-
Posts
982 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by warsawmoo
-
[quote name='Energy']To dobrze, że nie groźne i miejmy nadzieję, że nic się z wiekiem nie zmieni:lol: Szkoda, że zaraz zniknie:razz:Warsawmoo Ty mnie nawet nie denerwuj tym swoim paskudnym śniegiem, dzisiaj zamiast 20 min. to prawie 1,5 godziny jechałam do pracy:diabloti:A w ogóle to chyba leczysz bioderko:eviltong::evil_lol: I bardzo dobrze, że idzie wiosna:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Ale ja tym razem nie chciałam śniegu dla siebie tylko dla Scooterka :oops: Przeciez pamiętam, jak mnie już za to objechałyście :roll: [SIZE=1](żmije:eviltong: - szkoda wam tych nart:evil_lol:, a przecież graynew tłumaczyła, że to samo dobro:evil_lol:)[/SIZE]
-
[quote name='Energy']No tak, ale czy i na ile to jest groźne? Hopaj Skuti:loveu:[/quote] Byłam przy badaniu Scootera przez kardiologa. Schorzenie nie jest grozne. Scooter nie dostal nawet na to leków. Przy jego trybie poruszania się nie ma szans na przeciążenia :shake:, chociaż nie wiadomo, jak to będzie postępowało z wiekiem, dlatego osoba przyjmująca Scootiego do siebie do domu powinna mieć świadomość o jego przypadłości. Na razie jest wszystko ok. Mały szaleje jakby miał motorek w doopce, szczególnie na śniegu :loveu:. Szkoda, że zaraz zniknie ...
-
[quote name='graynew']A to cos sie dzieje z serduchm Scootera?? Choinka wydawalo mi sie ze uwaznie czytam watek a sie nie doczytalam :-o Scooter na pierwsza strone poranny spacerek cwiczymy raz dwa.[/quote] Olaboga cioteczki! Czyżby mi to gdzieś umknęło? To Wy nic nie wiecie ..? O ile dobrze pamiętam, Scooter ma powiększoną prawą komorę serca.
-
Kolejna bida. To, że nie umie chodzić na smyczy oznacza, że mieszkał na podwórku. Tam u Ciebie za wąwązem są domki - może maleńki stamtąd czmychnął ... ? Może spróbuj porozwieszać ogłoszenia w tamtym rejonie, w osiedlowych sklepikach, na przystankach ...
-
LUBLIN Terierowaty szczeniak w schronie ZNALAZŁ DOM!!
warsawmoo replied to AngelikaXD's topic in Już w nowym domu
Melduję się na wątku. Czekam na zdjęcia malucha - porozsyłam gdzie się da. -
Janka - piękna lisiczka MA DOM!!!!!:)) W końcu!;)
warsawmoo replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Janeczka! Cieszę się, że się udało! Trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie :loveu::loveu::loveu: -
[quote name='graynew']Na jaka mine :cool3: to przeciez cudowny stan a potem taki cud natury bedzie :evil_lol: No a z takimi genami jak Twoje Warsawmoo to juz jak dwa cudy :p A Ciotka Energy dobrze Ci zyczy i wie co mowi :cool1: Scooter po dom bo sie tu wszystkim juz zbiera na inne tematy. CO my zrobimy jak Scooterek znajdzie wreszcie swoich cudownych ludzi gdzie my bedziemy wypisywac te wszystkie "madrosci"?:roll:[/quote] Wy mnie tu ciotki niedługo do palpitacji serca doprowadzicie :razz:, albo moje mięśnie brzucha do stałego przykurczu ze śmiechu :megagrin::D:laugh2_2::roflt::roflt::roflt: A o miejsca naszych cudownych opowieści się nie martw graynew- jak już Scooterek będzie grzał tę doopcię w swoim wymarzonym domku, założymy wątek pt. "Misio Torbacz i nauka jazdy na nartach". :cool3: :evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='Energy']No też nie rozumiem co ma biodro do pisania na komputerze:cool3::cool3: Też na to liczę, że warsawmoo zostanie torbaczem:loveu: w końcu po coś na narty jeździła:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Skuterek idziemy na nocny spacerek:lol:[/quote] Energy! Po kim, jak po kim, ale po Tobie sie tego nie spodziewałam :shake:. A co ja Ci takiego zrobiłam, że Ty mnie na taka mine chcesz wpakować .... ???? :cool3: A uchowaj boszeee !!
-
Bico! Oczywiście, że bioderko to napewno od nart :oops:. Przecież nasz Misio-torbacz wszystkim to świetnie wytłumaczył ... :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='bico']Cioteczki, zanim przeczytałam parę najnowszych postów, to zmiana tytułu wątku mało do zawału mnie nie doprowadziła:mdleje:, już myślałam, że coś się stało, nowego i poważnego i łapka znów jest zagrożona, ale Bogu dzięki nie:multi: Mam parę pytań - to Scooter nie był odrobaczany? Ma jakieś pasożyty? Czy to odrobaczanie profilaktyczne? Bo z tego maila tak zrozumiałam, jakby Scooter miał jakąś poważna chorobą pasożytniczą, dla niego groźna i dla kotów też. O co tu chodzi?:roll: Czemu Scoter jat tak przerzucany do weta do weta? Już się w tym pogubiłam:oops::roll: To nie leczy go już ten lekarz, który uratował jego łapkę, bo wbrew opiniom innych wetów, nie zdecydował się na amputację? Scooter ma jeszcze jakieś inne schorzenie, choroby, oprócz łapki?[/quote] [B]Bico[/B], [B]Bico[/B] poganiasz mnie, a ja z takim popsutym biodrem nie bardzo mogę tak szybko ;). Sorry, że się znikłam na parę.. godzin, ale ja teraz oprócz pracy to jeszcze na rehabilitację chodzę. Ale już tłumaczę. Tytuł zmieniony bo cioteczki tak zdecydowały, a nawet mnie o to molestowały :eviltong:. Scooter, oczywiście, że był odrobaczony zaraz po zabraniu go z ulicy, ale nie wyobrażasz sobie by wycieńczonego psa traktować odrazu chemią grubego kalibru ... dostał coś lżejszego, a ponieważ teraz już zdrowie pozwala mu na szczepienia, więc znowu dostał środki na odrobaczenie (bo jak przecież wiesz, przed szczepieniem to mus ;).) A ponieważ Agata ma koty, te też musiały dostać te środki - bo wtedy nic nie miałoby sensu - taka jest zasada. Scooter żadnej choroby pasożytniczej nie ma :shake:. Z łapka Scootera jest ok. Nikt nie ma obiekcji, co do decyzji moich wetów (wiem, że się martwiłaś). Scooter nadal w sprawie łapki jeżdzi do moich wetów, natomiast z racji tego, że to kawałek drogi, Agaty wet, który ma gabinet niedaleko jej miszkania, zajmuje się odrobaczaniem (do tego już nie trzeba takich fachowców, jak do łapaki i serducha). Scooter, oprócz łapki, ma chore serducho - ale jeden z tych moich wetów od łapki jest kardiologiem, więc wszystko pod kontrolą. Już się nie martw! :loveu: Ufff. Chyba wszystko ... ???
-
[quote name='Energy']Super Warsawmoo:loveu::loveu::loveu: Mały śmigaj na spacer, po domek:Dog_run:[/quote] Nie super warsawmoo, tylko super Energy! :loveu::loveu::loveu: Scootie! Hop do domek!
-
Janka - piękna lisiczka MA DOM!!!!!:)) W końcu!;)
warsawmoo replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Uda się! Musi się udać! Trzymamy kciuki maleństwo :loveu:! -
Zmieniony! Energy :loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='graynew']Czyli zmienil sie wet, ale tez uwaza ze lapka nie bedzie amputowana tylko leczona. To chyba dobrze. Mysle ze nalezy zmienic w tytule to amputacji bo jak wynika z maila taka nie nastapi. Co nie zmienia faktu, ze Scooter w pelni sprawny jak zdrowy pies nie bedzie, ale chodzenie w ucie psim to nie taka katastrofa jakby sie na tym ostatecznie mialo zakonczyc byloby super. KAsa jest wiec mozna psa jeszcze raz poddac zabiegowi na to cos o czym DT pisze a potem na szczepienie i kastracje tez narazie kasa jest wiec jestesmy dobrej mysli i szukamy domku stalego!!!!! Scooter na pierwsza po dom.[/quote] Graynew! O zmianie weta dowiedziałam się dopiero dzisiaj, nie znam go i nie wiem co on uważa :shake:
-
cyt.: "Witam co do stanu Skutera - bez zmian. Miał byc szczepiony (począwszy od wścieklizny) i kastrowany ale po badaniu i naradzie z lekarzem, postanowiliśmy najpierw, raz jeszcze dać mu serię leków parazytologicznych (i kotom też dla pewności), z uwagi na to, że Toxocara canis jest trudna do wytępienia, i byc może pierwsza i druga dawka leku jaką Skuter dostal na poczatku mogła nie zlikwidować problemu w pełni. Jak wiesz, w przypadku gdy pies ma pasożyty wewnętrzne szczepienie nie działa. Lekarzem Skutera został ostatecznie lekarz moich kotów, którego znam od 6 lat. Ma blisko mnie gabinet i jest na każde moje wezwanie, ponadto z uwagi na wieloletnią znajomość i to że zna historię Skutera potraktował go "promocyjnie". Tak więc, mamy już ułożony terminarz zabiegów, o ich rezultatach będę informowała na bieżąco. Kopie rachunku za leki parazytologiczne na pasożyty wewnętrzne i zewnętrzne oraz za książeczkę zdrowia psa (31 zł, oczywiście kwota ta dotyczy wyłącznie częsci dotyczącej psa, leki dla kotów, które mogle zostac zarażone przez Skutera nie są wliczone) dostarcze po zeskanowaniu."
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]Rzeczywiście, na dzień dzisiejszy fakt jest taki, że łapki Scooterka mój wet nie pozwolił obciąć tylko zajął się jej leczeniem. Wyrok był faktem postawionym przez klinikę, w której Scooter był przed trafieniem do gabinetu obecnego weta. Łapka się goi, ale Scooter nigdy nie będzie jej używał tak, jak robiłby to zdrowy pies. Nie wiemy, co będzie dalej. Czy nie ma niebezpieczeństwa martwicy .... ? Nie wiem. Chyba sama wybiorę się do weta i zapytam o szczegóły - żadnych informacji od opiekunki Scootiego na temat obecnego stanu łapki Scootera nie posiadam. Nie znam też rokowań. Jeśli tylko moje biodro :shake: mi pozwoli wybiorę się tam w najbliższych dniach byście mogli poznać sytuację w pełni.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jeśli nadal sugerujecie zmienienie tutułu proszę o sugestie :loveu:[/FONT][/COLOR]
-
[quote name='Brysio']Niestety nie;( ma 3 obserwatorów, ale oprócz tamtego maila, po ktorym pani się juz nie odezwała niestety nikt Skuterku!!!! do góry!!!! a jak tam łapka? dawno nie było wiesci;)[/quote] Żadnych sensacji. Zapewne gdyby były zostałabym poinformowana ... Tak, jak widziałysie,Scooter był na zakupach. Dostał nową karmę Acana oraz swoje własne ubranko (pt. obroża i smycz), bo dotychczas chodził w pożyczanym. Łapka się goi.
-
[quote name='Isadora7']Jaka ona ślicznota. Co do tego zachowania wobec Husara... psy potrafią lepiej się zachowywac niż człowiek. Po niespełna dwóch tygodniach od adopcji pani jamnisi mój jamniś miał atak padaczki, a ona natychmiast podeszła do Rambiego i zaczeła go przytulac i osłaniać.[/quote] .... Herkulesa ... :evil_lol: Cudownie czułe te jamniczki! A ja mam taką znieczulicę w domu - DONa, ktory już parę razy mnie w moje kontuzjowane biodro strzelił i .. nawet nie zauważył :p. Chyba zmienię rasę :evil_lol::evil_lol::evil_lol: (słyszysz ty moja znieczulico?!:eviltong:)