-
Posts
24817 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bjuta
-
Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)
Bjuta replied to Mysia_'s topic in Foto Blogi
O to super! To zdjęcie z różnokolorwymi oczami mi się szalenie podoba, bo zawsze myślałam, że on już raczej na oba nie widzi, [url]https://lh3.googleusercontent.com/-T2B83FAfXwE/UYQlJ1tXy_I/AAAAAAAAIAw/hzSeMWl-rFU/s640/DSC_3715.jpg[/url] i oczywiście jak Atosek się pcha na kolanka... :) -
Śliczna Kaja wróciła z adopcji- udało się Kaja jedzie do hoteliku :)
Bjuta replied to mikoada's topic in Już w nowym domu
Agnieszka oddzwoniła. Powiedziała, że Kaja czuje się różnie. Dwa dni temu, wyglądało na to, że się kończy... Była bardzo niespokojna, popiskiwała, nie wiadomo było o co chodzi. Ale potem przeszła jakaś kosmiczna burza i Kaja się wyciszyła. Generalnie przesypia całe dnie, ale wieczorem jest aktywna. To coś co jej rośnie - ewidentnie przeszkadza jej jeść. Pierwszy kęs bierze łapczywie, potem coraz mniej chętniej. Jedzenie sprawia jej ból. Nigdy nie je tego samego co dzień wcześniej. Tak jakby kojarzyła jedzenie z bólem. Agnieszka podaje jej więc miękkie rzeczy i codziennie trochę inne, żeby ją oszukać trochę. Pytałam, czy jej się nie wydaje, że Kaja cierpi, mówi, że cierpi na pewno podczas procesu jedzenia, ale je. Ciągle ma wolę życia. Wieczorem robi pełny obchód, jak jest chłodniejszy dzień to nawet sobie popyskuje na kolegów. Więcej trochę szuka kontaktu z człowiekiem. Pytałam czy kupić to ipakitine - osłonowe na nerki. Mówi, że jak uważamy - bo wet powiedział, że najważniejsze, żeby codziennie jadła, ipakitine w drugiej kolejności. To ipakitine pamiętam, wydawało mi się neutralne jedzeniowo, zupełnie bez smaku. Moja sunia nie wiedziała że to je - ale może się zdarzyć, że kupimy, Kaja parę razy zje i przestanie. No jest takie ryzyko. Generalnie, to raczej nie nastawiajmy się na jakieś długie życie Kaji. Ważne jest że jeszcze ma z niego jakąś przyjemność. -
Śliczna Kaja wróciła z adopcji- udało się Kaja jedzie do hoteliku :)
Bjuta replied to mikoada's topic in Już w nowym domu
Tak, tak już wróciłam. Siedzę na dogo i ogarniam te wątki na których prowadzę finanse. Do Przebieczan też dzwoniłam - ale na razie sie nie dodzwoniłam. Sama jestem ciekawa jak ona daje radę. -
AJZA miniaturka husky, pojechała do domu do Krakowa!
Bjuta replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
Niesamowicie się cieszę!!! Hurra!!!! Mam nadzieję, że przyślą też fotki! :) Kochane zostało 200 zł, co powiecie, jakbyśmy posłali 150 zł z majątku Ajzy na Zdzisia, który też jest u Ulki12 (z zabrzańskiego Psitula) i 50 na jakiegoś huszczatego, wskazanego przez Pocahontas? Może są inne propozycje? -
Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)
Bjuta replied to Mysia_'s topic in Foto Blogi
Aniu, czy powrzucasz im te śliczności do albumików? :) -
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
Bjuta replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję za wpłaty! Mogłam bez problemu zapłacić II ratę za hotel. Dziękuję szczególnie Bożenie z Zabrza, która kolejny raz poratowała nas nadprogramową stówką! -
Demon i Manga zawsze nierozłączni, już oboje za TM
Bjuta replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
A ja nie wiem kiedy ją zobaczę. :( Wróciłam ale zaiwaniam. Mam nadzieję, że mi się uda w weekend podjechać... -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Bjuta replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Wybaczcie cioteczki, że tak Was trzymam w napięciu, bo Lili dała mi tą radochę opowiedzenia wszystkiego w najdrobniejszych szczególikach ;) ale dopiero teraz dorwałam się do domu.... Po pracy z TŻtem jechaliśmy prosto do Katowic, potem do Lili, a teraz musiałam coś zjeść bo ledwo dotachałam się do mieszkania :mdleje: Ja nie uwierzyłam dopóki nie zobaczyłam :loveu: do ostatniego momentu bałam się, że to nie będzie Drops... Ale ktoś tu dobrze napisał... że jak ostatnia osoba straci wiarę to wtedy się znajdzie... i tak też chyba się stało :) Otrzymałam dzisiaj telefon. Pani spytała grzecznie, czy szukamy psa. Byłam pewna, że to kolejny z dropsio-sobowtórów i rozmawiałam z Panią raczej bez nadziei, pytałam o wzrost, uszy, czy Pani może mi zrobić zdjęcie... I wtedy Pani powiedziała magiczne słowa... że odczytała mój numer z jego adresatki :-o Okazało się, że Dropiaty musiał od samego dnia ucieczki kierować się cały czas w stronę Katowic - 40 km!!! I to najprawdopodobniej wzdłuż autostrady??? Osiedle w Katowicach bardzo blisko spodka, także ścisłego centrum! Pani jest przekonana, że był tam co najmniej miesiąc, już jak były te wielkie mrozy... Koczował u nich na osiedlu, mieszkał pod schodami do klatki. Mnóstwo osób go przepędzało, a jedni jedyni wspaniali Państwo zaczęli go dokarmiać. Pani nawet nazwała go Romeo, bo jej sunia zawsze siedziała w oknie mieszkania a on na dole pod oknem :evil_lol: Z czasem zaczął się oswajać. Chodził za Panią wszędzie - na zakupy, na autobus... ale zawsze 2,3 metry z tyłu. Potem zaczął przy karmieniu lizać ręce, czasem się pogłaskać. A właśnie dzisiaj Pani odczytała adresatkę, na której był mój i Lili numer telefonu :loveu: :loveu: :loveu: Na moją prośbę zamknęła go w mieszkaniu, bo wcześniej bała się, że jak chwyci go za obrożę to ją ugryzie. A ja w te pędy, zaraz po pracy w auto i do Katowic :diabloti: Państwo wspaniali, powiedzieli, że będą dzwonić i się dopytywać o Dropsa bo bardzo bliski jest im jego los. A Dropiaty... Jak na zdjęciach... Brudas ;) wyłazi mu podszerstek. Na szczęście nie jest mocno wychudzony. Ma poszarpane ucho i Pani mówiła, że był czas, że był poturbowany bo lała mu się krew z pyszczka - ale aktualnie nie ma śladu. Pewnie gryzły go inne psy, bo jest kompletnie wycofanym psiakiem... Trzeba będzie go przebadać, ale na razie musimy wszyscy ochłonąć - a zwłaszcza on. I jest :loveu: Już bezpieczny awaryjnie u Lili :loveu: :loveu: :loveu: Ja dalej nie mogę w to uwierzyć, nasz Dropsio wrócił, znalazł się, jeeeest :loveu: :multi:[/QUOTE] Nie mogę w to uwierzyć!!! Czyli ten pierwszy cynk - z Koszutki był prawidłowy!!! Jakim cudem się na niego nie natknęłam?? Niesamowite. Po prostu odjazd!!!! Bardzo mi przykro, że wtedy jakoś się nie zbiegły nasze ścieżki, ale najbardziej jestem zła, że nie wywiesiłam tam ogłoszeń! -
Szon - po 7 latach w schronie i 2 dniach w DT znalazł DS!!!! :)))))))))))
Bjuta replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
On jest średniej wielkości. Wypytałam Mysię, ona ocenia go na 8 lat i uważa, że z kotami powinien akurat się dogadać. -
Liderek ma u mnie zawsze wyóżnioną tablicę [url]http://tablica.pl/oferta/lider-pies-kompaktowy-idealny-na-kolana-ID2uVLh.html[/url] Zamawiałam mu pakieciek ogłoszeń, ale chyba u tej dziewczyny, która wylądowała w szpitalu (dzidziuś) i oddała pieniążki bo nie była w stanie robić ogłoszeń. Wydaje mi się, że to był bazarek Anji? Ale nie pamiętam. Grazia zdaje się zrobiła jakiś bazarek, bo miałam zaproszenie. Postaram się to ogarnąć, dopiero wróciłam z zagranicy i dziś słabo kontaktuję.
-
Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)
Bjuta replied to Mysia_'s topic in Foto Blogi
Ależ pięknych fot się dorobili!!! :) :) :) Super, że zaczęli czasem wychodzić! :) -
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
Bjuta replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Posłałam Kikou tyle ile było na koncie - czyli 220 zł jako I ratę za majowy czynsz, bo wyjeżdżam za granicę. Po powrocie - poślę II ratę. Mam nadzieję, że coś tam wpłynie na konto...