Jump to content
Dogomania

Baski_Kropka

Members
  • Posts

    2593
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Baski_Kropka

  1. Glizda z oderwaną dupą to był by przykry widok :P Ja ogólnie też nie mam nic do kolczatki, ale właśnie jako narzędzie szkoleniowe a nie obroża na codzień bo tak trzeba... Na szczeście nie musze mieć takiego urządzenia. Moja mama Baskiemu zakładała jak u niej zostawał, albo po prostu szła z nim na spacer, bo po prostu Baski ciągnął przeokropnie i 8 lat nie potrafiłam go nauczyć chodzić na luźnej smyczy. Ale w pewnym momencie nastała era kantaru i akurat u Baskiego rewelacyjnie się sprawdzał i kolczatka leży do tj pory w szafie jako relikt przeszłości :P Ale wiem, że kantar nie dla każdego psa i kolce czasami są konieczne.
  2. Dexio też ostatnio zaliczył kąpanko. Ma teraz tak zajefajnie lśniącą sierść, że nie mogę przestać się zachwycać :P Jetsa nie zazdraszczam w kąpieli :D Z Ciornym mam kłopot bo nie cierpi a co dopiero z takim bydlęciem :D
  3. Kudłatka sunieczka super :D bardzo urocza, jak ją tylko troche zsocjalizujesz na pewno szybko znajdzie dom <3
  4. OOO Soniaczek kołderkowy :D Pewnie takie zadość uczynienie za te męki które jej zgotowałąś :P
  5. [quote name='zmierzchnica']Witamy się po długim czasie :cool3: Żeby psa uczyć spania w łóżku :mad: 99% właścicieli psów, których znam, próbuje zrobić na odwrót :diabloti: Kaszel niefajna sprawa, dobrze, że minął. W razie nawrotu podpytaj właścicieli psów, z którymi Dex miał kontakt, czy przypadkiem ich psy nie kaszlą. Ja rok temu miałam taką akcję, bo dokarmiałam psa z kojca od patologii (już w nowym domu :p), on kichał i kaszlał. Frotek to podłapał... Potem poszła lawina. Chibi, Luka, Hera po kolei się zarażały :shake: Wet stwierdził, że to parainfluenza, dostały coś na odporność i minęło. A byłam pewna, że to alergia, bo wtedy akurat było pełno tej takiej waty z topoli... Ale się co dwa dni kolejny pies zarażał i nie pasowało ;)[/QUOTE] Nie ma sie z czego śmiać. Dexa na prawdę trzeba było uczyć, żeby whodził na łóżko na zaproszenie. Bo on robił zawstydzone oczy i z niedowierzaniem zwiewał do siebie na legowisko. Czuł się skrajnie nie komfortowo a teraz to sam się ryje i nie trzeba go wołać :P [quote name='marta1624']Miało być trzymam kciuki :mdleje: Dobrze że mu przeszło ;) Aspanie w łóżku....moje też śpią ze mną, nawet to lubię :D[/QUOTE] A ja spać z nim bym nie chciała, ale czasem poleżakować i się pomiziać jak najbardziej :P [quote name='Panna Cotta']Rico nie mogł wchodzic na kanape nawet, potem mógł w połowie, a teraz leży na niej kiedy chce, wcina się mędzy gości a oni się cieszą :D Jak mieszkałam jeszcze u rodziców z nim- ok 2 tyg, to oczywiście spał ze mną, ale tylko dwie ostatnie noce tam :) Wiedziałam, że luby nie powzoli ( i ja tez nawet bym nie chciała :evil_lol:) a nigdy z psem nie spałam, bo nigdy go nie miałam i chciałam zobaczyc jak to jest sie przytulic do futra które oddycha :D Oczywiście się nie przytuliłam, bo wtedy nie był jeszcze taki przytulak- i w sumie nadal nie jest jak nie ma dobrego dnia na tulaski. We wtroek przywożoą nam nowy narożnik i już Rico ma zapowiedziane,, że ma zakaz wstepu na niego- AKURAT :evil_lol::loveu:[/QUOTE] A Dex jest mega przytulaśny ale woli to robić na podłodze niż w łóżku :) tzn PRZYTULAĆ SIĘ (świntuchy!) [quote name='marta.k9080']ja mówię,przytul mnie i Luna zawsze przychodzi się przytulic na podusię :loveu: a tak,to se śpi w nogach[/QUOTE] A Dex najchętniej się przytula na ziemi, ale łóżko też już jest fajne :P [quote name='Ty$ka']Mój ma kategoryczny zakaz na łóżko, ale to dlatego, że jestem alergiczką, a poza tym jak go wzięłam, posiadałam wtedy jeszcze 3koty, które spały na łóżku i na mnie... i ten, nie wyobrażałam sobie jeszcze do tego psa. Co prawda pierwszej nocy, mimo zakazu i tak wpakował się na wyro, ale potem zamieszkał w budzie (ale nie przez to, miał być psem podwórzowym :D) i tak jak przychodzi do domu na noc czasem (czasem jestem ta dobra :D) to nie może wejść i już. Ostatnio go zaprosiłam to taki zawstydzony wchodził, delikatnie się położył, ale widząc, że przymknęłam oczy delikatnie zszedł na "swoje" miejsce w domku. To było słodkie :loveu: I wiem, że za 2lata na łóżko wejść też nie będzie miał prawa, do spania będzie miał swoja klateczkę, o.[/QUOTE] Ja jestem na etapie odkupowania klatki od znajomej z agi i będę mu robiła trening klatkowy :) Mam nadzieje, że się przekona, a jeśli nie, to, że nauczy się zostawać spokojnie w klatce na treningach i wyjazdach :) Aaa dzisiaj z dziewczynami zrobiłyśmy sobie trening i teścik mały przed top speed dogiem i Dex spisał się rewelacyjnie! Ale nie nastawiam się na zawodach na jakieś mega osiągnięcie, bo wcale nie wykluczone, że będzie to wyjazd czysto socjalizacyjny. gwar, dużo ludzi psów adrenalinka, może na Dexa wpłynąć mocno stresująco i wtedy będziemy ćwiczyć ćwiczyć i ćwiczyć oswajać sytuacje. Wtedy o starcie raczej zapomnę... Trzymajcie kciuki! Aaaa w czwartek jadę po Kropulke i będzie u nas caaaałe dwa tygodnie! Już nie mogę się doczekać! Pojedzie ze mną na agi i na seminarium ze mną będzie i będzie super <3
  6. Jesoooo jakie zakupy :D wiedziałam, że trochę tego macie, ale że aż tyle?! :D Różowego psiego dildo zazdraszczam! Strsznie chcemy mieć!!! <3 A ja na DS do piątku muszę czekać :(
  7. [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/10513413_664775040279951_5071377208780272908_n.jpg?oh=1507223c52bda9155f99c3b70d3969cd&oe=543F7C5B[/IMG] W Krakowskim schronisku łyżewek węgierski!
  8. Jaka długaśna szyja :D :D :D :D :D https://lh3.googleusercontent.com/1SI2CY6jQ84R0yqlE_xMuAsKpvZ2_nh0nKQWgRDnJ3s=w1000-h666-no
  9. OO na dogo jest ktoś poza mną :D
  10. Nie narzekaj na Soniulke :mad:
  11. Baski_Kropka

    dubel

    Ja zawsze słyszę, co ten biedny pies pani zrobił, że taki kubeł mu Pani zakłada, albo coś w ten deseń :P
  12. [quote name='dOgLoV']hejka ;) A propos szczeniaków labka , moja kuzynka ma suczkę , z rodowodem , ale nie wystawia jej więc nawet nie zamierza jej dopuścić i ostatnio cała w strachu pytala sie nas co ma zrobić bo pierwszy raz ( a Abbe ma 3 lata ) jej sie przydarzyło że w czasie cieczki w nocy przylazł jakiś pies i przeskoczył przez płot , kuzynka usłyszała hałas wiec wybiegła na dwór patrzy a tam obcy pies na ich podwórku , wygoniła go ale nie wie czy czegoś nie nawywijał w tym czasie , teraz obserwuje Abbe ale mówi że ani je sutki nie puchna ani nic i ma wielką nadzieje ze nie okaze sie że będzie "babcią " .... więc jak widac mozna bardzo pilnować a i tak czasami moga wyjśc psy "pseudo" wcale nie ze swojej winy .... Ale Rico ma słodziaste oczka na tych fotkach :loveu:[/QUOTE] Nooo koleżance się tak papisie urodziły... Bardzo długo nic nei było widać... a jak poszła na USG to już było za późno na cokolwiek. Pies sołtysa przeskoczył WYSOKI płot i wlazł i zgwałcił suke :P Reszta stada stała i patrzyła co się dzieje :P
  13. Ijeee zwierzaki :) Dobry wieczór ;)
  14. A on ma jajka, że tak zapytam? Bo u nas tak zaczęły się problemy z prostatą u Baskiego. Potem to zapalenie się zaogniło i kropelkował z krwią. Nawet jak jajek nie ma, to prostata może być powiększona. Warto czasem zrobić USG. Dexowi się sierść pogorszyła jak musiał jeść BOSCHA jakiś czas. Fajnie nabrał masy na tj karmie ale stan i wygląd sierści fatalny. Nawet jak wyczesany włos to matowy był i taki pobrązowiały. Teraz wróciliśmy do starej karmy i ma boską sierść. Spróbuj go codziennie wyczesywać po trochu, żeby się szybciej pozbyć tego liniejącego czegoś i jak nic się nie poprawi to pomyśl o suplemencie na sierść i skórę. Ja polecam kerabol dobrze działa, ale olej z łososia też dobry acz drogi :)
  15. Tatuś "kocha" Warchlaczka? :D Ja też mam wyrzuty sumienia jak nie sprzątnę po psie. Serio, czuje się jak jakiś złoczyńca. Kiedyś tu u mnie nie sprzątałam bo nikt nie sprzątał, tylko na wypady w miasto brałam rowki, ALE od kilku miesięcy ostentacyjnie zbieram kupki z kolorowe psie woreczki :P Może ktoś weźmie przykład...
  16. Moja babcia była agentką :D Dlahaszczaka miałam kolczatkę (nie bijcie) ale tylko jak mama szła z nim na spacer. Bo wiadomo 150cm w kapeluszu mama ma drobne to takie... A babcia się uparła, że on w tym chodzić NIE BĘDZIE i pewnego dnia schowałą kolczatkę pod poduszkę :P Szukałyśmy jejnamarne, babcia ściemniała, że nie wie gdzie ona jest, dopiero przy przebieraniu pościeli się znalazła :D A moje zeszyty za czasów szkoły z biurka w moim pokoju potrafiła zanieść do siebie do szafki, żeby się nie zgubiły <3 Wtedy mnie to troche denerwowało ale teraz wspominam to z ogromnym sentymentem! I też czasem na babcie nakrzyczałam czy się z nią pokłóciłam, a kochałam ją nad życie... i rzec muszę, że teraz czasami tego załuje... Ale tak bywa.. to jest konflikt pokoleń...:)
  17. Przez chwile się zastanawiałam do czyjej galerii weszłam bo docelowo miała być u mędziar... ale tak czytam i sobie myśle.. chyba rozmowa tak szybko poszła do przodu i dalej jestem u doglov :P
  18. Ale akcja :D Moja mamulka to się stosuje do zaleceń żywieniowych. Fakt, że daje ponadprogramowe smaczki, ale Dexowi akurat nie zaszkodzi. Jednak jeśli chodzi o suplementacje to mam spokojną głowę :P
  19. Mnie się wydaje że nawet 3 małe tybki mogą siać zniszczenie :P
  20. Jeju jeju! Jaka świetna wycieczka!! Sama bym się tam pobawiła... a ta zjeżdżalnia czy tam roller caster czy cholera wie jak sie to pisze oOOOOO <3 :D
  21. [quote name='Ty$ka']Trzymamy kciuki za zdrówko.[/QUOTE] Dziekujemy! [quote name='marta1624']Oby Dexowi się poprawiło ;) Trzymaj kciuki ;)[/QUOTE] To chyba ty je trzymaj :P [quote name='dOgLoV']hejka ;) Jak przeczytałam o tym kaszlu to pierwsze co pomyślałam to właśnie o alergii , nasza Ibri miała niedawno wlaśnie taki kaszel i kichała , pojechalismy do weta , dostała zastrzyki przeciw alergiczne pare dni i jak ręką odjął ;)[/QUOTE] No jedną już alergie zaliczył w ostatnim czasie. Miał strupy i odbarwienia na faflach zamiast czarne były łaciato rożowe i pękały mu kąciki fafli. Ale dostał zastrzyki z przedłuśonym działaniem i przeszło mu. Coś musiało pylić. Na razie dużo nie kaszle więc mam nadzieje, że się poprawi. W schronisku w ogóle nie chorował, a teraz zmiany temperatur i pogody jednak trochę mu się dają we znaki. Delikatniutki się zrobił :P [quote name='magdabroy']Czeeeeeeeeeeeeeeść Dexowa :)[/QUOTE] Czeeeesć Magdaaa! :D A powiem Wam, że ta kąpiel dobrze wpłynęła na jego sierść. Odkurzył się trochę, bo on się lubi tarzać w trawie i różnych takich więc przykurzony chodził. Sierść ma miękką, i tak lśniącą, że aż mnie razi w oczy momentami :P Jeszcze jak go wyczesałam to ah i oh dzisiaj pełnia zachwytu :D A w ogóle to chciałam napisać, że Dex zaliczył pierwsze spanko w łóżku :P O dziwo nawet nie chciał sobie od nas pójść. o 19 się położyliśmy na drzemkę i przytulanko, Dex przyszedł poczaić co się dzieje i gdzie drapią, więc zaprosiłam go na łóżko. Przytulił się do nas i zasnął. Jak przestaliśmy drapać i wstał (stał jak czubek na łóżku patrząc się w zasłonięte okno) powiedziałam Leżeć! A pies padł jak by go toś odstrzelił i spał z nami aż do przed chwilą :P
  22. [quote name='dog193']Na sporty trzeba poświęcić dużo czasu. I to się nie ogranicza tylko do przyjścia na trening, to jest ciągła praca nad sobą i psem poza treningami. Nie wyobrażam sobie psa idealnego we flyballu, frisbee, agility, obi i jeszcze IPO. Pies może być dobry we wszystkim, ale nie wszystkim na raz :) Bo doskonalenie psa w jednym sporcie i wyciśnięciu z niego jak najwięcej naprawdę wymaga duża czasu, pracy i zaangażowania.[/QUOTE] Zdaje sobie z tego sprawę. Z poprzednim psem trenowałam z zaprzęgiem, teraz z Dexem trenuje agi, chociaż może z nim bardziej dla fanu psa i dla utwierdzenia go, że praca z Pańcią jest super hiper. Ale chodziło mi bardziej o to, czy te sporty jakoś się wykluczają, sposób pracy, bo o tym, że nie można być dobrym we wszystkim na raz to ja doskonale wiem :P
  23. A z wetem dzisiaj zamieszanie jak nigdy. Dzwoniłam, nie mogły mnie przyjać bo pacjenci, potem oddzwoniła Asia, że mam przyjść bo przyjmie nas miedzy pacjentami, a teraz się okazało, że mają zabieg nagły przypadek... :P Ale mam mu dać syrop prawoślazowy na złagodzenie objawów i w pn przyjść, jeśli nic się nie poprawi.
  24. aaa to Pasialąg robi postępy! :D Supeeeeeeeer! Ja jak zostawiam Dexa u mamy też się zawsze stresuje, że przeora moją drobną maminkę po asfalcie i pozjada groźnych mężczyzn. Oczywiście nikogo nie chciał użreć nigdy, ale zdarza mu się naburczeć na groźnie wyglądającego typa i mama wtedy nie zrobi tego co powinna, wiem to... A powinna mu zrobić musztrę kilka szybkich prostych komend i smaczki... To takie przekuwanie lęków na coś pozytywnego. U nas świetnie się sprawdza... A do tego nie stosuje się mama do nakazu nakładania psu kagańca... Ja mogę chodzić bez bo go znam i nadnim panuje... ale moja mama jest jak dziecko nieświadoma pewnych kwestii i o dziwo to dobrze na psa działa :P
×
×
  • Create New...