Jump to content
Dogomania

Bjuta

Members
  • Posts

    24817
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bjuta

  1. Rejmuś, jeszcze troszeczkę musisz wytrzymać! :lol: Już niewiele, naprawdę!
  2. Staruszki, pchamy was na górę z nadzieję, że was ktoś wypatrzy... PCHAMY!!!!
  3. O, jaka fajna relacja! Gratulacje poremontowe! Przeprowadzka to okropna katastrofa... Bziki! Kotki są wporzo!
  4. A dlaczego jej wtedy nie wzięła? Możesz napisać, czy to jest tajemnica? No bo jeśli powód był sensowny... A jak Tośka do dzieci? Pamiętam, że pisałyście, że na jakimś pokazie była całkiem dzieciodporna.
  5. I w ten weekend też się nie uda... ale nic to! Grunt żeby ludzie walili do Psitula drzwiami i oknami (chociaż może drzwiami wystarczy, skoro są otwarte). [a taki klon mógłby na tarasie pić winko i od czasu do czasu pstryknąć jakąś fotkę... ale jak nie to nie!] :eviltong:
  6. Dziś i jutro - ZAPRASZAMY NA DRZWI OTWARTE DO PSITULA!!!
  7. To ja się melduję jako zmiana nijaka - nieprzypisana do żadnej pory!
  8. [quote name='epe']Musi im się udać!:lol: Tak jak tej zakochanej parze z radomskiego schronu: To ich wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/wzruszajaca-historia-psiej-milosci-kacper-iga-juz-w-nowym-domku-105923/[/URL] Potrzebne tylko intensywne poszukiwanie odpowiedniej osoby;)[/quote] Nie znałam tego wątku! Dzięki! Zaczynam nieśmiało wierzyć, że i naszym się uda!
  9. Pewnie, że zrobię. Ale zaczekajmy może do soboty wieczór, albo nawet i do niedzieli? Wtedy będzie się kończyło też w weekend a to jest zawsze z 300 wejść więcej... Jeśli chodzi o wejścia to wydaje mi się (ale wcale pewna nie jestem), że kluczowa jest miniaturka (i - przynajmniej ja tak mam) jak jest dobry portret - kontrastowy i fajny, to dużo więcej jest wejść. Dlatego ja przycinam foty, żeby sama mordka została. Tak mi się wydaje, że skuteczniejsze jest to: [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e1e8ecbc1b997f3d.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/33/e1e8ecbc1b997f3d.jpg[/IMG][/URL] [LEFT]Niż to: [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/063c42befad2d6b7.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/33/063c42befad2d6b7.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [/LEFT] [/CENTER]
  10. Zmienię w ogóle na maj. A w środku napiszę że te a te psiaki trafiły w kwietniu.
  11. Niedawno Psitul odwiedziła para fotografów (pp. Mandat) i strzelili parę fotek. Murzyn się załapał (ciekawe co robiła Lola). [IMG]http://lh3.ggpht.com/_dHrqRB9vaW8/Sgb9STkDK6I/AAAAAAAABsM/xz8f8_gS7SI/s576/IMG_7196.jpg[/IMG]
  12. [quote name='Negri_2008']Tak, sorry....co ślepemu po oczach :evil_lol:[/quote] Na wątku Pukusia, to nawet wypada coś przeoczyć! :evil_lol:
  13. Trzymam kciuki za udane otwarte drzwi! Mam nadzieję, że pogoda Wam nie pomiesza szyków! [IMG]http://i44.tinypic.com/288xm5d.jpg[/IMG] Mysiu, na 100% masz teraz urwanie głowy, ale jakbyś jakimś cudem znalazła minutę - zerknij proszę na allegro świeżaków - czy tam jakiś remanent jest potrzebny - kogoś wyrzucić, kogoś dodać? W weekend tam będzie z kilkaset wejść, dlatego tak molestuję... [URL="http://www.allegro.pl/item637752814_pies_psy_ktore_trafily_w_kwietniu_do_schronis.html"]Pies - Psy które trafiły w kwietniu do schronis (637752814) - Aukcje internetowe Allegro[/URL]
  14. Dziękujemy bardzo za odwiedziny!! :loveu::loveu:
  15. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: To by było całkiem niemożliwe!!!! Sąsiedzi by się nas wyrzekli! Heksa jest ulubienicą całej kamienicy!!! Wiesz po szesnastu latach obcowania z jej poprzedniczką, myśmy myśleli, że psy są takie jak Nuta - czyli krnąbrne, niezależne, zaborcze, szczekliwe niedowytrzymania, ciut złośliwe i leniwe (np. jeśli chodzi o wychodzenie w deszcz) i zalęknione (grzmoty, petardy). Nuta chodziła za mamą krok w krok a mnie i Tatę obdarzała takim uczuciem jak framugę kuchni - też można było do nas przyjść się poczochrać i tyle. Z komend - Nuta rozumiała "spacer" i "micha" - i to tylko jeśli była w nastroju. Jak się wchodziło do mieszkania to podnosiła ogon i z łaski robiła jedno - góra, dwa machnięcia. Wszystkie psy w rodzinie się jej bały (chociaż nie wiem, czy miała 30 cm. wzrostu...) No i myśleliśmy, że następny pies też taki będzie. A dostaliśmy od Mysi anioła... Na takiego psa jak Heksa to my już w życiu nie trafimy. Ona jest jedna jedyna!! Ale nawet jakby się okazała strasznym wredziolem to przecież byśmy jej nie oddali! W rodzinie mieśmy np. psa, który mojej cioci 3 razy łamał rękę i raz poważnie uszkodził jej nogę - do dziś ma kłopoty z kolanem. (Golden retriver (przeszkolony zresztą)- ogromne bydle nieopanowane na spacerach - z wielką wprawą ściągał ciotkę ze schodów.) I nikomu nawet przez myśl nie przeszło, żeby go oddać w dobre ręce - chociaż chętni sami się zgłaszali, bo piękny był bardzo. Miał się jak w raju. Jak byliśmy bardzo mali, to mama oddała szczeniaczka. To było tak: wuj, który z nami mieszkał miał złamaną nogę, winda była popsuta (mieszkamy na 6 piętrze), wysiadł hydrofor (wodę brało się z piwnicy), mój brat miał 5 lat, ja 2 i mój wspaniały Tato postanowił nam zrobić prezent i przyniósł nam szczeniaczka. I poszedł do pracy. No i jakoś tak się złożyło, że mama nie doceniła prezentu... Szczeniaczek wrócił do poprzednich właścicieli (zostawili go sobie, bo suczka była już wiekowa i faktycznie rok później zmarła). Ale to jedyne zwierze, które się u nas nie zadomowiło. No nie... Było jeszcze jedno... Miałam kiedyś akwarium - z którego jakimś cudem wyskoczył bojownik (mój ulubiony, piękny okaz) no i jak wróciłam ze szkoły znalazłam go uschniętego na dywanie... Mama mi opowiedziała jakąś piękną bajkę, z której wynikało, że uśnięte ryby wrzuca się do muszli klozetowej i one płyną do morza i jak tam zetkną się ze słoną falą to ożywają. (Ja byłam mała i cholernie łatwowierna, więc jej uwerzyłam). Pożegnałam się z moim bojownikiem - wyrzuciłam do kibelka i on ... ożył. Ale ja jednocześnie pociągnęłam za spłuczkę... Mama krzyknęła, ale było już za późno... Wpadłam w totalną histerię i mama powiedziała, że biegnie złąpać ją w piwnicy. I faktycznie za jakiś czas wróciła z bojownikiem w słoiku. Bojownik był żywy! Tylko znacznie chudszy - jak mi Mama wytłumaczyła - wiele przeszedł zanim spłynął na parter... A dzisiaj, kiedy już minęło 30 parę lat od tego wydarzenia, to wydaje mi się, że to cud, że mamie udało się w latach 70-tych tak szybko znaleźć sklep z rybkami, gdzie był całkiem podobny bjownik...
  16. No, to dobrze! Ufff...
  17. Ponad 2000 wejść, no przecież musi się ktoś w tobie zakochać Brutusku!
  18. No właśnie.... Agra w obiektywie Marka Mandata: [IMG]http://lh6.ggpht.com/_HUtFh_gQen8/ShU2Hsx2pPI/AAAAAAAAAWs/SjC9L1KVATE/s400/IMG_6720.jpg[/IMG]
  19. Mysiu, zerknij na link Kuby w pierwszym poście - jakoś się nie da przez niego przejść na wątek.
×
×
  • Create New...