Jump to content
Dogomania

Baski_Kropka

Members
  • Posts

    2593
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Baski_Kropka

  1. [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/4921/laciaty.jpg[/IMG] Może trafić do mnie piękny? Lub jeśli pilniejsze jest to sunia karmiąca ruda. Czy ona ma szczenięta? Czy po prostu mleko zostało jak z nią sprawa wygląda? Zastanawiam się co pilniejsze, chociaż tu wszystko pilne bardzo...
  2. No to znaczy że jakąś inną bidę przygarnę...tylko te co na zdjęciach czy jeszcze ich więcej? mogę wziać psa trudnego, ale nie wielkiego i zdrowego ze względu na moje pozostałe 3 futra...?? zaraz przejże...gdzie można się umówić po odbiór?? bo ja jestem nie zmotoryzowana...:/
  3. [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/5263/img0432s.jpg[/IMG] Trafił/a do kogoś ta psina? Jeśli nie to czekam na nią :D Jeśli tak to inna niewielka bida zagrzeje u mnie dupcie dopóki domu się nie znajdzie :)
  4. [quote name='Glutofia']Częśc szczeniąt pojechała już do domów tymczasowych, suczki na sterylkę do kliniki, pozostałe psy na maciejkowice (naszpowstający hocz lekotelik dla psów) gdzie będą czekac na domy tymczasowe i stałe. Wszystkie wczesniej zaliczyły wizytę u weterynarza dostały tabletki na odrobaczenie i preparaty na pchły. ta duża suka z klatki bedzie musiała miec operowany guż, jest też pies z przetrąconą łapą i jeszcze coś tam do zabiegu kwalifikujące sie ale zabijcie mnie już nie pamiętam co...[/QUOTE] dobrze ze juz bezpieczne sa te bidy, a jak ich zdrowie wyglada? sieja zarazkami czy raczej są zdrowe? :) jesli trzeba by bylo zamowic jakies preparaty (oprocz lekow) moznę zamowić po hurtowej cenei bez kosztow przesylki. niech ktos mi wysle numer na jaki dzwonic jutro o psiaka na tymczas ;)
  5. Wielkie nieba...ale to i tak chyba nie pokazali najgorszego... Mnie krew w żyłach ta piwnica mrozi...dla mnie na pewno jeden psiur, w sumie chyba nie ważne który chociaż ukochałam sobie rudziaszka z białą krawatką z pierwszej strony...taki portret ma ladny :)
  6. No to czekam na info o 17.45 z niecierpliwością. Gratulacje za wielką odwagę i sprawnie przeprowadzoną akcje coś wspaniałego!!
  7. Ja mogę załatwić w cenie hurtowej bez kosztów przesyłki jakieś preparaty witaminowe, niestety nie mamy jeszcze możliwości zamawiania tabletek na robaki itp jednak tak jak pisze jeśli była by potrzeba mam dostęp do hurtowni weterynaryjnej :)
  8. Ja też mogę przekazać.. moze w końcu sie pozbędę bo marnuje się u mnie piękna smycz i obroża...mogę od zaraz podesłać zdjęcia i przekazać przy odbiorze psiaka...no i mogę jeśli ktoś by hciał to kupić przekazać starego zenita aparacik w pokrowcu skórzanym z obiektywem i filtrem ale spust migawki tam nie działa...w każdym razie na kolekcjonersko...ja go bardzo lubię wiele zdjęć nim robiłam no ale co... jeszcze czegoś poszukam...
  9. Kozy z tego co słyszałam od evelynki o 14 miały wyruszać do evelynkowej mamy :)
  10. Jak nie zabrana/zabrany to możne trafić do mnie. Albo jak nie ma jeszcze kogoś kto ją chce. Będzie problem jak jutro wezmę psinę? Dzisiaj niestety po prostu fizycznie nie dam rady. Może psiak być z trudnym charakterem... Czy ktoś wie czy psiaki są zalęknione bojaźliwe czy z jakimiś problemami w stosunku do ludzi. Wyglądało na to że cieszy się z przybycia człowieka na miejsce?
  11. [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/5263/img0432s.jpg[/IMG] A ta niunia zabrana stamtąd?? [B]Mada:)[/B] mi opowiadała że w Tychach jest lecznica z hotelikiem 20 zł za dobę. No i podobno pomagają chętnie tylko trzeba by było Made dorwać i się dowiedzieć...może tam by chociaż jednego dwa można ulkować i jakoś się z nimi dogadać. U mnie w lecznicy tez jest szpitalik więc też się zorientuje może pomogą... :( Ja na pewno psiaka zabiorę, tylko nie mogę rodziców przed faktem dokonanym postawić więc niech ta "moja" psinka będzie cierpliwa ten dzień...
  12. Oh jesteście niesamowici po prostu! Dobrze, że są tacy ludzie wrażliwi na krzywdę... Bardzo żałuję że nie mogłam pomóc osobiście wam tam na miejscu. Ale dam domek tymczasowy choćby jakiemuś bidakowi... Obiecuję że do jutra się zadeklaruje co jak i czy na pewno. Wrzuciłam info na forum klubowym może od nas też ktoś pomoże.. :(
  13. Okropieństwo... :( Jak sobie wyobraziłam jak biorą takiego rudaska i podrzynają mu gardło albo coś innego robią obierają ze skóry i jedzą.. jestem pewna ze będę miała koszmary ;(
  14. Dogadać...ja i jemu skopała bym dupsko bez mrugnięcia okiem, za to że pozwoli na to co się tam dzieje :/ Ale dobrze, że chociaż on się jakoś opamiętał i rozmawia...
  15. Do gara zawsze się znajdzie jakiś pies biedny albo kot którego można wsadzić :/ Kara sądowa owszem komornik grzywna proszę bardzo. Ale jeszcze jakiś kurator stały nadzór.
  16. Na pewno parę chociaż kostek na początku, evelynka chyba ciut zaskoczona ze to już i tak szybko i sprawnie.... Dokładnie tak pisałam, że problem będzie się powtarzał...jak mówicie że kobieta tak się odgraża, to juz nie jest mi żal starej wróżki ani nie mam ochoty o niej słuchać... Czekam z niecierpliwością na dalsze relacje... INFORMACJE Z FRONTU... Jak się okazało i doszły mnie wieści w piwnicy mają ubojnię, koza która padła została zjedzona!! :O W piwnicy są szczątki i kości :( :( :( 20 szczyli zawieziono do lecznicy.
  17. Wiecie co jest najbardziej przykre i trudne?? Że dziewczyny muszą zadecydować jakiego psiaka zabrać jakiego tam zostawić :( a one wszystkie biedne nie wiedzą co się dzieje i że ludzie z dobrym serduszkiem pomogą...
  18. Jeśli macie jakieś zdjęcia to podrzućcie....ja muszę mojej mamie zrelacjonować sprawę bo trochę się obawia. Czy będzie wiadomo w jakich dniach wyemitują materiał o tym okropnym miejscu?? Ja jutro zdeklaruję się w jakim dokładnie terminie i ile futer mogę przygarnąć. Będą miały dobrze...ale muszę to ustalić z rodzicami bo bądź co bądź pomagają mi przy psach. Mogę do kogoś wysłąć mój numer na PW gdyby była potrzebana jakaś pomoc jeśli będziecie tam jechać to mogę się zjawić ;)
  19. No ja teraz mam 2 tyg ferii więc będę miała dla nich dużo czasu tylko na weekend wyjeżdżam ale myślę ze mama sobie jakoś poradzi bo hasiora zabieram ze sobą. Jest tylko taka sprawa, mam te moje 3 zwierzaki i mam nadzieje że tamte jakieś rozchorowane nie będą... Po prostu nie chciała bym aby się pozarażały pozostałe....:(
  20. No i tak trzymać! Niech sie suczydło cieszy życiem bo ma z kim :D
  21. [quote name='piechcia15']ich zycie tam to droga przez mordęgę:( czy media są powiadomione, czy ktokolwiek wie co tam się dzieje, prócz was?? przecież ta kobieta powinna trafić do pierdla normalnie!! ehhh[/QUOTE] Mogła byś się skusić na poczytanie paru tych stron...to odpowiedziała byś sobie sama na zadane pytania. Czekam niecierpliwie na jutrzejsze relacje.
  22. Więcej zdjęć więcej zdjęć proszę ślicznie ;)
  23. Ogólna znieczulica, pełno takich miejsc jest :(
  24. Ja podkreśliłam że nie jestem obeznana z sytuacją. O Pani Stasi wiem czytałam i uważam, że pomoc dla niej jest czymś naprawdę wyjątkowym. Mnie w tym wszystkim oczywiście najbardziej interesują zwierzaki, bo one same tego losu sobie nie zgotowały, bo to człowiek jest za to odpowiedzialny. Jednak w dalszym ciągu uważam, że jeśli nic nie jest sprawdzone i nikt z tą kobiet nie rozmawiał należało by to zrobić. Nie po to żeby ją wykarmić opłacić i bóg wie co jeszcze itp a po prostu z ludzkiej empatii przecież tu chodzi nie tylko o to żeby odebrać te psy i koniec, ale o to aby jakoś ją uświadomić, albo chociaż zorientować się jak wygląda jej stanowisko bo być może sytuacja za rok się powtórzy. A jeśli okaże się że jest świadoma obecnej sytuacji ale wcale specjalnie ją to nie interesuje, trzeba było by mieć wgląd w tamto miejsce jakiś nadzór aby to się nie powtórzyło. I podkreślam nie chodzi mi w tym wszystkim o to, żeby całą energię skupić na tej kobiecie, ale żeby być dobrze zorientowanym w sytuacji. A czy wiadomo w jakim stanie zdrowia są zwierzaki? Brak odrobaczenia i szczepień no to raczej oczywiste...ale choroby skórne i inne?? Osoby zainteresowane przygarnięciem zwierzów na DT pewnie były by tym zainteresowane :)
  25. Noo to ja jeszcze podrąże troszkę temat owej Pani. Bo przyznam że cala ta sytuacja bardzo mnie poruszyła...ze względów zwierzęcych, ale jak sobie pomyśle to kobieciny też mi szokda... Czy Pani Wróżka ma środki do życia jedzenie ubrania? Może dla niej też przydała by się jakaś dobra dusza która czasami by do niej zajrzała. Jak widać zwierzyniec będzie miał świetną opiekę i mam nadzieje że szybko stamtąd zniknie do nowych domków lub chociaż DT. Przykra ta cała sytuacja jest bardzo....generalnie bardzo ściskają meni za serce sytuacje w których zwierzaki zostawiają same sobie...no i owa Pani...pamięta o niej chociaż rodzina czy nie bardzo się interesuje?? Pytam tak jak powiedziałam z tego względu że na około zwierzaków już jest głośno i na pewno pomoc przychodzi...ale przy okazji takich akcji może poratować by tez ludzką duszę. ;)
×
×
  • Create New...