Jump to content
Dogomania

Energy

Members
  • Posts

    12622
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Energy

  1. [quote name='Hope2']Dobry wieczór wszystkim! Do listy moich kabelków można doliczyć taki fajny od telefonu...nie wiem dlaczego ale mama powiedziała,że sobie :flaming:a jak zobaczyła chodnik na przedpokoju,to że :grab:...o co jej chodzi? Frodo[/QUOTE] Do dziś nie wiemy o co w takich maminych gadkach chodzi:cool3:, bo nasza mama jak widziala kiedyś i to często takie nasze arcydzieła:diabloti: to tak samo mówiła, a nic się nie działo:eviltong: Kaja, Maja, Kuma;)
  2. My się odrobaczamy co pół roku;) Becia nie ma jeszcze wyników? [quote name='Ingrid44']Napewno podczytuja na FB to juz wiedza.[/QUOTE] Ale Becia napisała, że ich poinformowała, wpis parę postów wyżej.
  3. No Lolo jest we wspaniałych rękach:)
  4. Myśle, że troszkę paniki jednak się wkradło...;) Gdyby tak łatwo było się zarazić to wszyscy byśmy byli chorzy, a zwłaszcza dzieci bawiące się na trawie w różnym "towarzystwie", o wetach nie wspomnę. Nie wiadomo co to był za tasiemiec, więc może nie zadziałać vermox i zentel. Na wszystkie rodzaje tasiemca jest cesol. Dla zwierząt wszystkie chyba tabletki zawierają ten sam związek chemiczny, który jest w cesol - praziquantel.
  5. No jaka cudna fotka:) Hope ja się na jamnikach za bardzo nie znam, bo jak wiesz ja pudlowa;)ale chyba ich skłonności do problemów kręgosłupowych powodują, że w ogóle nie bardzo lubią schody;)
  6. [quote name='Pinesk@']Będę może jutro na chwilę wiec sobie zapiszę żeby sprawdzić, w razie czego dam znać. Niestety zdjeć nowych ewentualnie nie będzie bo zostałam pozbawiona aparatu przez złodziei :shake:[/QUOTE] Dziekuję:)
  7. [quote name='& Gloria &']Przepraszam na off, grzywka została odebrana przez właściciela. KONIEC :)[/QUOTE] A takie off zawsze mile widziane:) nawet bardzo mile:) dzięki:)
  8. Z tego co wiem to wszystkie zwierzęta mogły złapać. Powinny się też chyba odrobaczyć osoby które miały z Bartusiem dłuższy kontakt.
  9. Jak mi wczoraj Becia o tym powiedziała to też zaczęłam "studiować" tasiemca:shake: Jest coś takiego jak tasiemiec kręćkowy który daje włąśnie takie objawy jakie miał Bartuś... :( To musiało być niewyobrażalne cierpienie:( jak ten psiak mimo to był do końca spokojny, łagodny, bez cienia agresji, która by była w pełni uzasadniona:( Przywitał jeszcze Becię, próbował merdać ogonkiem, to takie niesprawiedliwe:(
  10. Bartuś(*) biegaj maluchu po Tęczowych Łąkach... Tak bardzo mi przykro:(:(:(
  11. Biedny, mały Krasnoludek:(:(:(
  12. Badania były po to żeby próbować psa ratować, może nie oceniajmy pod wpływem emocji! I tak jest ich za dużo. Pretensje to można mieć do wetów w Zamościu. Na Janowską pies pojechał po ratunek i diagnozę, wyników pełnych wczoraj nie było to co mieli uśpić? Mała czarna może zadzwoń do weta z Zamościa i go opier*** co? I Tobie ulży i mnie przy okazji też się lepiej zrobi, bo sama nie mam siły tego zrobić:(
  13. Moje nawet karmy suchej bez dosmaczenia jako posiłku nie zjedzą, a już jako nagrody to nawet nie mam co próbować.
  14. Moje paskudy nie traktują ciastek jako nagrody tylko uważają, że im się należy ot tak. Latają do kuchni i chcą podjadać jak ja:evil_lol: O z kabelków się przerzucił na chodniczek, psotny aparacik;)
  15. Mamcia ma ukochane ciasteczka i dentastix, dobrze ją wyszkoliłyśmy:multi:, jak szczekamy czyli wołamy ją do kuchni to nam daje:diabloti: A Kumcia to nawet tylną łapą przytupuje jak byczek Fernando jak za długo czeka;) Ja nie jestem przykładem do naśladowania Hope:evil_lol:dobrze, że moje psiaki są małe...
  16. My nawet jak schodzimy to na mamę najpierw nawarczymy:diabloti:albo udajemy, że nie kumamy o co chodzi:evil_lol: Kaja, Maja i Kumka:) I pozdrawiamy cię słodziaku :loveu: Frodzik nie daj się, delikatny psiaczek z ciebie, żadne manewry tylko głaski i mizianko;)
  17. Tia, musztra:diabloti:to będzie ciekawy widok:evil_lol:
  18. [quote name='Becia Lublin']za badania przeprowadzone w klinice na Janowskiej nic nie zapłaciłyśmy .... w aptece wykupiłam jedynie leki przepisane przez weta na receptę chciałam sprostować, że Bartuś wrócił do Krysi nie został w klinice na Janowskiej[/QUOTE] Przepraszam źle zrozumiałam, a przecież mówiłaś mi wcześniej, że tam nie ma miejsc szpitalnych, to pewnie z nerwów. Wielkie, wielkie dzięki za to co robicie dla Bartusia!!! Mam nadzieję, że pani Krysia i Kudlataja szczęsliwie dojadą do domu. I jestem naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczona wetami z kliniki na Janowskiej, wielkie dzięki także dla nich! A za Bartusia trzymam kciuki nieustająco...
  19. Stan Bartusia jest bardzo poważny, z tego co zrozumiałam zostaje w klinice na Janowskiej. Wg wetów to ponad dziesięcioletni, bardzo schorowany psiak:( Przez 10 dni ma mieć leczenie i oby zareagował na nie dobrze. Tk jest jeszcze w trakcie opisu/konsultacji więc Becia mi przekazała na razie, że przez mózg biegnie biała? pręga, mały ma problemy z oddychaniem, powiększone serce, kamienie w przewodach moczowych... Mam nadzieję, że nic nie przekręciłam, jeśli tak to Becia mnie na pewno poprawi jak będzie w domu, ale niewątpliwie nie będzie to szybko, bo jedzie jeszcze z innym psiakiem do innej kliniki. Dlatego pozwoliłam sobie przekazać info o Bartusiu. Mały walcz!
  20. Niestety nie jest dobrze:( mały jest cały czas badany, ale ma nawet problem z oddychaniem:(Jest niedokrwienie mózgu stąd sztywnienie. Przyczyna nie jest jeszcze na ten moment zdiagnozowana, tk zrobione ale jeszcze nieocenione, teraz, jak czegoś nie pokręciłam badają serce.
  21. Dojechali do kliniki, zaraz ma być badanie albo już jest, jak coś więcej będę wiedziała od Beci to napiszę.
  22. Nie chcę się absolutnie wtrącać, ale może od razu spotkajcie się w klinice jak jest tak źle?:(
  23. Jest to bardzo prawdopodobne:(
  24. Jest już z Tobą w klinice? Biedny psiak:( oby się udało...
×
×
  • Create New...