Gosia70
Members-
Posts
110 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gosia70
-
Ja już od sierpnia tak się bujam. Odstawiłam całe mięso, potem po kolei wszystko Potem przez kilka miesięcy był na purinie sensitiv ryba i ryż. Też nic. przez ostatni miesiąc dostawał encorten i faktycznie przestał się drapać. Teraz od niedzieli ma odstwiony i jazda zaczęła się na nowo. Robiłaś testy? Ja mam najbliżej Wrocław. ile mniej więcej kosztują?
-
Mam onka z alergią ciężko powiedzieć w tej chwili na co? Nie miał testów. Wet twierddzi, że to raczej na pewno pokarmówka. od 2 tygodni jest tylko na tej karmie , ale drapie sie nadal. Jak długo trzeba czekać na efekty???????. Może ktoś miał podobny problem?
-
Podobno posikiwał. Jak byłm u Idy z mężem to mówiła, że posikuje, później to samo robił w samochodzie, ciężko mi było wyczuć, czy to stres, czy jakieś objawy choroby pęcherza, zbyt krótko miałam z nim kontakt. U Idy, gdy weszliśmy to podgryzał nam nogi, nie żeby gryzł, ale w taki dziwny sposób okazywał swoją radość. Później w czasie drogi już tego nie zaobserwowałam. Zachowywał się poprawniie, nawet jak z nim wychodziliśmy. Bał się gdy chciałam wziąć go na ręce z samochodu, mąż stwierdził, że facet poradzi sobie sam a ja jestem nadopiekuńcza. i miał rację, Majki sam wyszedł, gorzej było z wejściem, bo to wysokie auto, ale daliśmy radę. o jego inteligencji niech świadczy fakt, że wysunął nam się ze smyczy już w pomieszczeniu, gdzie miał iść do boksu i dał nogę prosto do wyjścia, chociaż droga prosta nie była. Taka bestyjka.:evil_lol: Dopiero na moje prośby przyszedł i wtulił głowę w moje ręce, czym mnie rozbroił kompletnie. Nie dziwcie się więc, że nie o wszytko dopytałam, zostawic go było koszmarne:-(. Dobrze jednak, że trafił na dobrych ludzi i miejmy nadzieję, że domek też się sprawdzi:loveu:
-
Ja się spóźniłam co roku wpłacam na Tarę schronisko dla koni, ale tam też mają potrzeby. Pit już oddany. nie wiedziałam wcześniej o Fioletowym Psie, zanim nie pojechałam z Majkim. Ale na pewno warto, rozmawiałam na miejscu z panem, który działa w Fundacji i uwierzcie takiego zaangażowania nie spotyka się codziennie. Mają duże potrzeby, ale i dużo robią. Jeżelli ktoś się jeszcze nie rozliczył, to niech to przemyśli, Poker ma całkowitą rację, niewiele trzeba aby ich wspomóc. Ludziom zawsze ktoś pomoże, prawo też ich chroni, o zwierzęta martwią się tylko tacy dziwacy jak my:loveu:,a prawo w ich obronie jest najczęściej martwe. :shake: Mam nadzieję, że szkolenie Majeczka nie jest zbyt kłopotliwe dla Magdy. Swoją drogą duże buziaki za zaangażowanie.
-
Myślę, że dziewczyny w Opolu szybko znajdą domek. Lara warunki nie są złe, na zdjęciach może tego nie widać, (fotografem to ja nie zostanę:shake:). Ciepły boksik i przyjaźni ludzie. Zawsze to bezpieczniej niż perspektywa pogryzienia przez innego psa. Magda ma rację żaden dywanik by nie przetrwał Majki posikuje, pewnie jest to efekt ciągłego przebywania na zimnie, nawet w czasie drogi do Opola chociaż stawaliśmy z nim żeby wyjść to i tak posikiwał na koc w samochodzie. przed nim jeszcze długa droga do nauki czystości, ale pojętny jest tak że nie ma co się martwić na zapas.:evil_lol: Super zdjęcie w końcu widać jego urodę.
-
Psy ze schroniska w Legnicy, woj dolnoslaskie..
Gosia70 replied to invictus hilaritas's topic in Już w nowym domu
Jak to tylko w sobotę???????:mad: Byłam wczoraj w schronisku w Opolu, aby zawieźć tam Majkiego z innego wątku do hoteliku. Rozmawiałam z osobami tam pracującymi. Wolontariusze przychodzą i wychodzą codzienie. Słyszałam o legnickim schronisku dużo złego, dltego kwestia zostawienia tam Majkiego nie wchodziła w rachubę. W czasie kiedy byliśmy w opolu młodzież przewijała się wychodząc z psami. Ogólnie ludzie zaangażowani. mam wrazenie, czasem osoby mijają się z powołaniem, zamiast pracować w schronisku powinni gwoździe sprzedawać. Co z sunieczką, co za bydle zostawia chorego psa:shake:. przyjęli ją do schroniska?