Jump to content
Dogomania

monana

Members
  • Posts

    33
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by monana

  1. Jaka ona śliczna !! Ma tam u Was jak w raju.. miejsca do biegania ogrom !! ;-)
  2. Matko jedyna aż 9 ? Skąd ich aż tyle ? Kurcze, wzięłabym jednego na tymczas, ale przez miesiąc co czwartek muszę wyjeżdżać do domu na 3 dni i tak aż do świąt. I dup* zbita :/
  3. Jeden domek chyba mi się udało znaleźć.. ale to tylko jeden, albo aż... dobre i to :)
  4. W tym momencie niestety nie ma mnie na miejscu, będę tam dopiero za 9 dni.. mam nadzieję, że do tego czasu młode przeżyją. Ale porozmawiam z mamą, może coś się uda z tym zrobić. Dziewczyny ale jakby tego było mało.. wczoraj koleżanka się mnie zapytała czy nie chciałabym pieska- beagel z mieszańcem.. no po prostu ręce mi opadły. Koleżanka nie wysterylizowała suki- bo wyszła z zalożenia że suka raz młode mieć musi i koniec !! PARANOJA! Obiecałam, że pomogę znaleźć im domy, bo do schroniska im iść nie pozwolę, a koleżanka 5 psów raczej mieć nie może. Póki co są maleńkie, tak jak "moje" szczeniaki.. około 10 dni teraz mają. Więc jak tylko będę mieć zdjęcia.. będę ogłaszać na dogo.. mam nadzieję, że z nimi nie będzie problemu.
  5. Tak, jednego na pewno przygarniam na stałe. A co z drugim dowiem się dopiero po 15 marca, bo wtedy wrócę z wyjazdu i będę wiedzieć co i jak. O termoforze nie pomyślałam w ogóle.. echh, ale to raczej trudne do zorganizowania.
  6. Oj trzymajcie i pomagajcie w razie mojej niewiedzy. Niestety nie mam takiego doświadczenia jak Wy, dziewczyny, dlatego Wasza pomoc jest nieoceniona :)
  7. Brać na noc i później je oddawać ? Nie, nie, to nie wchodzi w grę. Takim psem mógłby być mój własny, ale jeszcze nie wiem jak zareaguje na nowych domowników, mimo iż jest baaardzo spokojnym i dobrze ułożonym psem. Wyjścia nie będzie miał.. przyzwyczai się ;-) Szczeniaki będę chciała zabrać do siebie na przełomie marca/kwietnia. Niestety nie mam pewności, że uda mi się zabrać dwa, mam taką nadzieję.
  8. Dziewczynki jak Jeżynka i rude piękności ? Jest jakiś odzew ? :) :)
  9. [quote name='Delph']Kwarantanna, czyli nie dopuszczanie do kontaktu szczeniąt z obcymi psami dotyczy głównie chorób wirusowych, na które maluchy bez szczepień nie mają odporności. Robaki to pryszcz w porównaniu z nosówką czy parwowirozą. Tak jak napisała ulvhedinn odrobaczenie bardzo zarobaczonych i osłabionych szczeniąt może doprowadzić do tragedii, ja na Twoim miejscu odrobaczyłabym dopiero gdy będą pod czujną opieką. Odrobaczysz przed zabraniem, maluchy zostaną zatrute martwymi robakami, dostaną biegunki, wymiotów, powikłań, a nikt nie zareaguje, skoro mają tam taką marną opiekę. No i tak jak piszesz, za chwilę powtórnie się zarażą. Do odrobaczania szczeniąt są specjalne pasty dla szczeniąt. Otóż to. I tego się właśnie boję. Z jednej strony odrobaczę a z drugiej.... Zadzwonię do weterynarza, powiem jak wygląda sprawa i wtedy podejmiemy decyzję co robić. Nie chciałabym aby po pierwszym odrobaczaniu z braku opieki szczeniaczki odeszły, a taką wizję niestety również mam przed oczami.
  10. poczytałam trochę, a porównanie preparatów w necie bardzo mi pomogło. Zaproponuję wetowi : drontal junior
  11. Ok, w takim razie pod koniec 3 tygodnia zajmę się odrobaczaniem. Póki co zobaczymy co czas przyniesie..
  12. Ok, w takim razie odrobaczę psy po 3 tygodniu. Co do zabrania szczeniaków... ja swojego psa zabrałam w 8 tygodniu i jakoś nie widzę aby był psem z problemami. Owszem może i powinnam zabrać je po 10-12 tyg. ale do tego czasu one nie będą miały żadnych szczepień, zostaną nauczone jadać nie wiadomo co, a już na pewno nie wartościową karmę... przykładowo właśnie ten chleb czy jakieś inne niedozwolone rzeczy. Chcę tego uniknąć, tym bardziej, że z matką to one wiele czasu nie spędzają.
  13. Mam do Was jeszcze pytanie. Czy w sytuacji gdy matka nie była nigdy odrobaczana i zwierzęta wolnobiegające w okolicy również... to czy mogę odrobaczanie odłożyć w czasie ( na okres około 5-6 tygodnia, kiedy będę mogła zabrać młode do siebie ), aby miało ono jakiś sens ? Odrobaczając je (sukę + 2 szczeniaki i swojego psa profilaktycznie) pod koniec przyszłego tygodnia, matka nadal ma kontakt z innymi nieodrobaczonymi psami kontakt.. później idzie do szczeniąt i młode znowu zarażone.. No chyba, że ten mechanizm wygląda inaczej ?
  14. Dzięki raz jeszcze za zainteresowanie. Tak jak mówiłam, ciężko będzie odrobaczyć wszystkie okoliczne psy, z którymi suka ma kontakt- mimo iż sukę odrobaczę wraz ze szczeniętami.. ona znowu pozaraża się od innych psów i przez to znowu młode będą zarobaczone.. stąd też moje pytanie czy w wypadku gdy ta suka nie była nigdy odrobaczana i póki co " jakoś " sobie z tym radzi... mogę odrobaczanie szczeniaków i suki odłożyć w czasie, czyli do jakiegoś 5-6 tygodnia ich życia, kiedy to zabiorę młode do siebie ? W przeciwnym wypadku odrobaczanie nie będzie miało sensu, bo to prawie syzyfowa praca.. No chyba iż uważacie, że w takiej sytuacji odrobaczanie w 3-4 tygodniu jest niezbędne ? Aaaa dodam jeszcze, że psy ( przypuszczam, że szczeniaki również ) mają kontakt z kotami (chyba2 lub 3 ) które biegają po podwórku i zapewne też z wetem nie miały nic wspólnego. Kwestię szczepień skonsultuję z weterynarzem, z tym, że nasz wiejski weterynarz chyba pominął się z powołaniem... dlatego będę chciała zabrać młode na szczepienia do innego miasta, bo mam wrażenie, że on to stał się weterynarzem wyjątkowo z przypadku. Jego specjalizacja to jednak krowy i inne większe zwierzęta. Pamiętam jak swego czasu wezwałam go do swojego psa, bo złapał kleszcza. Był tak sparaliżowany strachem, że instruował mnie jak mam zrobić psu zastrzyk.. Ja robiłam, a weterynarz stał obok i mówił co i jak.. śmiechu warte!! Suki na pewno nie zabiorę gdyż to jest ich psina i na to się nie zgodzą. Jej krzywda się tam nie dzieje, tzn. oczywiście pomijając brak opieki weterynaryjnej. Dzieci ją kochają, bawią się z nią itd.
  15. Łudzę się, że są elastyczni... suka pierwszy raz się oszczeniła. Tabletki na odrobaczanie weterynarz poda wszystkim pieskom, przy okazji i mojego odrobaczę, a do tego zaszczepię na wściekliznę, bo termin już się skończył. Rozumiem, że nie ma przeciwwskazań jeśli chodzi o sukę: okres karmienia i odrobaczanie? Aa właśnie.. jak wygląda sprawa kontaktu nieszczepionych jak i już szczeniąt po szczepieniu z nieszczepionymi dorosłymi psami ? Ewentualnie okres "kwarantanny" ? Może być to niebezpieczne ? Pytam, bo niestety nie stać mnie na szczepienia podstawowe dla wszystkich okolicznych psów, które z pewnością nie wiedzą jak wygląda weterynarz, a przypuszczalnie mogą mieć kontakt ze szczeniakami ? Może przesadzam, ale wolę się upewnić co i jak.
  16. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Co najwyżej w okolicach 4-5-6 tygodnia... Ale może i tego uda się uniknąć.
  17. Czuwam czuwam.. i mam nadzieję, że się uda :)
  18. Zobaczę co da się zrobić i na dniach dam znać co i jak. Mimo wszystko mam obawy, że nie poradzę sobie z takimi maluchami. Chodzi o dokarmianie, masowanie itd..
  19. Dziękuję Wam bardzo za pomoc. Pod koniec przyszłego tygodnia poproszę weterynarza o wizytę domową i wtedy zajmie się maleństwami. Myślę, że z odrobaczaniem nie będzie problemu. Bardziej martwię się o stan ogólny maluchów. Jutro podejdę do sąsiadki i wytłumaczę, że suka musi być przy młodych i to całą dobę, może coś wskóram. O szczepienia będę się martwić później, póki co poczytam to i owo na temat dokarmiania szczeniaczków.
  20. Myślałam o zabraniu dwóch maluszków, ale nie wiem czy właściciele na to przystaną.. będę musiała użyć mocnych argumentów i postawić sprawę jasno. Zaproponuję wizytę weterynarza na swój koszt. I wtedy może dojdziemy do jakiegoś porozumienia. Jeśli nie uda mi się zmienić warunków tam panujących to czeka mnie niańczenie maluszków. Bardzo dziękuję za pomoc.
  21. Witajcie, u sąsiadki kilka dni temu młoda suczka oszczeniła się- 2 pieski. W skrócie: Matka nigdy nie była szczepiona na nic, nawet na wściekliznę.. jedyne co to kropelki na grzbiet na pchły.. (paranoja). Szczeniaki trzymane w nocy są w garażu a suka w domu. Dzisiaj podeszłam tam porozmawiać i na widok tego wszystkiego zdeklarowałam się zabrać do siebie jednego szczeniaka (na drugiego nie mam warunków). Na forum ktoś poradził mi aby w takiej sytuacji zabrać szczeniaka jak najszybciej (4tyg).. o ile do tego czasu przeżyje. Mam mnóstwo obaw czy z takim maleństwem sobie poradzę, ale do rzeczy.. [B]Jakie szczepienia itd powinien taki szczeniak przejść ( i w jakim terminie ) wiedząc, że matka nie była szczepiona ?[/B] Bo już na starcie ma mniejsze szanse. Z góry dziękuję za pomoc.
  22. Co w takiej sytuacji ? Czy zabierając szczeniaka w wieku 4 tygodni poradzę sobie z opieką nad nim ? Muszę zaraz poczytać w internecie co i jak z takimi maleństwami. Jak wygląda karmienie takiego maluszka ? Nie wiem czemu właściciele mają takie a nie inne podejście do szczeniaków.. swoją sunię traktują całkiem całkiem..... Na moje pytanie odpowiedzieli: nie będziemy przecież trzymać tyle psów w domu.
  23. Witajcie drodzy Dogomaniacy ! ;) Mam problem : W sobotę u sąsiadki oszczeniła się mała kundelkowa suczka.. na świat przyszły dwa pieski. Wszystko pięknie, ale sunia trzymana jest ogólnie w domu, a młode gdzieś w pudełku w piwnicy. Matka w ciągu dnia z nimi jest, ale w nocy ... w nocy zostają same. Dzisiaj rozmawiałam z właścicielką: Matka nigdy nie była na nic szczepiona, ani odrobaczana, jedynie co to jakieś kropelki na pchły na grzbiet. Jest to młoda suka. O sterylizacji nie chcą nawet słyszeć. Właścicielka szczeniaków też nie zamierza ani szczepić, ani odrobaczać. W takiej sytuacji.. od razu zdeklarowałam się wziąć jednego pieska. Na dwa młode niestety nie mam warunków. I stąd moje pytanie: gdy wiem jak sytuacja wygląda i gdzie pieski są trzymane, czy mogę odebrać szczeniaka wcześniej niż po 8 tygodniach ? Boję się, że będąc gdzieś w ciemnościach, gdzie psina zobaczy człowieka może raz dziennie, bez kontaktu ze światem .. nabierze ona jakiegoś lęku, strachu itd i że nic z dobrego z tego nie wyniknie. Do tego gdy usłyszałam, że Matka wdzięczna jest gdy w nagrodę jako smakołyk dostaje chleb to... oj nieciekawie się tam dzieje. Nie mam pojęcia jak i kiedy przeprowadzić odpowiednie szczepienia i wszystkie inne zabiegi. Na samą myśl o tym, że matka nigdy nie miała kontaktu z weterynarzem obawiam się, że szczeniaki mają wiele obcych stworzonek w sobie. Ile wynosi ten minimalny niezbędny okres kiedy szczenię musi być z matką, mimo iż w nocy nie ma z nią kontaktu? Pomóżcie proszę, bo chcę pomóc chociaż temu jednemu póki jeszcze nie będzie za późno. :placz:
  24. a powiedzcie mi prosze... psy mogą jeść grzyby i smietane? nie mam pojecia na ten temat, dlatego pytam...:cool3:
  25. [quote name='jolawigor']Cztery posiłki dziennie podajemy szczeniakom do 4 mc życia,następnie przechodzimy na trzy posiłki i tak podajemy do roku, a pózniej piesio przechodzi na dwa posiłki. Wazne jest też to, aby pies jadał regularnie o stałych porach wtedy będzie zdrowszy a my nie będziemy biegać do weta. Pozdrawiam Jola i Wigor.[/quote] Dziękuję serdecznie za pomoc. Z tą stałą porą u mnie bywa różnie...pierwszy posiłek czasami jest o 6:30 a czasami nawet o 8:30....każdy posiłek podaję co 4 godziny...
×
×
  • Create New...