-
Posts
24817 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bjuta
-
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
Bjuta replied to red's topic in Już w nowym domu
Goniu, wysyłam Ci na razie 50 na Czarusia. Pomyślę o stałej deklaracji, ale mam już straszny zacisk... -
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
Bjuta replied to red's topic in Już w nowym domu
A jakie mamy możliwości? Czy miejsce u Morii już przepadło na amen? :oops: -
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
Bjuta replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
Bjuta replied to red's topic in Już w nowym domu
Nie znam schroniska w Radomiu, ale mogę Pani powiedzieć jak jest w Zabrzu. Mamy ponad 300 psów. Schronisko może przyjąć maksymalnie 140, jest zatem 100% przepełnienie. Pracuje tam 10 osób - świątek, piątek, noce, dyżury. Jest ok 10 wolontariuszek, które przychodzą od czasu do czasu. Niektóre regularnie raz na tydzień (zdarza się że częściej). Trudne psy - OGROMNYM wysiłkiem - finansowym i organizacyjnym wyciąga się do domów tymczasowych, gdzie przechodzą socjalizację. Ale to zdarza się - u nas kilku psom w roku!!! Musimy na każdego nazbierać ponad 300 zł CO MIESIĄC!!! Dlatego na wątku Czarusia - jest wiele osób spoza Radomia. Po prostu - żeby nazbierać pieniądze. Może schronisko w Radomiu źle oceniło jego stan psychiczny, wydając go do adopcji. Nie wiem. Proszę się jednak nie naśmiewać z tych "zaciśniętych kciuków" i wysiłków wolontariuszy, którym się "nie chce ruszyć". Niestety nie ma etatów "psich behawiorystów" w schroniskach. W wielu schroniskach nie ma nawet jedzenia dla psów! Realia są kompletnie inne!!! Mam nadzieję, że nie wprowadzono Pani w błąd i nie przedstawiono Czarusia jako psa, który się w miesiąc zaadaptuje do nowego domu (tyle na ogół potrzebuje zwykły pies). -
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
Bjuta replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Podnoszę starowinkę, może ktoś się dorzuci do hoteliku? :roll: -
Wznowione na 2 tygodnie, wyróżnione. [url=http://www.allegro.pl/item741326660_slazak_z_wyboru_ibis_pies_psy_adopcja.html]Ślązak z wyboru IBIS / pies / psy / adopcja (741326660) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
-
Tu jest coś ciekawego - [url=http://www.vetopedia.pl/article52-1-Jak_pies_z_kotem.html]Jak pies z kotem - Zwierzęta - weterynarz online - twoja lecznica w internecie - opinie o weterynarzach[/url] [B]"Dorosły pies i kociak[/B] Najpierw musimy wyszkolić naszego psa. Upewnić się, że reaguje on na takie polecenia jak „Do mnie” czy „Zostaw” („Nie”). Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, musimy z nim solidnie poćwiczyć, nagradzając go za posłuszeństwo smakołykami. Na kilka dni przed sprowadzeniem kociaka do domu należy przynieść kawałek materiału, który przynajmniej przez godzinę leżał na posłaniu kociaka i jest wystarczająco przesiąknięty jego zapachem. Gdy pies zacznie wąchać materiał, należy go głośno chwalić, głaskać i nagradzać smakołykiem. Wtedy skojarzenia związane z zapachem kota będą wiązały się z nagrodą i przyjemnością. Jeśli pies będzie przejawiał jakiekolwiek objawy agresji – najeżona sierść, podniesiony bojowo ogon, szczerzenie zębów czy warczenie – należy uspokoić go łagodnym głosem i głaskaniem. Nie można psa karcić i karać, gdyż wtedy skojarzy sobie, że zapach kota wiąże się z czymś niemiłym i będzie chciał dać mu nauczkę. Często obecność malucha budzi instynkt opiekuńczy nawet u starszego psa, który nigdy nie miał kontaktów z kotami. Zasady pierwszego kontaktu to zapoznanie najpierw z zapachem, a dopiero później spotkanie zwierząt. Młody kociak często gwałtownie skacze, nagle się porusza i skrada podczas zabawy. Taki sposób poruszania może obudzić instynkt łowiecki u najbardziej spokojnego psa i sprowokować go do pościgu. Dlatego bardzo ważnym elementem podczas zapoznania dorosłego psa z kociakiem jest nadzór właściciela. Pies początkowo powinien być na smyczy. Jeśli przez pierwsze kilkanaście minut nie wykazuje objawów agresji, można go nagrodzić i spuścić ze smyczy w celu dalszego zapoznania się z nowym towarzyszem. Musimy jednak pamiętać, że nie wolno zwierząt pozostawiać samych sobie, bez nadzoru, gdyż może się to skończyć bardzo tragicznie. Kiedy nadzór nad zwierzętami jest niemożliwy, podczas wychodzenia z domu musimy je od siebie rozdzielać (zamykać w osobnych pomieszczeniach). [B]Dorosły kot i szczeniak[/B] Pierwszym etapem zapoznania jest również oswojenie się z zapachem. Podajemy kotu szmatkę przesiąkniętą zapachem szczeniaka. Jeśli kot ma pewne obawy co do nowego zapachu, można położyć na niej kilka a nawet kilkanaście jego ulubionych smakołyków. Takie lekcje powinny być obustronne. Po kilku z nich oboje – kot i szczenię – zaczną kojarzyć wzajemny zapach z czymś przyjemnym. Koty zazwyczaj łatwiej tolerują przyjęcie pod dom nowego towarzysza. Jednak nie wolno pozostawić kota i szczeniaka samym sobie, dopóki ten drugi nie nauczy się podstawowych zasad panujących w domu. Nawet najbardziej tolerancyjny i spokojny kot użyje w końcu swojej broni – pazurów, kiedy energiczny szczeniak będzie go terroryzował poprzez podgryzanie czy ciągłe gonienie. Dlatego właśnie szkolenie szczeniaka zaczynamy od pierwszych chwil pobytu w naszym domu – za każde wykonane dobrze polecenie i ignorowanie obecności kota nagradzamy go jakimś wspaniałym smakołykiem. Czasem, ale bardzo rzadko, zdarza się, że kot reaguje na szczenię bardzo agresywnie. Atakuje go, gryzie i drapie, gdy tylko piesek znajdzie się w zasięgu jego wzroku. Takie zachowania należy ganić, np. polewając kota wodą ze spryskiwacza i ostrzeżeniami głosowymi. [B]Dorosły pies i dorosły kot[/B] W tym wypadku również należy zacząć zapoznawanie z drugim osobnikiem, poprzez podanie przesiąkniętej zapachem szmatki. Musimy pamiętać, że wprowadzając dorosłego kota na teren dorosłego psa, wprowadzamy go na dawno ustalone już terytorium. Wszystko zależy także od temperamentu psa. Jego zachowanie trudno będzie zmienić. Jeśli podczas spacerów zobaczymy, że nasz pies wykazuje agresję w stosunku do kotów, bardziej niż chęci do zabawy, musimy wiedzieć, że wprowadzenie nowego dorosłego kota może potrwać bardzo długo, gdyż szkolenie psa zająć nam może sporo czasu. Natomiast bez uprzedniego przeszkolenia psa takie zapoznanie skończy się tragicznie. Łatwiej jest wprowadzić dorosłego kota do domu, w którym jest bardzo dużo miejsca. Wtedy mamy możliwość odseparowania zwierząt od siebie i wydzielenia dla nich bezpiecznych stref. Zmuszanie do przyjaźni dwóch dorosłych osobników jest niemożliwe, dlatego musimy stworzyć im warunki, by samodzielnie wzajemnie się poznały i mogły zauważyć, że obecność drugiego i jego zamiary wcale nie są złe. Nie wolno dopuścić do przejawów agresji, trzeba kontrolować zwierzęta. We wspólnym poznawaniu się mogą pomóc wspólne spacery na smyczy, a przede wszystkim podawanie smakołyków, które oznaczają, że obecność drugiego osobnika wiąże się z czymś przyjemnym. Pamiętać musimy o tym, że jakiekolwiek agresywne zachowanie nowego kota wobec spokojnego psa powinno go wyeliminować z przyjęcia do naszego domu. Nawet pomoc doświadczonego specjalisty może nie przynieść rezultatów, dlatego należy odstąpić od adopcji agresywnego kota i umieścić go w domu, w którym nie będzie psa. [B]Dorosły kot i dorosły pies[/B] Również i w tym przypadku zapoznajemy zwierzęta ze sobą poprzez podanie im szmatek przesiąkniętych zapachem drugiego osobnika. Pies musi wcześniej przejść szkolenie, by reagować na nasze komendy. Wyszkolonego psa należy oprowadzić po nowym domu na smyczy i pozwolić mu zapoznać się z pomieszczeniami i zapachami. Jeśli nie reaguje nawet na bliską obecność kota, powinniśmy być z niego bardzo zadowoleni. Natomiast jeśli zainteresowanie kotem jest bardzo duże i pies przy okazji wykazuje również chęć rzucenia się za nim w pogoń, wydajemy komendy nakazujące pozostawienie kota w spokoju i przywołujące go do nas. Za każdą poprawnie wykonaną komendę nagradzamy czworonoga smakołykami. Co jakiś czas możemy zmniejszać dystans między kotem i psem, jednak ćwiczenia nadal muszą być wykonywane z użyciem smyczy. Gdy pies nie wykonuje poleceń, należy pierw wykonać szkolenie posłuszeństwa. Dopiero po nauczeniu się przez niego wymaganych komend („Siad”, „Waruj”, „Do mnie”, „Zostaw”) możemy przystąpić do jego zapoznawania z kotem. Pamiętajmy, że sukcesem każdego szkolenia jest nagradzanie psa smakołykami za każde poprawne wykonanie komendy i nie karcenie go w obecności kota. W przeciwnym wypadku pies skojarzy sobie obecność kota z karceniem i zrobi z niego winowajcę gniewu swojego pana. Przez to właśnie może przy właścicielu nie zwracać pozornie uwagi na kota, natomiast będzie zachowywał się w stosunku do niego agresywnie podczas nieobecności właściciela."
-
[quote name='ciocia']Pierwsza noc z Salvą minęła! Lekko nie było - Salva co trochę budziła mnie liżąc mnie po twarzy i wskakując na łózko.:evil_lol: Niestety, ciągle ma ochotę na zabawę z kotką,chciałaby ją pogonić, a kotka oczywiście się boi i ucieka, nie wiem, czy uda mi się je pogodzić...:shake:[/quote] To jest praca na wiele tygodni.
-
Myślałam, że tu już jest dobrze...
-
Ale super! :loveu: Ja też przeniosłam 20 zł z Tobiego Dzięki!!!:loveu: Zatem stałe deklaracje wyglądają teraz tak. DEKLARACJE NA HOTELIK(U LENA13): 20 zł - marysia55 20 zł - wellington 10 zł - Asia_klero 20 zł - agata51 30 zł - mamamuminka (zapłaciła już za 1miesiac hotelowania) 15 zł - mari23 20 zł - baldek2 15 zł - ana666 20 zł - eski (zapłaciła już za pierwszy miesiac hotelowania) 10 zł - bico 20 zł - bjuta Razem: 200 zł Kto jeszcze zrzuci się na emeryturę staruszki Dżiny!?
-
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
Bjuta replied to red's topic in Już w nowym domu
To faktycznie nie ma wyjścia, tylko DT z socjalizacją... -
Dzięki!!!:loveu: Zatem stałe deklaracje wyglądają teraz tak. DEKLARACJE NA HOTELIK(U LENA13): marysia55- 20zł wellington- 20zł Asia_klero- 10zł agata51- 20zł mamamuminka- 30zł(zaplacila za 1miesiac hotelowania) mari23- 15zł baldek2- 20zł ana666- 15zł eski- 20 zł(zaplacila za pierwszy miesiac hotelowania) Razem:170zł Kto jeszcze zrzuci się na emeryturę Dżiny!?
-
Allegro jest napisane, wystarczy aktualizować, wstawiać nowe foty i wznawiać co 2 tygodnie. W sumie, gdyby robił to ktoś, kto ma bezpośredni dostęp do psiaka, byłoby lepiej. Może ktoś je po prostu przejmie ode mnie? [CENTER] [B][COLOR=darkorchid][FONT=Times New Roman][/FONT][/COLOR][/B][IMG]http://images37.fotosik.pl/70/cd907728ff1ab25emed.jpg[/IMG] [SIZE=4] [/SIZE] [SIZE=4]Barry widziany oczami innych [/SIZE] [SIZE=4]to nikomu niepotrzebny, stary, wylękniony i kulawy pies [/SIZE] [SIZE=4]z brakami w uzębieniu.. Ot, kolejna przybłęda. [/SIZE] [SIZE=4]Ale jest jeszcze ten drugi Barry, ten jakim ja go widzę. [/SIZE] [SIZE=4]To Barry, który za największy dar losu uważa przytuliskową budę [/SIZE] [SIZE=4](do tego stopnia, że nawet nie załatwia się w jej okolicy), który bardzo chciałby mieć nadzieję, [/SIZE] [SIZE=4]gdyby tylko się jej nie bał i który nadstawia pyszczek do głaskania, nie panując nad odruchowym cofnięciem. [/SIZE] [SIZE=4]Wspomniana buda, posłanko, pełna miska i ludzie, którzy nie gonią, nie krzyczą i nie kopią [/SIZE] [SIZE=4]to świat w jakiego istnienie już chyba nie do końca wierzył.[/SIZE] [SIZE=4]Barry znał las, w którym żył i spał, żywiąc się tym co wykopał spod śniegu i igliwia. [/SIZE] [SIZE=4]Nawet teraz na spacerach, mimo iż najedzony, zapobiegawczo wykopuje to i owo,[/SIZE] [SIZE=4]jakby nie wierzył, że życie mogłoby się zmienić. Że to nie sen... [/SIZE] [SIZE=4]Zimą błąkał się po pobliskich lasach, [/SIZE] [SIZE=4]nie podchodząc do ludzi na odległość bliższą niż parę metrów. [/SIZE] [SIZE=4]Wychodził, gdy ziemia była już zbyt zmarznięta, aby można było ją rozgarnąć łapami, przerażony, [/SIZE] [SIZE=4]starający się być niewidzialnym cień psa przemykał ukradkiem od śmietnika do śmietnika.[/SIZE] [SIZE=4]Nadal pamiętał dzień, w którym głód przezwyciężył strach, zmusił by zbliżyć się do człowieka.. [/SIZE] [IMG]http://cooldog.pl/files/pol/galleries/staruszek/barruszek/medium/30543.jpg[/IMG] [SIZE=4] [/SIZE] [SIZE=4]Błąd. Zamiast strawy „człowiek” miał dla niego złe słowo i przemoc.[/SIZE] [SIZE=4]Niesprawna łapa to pamiątka owego dnia, a do kompletu strach, nieufność i apatia. [/SIZE] [SIZE=4]Na szczęście byli też ludzie, którzy starali się zbliżyć do sponiewieranego staruszka i pewnego dnia,[/SIZE] [SIZE=4]kiedy już brakło sił do ucieczki udało im się. [/SIZE] [SIZE=4]Biedne psisko zamieszkało w ciepłej budzie, regularnie dostaje jedzenie i wodę, nie brak mu spacerów i dobrego słowa. [/SIZE] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/1921/dsc00110nlj.jpg[/IMG] [SIZE=4]To nie las, ale też i nie dom. [/SIZE] [SIZE=4]To troska i opieka, ale nie miłość - jedna i do końca życia, [/SIZE] [SIZE=4]a tylko taka byłaby go w stanie przekonać, że to życie ma i jasne strony.[/SIZE] [SIZE=4]Moi drodzy, błagam was o każdą pomoc jakiej możecie udzielić poczciwcowi Barry’emu, [/SIZE] [SIZE=4]pomoc w znalezieniu domu przede wszystkim. [/SIZE] [SIZE=4]Bo on powolutku uczy się ufać, widziałam to dziś w jego spojrzeniu, w nieśmiałym ruchu ogona [/SIZE] [SIZE=4]na dźwięk łagodnych słów i w cichutkim skamleniu kiedy przyszła mi pora wracać do domu… [/SIZE] [SIZE=4]bez niego.[/SIZE] [B][SIZE=4]Od czasu tego opisu minęła wiosna i zaczęło się lato.[/SIZE][/B] [B][SIZE=4]Barry bardzo się otworzył.[/SIZE][/B] [B][SIZE=4][SIZE=5]To już inny pies! [/SIZE][/SIZE][/B] [B][IMG]http://images38.fotosik.pl/71/12b406708c175077med.jpg[/IMG][/B] [B][SIZE=4]Widok człowieka to dla niego wielka radość, nie strach.[/SIZE][/B] [B][SIZE=4]Barry waży teraz ok 30 kg. [/SIZE][/B] [B][SIZE=4]Ma 8-9 lat.[/SIZE][/B] [B][SIZE=4]Przebywa w psim przytulisku we Włocławku. [/SIZE][/B] [SIZE=4][B]W razie czego - służymy pomocą w transporcie. [/B] [/SIZE] [SIZE=5][B]Kontakt w sprawie adopcji: tel. [/B][B]509 727 921[/B][/SIZE] [SIZE=5][B]e-mail: [EMAIL="tenebrisa@gmail.com"]agata.rakoca@gmail.com [/EMAIL][/B][/SIZE] [SIZE=5][B][EMAIL="tenebrisa@gmail.com"] [/EMAIL][/B][/SIZE] [B][/B] [IMG]http://cooldog.pl/files/pol/galleries/staruszek/barruszek/medium/30548.jpg[/IMG] [IMG]http://cooldog.pl/files/pol/galleries/staruszek/barruszek/medium/30530.jpg[/IMG] UWAGA - AUKCJA ma charakter charytatywny! [B] ZANIM zalicytujesz - koniecznie zadzwoń [/B][SIZE=5][B]tel. [/B][/SIZE][SIZE=5][B]509 727 921[/B][/SIZE] [IMG]http://cooldog.pl/files/pol/galleries/staruszek/barruszek/medium/30532.jpg[/IMG] Oferty niepoprzedzone kontaktem będą usuwane. (Myślę, że wszyscy to rozumieją - szukamy domu dla żywej, czującej istoty. Rozmowa jest niezbędna). [B][/B][B][/B][SIZE=5][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [IMG]http://cooldog.pl/files/pol/galleries/staruszek/barruszek/medium/30533.jpg[/IMG] [B][/B] [B][FONT=Calibri]Możemy pomóc w transporcie na terenie Polski, jeśli będzie taka potrzeba. [/FONT][/B][FONT=Times New Roman][URL="http://www.psiltulmnie.pl/"][COLOR=#FFD016][U][COLOR=#4D003D][/COLOR][/U][/COLOR][/URL][/FONT][FONT=Times New Roman][/FONT] [/CENTER]