac do adopcji. Niestety na przeszkodzie soti nam kwestia finansowa, bo zaczyna sie marzec, do zaplaty hotelowanie i karmy, a na koncie mamy 1/3 kasy Nie uda mi sie wyblagac pieniazkow na transport dla Adiego do DS i Ramzesa do hotelu Dziewczyny z Kolobrzegu sie moga dolozyc, ale tylko kilka dyszek, reszte musze wyzebrac Rozmawialam dzisiaj z yarodh'em ze jest szansa, aby na pomogl z transportem, okaze sie jutro. Koszt paliwa to 300zl. Czy ktos wspomoze chociaz grosikiem? Bardzo potrzebne sa tez deklaracje stale i jednorazowe, bo nie utrzymam go sama w hotelu :( Deklaracje jednorazowe: 100zl Jola D 50zl Magda K-Z 50zl Ula K 50zl Agnieszka K 50zl Gabrysia K 20zl Karolina Z 30zl Marta G 20zl Ania D 50zl Jola F 40zl Grzegorz F 50zl Kasia 50zl Ania S 50zl Jarek K 20zl bazarek Marta Z 30zl bazarek Mariola R 40zl bazarek Gosia S 100zl pieniazki po Tookiem 30zl Gosia K-Z 15zl bazarek Kasia C 30zl Ula K 190zl Monika B 30zl Ula K 5zl Marta Z 30zl wiarusek 30zl Magda K-Z 50zl Anna S 20zl Gosia H 200zl Marta Ż 10zl Kasia Ch 9zl Kasia Ż 50zl Ania Z-D 40zl Kasia L 60zl Ula K 32zl Lilianna P 12zl Monika E 30zl Anita N 10zl Aleksandra Ch 50zl Iwona M-S 33zl Tymek B 15zl Agnieszka M 76zl Ula R 20zl Ula G 50zl Monika P 30zl Marta Ż 32zl Anna S 50zl Iwona M 73zl Dagmara K(bazarek) 13zl Wioletta M 10zl Jadwiga Ż 13zl Magda J-P 26zl Kasia S 30zl Ada M 21zl Dagmara K(bazarek) 68zl Gabrysia S 36,50zl Dagmara K (bazarek) 218zl bazarek 60zl Iza M 50zl Agnieszka Z 62zl Bazarek Tobciu 100zl Aida i Ewa 35zl Iwona B 48zl Kasia S-M 30zl Agnieszka K 110zl Marta Z 100zł Iza M 50zł Bożena K 15zl Monika O 41zl Antonina G 14zl Joasia B 68zl Ewelina C 21zl Asia S Wydatki: -300zl - transport (02.03) -400zl - hotelik 04.03-04.04(06.03) -400zl - hotelik 04.06 - 04.07 (15.06) -300zl - hotelik 04.07 - 04.08 (04.07), do doplaty jeszcze 100zl -100zl - doplata do hotelu (04.07 - 04.08 )(18.07) -400zl - hotelik 04.08 - 04.09 (13.08 ) -400zl - hotelik 04.09 - 04.10 (10.09) -275zl - hotelik 04.10 - 04.11 (08.09) -285zl - hotelik 04.11 - 04.12 (12.11) (szkic) -330zl - hotelik 04.12 - 04.01 (03.12) -100zl - doplata do hotelu (04.10-04-11) -400zl - hotelik 04.01 - 04.02 (25.12) -300zl - karma i hotelik 04.02 - 04.03 (18.01) Razem: -582,50zl :-( -------------- Deklaracje stale: Ula K - 30zl Razem: 30zl Zobowiązanie mc: 400zł Brakuje: 370zl :shake: Tekst do ogłoszeń: Ramzes to ok 2-3 letni amstaff, który ostatnią zimę spędził za schroniskowymi kratami. Za co został tak ukarany? Na pewno nie za swój charakter, bo ten ma wspaniały. Jest psem opanowanym, grzecznym i posłusznym, za smaczki i życzliwe słowo jest w stanie zrobić wszystko. Uwielbia spacery przy boku człowieka, inne psy wtedy mogłyby dla niego nie istnieć. Nawet wrogie zaczepki zza płotu, nie robią na nim wrażenia. Kiedy opuszczał schronisko nie wyglądał okazale, a wręcz można powiedzieć, że przedstawiał sobą obraz nędzy i rozpaczy. Duża rana na pysku, którą zrobił sobie próbując zwrócić na siebie uwagę człowieka, spora niedowaga i fatalny stan sierści, raczej nie przyciągały adoptujących do jego boksu. No i ten przeklęty mit "psa mordercy", który wisi nad amstaffami jak klątwa, jak wyrok śmierci w samotności. Na szczęście Ramzes został wypatrzony przez dobre duszyczki, które zobaczyły w nim potencjał, tą iskierkę radości w oczach na widok człowieka, roześmiany ogon. Ramzes zamieszkał w hoteliku dla psów pod Toruniem, gdzie doszedł do siebie po traumatycznej zimie. Wygląda teraz wspaniale! Odbudował masę i piękne mięśnie oraz odzyskał radość życia. Tylko niewielka blizna, skryta pod sierścią na pyszczku może zdradzać, że jego przeszłość nie była najłatwiejsza. Szukamy dla Ramzesa domu, w którym znajdzie spokój do końca swoich dni. Nie wydamy go do domu z małymi dziećmi, bo nie mieliśmy okazji sprawdzić jego delikatności w stosunku do nich. Z powodu swojego oddania właścicielowi, Ramzes lepiej będzie się czuł w domu jako psi jedynak, oczko w głowie swojego "człowieka". Psiak bardzo ładnie zostaje sam w boksie, nie płacze, nie niszczy i załatwia się tylko na spacerach, więc spokojnie może mieszkać zarówno w domku jaki i w mieszkaniu. Kontakt: Marta 517680264, Gosia 606361293 zurawska@gmail.com Zdjecia tutaj: klik
-
Sara vel Puma - plowa amstaffka, zniszczona, smutna - ma dom!
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Ze zdrowiem ok, udalo sie wykluczyc bolesnosci i urazy, wiec to juz nas mocno uspokoilo. Jednak cieczka moze okazac sie klopotem, bo nie wiemy czy mala nie zaciazyla. To bedzie do sprawdzenia niedlugo... najwazniejsze, zeby teraz odpoczela i nabrala sil :) tatankas jak dobrze pamietam, to Puma pol roku temu tez byla cieczkowa, wiec obstawiem, ze miala wtedy szczeniaki. Jesli dobrze licze, to innych cieczek w miedzy czasie raczej nie bylo, tylko skad az tak wyciagniete sutki po jednym miocie? Ktos ma doswiadczenie z ciaza u suk? Z czego to moze wynikac? -
Nie :( Sypnal nam sie transport Adiego, ktory mial byc dzisiaj :( Kombinuje jak zabrac Ramzesa, bo nie wiem kiedy uda mi sie dowiezc Adiego z hoteliku. Moze ktos sie bedzie wybieral do Szczecina z Kolobrzegu?? Tutaj tez mamy miejsce na psa... moze to by bylo nawet lepsze wyjscie, miec go pod reka...
-
A tutaj nic nie jest napisane?? Tessa ma juz domek i to w Szczecinie, niedaleko Papai :)
-
Sara vel Puma - plowa amstaffka, zniszczona, smutna - ma dom!
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
2011 mialo byc -
Sara vel Puma - plowa amstaffka, zniszczona, smutna - ma dom!
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Wiesci z ostatniej chwili... Sara moze zostac u Magdy do nastepnego piatku, ale... jej stan nie jest dobry, nie chce wychodzic z domu, tak ja bola lapki. Magda znalazla krew, nie wie jeszczes skad, ale potracenie przez auto, staje sie coraz realniejsze :( Musimy jutro zawiezc sunie do weterynarza :( -
Sara vel Puma - plowa amstaffka, zniszczona, smutna - ma dom!
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
No wlasnie pracujemy nad tym, ale mamy malo czasu :( Jutro mala musi opuscic dom, w ktorym znalazla schronienie od wczoraj :( -
Kochane moje, pamiatacie Pume? Suczke, ktora sie przyblakala do tatankas pol roku temu i po przenocowaniu poszla sobie i slad po niej zaginal? Otoz wczoraj sie odnalazla, ale zobaczcie w jakim stanie :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/223607[/url] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-msvnLPHrYvg/T0VS1INsHsI/AAAAAAAADRM/pdl8_XDqtuc/s640/ruda99%2520071.JPG[/IMG]
-
Z Puma pierwszy raz spotkalysmy sie 30 wrzesnia 2011r. Dala nam o niej znac tatankas [QUOTE]Zanim wczoraj poszłam do domu po aparat,by zrobić zdjęcia mieszance shi tzu koczującemu od 3 dni u nas pod blokiem,pod blok przybłąkała się suczka ruda,wyglądem przypominająca amstaffkę,ruda z białym krawacikiem.Sunia raczej młoda,bez obroży.Podeszła do mnie przykurczona z merdającym ogonkiem,gdy przykucnęłam wkleiła mi się między kolana i swoją łapkę kładła mi na kolana.Chciała cała wejść,no ale to taki 25kg klocuszek,więc się nie dałam.Łasiła się do mnie i próbowała wycałowywać.Niestety gdy tylko wstałam,by iść po aparat-poleciała w stronę biedronki.Gdy wróciłam z aparatem już jej nie było Na pewno nie jest agresywna.Dobrze wyglądała i mam nadzieję,że tylko komuś zwiała. Dziś Poszła za psem znajomych sąsiadów nich do domu,oni zawiadomili mnie. Znajomi przetrzymają sunię do jutra na pewno,co będzie dalej to nie wiadomo Niestety dwa duże psy i dwójka małych dzieci to nie jest dobre połączenie.Sunia jest albo świeżo po cieczce,albo po szczeniakach,ma duże cycuch i pip....[/QUOTE] [IMG]http://images35.fotosik.pl/938/33f6d638a8636b8amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1091/f12faba33c798faamed.jpg[/IMG] Udalo sie ja wtedy zlapac i przenocowac u sasiadow, ale rano Puma poprostu sobie poszla i slad po niej zaginal, az do wczoraj... Wieczorem zadzwonil do mnie wychowawca osrodka dla niepelnosprawnych dzieci w Policach, ze jego dzieciaczki przygarnely do siebie amstaffke. Agata z Ada pojechaly ja obejrzec, bo podbno moze byc szczenna, wiec bedzie trzeba ja wypuscic, jak nie postaramy sie ja zabrac, bo zostac w internacie nie moze. Dzieci nazwlaly ja Sara i tak bedziemy ja od dzisiaj nazywaly. W tym momencie jest w domu jednej z wychowawczyn z internatu, ale moze tam zostac tylko do jutra :( Powiem Wam tak, tatankas jej nie poznala, tak zniszczona i wymeczona jest Puma :( Zreszta zobaczcie same [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-7FwBtG_vzIA/T0VSyAiisGI/AAAAAAAADRA/sr05C9qeU9Y/s640/ruda99%20068.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-msvnLPHrYvg/T0VS1INsHsI/AAAAAAAADRM/pdl8_XDqtuc/s640/ruda99%20071.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Y5dbpS9UYzI/T0VS7QxC9wI/AAAAAAAADRo/4AdX6-SgxbM/s640/ruda99%20078.JPG[/IMG] [QUOTE]sunia przestraszona, przyszła do nas sama, delikatnie podgryzała ząbkami rękę mi i Danielowi, potem się położyła i leżała. wiecie co wygląda na wyczerpaną. nie jestem pewna ale może mieć coś z łapami. myśleliśmy o tym ile latała i to może zakwasy, coś ma z przednią prawą łap ą, na tylne też dość ciężko siada i bardzo specyficznie chodzi. na rudą Ady zareagowała powarkując, jeżąc się, a odchodząc schowała się za Daniela. dziewczyna, która jest wychowawcą zabrała psa do domu, bo nie może zostać w ośrodku[/QUOTE]
-
[quote name='karolynahh']Poważnie, dzisiaj byłam poznać sukę, którą chcę adoptować i gdy mój luby poszedł na halę ją odprowadzić, to weszłam za nim i ten psiak mi sie rzucił w oczy. Probowalam go uspokoić, żeby nie szczekał, uspokoil się, ale nie chciał. podejrzewam, że to z powodu całego zamieszania na hali. Suka którą odprowadzał mój luby byla daleko i musiał przejść z nią obok wielu kojcy, przez co wszystkie psiaki zaczęły szczekać.[/QUOTE] Miod na moje serce! Po nocach mysle o tym, jak bardzo marzl na zewnatrz, a tutaj niespodzianka :) A to ze pies w schronisku zwraca na siebie uwage szczekaniem, nic dziwnego :) Nasz Fuss krzyczal najglosniej w calym schronie, a poza nim nie mozna go bylo ublagac o glos :D
-
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
No to masz na polepszenie humoru :) [video=youtube;Wfmyh15UN2U]http://www.youtube.com/watch?v=Wfmyh15UN2U&feature=player_embedded#![/video] -
[quote name='Marta666'][B]Hektor i Ramzes to ten sam pies.[/B] I został porzucony w lesie przez właścicieli więc może dlatego jest sprawa?... Siedzi mi ten pies w głowie...[/QUOTE] Oj Marta mi tez i to bardzo. Ale mamy zapewnienie, ze do przyszlego tygodnia bedzie na nas czekal i mozemy go zabrac na DT. Gdzie, jeszcze nie wiem, ale zabrac go musze, bo nie da rady :( Marta wkladala mu reke w paszcze, wyrywala mu z rany slome, opatrzyla, nic nie zrobil, nic! Jest zmarnowany i zlamany, probowal sie nieudolnie przytulic, nie wiedzial jak :(
-
Ramzes jest w kojcu zewnetrznym w budzie. Szkieletor sie z niego zrobil i wciaz stoi na 3 lapkach :( Jest zrezygnowany i zalamany. Tutaj sa jego zdjecia. Zabieramy go w przyszlym tygodniu, bo nie ma na co czekac, jest z nim coraz gorzej :( [url]http://ttbszczecin.wordpress.com/adopcje/amstaffy-w-potrzebie/zaprzyjaznione/ramzes/[/url]