-
Posts
982 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by warsawmoo
-
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marycha35']Czy z brzusiem już ok????[/QUOTE] Właśnie dostałam informację, że się uspokoiło :lol: Pewnie Monki brzusio usłyszał, że Skarpeta owczarkowa zafundowała jej specjalistyczną karmę :loveu:. DZIĘKUJEMY! -
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
Na razie Monka ma przygody z brzusiem. Staramy się usilnie ustalić co za tym stoi. W czwartek natomiast czeka Monkę kolejna wizyta u dermatologa, jednak sierść jest coraz lepsiejsza :lol:. Oby do przodu! -
Sunia w typie spaniela ofiarą znęcania... Ma domek.
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
[quote name='Merys']Figa odpoczywa po zabiegu sterylizacji.[/QUOTE] Teraz będzie jak nowa :loveu: -
[quote name='gosiaczek1984']Dzwonilysmy na policje,oni kazali zadz na straz miejska,a straz miejska do strazy ochrony zwierzat,ale,ze jest weekend to tel maja wyłaczony,dopiero w poniedzialek,aldm jakby dzisiaj go bil to ona bedzie na cito dzwonic na policje,a w poniedzialek do strazy ochrony zwierzat[/QUOTE] Gosia, powiedz koleżance żeby koniecznie to nagrała - będzie miała dowód.
-
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
Monka zabawowo z DT. Chyba się dowiedziała, że cosik się w jej sprawie ruszyło - dzwonią !!!:multi: [CENTER][IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/66403_498027426914307_305037874_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/537837_498028280247555_1031658673_n.jpg[/IMG][/CENTER] -
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
[quote name='gosiaczek1984']pozdrowienia od Bambulka dla Ciebie[/QUOTE] Dziękuję gosiaczek :) Ale ja u Was na wątku codziennie jestem i sprawdzam, jak się macie... tylko tak po cichutku:cool3:. Pozdrawiam Cię Gosiu gorąco! Jesteś WIEEELKA :loveu: -
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marycha35']Dziewczynki no chyba nie pomyślałyście, że ja per bubel o naszej sunieczce bym mogła napisać!!!!! Dziecior durny, Mona cudna![/QUOTE] No niestety ... :oops:a to wszystko przez te durne ludziska. Ale Ciebie kochana przepraszam... :loveu: -
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
Suńka pozdrawia serdecznie wszystkich Monolubów :loveu:. "- Zobaczcie jaka jestem piękna" [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/s480x480/486353_497566950293688_1099793182_n.jpg[/IMG] -
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewu']Monka cudna, mam nadzieję,że wizyta u weta będzie pozytywna.[/QUOTE] Niestety, od ostatniej wizyta Mona nie przybrała wcale na wadze ... Wyniki badań trzuskowych w przyszłym tygodniu. Sunia odwiedziła również dermatologa - intensywnie zrzuca starą, poszarzałą szatę, stąd pojawił się świąt i łupież, ale tutaj tylko dobre wieści. Parę kąpieli w leczniczym szamponie powinno pomóc - czytaj: choróbska brak :) Sunia cierpliwie znosiła badania. Kochane psiątko przytulało się do mnie, jakby było moje ... Wolontariuszka, u której obecnie przebywa Mona mówiła, że sunia płakała za mną, jak jej gdzieś na chwilę zginęłam w klinice.. Kochana suńcia :loveu:. Jestem pełna podziwu co do jej charakteru. Uwielbia wszystkich ludzi i wszystkie napotkane psiaki. W klinice był nawet kot :cool3: - z nim też chciała się koniecznie witać. Sunia jest bardzo radosnym i szalenie bystrym psiakiem. Jest bardzo cierpliwa i posłuszna. Pięknie chodzi na smyczy. I po raz kolejny powtórzę - Mona to ideał owczareczki! Tylko brać! -
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
[quote name='DONnka']O tego 7-latka, który znęcał się nad psiakiem :shake: Strach pomyśleć, co z niego wyrośnie :roll: [/QUOTE] jeesssu, bo ja już chyba jakiejś schizy dostaję czytając niektóre wpisy "zwierzolubów" ... Mona też przecież ma 7 lat .... :oops: -
[quote name='gosiaczek1984']Myślę,że jednak się nie poznają,bo Bambu by na pewno pomyślał ,że to jedzonko[/QUOTE] uffff Gosia, tak! Dobrze, że nie przyszło Ci do głowy, by je jednak ze sobą zapoznać .. :shake:
-
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marycha35']7 letni bubel...[/QUOTE] O co chodzi? -
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
[quote name='MaDi']Hmmm mamy dowody;) np. zdewastowane do połowy drzwi:roll: ale to tylko Sylwestrowa wpadka...mam nadzieję. Newsy będą pewnie w czwartek.[/QUOTE] Oczywiście, że tylko sylwestrowa (!). Sunia spokojnie zostaje sama w domu, nawet na kilka godzin. Ani wyjcowania, ani kolejnych dziur w sprzętach, tudzież osprzętach NI MA :eviltong:. Cóż, pogódźcie się z tym faktem - Mona, to po prostu ideał :loveu: -
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
[quote name='gosiaczek1984']czy ktoś o Monę pyta do domu stałego?[/QUOTE] Niestety nie, a to wspaniała sunia.. -
[IMG]http://imageshack.us/a/img24/4040/bmbupopite.jpg[/IMG] Zaglądam do Bambula prawie codziennie, sprawdzam ja się ma.. Czytam i czytam posty gosiaczka i łza kręci się w oku - jest cuuudnie! Jednak to zdjęcie mnie rozwaliło do reszty.. Pamiętam gromadkę ludzi przed kliniką, w dniu, kiedy go przywieźliśmy - nikt nie chciał do niego podejść, nikt nie odważył się go dotknąć. Pamiętam, jak potem z duszą na ramieniu wchodziłam po niego do klatki, by wyprowadzić na krótki spacer. Wiedziałam, że muszę być tam codziennie, by oswajać go z ludzką ręką ... A dzisiaj? Fotka mówi sama za siebie! Gosiaczek, dziękuję :loveu:
-
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku życzy Mona! [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Mona od kilku dni jest u naszej wolontariuszki w domu tymczasowym. Zanim tam trafiła rozważaliśmy wszystkie za i przeciw - obawialiśmy się, czy sunia, po wieloletnim pobycie w kojcu, odnajdzie się w mieszkaniu. Tymczasem, po zaledwie kilku dniach pobytu w nowym domu,Mona jest już w pełni zaaklimatyzowana. Oto relacja z domu tymczasowego:[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]"Dziewczynka zdążyła obwąchać już wszystkie kąty, zajrzeć do każdej szafy i szafeczki. Generalnie jest bardzo spokojna i pogodna, z wyjątkiem momentów gdy w grę wchodzi jedzenie. Gdy przygotowuje się jej miskę, niemal odchodzi od zmysłów, kręci się w kółko,podskakuje, opiera się o blat, macha ogonem niemal z prędkością światła. Niestety, sunia ciągle pamięta dni głodu i pragnienia...[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Pomimo tego, że je cztery razy dziennie, to na każdy posiłek rzuca się jakby nie jadła przez tydzień - miskę atakuje w taki sposób, że przeprowadza ją na drugi koniec kuchni albo nawet do przedpokoju.Czasami też łapie ją niepokój, zaczyna kręcić się, podgryzać się, zaczepiać i popłakiwać i wtedy parę chrupek przywraca jej równowagę - mamy nadzieję, że to utwierdza ją w przekonaniu, że jedzenie nie jest już dobrem luksusowym i niedostępnym, tylko podstawowym psim prawem.[/COLOR] Sunia p[COLOR=#000000]odnieca się również gdy szykuje się "ludzkie" jedzenie, albo gdy się je. Jest przez parę minut natarczywa, kręci się i przepycha pyskiem, ale reaguje na głos, i gdy jej się konsekwentnie zwraca uwagę po chwili układa się grzecznie na posłanku albo podłodze.[/COLOR] Pomimo swojej dotychczasowej niedoli Mona [COLOR=#000000]jest niesamowita jeżeli chodzi o reagowanie na głos i na uczenie się.Od razu, (bez żadnego zaproszenia z naszej strony :/) zaczęła się wspinać na łóżko oraz kanapę. Próby zdjęcia jej lub delikatnego zepchnięcia kończą się strusią polityką - tzn.udawaniem, że psa tam nie ma i usiłowaniem wtopienia się w podłoże. Za to, wystarczy zawołać "Mona", i od razu,niechętnie ale bez ociągania się, schodzi z kanapy!!!! Tak samo,wystarczy klepnąć dłonią w jej posłanko, zawołać ją i od razu się tam układa![/COLOR] Mona ma bardzo towarzyskie usposobienie [COLOR=#000000]-uwielbia zarówno domowników, jak i odwiedzających ich gości, jest bardzo ufna, otwarta i tolerancyjna. Sunia jest łagodna jak owieczka! Gdy opiekunka leżała chora w łóżku, pod nieobecność męża, wyszła z sunią kilka razy jej siostra - Mona była równie grzeczna i bezproblemowa.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Jest bardzo czysta, nie podjęła ani jednej próby załatwienia się w domu. Po schodach, po pierwszym razie, kiedy to nie wiedziała jak się po nich poruszać, i zostało jej to pokazane, już nie było więcej z nią problemów - wbiega i zbiega swobodnie. Wystarczyło tylko raz jej to okazać! [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Na spacerze to anioł nie pies - jest bardzo grzeczna, nie szarpie,wystarczy lekko pociągnąć smycz, żeby poszła tam gdzie się chce. Jedyny problem, to to, że trzeba pilnować, żeby nie jadła śmieci, chociaż i od śmieci można ją odciągnąć bezproblemowo.Jest ciekawa, obwąchuje wszystko ale też grzecznie chodzi przy nodze. Na inne pieski patrzy z zaciekawieniem, widać, że jest rozluźniona, nie spina się, nie powarkuje, nie szczeka, tak więc jeśli chodzi o inne czworonogi to jest równie bezkonfliktowa:)."[/COLOR] Niestety, jak się okazało Mona ma jedną ;) wadę - boi się wystrzałów. Nic na to wcześniej nie wskazywało - opiekunowie byli bardzo wyczuleni na tę kwestię. Kiedy domownicy byli w domu sunia nie reagowała na huk fajerwerków,dlatego właśnie zdecydowali się wyjść na 2 godzinki. Niestety po powrocie okazało się, że sunia zniszczyła obicie z drzwi wejściowych. Cóż, okazuje się, że ideały nie istnieją, nawet w królestwie zwierząt ;)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dla wszystkich od LSOZ! :) I oby Mona znalazła cudowny dom![/SIZE][/FONT] [CENTER][IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/524728_491744710875912_1266177282_n.jpg[/IMG][/CENTER] -
[FONT=lucida grande]Widzę, że Was zaniedbują ;), tymczasem w środę pojawiły się kolejne wieści z DT:[/FONT] [FONT=lucida grande]"Hej, [/FONT][FONT=lucida grande]Alfik ma się obecnie nieco lepiej, ale obserwujemy go ciągle, tak aby w razie jakichkolwiek niepokojących sygnałów od razu pokazać się z nim w klinice.[/FONT][FONT=lucida grande]Nasze przywitanie nie było specjalnie radosne, Alf mimo kroplówek i leczenia był słabiusieńki i bardzo osowiały. Nie interesowało go w ogóle to co się działo naokoło, na mnie też w ogóle nie reagował, przyprowadzony chwilkę postał i od razu się położył na podłodze. Dostałam pęk strzykawek i zaleceń od lekarza i zabraliśmy go do domu. [/FONT][FONT=lucida grande]Zastrzyki ma raz dziennie. Dzięki Fundacji dostaliśmy też fachowe wsparcie w postaci pani Moniki (olbrzymie dzięki!!!), która mu te zastrzyki robi bezboleśnie i szybko, i której chciało się codziennie fatygować do Alfa.[/FONT] [FONT=lucida grande]Obecnie ze względu na oskrzela wychodzimy tylko na siusiu, za to w dalszym ciągu często. Przez pierwsze dwa dni Alfik po załatwieniu potrzeby od razu zawracał w stronę drzwi wejściowych. Teraz już się ożywia na dworze, wącha i chce spacerować i niekoniecznie chce tak szybko wracać, ale temperatury są minusowe a on okropny słabeusz.[/FONT] [FONT=lucida grande]Lekarz powiedział, że wyniki nerkowe są obecnie w normie, i teraz najważniejszą sprawą jest zachęcanie go do jedzenia - tak aby zaczął przybierać na wadze. Karmę nerkową mamy mu ponownie powoli wdrażać, ponieważ w tej chwili nie ma na nią w ogóle ochoty. W sumie, jest non stop na antybiotykach i chory, ja na jego miejscu też niekoniecznie rzucałabym się na jedzenie. Jednak trzęsę się nad jego apetytem, ponieważ jego spadek to był jedyny symptom, że coś jest nie tak, wyższą temperaturę miał dopiero w wieczór poprzedzający wizytę kontrolną. Teraz też zresztą nie kaszle i oddycha normalnie, mimo problemów z drogami oddechowymi.[/FONT] [FONT=lucida grande]W każdym razie, w trosce o to, żeby chętnie jadł, kupujemy mu trochę podrobów, trochę kurczaka, i dostaje je z ryżem podlewane bulionem z gotowania - i to rzeczywiście je z zapałem. Dostaje niezbyt duże porcje trzy razy dziennie, tak aby się nie przejadł ale zjadł porządnie.[/FONT] [FONT=lucida grande]Jego głównym zajęciem jest oczywiście spanie. Przez pierwsze dni kiedy chodził, chodził jak lunatyk i sprawiał wrażenie nieobecnego, stawał gdzieś, opuszczał głowę i tak się zawieszał, nie reagował za bardzo. Teraz jednak już jest kontaktowy, po jedzeniu przychodzi do nas, nieśmiało podstawia się do głaskania, wczoraj nawet chodził przez chwilę chodził za mną po domu. Tak więc widać pewną, powolną poprawę, ma dobry apetyt, temperatura w normie, już widać troszkę ożywienia i zainteresowania światem zewnętrznym - zwłaszcza gdy rozrusza się na spacerze - ale wciąż jest baardzo słabiutki. (...)[/FONT] [FONT=lucida grande]Asia" Niestety w czwartek Alf znowu trafił do kliniki w związku z wysoką temperaturą. Na szczęście w płucach i oskrzelach cisza :) więc malutki mógł zaraz po wizycie wrócić do domu.[/FONT]
-
[quote name='MaDi']Sama się podrzucę;)[/QUOTE] No to teraz ja Cię podrzucę, żebyś już nie musiała sama ;)
-
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj zweryfikowaliśmy stan zdrowia Mony. Sunia nie ma ropomacicy, ani też stanu zapalnego wątroby, tak, jak to poinformowano nas parę dni temu. Mona, właśnie ściśle pod kątem tych chorób, miała wykonane dzisiaj kolejne specjalistyczne badania. Sunia ma podwyższone leukocyty, co świadczy o zachodzącym w organizmie stanie zapalnym, jakkolwiek nie jest to spowodowane chorobami wymienionymi powyżej, natomiast, jako suczka po przejściach, jest w grupie podwyższonego ryzyka i należy ją jak najszybciej wysterylizować. Lekarze optują na okres ok. 1 miesiąca, kiedy to mała będzie nadawała się do ww. zabiegu (o ile, oczywiście, nie pojawią się jakieś kolejne niespodzianki - TFU! TFU!). -
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
[quote name='DONnka'] Będę miała dobry pretekst, żeby migać się od świątecznych porządków :p[/QUOTE] A ja chyba będę musiała szukać jakiegoś mostu, bo zamiast święta szykować to ja ...:painting: :p -
[quote name='gosiaczek1984']Kupilam wlasnie to,weterynarka tez mi to polecila[/QUOTE] Super! Bardzo dobrze przyswajalny preparat i tak, jak Merys wspomniała, wystarczy na długo. Tutaj jest dość jasno opisany: [url]http://sklep.mvet.pl/Kosci-i-stawy/Chondroprotetyki-1/produkt.1256.Arthroflex-Canine/[/url] Najważniejsze, by stosować odpowiednie dawki, ale skoro Twój wet Ci go poleciła, to mam nadzieję, że równie odpowiednio Tobą pokieruje. Bardzo się cieszę na ten dom Bambu. To najlepszy prezent jaki mogliśmy dostać na Święta :)
-
[quote name='mal3na']Ktoś bardzo o niego wypytywał, jego los i stan zdrowia dla kogoś był bardzo ważny... Te Święta dla Alfa mogły wyglądać zupełnie inaczej.[/QUOTE] Kogo ten "ktoś" bardzo wypytywał, bo mi również nic o tym nie wiadomo.. ? Podaj namiary na tego "ktosia", może my się z nim skontaktujemy
-
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
[quote name='DONnka']Cudny to mało powiedziane :razz: Mona jest taka ujmująca :loveu: Kciuki zaciskam na maksa :thumbs: A co z tym ropomaciczem ? Będzie leczone zachowawczo czy jednak zabieg ?[/QUOTE] Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Ale, ale! Sunia przybrała już 11 kg.! Wygląda coraz lepiej :) Trzymajcie kciuki za sobotę!!! Mam wielką nadzieję, że mi się uda ... Sunia ma mnóstwo niespożytej energii, nie będzie łatwo... A dom jest naprawdę fajny i szkoda byłoby gdybyśmy nie dały rady... -
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
warsawmoo replied to Merys's topic in Już w nowym domu
[quote name='zachary']A przy ropomaciczu jest inna opcja niż sterylka i usunięcie macicy?[/QUOTE] Podobno można leczyć farmakologicznie. Jutro kolejne konsultacje. Oczywiście wybierzemy tę najlepszą opcję. Ale, ale .. Na samym początku, zaraz po odebraniu Mony, zadzwoniła do nas pewna pani z okolic Lublina z deklaracją DS. Bardzo się ucieszyliśmy. Domek jednorodzinny, duży wybieg, pies do domu, dom bez zwierząt, okolice Lublina - same plusy. W sobotę zadzwoniłam, by ustalić czy pani jest nadal zainteresowana adopcją oraz by ewentualnie umówić wolontariuszy na wizytę PA. Pani wyraziła chęć i aprobatę, pozostało ustalić tylko termin spotkania. Dzisiaj rano dostałam sms'a o treści: "niestety, z przykrością i żalem jestem zmuszona zrezygnować z adopcji Mony. Dzisiaj otrzymałam wyniki testów młodszego syna i jest uczulony m.in. na sierść. Bardzo przepraszam ale dopiero zaczniemy odczulanie i posiadanie psa jest niemożliwe". -
[quote name='gosiaczek1984']Wlasnie bylismy na spacerze,idziemy,on w rowie cos tam patrzy, a mi w reku zostala smycz z paskiem,pasek mu z szyi spadl,he he,i wyobrazcie sobie,ze zawolalam go i podszedl i sam mi nastawil glowe,zeby mu zalozyla,masakra jest taki madry,jak juz podjezdzam autem,albo moj chlopak to odrazu wie i leci juz do furtki[/QUOTE] Gosiaczek, bardzo Cię proszę zwróć uwagę na ten "pasek" (masz chyba na myśli obrożę), żeby był poprawnie założony. Nie możesz dopuszczać do takich sytuacji, bo to się może źle skończyć ..