[quote name='muzzy']A na koniec zrobiłem coś, przez co czuję się straaaaszanie głupio. Człowiek Grzesiek (co ma z kaczkami na pieńku) kucał sobie w najlepsze przy Kleksie, a ja - wstyd się przyznać - podszedłem go od tyłu i nasikałem mu na plecy :oops: Człowieku Grześku, baaaaardzo Cię z panem za to przepraszamy, zrekompensujemy straty moralne i fizyczne przy najbliższym spotkaniu, mamy nadzieję, że się nie gniewasz. Pan mówi, że w życiu by się nie spodziewał, że odstawię taki numer :shake: Końćzę, bo ciągle mi wstyd...[/QUOTE]
:crazyeye::megagrin::megagrin::megagrin::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Muzzy przepraszam, ale bardzo, bardzo dawno tak się nie śmiałam:cool3:
Dropek numerant z ciebie;)
Miałam w dzieciństwie malutkiego pudliszonka, który obsikiwał marynarki, ale tylko wiszące na oparciu fotela. No może z racji "wielkości" gdzie indziej by nie "dosiknął":evil_lol: